Itineraria, mirabilia, delicje, czyli pisanie z...
Autor:
Krszysztof A. Worobiec
Wydawca:
Austeria
wysyłka: 48h
ISBN:
9788378669128
EAN:
9788378669128
Oprawa:
oprawa: broszurowa
Rok wydania:
2026
(0) Sprawdź recenzje
42% rabatu
16,25 zł
Cena detaliczna:
28,00 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 16,25 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaSą więc rozmaite sposoby opisywania podróży. Maria Konopnicka na przykład swoje włoskie wrażenia zawarła po prostu w kilkudziesięciu wierszach opublikowanych w 1901 roku w tomiku Italia. Jarosław Iwaszkiewicz zamiast przedstawiać słoneczną Italię wolał pisać o spotkaniach z ludźmi, bo jak tłumaczył: Nie można Italii opisać słowami []. Nie da się ująć świata, tej rozhukanej sfory, owego tabunu pełnych czarniawych ogierów, nie da się zamknąć w złotą oprawę słów [], więc zrezygnowałem z opisywania pejzaży włoskich i napisałem o pieskach i kotkach, czasami o ludziach. Ludziach, których kochałem. Oprócz książek warto zabrać w podróż jakiś zeszyt, kalendarz, notatnik. Od kilkunastu lat robię to zawsze w czasie wędrówki, a po jej zakończeniu porządkuję i uzupełniam notatki. Całość opatrzoną ilustracjami drukuję jako Zapiski z podróży w nakładzie siedmiu egzemplarzy dla przyjaciół. Niektórzy podróżnicy robią notatki na bieżąco, inni pod koniec dnia jak wspomniany Petrarka tuż po powrocie z wyprawy, jeszcze inni spisują wspomnienia po wielu latach jak Goethe. Niektórzy korzystają z luźnych notatek, inni prowadzą dokładne dzienniki, a jeszcze inni po latach odtwarzają z pamięci swoje obserwacje i wspomnienia jak zrobił to Patrick Leigh Fermor, bo w podróży utracił swoje notesy (a raczej zostały mu ukradzione). Niekiedy są to więc dokładne wspomnienia, kiedy indziej pojedyncze, zapamiętane fragmenty. Claudio Magris pisał w Dunaju: Pomiędzy podróżami, gdy wracamy do domu, próbujemy przenieść notatki z grubych teczek na płaską powierzchnię papieru, pliki, notesy, foldery i katalogi na strony maszynopisu. Literatura jako przeprowadzka: jak w każdej przeprowadzce coś musi się zgubić, a coś odnaleźć w zapomnianych zakamarkach. Są też tacy, jak Jarosław Iwaszkiewicz, którzy w wyjątkowy sposób odświeżają swoje wspomnienie z podróży: Zazwyczaj ku końcowi grudnia wybieram sobie jakiś dość pochmurny wieczór i z podróżnego kuferka wydobywam rachunki minionego roku, zwłaszcza rachunki z podróży [] mnąc w ręku białe i różowe kartki rachunków, zielone i żółte kwadraciki biletów [] zjawiały się przed oczyma moimi sylwetki Londynu, Paryża, Rzymu, Kopenhagi miast pełnych wspomnień i nowych czekających mnie zdarzeń. Jedno jest pewne: warto wracać pamięcią do podróży, czy to przeglądając jak Iwaszkiewicz rachunki (też tak robię, bo można z nich wyczytać, gdzie byliśmy, gdzie spaliśmy, co jedliśmy, o której godzinie), oglądając zdjęcia lub czytając swoje lub cudze opisy znanych miejsc. Warto to robić, bo podróże, nawet te długie, mijają szybko, a wspomnienia, zwłaszcza zapisane, zostają z nami. Przynajmniej jakiś czas x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|