99 dni lata

99 dni lata

Autor: Cotugno Katie

Wydawca: Feeria
wysyłka: 24h
format: 14,3x20,4 cm
ISBN: 9788372297587
jezyk: polski
EAN: 9788372297587
oprawa: oprawa: broszurowa
podtytuł: 99 dni lata
rok wydania: 2018
liczba stron: 360
(6) Sprawdź recenzje
36% rabatu
24,22 zł
37,90 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
koszty dostawy
Dwaj bracia, jedna dziewczyna i trzy złamane serca…
 
Patrick był pierwszą miłością Molly i mieli zostać razem na zawsze… ale potem zakochała się w Gabie. Jego starszym bracie. Kiedy wszystko wyszło na jaw, całe miasto ją znienawidziło. Dlatego ostatnią klasę liceum spędziła w szkole z internatem. 
 
Teraz wraca do domu na lato. Przed nią długie 99 dni, podczas których będzie musiała zmierzyć się z dawnymi przyjaciółmi i obecnymi wrogami, prawdą i plotkami o sobie, a Gabe i Patrick nie pozwolą jej o sobie zapomnieć…
 
Bestseller New York Timesa.
Recenzje:
autor: Patrycja Kuchta
Zakochanym zawsze wydaje się, że ich pierwsza miłość będzie trwała wiecznie, zwłaszcza taka zbudowana na fundamencie wieloletniej przyjaźni. Tymczasem wystarczy jeden błąd, jedno kłamstwo, by to, co pozornie trwałe rozpadło się jak domek z kart. Molly i Patrick przyjaźnili się od kołyski, a ich związek wszystkim wydawał się naturalny, oczywisty i wręcz sielankowy. Kiedy jednak na horyzoncie pojawiły się pierwsze poważniejsze problemy, wszystko zaczęło się psuć. Nieporozumienia narastały, a Molly i Patrick zaczęli się od siebie coraz bardziej oddalać. Wtedy właśnie, w krytycznym momencie na drodze Molly stanął Gabe, starszy brat Patricka. To była tylko chwila zapomnienia, ale odcisnęła piętno na całej trójce bohaterów.

Jedna noc sprawiła, że Molly stała się miasteczkowym wyrzutkiem. Wszyscy jej nienawidzili i gardzili nią za to jak skrzywdziła Patricka. Nie mogąc znieść drwin i okrutnego zachowania mieszkańców miasteczka, dziewczyna postanowiła uciec i ostatnią klasę liceum spędziła w odległej szkole z internatem. Teraz jednak nadeszło lato. Ostatnie przed rozpoczęciem studiów. Lato, które Molly musi spędzić w rodzinnym domu, wśród dawnych wrogów, ale i nowych przyjaciół. Lato, podczas którego znów będzie musiała skonfrontować się z Patrickiem i Gabem, ale przede wszystkim ze swoim sercem.

Fabuła „99 dni lata”, skupia się na motywie zdrady i jej konsekwencji, ale w trakcie lektury dosyć szybko poszczególne elementy przestają do siebie pasować. Molly podjęła co prawda bardzo pochopną decyzję, ale nienawiść całego miasteczka, była moim zdaniem nieuzasadniona. Sama zdrada w zasadzie nie powinna być nawet tak nazwana, bo kiedy do niej doszło Molly i Patrick nie byli już razem. Pomijając wszystko, dziwi mnie postawa Patricka, którego żal do głównej bohaterki był dla mnie nie do końca zrozumiały, biorąc pod uwagę jego wiedzę na temat tego, co wydarzyło się miedzy Molly a jego bratem. Sama Molly również mnie rozczarowała swoją postawą. Zagubiona we własnych uczuciach dziewczyna, mota się w dziwną relację z braćmi i nie potrafiąc z niej wybrnąć, całkowicie odwraca kota ogonem i zamiast odważnie zmierzyć się z konsekwencjami, odsuwa winę od siebie.

Najciekawszy (a zarazem najbardziej szokujący) fabule był dla mnie sam motyw ujawnienia tajemnicy Molly. Matka głównej bohaterki jest pisarką i w swoim najnowszym bestsellerze ujawniła zawiłą relację córki i dwóch chłopców z sąsiedztwa. Nie mogłam powstrzymać oburzenia tym wątkiem, dosłownie gotowałam się ze złości za każdym razem kiedy matka Molly pojawiała się na pierwszym planie. Sprzedanie historii swojego dziecka, ze zmienionymi imionami, to jedno, ale czytając o wywiadach, w których ochoczo opowiadała o tym, co ją zainspirowało, byłam autentycznie w szoku. Co ciekawe, wspomniana autorka zdaje się nie mieć w ogóle wyrzutów sumienia i na wykrzyczane przez Molly „zniszczyłaś mi życie”, odpowiada po prostu „przecież jestem pisarką”…

O CZYM? „99 dni lata”, to wakacyjna opowieść o skomplikowanym miłosnym trójkącie, zawiłych rodzinnych relacjach i przyjaźni, którą trzeba pielęgnować, by mogła przetrwać. To książka o tym, że niektóre błędy są niewybaczalne i nawet danie drugiej szansy nie wymaże wspomnień i nie wróci zaufania. Nie jest to książka idealna, zagubieni w uczuciach bohaterowie, ich trójkąt miłosny i lekkomyślność potrafiły zadziałać na nerwy, a zakończenie nie było tak satysfakcjonujące jak oczekiwałam. Mimo wszystko mogę polecić Wam „99 dni lata” jako lekką opowieść idealną na wakacyjną podróż. Pierwszoosobowa narracja, prowadzona w formie pamiętnika, niezbyt rozbudowane opisy i prosty język mogą okazać się atutami, jeśli szukacie czegoś przyjemnego, ale niezbyt wymagającego.
autor: Karolina S
Miłość to piękne uczucie, lecz gdy jest szczere i prawdziwe. Dobrze wybrana osoba pozwala nam przeżyć niezapomniane chwile i zachować nietuzinkowe wspomnienia. Niestety w życiu nie wszystko "idzie" po naszej myśli. Myślimy jedno, robimy drugie.

Niezbyt miła sytuacja przydarzyła się także głównej bohaterce "99 dni lata", Molly. Dziewczyna od dziecka przyjaźniła się z Patrickiem. To w nim znalazła swoją pierwszą miłość. Nowe, nieznane rzeczy próbowała właśnie z nim. Była przyszywaną częścią rodziny Donnellych.

Pewnego dnia, po kłótni i zerwaniu z Patrickiem pocieszenie znalazła u Gabe'a, jego starszego brata.
Niedługo później dziewczyna przespała się z nim. Pełna wyrzutów sumienia wyznała wszystko matce, która perfidnie to wykorzystała. Całą historię córki opisała w swojej najnowszej książce. Od tej pory zawalił się jej cały świat. Straciła nie tylko Patricka, lecz także własną matkę. Była wytykana palcami, znienawidzona przez innych. W tym przełomowym momencie po prostu uciekła. Nie wytrzymała presji, zmieniła miasto i szkołę. Teraz, po roku wraca "na stare śmieci". Przed nią długie 99 dni lata, podczas których spotka wszystkich, których unikała. Co z tego wyniknie?

Powieść "99 dni lata" to jedna z książek w sam raz na weekend. Lekka i przyjemna w czytaniu, wciągająca. Młodzieżówka opowiadająca o 3 nastolatkach: Molly, Patricku i Gabe. Dogłębnie porusza wątek miłosny. Pokazuje życie z perspektywy młodej osoby, która często nie potrafi podjąć jednoznacznej decyzji. Osoby odsuniętej od innych, bez przyjaciół i rodziny. Książka podzielona jest na 99 rozdziałów - 99 dni.
Każdy dzień napisany jest osobno, coś na styl pamiętnika. Niektóre z nich mają po kilka stron, inne po kilka słów. Prezentuje się to bardzo ciekawie, a jednocześnie jest dobre w odbiorze. Często pojawiają się także wspomnienia Molly. Przyznam szczerze, było to dla mnie nieco denerwujące. Zdarzało się, że w owym momencie czegoś nie dopatrzyłam i mieszało mi się to z rzeczywistością.

Fabuła wciągająca, lecz na dłuższą metę robi się nudna. Miałam wrażenie, że to, co się dzieje jest a'la aranżacją tego, co działo się w przeszłości. Może nie do końca, lecz w dużym stopniu. Czy polecam? Dla osób lubiących młodzieżówki - jak najbardziej. Jest lekka, przyjemna i łatwa w odbiorze. Typowa młodzieżówka.
autor: Miasto Książek
Molly wraca do rodzinnego miasteczka na wakacje. Nie jest to dla niej nic przyjemnego, ponieważ jej matka napisała książkę o jej życiu i największym błędzie jaki popełniła. Dziewczyna zdradziła swojego chłopaka z jego bratem. Teraz będzie musiała stawić czoła swojej przeszłości i ponieść konsekwencje swoich czynów. Tylko jak ludzie zareagują na jej powrót? Jak będą zachowywać się bracia wobec niej? Czy złamane serca da się posklejać?

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Szczerze mówiąc, spodziewałam się, że ta książka sprawi, że łzy będą lecieć mi ciurkiem. Zapowiadał to opis i początek powieści. Tylko czy dostałam to, czego oczekiwałam?

Dwóch braci, jedna dziewczyna i trzy złamane serca. Te zdanie najlepiej opisuje charakter tej powieści. Książka skupia się przede wszystkim, na relacjach między bohaterami. Molly jest tą główną pokrzywdzoną, ponieważ zabawiała się z dwoma najlepszymi chłopakami w mieście, a po ukazaniu się powieści jej matki, zaraz opuściła miasto i przeniosła się do szkoły z internatem. Teraz czas znieść wszystkie docinki i oskarżenia mieszkańców.

I zostając wśród bohaterów, to może coś o nich opowiem. Molly jakoś średnio przypadła mi do gustu. Na początku naprawdę jej współczułam i sama zastanawiałam się, co ja bym zrobiła na jej miejscu. Jednak im bardziej powieść się rozwija, tym bardziej mnie irytowała. Była bardzo niezdecydowana i robiła rzeczy tylu "nie powinnam, ale chce", a potem użalała się, dlaczego tak postąpiła. Co do braci to byli naprawdę ciekawi i autorka bardzo skupiła się na tym, by byli bardzo od siebie różni. Patrick to taki outsider, ukrywający się przed światem i wolący spędzać czas i samotności lub najbliższą osobą, niż w tłumie. Za to Gabe to dusza towarzystwa! Najbardziej lubiany, najbardziej popularny i ogólnie wszystko z przedrostkiem naj. Po skończeniu książki, mogę z ręką na sercu powiedzieć, że jestem #teamgabe. Patrick mnie denerwował tym, że działał na dwa fronty i zachowywał się bardzo egoistycznie.


Książkę czyta się niesamowicie szybko. Jeden rozdział to jeden dzień, przez co znacznie to ułatwia jej przeczytanie. Autorka ma lekkie pióro, dialogi też są całkiem niezłe. Chociaż końcówka niczego nie wyjaśnia. Kurde, czekałam do samego końca i zachodziłam w głowę, jak to się wszystko skończy. Autorka za to, poszła po najmniejszej linii oporu i pozostawiła czytelnika z milionem pytań!

Także podsumowując, 99 dni lata to typowo letnia książka. Czyta się to szybko i przyjemnie. Da się ją przeczytać w jedno popołudnie. Spędzicie z nią kilka godzin, których nie będziecie żałować, chociaż Końcówka może Was trochę zirytować. Także ja jak najbardziej polecam, zwłaszcza teraz, w te gorące upały!
autor: Po drugiej stronie okładki
Molly Barlow przyjeżdża z powrotem do rodzinnego miasta, po spędzeniu ostatniej klasy liceum w prywatnej szkole z internatem. Wszystko zaczęło się od tego, iż mając problemy z byłym już chłopakiem opowiedziała swoją historię matce, która będąc pisarką, zrobiła najgłupszą rzecz na świecie i wiecie co? (wiem, że wiecie). Napisała o tym książkę, a potem poparła ją słowami, że wydarzenia są prawdziwe, gdyż przeżyła je jej córka.

Kiedy książka okazała się bestsellerem, a miasteczko Star Lake dowiedziało się o niej, Molly zaczęła być gnębiona i poniżana przez rówieśników. Wyjechała na ostatni rok szkoły, aby wrócić na 99 dni wakacji do mamy, przed wyjazdem na studia.

Na jej nieszczęście w małym miasteczku wszyscy wiedzieli, że wróciła i nagonka na jej osobę rozpoczęła się po raz kolejny. Główną jej rywalką była siostra jej byłego chłopaka - Patricka, która wzięła sobie na cel, zniszczenie wakacji Molly.

Wtedy pojawił się Gabe – starszy brat Particka i Julie. Gabe, z którym popełniła błąd, kiedy Patrick z nią zerwał.

Molly ponownie musi zmierzyć się z plotkami i wyzwiskami, a Gabe, który wie, że także jest winny tej sytuacji staje w jej obronie, co zbliża ich do siebie ponownie.

Problem w tym, że Patrick wraca do domu i mimo że ma dziewczynę, nie chce oglądać swojej byłej i własnego brata razem.

Woli widzieć Molly ze sobą.



„Chodziło o mnie i o Patricka – byliśmy jednością, transakcją wiązaną, staliśmy po jednej stronie drogi, a wszyscy po przeciwnej. Nigdy, przenigdy nie kłóciliśmy się przy ludziach”



Z początku byłam zainteresowana tą historią. Myślę sobie „Coś jak „Bez Pożegnania Mii” Sheridan, ale w młodzieżowej wersji”. Z każdym kolejnym rozdziałem byłam coraz bardziej zmęczona tą pozycją. W sumie to cieszę się, że niektóre rozdziały były trzema zdaniami, na pustej stronie, bo mogłoby być ciężko.



Fabuła książki zapowiadała się na naprawdę wciągającą. Końcem końców wyszło, że wszyscy obwiniają Molly o to, że jest zdzirą, a wybielają braci, którzy konkurują między sobą o względy biednej dziewczyny.

Całą historię miłosną można przedstawić na prostym schemacie, ale odpuszczę go sobie, bo zapewne domyślacie się, co zrobiła Molly, kiedy Patrick z nią zerwał, a potem będąc z Gabem, co robiła z Patrickiem (romans pełną gębą).



Cała reszta tej książki to zapychacz do głównego wątku. Gdzieś tam pamiętam, że autorka napisała w nawiasie, że to ma nie być romans (w treści książki), no ale chyba coś nie pykło, bo mamy tutaj potężny trójkąt. Dwóch braci i jedna dziewczyna między nimi, która wiecznie uchodzi za łatwą i niezdecydowaną.



„Był moim najlepszym przyjacielem. Moją pierwszą miłością. Kochałam się z jego bratem. Złamałam mu pieprzone serce”



Pomijam fakt głupoty jej matki, która napisała książkę o prywatnych sprawach swojej córki. Pal licho napisać, gorsze jest to, że powiedziała wprost, iż jest to wzorowane na tym, co przeżyło jej dziecko. Nie wiem, jak trzeba być złym rodzicem, żeby zrobić coś takiego własnemu dziecku.



„99 dni lata” nie trafiło w mój gust. Książka okazała się być strasznie płytka i mocno bez sensu. Mam jednak dziwne wrażenie, że fanom Kasie West właśnie, mogłaby pasować. Jest w podobnych klimatach do jej książek i bardzo szybko się ją czyta. Oczywiście bierzcie to zdanie wyżej przez pryzmat, gdyż czytałam tylko jedną książkę wyżej wspomnianej autorki.

Kończąc, „99 dni lata” jest pozycją dla osób, które lubią młodzieżówki bez głębszej fabuły, aby zwyczajnie poczytać coś dla relaksu i nie wgłębiać się w umysły bohaterów.
autor: polecam goodbook
Tytuł książki oraz opis kojarzy nam się z wakacji, więc to sugeruje nam idealną lekturę na ten czas. Nic bardziej mylnego. Na wakacje powinniśmy zabierać książki, przy których będziemy się dobrze bawić, a nie nudzić i czekać, aż dotrwamy do końca tej męczarni.
Na samym początku dawałam tej historii szansę. Uznałam, że mogę polubić Molly.
Ha... Bardzo szybko minęła mi ta chęć i miałam ogromną ochotę rzucić książką za okno. Bohaterka była tak głupia i naiwna, jej zachowanie można przypisać dwunastolatce. Dlaczego autorka stworzyła tak beznadziejną i pustą postać? Schematy schematami, ale fabułę dałoby się jakoś pociągnąć, gdyby bohaterowie byli FAJNI. Niestety, tutaj żaden z nich nie jest choć trochę dobry.

Tę książkę czyta się bez jakichkolwiek emocji. Znudzeni i coraz bardziej zirytowani przekręcamy kartki, nie mogąc się doczekać, aż skończymy coś tak słabego. Nie rozumiem po co tracić czas, aby coś takiego przeczytać, ale tym bardziej nie rozumiem po co pisać nic nie wnoszącą książkę z dennymi postaciami i dziecinnym, dosłownie żałosnymi, dialogami. Nie znajdziecie tu pozytywów, tu po prostu wszystko jest tak naciągane i bez logiki, że ręce opadają. Nie traćcie czasu, bo możecie się tylko zirytować.
autor: Martyna Myszke (ryszawa.blogspot.com)
Jestem świeżo po lekturze „99 dni lata” i jestem zachwycona tą pozycją. Według mnie jest idealna na zbliżające się wielkimi krokami lato. To historia jednej dziewczyny, dwóch chłopaków i trzech złamanych serc. Myślę, że mimo iż książka należy do literatury młodzieżowej, spodoba się również starszym czytelniczkom. Ja w każdym razie dałam się bez reszty wciągnąć.

Molly jest nastolatką, która całe życie spędza z rodziną Donnellych. Jest jak przyszywana siostra Patricka, Gaba i Julii. W pewnym momencie między nią a Patrickiem rozkwita miłość, którą bohaterka niszczy, zdradzając go z jego starszym bratem. Tajemnica długo nie wychodzi na jaw, jest skrzętnie skrywana do czasu, aż jej mama postanawia napisać książkę na podstawie jej wyznania. Całe miasto dowiaduje się o tej sytuacji, a życie Molly zamienia się w koszmar. Prócz miłości, traci również przyjaciół, dlatego też ostatni rok liceum, spędza w szkole z internatem. Gdy wraca na wakacje, przychodzi jej zmierzyć się otoczeniem, co wcale nie jest łatwe.

Wszyscy doskonale wiemy, jak wygląda nastoletnie życie. Któż z nas nie przeżył zawodu miłosnego lub nie stanął przed trudnym wyborem. Kiedy w organizmie buzują hormony i jest się zawieszonym między dzieciństwem a dorosłością wszystko wydaje się trudne oraz skomplikowane. Molly kocha dwóch chłopaków jednocześnie, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że są oni braćmi. Momentami jej zachowanie wydaje mi się podłe, niedorzeczne, infantylne. Nie podobało mi się to, że tak naprawdę wodzi ich obu za nos, ale po pewnym czasie starałam się wczuć w jej sytuację. Nie robiła tego celowo, nie potrafiła po prostu wybrać. Ja miałam swojego faworyta, ale nie zdradzę Wam, którego z nich darzyłam większą sympatią.

Zakończenie nie zaskoczyło mnie, ale podobało mi się. Myślę, że gdybym była na miejscu bohaterki, to moje życie potoczyłoby się tak samo. Co do stylu autorki nie mam zarzutów, książkę czytało mi się lekko i przyjemnie. Nie ma w niej rozwlekłych opisów, akcja równomiernie mknie do przodu, parę razy obraca się o sto osiemdziesiąt stopni, opisy nie są nudne i żmudne, wręcz przeciwnie, ograniczają się do przemyśleń głównej bohaterki, a nie do przydługich opisów krajobrazów. Muszę przyznać, że podobał mi się sposób, w jaki autorka opisywała zbliżenia, spotkania bohaterów. Idzie się przy tej powieści porządnie rozmarzyć.

Bardzo polecam Wam tę pozycję, gdyż czasem w życiu potrzebujemy odskoczni od codziennych zmartwień oraz obowiązków i nie zawsze musimy sięgać po literaturę ciężką, wymagającą skupienia. Czasami warto po prostu odpocząć przy lekturze lekkiej, niezobowiązującej książki, jaką niewątpliwie jest „99 dni lata”.
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
x
Zapisz się na newsletter dadada.pl
Odbierz kod rabatowy promocji "Wybierz książkę za złotówkę"
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: ESSE Sp. z o.o. Łodzi 92-101, Krokusowa 3. Nr KRS 0000094624, nr NIP 729-24-10-606, nr Regon 472270567
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka