Pojawiła się w Salonie Paryskim w żałobnej sukni i w kuchennym fartuchu, jak w zbroi. Z paletą malarską i pędzlami w dłoniach. Bez kapelusza, z fryzurą w nieładzie. Ze spojrzeniem pozbawionym kokieterii, którego nie da się zapomnieć. W XIX
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?