Dziś w ofercie 133 639 pozycji
Granice na pograniczu?
Granice na pograniczu?
Wydawca: Scholar
wysyłka: 48h
Justyna Pokojska w pełni przekonuje do podstawowego dla pracy założenia, że to charakter granicy decyduje o ładzie społecznym wśród mieszkańców pogranicza. W rozważaniach konsekwentnie sięga do wielu aspektów życia codziennego, poddając analizie cztery rodzaje relacji – rodzinne, religijne, sąsiedzkie i gospodarcze. Należy przy tym podkreślić, że każda z nich została potraktowana z uwzględnieniem wewnętrznego zróżnicowania. z recenzji prof. dr. hab. Zbigniewa Kurcza Prezentowana książka jest bogatym w warstwie empirycznej i oryginalnym studium funkcjonowania społeczności transgranicznych i pogranicznych, opartym na dobrej znajomości historii regionu, sprawnym wykorzystaniu teorii społecznej oraz gruntownych badaniach własnych (…). Mimo zachowania w pracy godnej pochwały rzeczowości i powściągliwości, Autorka zdradza w niej również fascynację regionem, będącym przedmiotem jej badań. Nie dostrzegam w tym bynajmniej uchybienia, uważam wręcz, że dzięki temu otrzymaliśmy pracę rzetelną, napisaną dodatkowo w sposób niebywale przystępny i zachęcający do lektury. z recenzji dr. hab. Marcina Lubasia Justyna Pokojska – socjolog, doktor nauk społecznych, adiunkt w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego i koordynator programu Jobs & Skills for the Future w DELab UW. Dwukrotna stypendystka Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Pasjonatka badań terenowych. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół kwestii budowania i podtrzymywania tożsamości kulturowych i etnicznych, szczególnie w kontekście postępujących zmian cywilizacyjnych i technologicznych.
22% rabatu
31,12
39,90 zł
Dodaj
do koszyka
Armie Bułgarów Wołżańskich i Chanatu Kazańskiego..
Bułgarzy byli ludem pochodzenia tureckiego, który założył organizm państwowy na północ od Morza Kaspijskiego. Pod koniec VI i na początku VII wieku ich państwo uległo podziałowi pod naporem Kaganatu Chazarskiego, przy czym jedna grupa powędrowała na południe osiedlając się na terenach dzisiejszej Bułgarii, podczas gdy reszta w ruszyła w kierunku północnym, docierając w VII i VIII wieku w dorzecze Wołgi. W tym miejscu pozostawali pod zwierzchnictwem Chazarów do czasu ich podboju przez Ruś Kijowską w 965 roku. W latach 20. XIII wieku udało im się odeprzeć atak mongolskich tumenów Dżyngis-chana, którzy w odwecie zniszczyli ich miasta. Do połowy XIV wieku udało im się odbudować część swojej gospodarki, lecz znaleźli się w ogniu walk między Złotą Ordą a księstwami ruskimi. Między 1360 a 1431 rokiem tereny bułgarskie były kilkukrotnie obiektem najazdów ruskich. Z popiołów wyrosło wówczas nowe miasto, Kazań – pierwotnie zwane Nowym Bułgarem – a mający w nim swoją siedzibę muzułmańscy chanowie kazańscy opierali się Rusinom i Rosjanom do czasu ostatecznego zdobycia miasta przez Iwana IV Groźnego w 1552 roku. W tym ilustrowanym opracowaniu ukazano ubiór, uzbrojenie zaczepne i ochronne, jak również taktykę Bułgarów Wołżańskich.
27% rabatu
25,55
35,00 zł
Dodaj
do koszyka
Pamiętniki o czasach moich
Najważniejszym dziełem Ludwika de Crieva, które uwieczniło jego imię, były obszerne Pamiętniki o czasach moich (Commentaria de temporibus suis). Jest to rodzaj pamiętnika politycznego, w którym autor opisał wydarzenia sobie współczesne rozgrywające się w ciągu ponad trzydziestu lat (między 1490 a 1522 rokiem). Tuberon przypuszczalnie wzorował się na dziele słynnego papieża-humanisty Piusa II (Eneasza Sylwiusza Piccolominiego), a być może nawet chciał je w jakimś stopniu kontynuować. Koncentrował się na terenach sobie bliższych: Dalmacji, Węgrzech i Italii. Wiele uwagi poświęcił też wydarzeniom rozgrywającym się w Stambule i na rozległych obszarach Turcji. W narracji Tuberona znajdujemy jednak spore fragmenty dotyczące odległej Rzeczpospolitej, Mołdawii i Wołoszczyzny, Hiszpanii, Francji a nawet Moskwy.
15% rabatu
51,00
60,00 zł
Dodaj
do koszyka
A co ja mam z tym wspólnego?
Pod koniec marca 1945 roku hrabina Margit Thyssen-Batthyany urządza w pałacu w Rechnitz w Austrii przyjęcie pożegnalne dla miejscowego kierownictwa NSDAP, SS i Gestapo. W jego trakcie niektórzy goście wychodzą z pałacu, by rozstrzelać żydowskich robotników, przetrzymywanych w pobliżu. Ponad 60 lat później informacja o tamtej zbrodni dociera do kuzyna hrabiny, młodego dziennikarza z Zurychu, Sachy Batthyany’ego. – A co ty masz z tym wspólnego? – pyta go pisarz Maxim Biller. Batthyany, szukając odpowiedzi, zagłębia się w historię swego rodu: udaje się na dawne Węgry, przemierza syberyjskie gułagi, w Buenos Aires spotyka ocalałą więźniarkę Auschwitz. Odkrywa tajemnicę, która odmieni jego poglądy. Czy minione pokolenia mają wpływ na nasze życie? Czy wszyscy jesteśmy wojennymi wnukami? A przecież uważaliśmy się za ludzi nowoczesnych i niezależnych. Książka Sachy Batthyany’ego to niezwykła historia rodziny, panorama Europy Środkowej, a zarazem psychogram pewnego pokolenia. Sacha Batthyany (ur. 1973) – potomek starego węgierskiego rodu; socjolog i dziennikarz, redaktor m.in. „Neue Zürcher Zeitung”, wykładowca w Szwajcarskiej Szkole Dziennikarstwa, autor reportaży dla „Tages-Anzeiger” i „Süddeutsche Zeitung”.
29% rabatu
29,60
41,69 zł
Dodaj
do koszyka
Koliste jeziora Białorusi
W XII wieku kapłani Światowida uciekli przed chrześcijańskimi krzyżami na wschód. Schronili się nad Świtezią i tak pogańskie pomieszało się z chrześcijańskim – i miesza się do dziś. Miesza się też to, co było, z tym, co jest. Świętą wodę dowożą w cysternach, szeptuchy, chociaż używają telefonów komórkowych, od setek lat leczą tymi samymi metodami i nawet ludzie z miasta darzą je szacunkiem, a prosty człowiek na równi z mińskim intelektualistą zdają się żyć na pograniczu świata baśni, niewidocznych sił i namacalnej rzeczywistości. Woda i ziemia przykryły wprawdzie przeszłość, ale wciąż pamięta się i mówi o zalanych miastach, wioskach i podziemnych korytarzach. Obok tego, gdzieś po drodze działa się historia. Mongołowie, Rosjanie, bieżeńcy, Sowieci. Wszystko przeszło, ale i ciągle jakoś jest. Mateusz Marczewski wędruje po kraju żyjącym na granicy jawy i snu i niczym kronikarz zapisuje świat, który znika. „Pochylmy się nad wodą tych kolistych jezior. Zobaczymy w niej dziwną, umykającą twarz Białorusi. A obok swoje własne odbicie. Patrzą na siebie czy są odwrócone? Intrygująca książka.” Małgorzata Szejnert
31% rabatu
23,94
34,90 zł
Dodaj
do koszyka
Saloniki. Miasto duchów. Chrześcijanie, muzułmanie
W Salonikach przez wiele stuleci – i najczęściej pokojowo – obok siebie żyli przedstawiciele różnych narodów, religii, języków i kultur: egipscy kupcy, hiszpańscy Żydzi, prawosławni Grecy, suficcy derwisze, Albańczycy… Jak to się stało, że dziś ślady wieloetnicznej przeszłości tej niegdyś tętniącej życiem metropolii łatwiej znaleźć w lokalnych archiwach i bibliotekach niż na ulicach miasta? Co sprawiło, że Saloniki zostały pozbawione (a może wyrzekły się) swojego wielokulturowego dziedzictwa? Mark Mazower, znakomity brytyjski historyk, opisuje ponad pięćset lat burzliwej historii tego portowego miasta. Imponuje dbałością o szczegóły i empatią, która pozwala mu zrozumieć punkt widzenia mieszkańców Salonik i po raz kolejny udowodnić, że nie ma lepszego klucza do zrozumienia współczesności od poznania przeszłości. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. „Uważna lektura książki Mazowera pozwala zrozumieć, dlaczego Saloniki przegrywają symboliczną walkę z Atenami – dlaczego uchodzą dziś za miasto brzydsze, mniej ważne, bardziej peryferyjne, choć do niedawna były sercem regionu. Co się stało z salonickim „multi”, które przez ostatnie pięć wieków napędzało rozwój portowego miasta? Gdzie się podziały dawne tureckie łaźnie, pomniki, domy, meczety? Gdzie ślady po pięćdziesięciu tysiącach salonickich Żydów – mówiących w ladino Sefardyjczykach i Romaniotach, z ich wymarłym już dziś językiem jewanik? Mazower, historyk z uchem reportera, wspaniale pisze o dotkliwym „braku”, ale i „bogactwie”, które wynikało z centralnego położenia miasta na szlaku starożytnej drogi Via Egnatia łączącej Konstantynopol z Rzymem, Wschód z Zachodem. Autor porównuje Saloniki do Wrocławia, Wilna, Lwowa, czy Jerozolimy – do miast, których tożsamość jest „wielopiętrowa”, które wyrastają na gruzach i które czasami chętnie mierzą się z własną historią, a czasami decydują się ją odrzucić. „Saloniki” to książka wybitna. To klucz do poznania dawnej i współczesnej Grecji.” Dionisios Sturis „Mazower doskonale pokazuje, jak cechy wielkomiejskiej kultury popularnej – taniec, muzyka, sztuka, literatura, a przede wszystkim seks – wpłynęły na przemianę metropolii banitów i uchodźców w przytulną przystań, którą można nazwać domem. Dramatyczna, pełna nadziei, pięknie spisana historia Salonik ukazuje, w jaki sposób miasta, a z nimi ich mieszkańcy, ulegają pokusie odwrotu od przeszłości, przekształcając się w zupełnie nowe i trudne do rozpoznania miejsce.” Charles King, autor książek „O północy w Pera Palace” i „Odessa”, „Times Literary Supplement” „Książka Marka Mazowera to niezwykle ważne arcydzieło. Ważne, bo wypełnia lukę w biografiach wielkich miast. Arcydzieło, bo robi to doskonale. Jest podzielona na smakowite literackie kąski, których kosztowanie daje czystą przyjemność. Nie oderwiesz się od lektury i zatracisz w niej bez reszty.” Louis de Bernieres, „Times of London” „Opowieść o fascynującym mieście, będącym świadkiem burzliwych wydarzeń, spisana przez jednego z najwybitniejszych historyków swojego pokolenia. Mazower mistrzowsko wprowadza nas w barwny świat zawiłej przeszłości Salonik. „The New York Review of Books” „Doskonała synteza kulturalnej, politycznej, ekonomicznej, intelektualnej i społecznej historii fascynującej metropolii. Niejednego czytelnika opowieść o Salonikach wzruszy do łez. Arcydzieło.” „The Boston Globe” „Mazower odtwarza historię miejsca olśniewającego egzotyką i barwną złożonością etniczną. To niezwykła opowieść o mieście położonym na rozstaju dróg, między Europą a Azją.” „The New York Times” „Korzystając z wielu źródeł, m.in. z pamiętnika ukraińskiego uchodźcy z 1720 roku, listów z konsulatów czy dokumentów z Muzeum Żydów Greckich, autor rekonstruuje niesamowitą historię Salonik. Po mistrzowsku ukazuje, jak wielką rolę odgrywały w przeszłości wielkie miasta. Genialna książka.” Philip Mansel, „The Spectator”
32% rabatu
40,98
59,90 zł
Dodaj
do koszyka
Flaga węgierska nad Wisłą
Jednym z pierwszych punktów na mapie siatki węgierskich przedstawicielstw zagranicznych jest działająca oficjalnie od 31 października 1919 roku misja w Warszawie. Pracujący w stolicy Polski dyplomaci węgierscy obok reprezentowania Węgier i ich obywateli byli świadkami najważniejszych wydarzeń we współczesnej historii Polski – towarzyszyli Polakom w chwilach zarówno radosnych, jak i smutnych. Wykonywana przez nich zarówno publicznie, jak i za kulisami dyplomatycznymi w ciągu minionego stulecia praca obfitowała w ciekawe epizody: niniejsza publikacja umożliwia Czytelnikom zapoznanie się z kilkoma z nich.
18% rabatu
17,22
21,00 zł
Dodaj
do koszyka
Heiligerlee 1568 Dzień w którym narodził się naród
Spis treści: I Chmury nad imperium, nad którym nigdy nie zachodzi słońce II Wojna z gezami III Escorial – czas decyzji IV Armia Flandrii V Marsz Alby do Niderlandów VI Powstanie w Niderlandach VII Bitwa pod Heiligerlee VIII Ludwik van Nassau pod Groningen IX Armia Flandrii wyrusza do Fryzji X W poszukiwaniu przeciwnika XI Krwawy odwet Alby – bitwa pod Jemmingen (21 lipca 1568 r.) XII Tercio „Cerdena” XIII Zdobycie zamku Ulft XIV Jesienna kampania księcia Wilhelma Orańskiego Zakończenie Aneksy Bibliografia Spis map i schematów Notka o książce: Teraz hrabia Ludwik dał sygnał do ogólnego kontrataku. Podczas gdy prawoskrzydłowa kolumna ruszyła do przodu, z grobli wyszli arkebuzerzy walońscy dowodzeni przez Gerrita van der Knijpa, którzy zasypali flanki przeciwnika gwałtownym ogniem. Jednocześnie z północy z lasu rozciągającego się za rowem wyłonił się oddział jazdy prowadzony przez Adolfa van Nassau oraz Joosta van Schouwenburga, który przejechał za pozycjami strzelców walońskich i wpadł na stanowiska artylerii rozpędzając ich obsługę, a następnie uderzył na tylne szeregi tercio. Adolf pędził na czele swoich kawalerzystów, gdy jego młody i ognisty rumak poniósł go wprost w szeregi hiszpańskie, gdzie został natychmiast otoczony i zabity. Po bitwie jego ciało, pokryte ranami, zostało znalezione na polu walki. Adolf von Nassau był pierwszym z wielu hrabiów tego domu, którzy zginęli na polu bitwy w wojnach o niepodległość Niderlandów. Równocześnie na prawą flankę Hiszpanów uderzyła ukryta do tej pory za pagórkiem prawoskrzydłowa mniejsza batalia rebeliantów prowadzona przez Nassauczyka, która „uchwyciła przejście, aby uniemożliwić jakąkolwiek pomoc dla naszych [tj. hiszpańskich] żołnierzy, którzy byli na czele”. W ten sposób siły hiszpańskie, w tym być może jedna lub dwie kompanie niemieckie, zostały otoczone ze wszystkich stron. W jego zmieszanych szeregach wybuchła panika i niezwyciężeni dotąd knechci hiszpańscy rzucili się do dzikiej ucieczki. „Hiszpanie prosili o miłosierdzie, ale nasi ludzie nie znali litości; krzycząc: «Dahlen! Dahlen!», zabijali wszystkich”. Widok umykających z pola bitwy Katalończyków sprawił, że idące z tyłu kompanie Niemców, które podobno nawet nie oddały jednego strzału, rozsypały się i również z przerażeniem szukały ratunku w ucieczce...
32% rabatu
28,05
41,00 zł
Dodaj
do koszyka
Batalia o człowieka Oświecenia
Książka o próbach ulepszania ludzkości w burzliwym wieku XVIII. Dokumentuje ona realizację oświeceniowych reform, których pomysłodawcy dążyli do trudnego do osiągnięcia ideału. W idealistycznych refleksjach na temat przyszłości Niderlandów w państwie dominowała harmonia pomiędzy poszczególnymi stanami społecznymi, ludziom żyło się dostatnio, władza cieszyła się szacunkiem, a kultura była wyjątkowa w swojej oryginalności. Ten życzeniowy w istocie obraz kontrastował z odmienną rzeczywistością, pokazując trudności w realizacji owego „programu ulepszania człowieka”. W batalii o człowieka Oświecenia aktywną rolę pełniła oświeceniowa prasa. Autor książki właśnie to medium wybiera do opisu epoki, zaznaczając poszczególne etapy drogi, którą oświeceniowi dziennikarze musieli przejść, aby osiągnąć zamierzony cel – było nim lepsze państwo i lepsze społeczeństwo. Poszukując w tekstach prasowych świadectwa batalii o ulepszanie człowieka Oświecenia, autor oferuje nowe spojrzenie na epokę. Jan Urbaniak przybliża czytelnikowi ciekawy wycinek historii Niderlandów przez pryzmat rzadko obecnej w rozważaniach naukowych tzw. prasy moralno-obyczajowej (prasy spektatorowej), której autorzy coraz bardziej świadomie zdawali sobie sprawę z siły oddziaływania słowa pisanego na losy państwa i społeczeństwa. Bez owej siły batalia o człowieka Oświecenia byłaby walką przegraną.
32% rabatu
27,37
40,01 zł
Dodaj
do koszyka
Tureckie media za rządów Recepa Tayyipa Erdogana (2003-2014)
Media w Turcji – jak niemal w każdym współczesnym państwie – mają niebagatelny wpływ na kształt społeczeństwa. W demokracjach liberalnych media są czwartą władzą, która spełnia funkcję kontrolną władzy ustawodawczej, wykonawczej czy sądowniczej, i informują ludzi o nieprawidłowościach, nadużyciach czy aferach, które w tych strukturach występują. Rola środków masowego przekazu od samego początku istnienia współczesnej Turcji jest nie do przecenienia. Począwszy od momentu powstania nowoczesnej Republiki Turcji przedstawiciele mediów brali udział we wszystkich procesach dotyczących tego państwa. Ebru Orhan wykazuje w swojej pracy, iż zależnie od okoliczności media tureckie były pod kontrolą albo instytucji państwa tureckiego, albo bezpośrednio rządów politycznych, albo armii tureckiej. Podkreśla jednak, że jakościowa nowa sytuacja nastąpiła w latach osiemdziesiątych XX wieku, kiedy pod wpływem neoliberalizmu nastąpiły zmiany w sektorze medialnym na świecie. Według Autorki miały one także wpływ na media tureckie zarówno strukturalnie, jak i treściowo. Ebru Orhan dowodzi, iż w tym czasie nowi właściciele coraz częściej zaczęli traktować media jako sektor przynoszący zysk. Nastąpiło naturalne powiązanie biznesu z politykami. Dojście do władzy Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) było przełomem w Turcji także ze względu na sytuację medialną. Wykorzystując siłę mediów zarówno ich właściciele, jak i przedstawiciele partii politycznych wpływali na relacje w Turcji. Zjawisko to często było obiektem dyskusji międzynarodowych. Kraje Unii Europejskiej, sama Unia, a także Stany Zjednoczone często krytykowały rządy AKP za ograniczenie wolności słowa, prasy oraz wolności internetowej.
18% rabatu
17,22
21,00 zł
Dodaj
do koszyka
Polska i Rumunia w Europie Środkowej w XX i XXI wieku
W prezentowanym zbiorze znajdują się teksty poświęcone szeroko pojętym stosunkom polsko-rumuńskim, problemom mniejszości narodowych oraz sprawom wewnątrzrumuńskim. Obejmują one następujące zagadnienia: stosunek Polaków do przyłączenia Bukowiny do Rumunii po pierwszej wojnie światowej; umocnienie sojuszu polsko-rumuńskiego w 1937 r.; brytyjska polityka wobec Polski i Rumunii w 1939 r.; internowanie polskiego rządu w świetle rumuńskich opinii prawnych; współpraca Banku Polskiego i Narodowego Banku Rumunii w okresie międzywojennym; prawne aspekty zatrzymania przez Narodowy Bank Rumunii części zasobów Banku Polskiego w 1939 r.; interwencje rumuńskiej dyplomacji w sprawie treści rozpowszechnianych w polskiej prasie na temat Rumunii; nawiązania stosunków polsko-rumuńskich po drugiej wojnie światowej; recepcja polskiej literatury w Rumunii. Prezentowane problemy mniejszości narodowych koncentrują się wokół sytuacji polskich pracowników w Rumunii w okresie międzywojennym, polskiego osadnictwa na Bukowinie, związków polskich Ormian z Bukowiną, sytuacji Węgrów w Rumunii po drugiej wojnie światowej. Ukazane zostały także niezwykle ciekawe jednostkowe losy Polaków, którzy związali swoje losy z Rumunią. Teksty poświęcone sprawom Rumunii koncentrują się wokół jej sytuacji międzynarodowej po pierwszej i drugiej wojnie światowej. Ukazany również został problem rozrachunku Rumunii z ruchem faszystowskim.
15% rabatu
22,10
26,00 zł
Dodaj
do koszyka
Ochrona przyrody w systemach prawnych ochrony środowiska Polski, Czech i Słowacji
W książce ukazane zostały różnice między ochroną środowiska a ochroną przyrody oraz wzajemne umiejscowienie tych dziedzin regulacji prawnej. Potocznie te pojęcia są utożsamiane. Jednak prawo ochrony przyrody wykracza tylko poza czystą ochronę, jak sugerowałaby nazwa. Za podstawę badań autorzy przyjmują trzy systemy prawne, z jednej strony odrębne, a z drugiej połączone oddziaływaniem prawa UE i międzynarodowego.
15% rabatu
40,80
48,00 zł
Dodaj
do koszyka
Ponad czasem
Ponad czasem
Autor: Singer Peter
Wydawca: Sedno
wysyłka: 48h
Peter Singer, australijski etyk i wybitny współczesny myśliciel, na podstawie prywatnej korespondencji, zapisów i przekazów ustnych oraz innych archiwalnych źródeł i wspomnień odtwarza losy Dawida Oppenheima, dziadka ze strony matki, na tle wiedeńskiego barwnego życia intelektualnego pierwszej połowy XX wieku. „To, co nas łączy, trwa ponad czasem” – ten fragment jednego z listów Dawida do przyszłej żony wykorzystuje Singer w książce wielokrotnie, podzielając wiarę dziadka, jednej z milionów ofiar Holokaustu, w „ludzkie, niesekciarskie, uniwersalne wartości”. Przywrócenie pamięci osoby dziadka ma dla Singera głęboki wymiar moralny, jest nieskończenie maleńkim, lecz namacalnym naprawianiem zła, jakie przyniósł nazizm niemiecki. Autor, poznając życie intelektualne Dawida, odkrywa zaskakujące podobieństwo ich poglądów na temat etyki i natury ludzkiej.
15% rabatu
33,15
39,00 zł
Dodaj
do koszyka
Kreta subiektywnie
Kreta subiektywnie
Autor: Gociek Piotr
Wydawca: Pascal
wysyłka: 48h
Kreta subiektywnie – czyli wesołe zapiski dyletanta. Przewrotna opowieść o wyspie, na której im więcej zobaczysz, tym więcej pozostaje do odkrycia – Co można robić nad zatoką, przy której tańczył Grek Zorba? – Dlaczego król Grecji musiał nocować w wąwozie Samaria? – Czego absolutnie nie należy mówić Kreteńczykom? – Czy Knossos to archeologiczny Disneyland? – Jak trafić na urodziny Giorgiosa i pozostać trzeźwym? – Co polscy żołnierze w służbie rosyjskiego cara robili na Krecie? – Które miasto wyspy było dumą Rzymu i dlaczego nic o tym nie wiecie? – Dlaczego autor spacerował po Rethymnonie w górze od pidżamy, żółtych szortach i z fuksjową parasolką?
40% rabatu
23,94
39,90 zł
Dodaj
do koszyka
Stosunki polsko-czechosłowackie 1832-1939 w relacjach dyplomatów II Rzeczypospolitej
Publikacja zawiera relacje polskich dyplomatów, zebrane po klęsce wrześniowej w latach 1940-1942 przez polskie władze na emigracji we Francji i Wielkiej Brytanii, w ramach akcji badania przyczyn klęski wrześniowej i skutków polityki polskiej w latach 30.Materiały te znajdują się wobecnie w zbiorach Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie. Dokumenty te, choć głównym celem ich powstania było zbieranie argumentów dla ówcześnie znajdujących się u władzy antysanacyjnych ugrupowań politycznych, przedstawiają wielką wartość historyczną. Wynika to zarówno z zestawu indagowanych osób (m. in. Marian Chodacki, Wacław Grzybowski, Bronisław Noël, Kazimierz Papée), jak też szczegółowości kwestionariusza pytań i niewielkiego upływu czasu od omawianych wydarzeń do momentu złożenia relacji. Obszerny wstęp to dokładne omówienie okoliczności powstania wydawanych źródeł, zaś rozbudowane przypisy - fragmenty szeregu innych, często niepublikowanych, dokumentów i relacji dotyczących dziejów dyplomacji II Rzeczypospolitej. Załączony indeks zawiera krótkie życiorysy osób wspomnianych w wydawanych dokumentach.
29% rabatu
28,78
40,53 zł
Dodaj
do koszyka
Historia Białorusinów Podlasia
„Historia Białorusinów Podlasia” przedstawia dzieje odłamu narodu białoruskiego, poczynając od czasów, kiedy nie było jeszcze ani imienia Białorusini, ani nazwy Podlasie. Jednakże Białorusini to tylko uściślające określenie odwiecznych mieszkańców tych ziem, Rusinów. Również ziemie w przyszłości nazwane Podlasiem od wieków stanowiły pewną całość — jako ziemia brzeska, a potem ziemia brzesko-drohicka.
29% rabatu
89,46
126,00 zł
Dodaj
do koszyka
Dziennik 1949-1950
Dziennik 1949-1950
Autor: Marai Sandor
Wydawca: Czytelnik
wysyłka: 48h
Drugi tom (tom pierwszy 2016 r.) bardzo rozszerzonego wyboru dzienników Sándora Máraiego (1900–1989), jednego z najwybitniejszych dwudziestowiecznych pisarzy węgierskich. Pisanie dziennika autor Wyznań patrycjusza rozpoczął w 1943 roku i kontynuował aż do samobójczej śmierci w 1989. W „Czytelniku” ukazał się dotychczas jednotomowy wybór z tego niezwykle obszernego diariusza. Publikowany obecnie tom, obejmujący lata 1949–1956, stanowi drugą część nowej, pięciotomowej edycji. Dziennik Máraiego to dzieło intelektualisty, który w swoich notatkach zawarł refleksję nad światem, przemyślenia z lektur, ocenę socjologiczną i moralną współczesnych społeczeństw, namysł nad kondycją ludzką. Głębia myśli, bezwarunkowa uczciwość w ocenianiu otoczenia i siebie samego, błyskotliwość sformułowań, ironia i finezyjny dowcip – wszystko to nie pozwala oderwać się od lektury tej niezwykłej książki.
32% rabatu
40,94
59,85 zł
Dodaj
do koszyka
Cztery sztandary, jeden adres
Co miał wspólnego gazda w cyfrowanych portkach, przekonujący na konferencji w Wersalu prezydenta Wilsona do polskich roszczeń terytorialnych, z węgierskim paniczem, który zaproszenie na własny pogrzeb rozsyłał telegramem? Obaj byli Spiszakami. Podobnie jak polsko-słowacki burmistrz Kieżmarku, który swoje miasto wprowadzał do Unii Europejskiej przez euroregion Tatry, Niemiec uciekający najpierw przed Wehrmachtem, a potem przed NKWD, czy słynna cygańska pieśniarka, na której koncerty schodzą się wielbiciele muzyki folkowej z całej Polski. Na Spiszu mieszkali obok siebie Węgrzy, Słowacy, Polacy, Niemcy, Rusini, Żydzi i Cyganie. Dlatego uważa się o nim, że jest krainą siedmiu kultur, sercem Europy Środkowej. Spiszacy twierdzą, że mówią „po nasymu”, choć dla każdego to co innego znaczy. Wielu do dziś uważa się przede wszystkim za tutejszych, ale są też tacy, którzy daliby się pokroić za to, że ich przodkowie od setek lat byli Polakami albo Słowakami. Ludwika Włodek od dzieciństwa przygląda się temu pogranicznemu tyglowi. Spędzała na Spiszu wakacje. Potem wracała tam jako badaczka i reporterka. Zebrała relacje zaskakujące i nieoczywiste, w których ideologia przeplata się z codziennością, a wielkie wojny z małymi ludzkimi dramatami. Oddała głos samym Spiszakom, tym urodzonym na arystokratycznych zamkach i tym w chłopskich chatach. Bogatym i biednym, wesołkom i ponurakom, kobietom i mężczyznom. Opowiadają jej o swoich trudnych wyborach i zawiedzionych nadziejach, miłościach i goryczy porażek. Wyłania się z tych historii fascynujący portret regionu, stosunków sąsiedzkich i uniwersalnych ludzkich namiętności, tych prywatnych i tych politycznych. Ludwika Włodek – publicystka i reporterka. Urodziła się w 1976 roku w Warszawie. Z wykształcenia jest socjolożką, pracuje jako adiunkt w Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. Nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazały się jej trzy książki. Niezwykły portret rodziny Iwaszkiewiczów będący połączeniem historycznego reportażu i powieści biograficznej Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów. Zbiór reportaży o Azji Środkowej, Wystarczy przejść przez rzekę, w którym poprzez losy poszczególnych bohaterów, znanych polityków, ale też i zwykłych ludzi, poznajemy najważniejsze problemy regionu. Oraz najnowsza, Cztery sztandary, jeden adres, w której autorka opowiada o fascynującym pogranicznym regionie Spisza. Książkę ilustrują zdjęcia fotoreporterki Marzeny Hmielewicz.
31% rabatu
27,53
39,90 zł
Dodaj
do koszyka
Wszystkie dzieci Louisa
W latach 80. w Holandii rodzą się dzieci o skórze ciemniejszej, niż było to w planie.  Jedną z zaskoczonych matek jest Sonja. Rok wcześniej wybiera cechy dawcy nasienia: wysoki, wykształcony, dyrektor w sektorze bankowym, zamężny, posiadający własne dzieci. Biały i przypominający jej męża. – Dzieci będą podobne do państwa, a dawca pozostanie anonimowy – uśmiecha się doktor Jan K. Kobieta rodzi dziewczynkę, później chłopca. Z początku wyglądają tak, jak Sonja sobie wymarzyła. Później ich skóra niespodziewanie ciemnieje. Po latach okaże się, że Jan K., szef kliniki w Barendrechcie, stosował innowacyjną metodę poprawiającą skuteczność zapłodnień: mieszał nasienie różnych mężczyzn. O innowacji nie mówił przyszłym rodzicom, tak jak o tym, że wymyślał dane dawców. Jedna z gazet pisze, że w dokumentacji Dawcy S., którego kartę wybrała Sonja, lekarz pominął kilka informacji. Dawca był Holendrem, ale surinamskiego pochodzenia. Pracował w banku, lecz na szeregowej pozycji. Podobno nie był wysoki, nie miał nigdy żony, przyznał za to, że cierpi na lekką postać autyzmu. Charakteryzuje się ona m.in. ograniczoną empatią i obsesyjnymi zainteresowaniami. Jednym z nich miało być dla Dawcy S. posiadanie jak największej liczby dzieci, przez 19 lat spłodził ich około 200. Kiedy po latach córka Sonji dzięki bazie DNA odnajduje swojego biologicznego ojca, okazuje się, że uważa się on za nadczłowieka, który odniósł największy ewolucyjny sukces w kraju. Cieszy go, że w puli genetycznej Holandii jeszcze długo pozostanie jego ślad.  W bazie DNA rejestrują się kolejne dzieci Dawcy S., dziś już dorośli. Jednym z 200 jest Bjorn, dwudziestopięciolatek, który wpada na niecodzienny pomysł: – Odnajdę ich wszystkich. Odnajdę moich braci i siostry.
31% rabatu
26,72
39,00 zł
Dodaj
do koszyka
Dziedzictwo kulturowe Europy Środkowej w białorusko-polskiej perspektywie badawczej
Celem publikacji jest skonfrontowanie strategii konstrukcji refleksji nad własnym dziedzictwem w nauce polskiej i białoruskiej. Postępująca globalizacja i uniformizacja kulturowa w coraz większym stopniu prowadzi do zatarcia różnic nie tylko pomiędzy kulturami, ale również pomiędzy samym postrzeganiem własnej spuścizny kulturowej. Fakt owej uniformizacji, dostrzegalny w odniesieniu do nauki uprawianej w Europie Zachodniej, nieco odmiennie kształtuje się w obrębie ośrodków akademickich Europy Środkowo-Wschodniej. Przez stulecia kraje naszego regionu, poddane wpływom kultury Europy Zachodniej oraz Wschodniej, próbowały zachować własną tożsamość oraz dziedzictwo kulturowe. Nie negując konstruktywnego charakteru owych wpływów dla całego regionu, należy zauważyć, że to właśnie kraje Europy Środkowo-Wschodniej doświadczyły w największym stopniu totalitarnej przemocy systemów, które ukształtowały się zarówno na zachodzie, jak i na wschodzie Europy. To wspólne, tragiczne doświadczenie Białorusi i Polski prowadzi do szczególnego pietyzmu w podejściu do badań nad własną kulturą. Strategię badaczy polskich i białoruskich łączy świadomość, że nie jest ona czymś danym na zawsze. W obliczu globalizacji kultury oraz samego o niej myślenia uczeni, świadomi skomplikowanych dziejów naszego regionu, starają się ukazać to, co jest własnym dorobkiem ich kultur.
13% rabatu
19,14
22,00 zł
Dodaj
do koszyka
Liczba wyświetlanych pozycji:
1
2
3
4
5
Idź do strony:
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka