|
nowość
Nie ma jak u mamy (ilustrowane brzegi)
Autor:
Witkiewicz Magdalena
Wydawca:
Wydawnictwo Flow
wysyłka: 48h
ISBN:
978-83-8364-191-1
EAN:
9788383641911
Oprawa:
Miękka ze skrzydełkami
Seria:
Dobre myśli
Format:
205x133x20mm
Liczba stron:
272
Rok wydania:
2026
(1) Sprawdź recenzje
34% rabatu
32,78 zł
Cena detaliczna:
49,90 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 32,73 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaMilenka wraca – trochę starsza, trochę bardziej pogubiona, a jednocześnie silniejsza niż kiedykolwiek. Przed nią czterdziestka, za nią kilka życiowych zakrętów i całkiem sporo pytań bez odpowiedzi. Bo kiedy właściwie zaczyna się kryzys wieku średniego? I czy naprawdę trzeba się go bać? Recenzje:✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Gosia
„Nie ma jak u mamy” – Magdalena Witkiewicz
Są takie książki, przy których od pierwszych stron ma się wrażenie, że wraca się do miejsca, które już dobrze znamy. „Nie ma jak u mamy” Magdaleny Witkiewicz właśnie taka jest. To czwarty tom cyklu „Dobre myśli” i kolejna historia Milenki, która tym razem stoi u progu czterdziestki i próbuje odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań. O życiu, miłości, macierzyństwie, własnych wyborach i o tym, czego właściwie chce się od kolejnych lat. Milenka jest już trochę starsza, ale wcale nie oznacza to, że bardziej poukładana. Ma za sobą kilka życiowych zakrętów, sporo doświadczeń i nadal nie brakuje jej sytuacji, w których sama nie do końca wie, co zrobić. Tym razem pojawia się również temat kryzysu wieku średniego i „Projektu Matka”, a życie oczywiście po raz kolejny pokazuje jej, że żadnego planu nie da się zrealizować dokładnie tak, jak sobie wymarzyliśmy. Obok Milenki pojawiają się dobrze znani bohaterowie, między innymi ekscentryczna Zofia Kruk i Bachor, który zdecydowanie nie jest już dzieckiem. To właśnie te postacie sprawiają, że w książce jest tak dużo życia, humoru i charakterystycznego dla Witkiewicz ciepła. Każdy z bohaterów ma swoje problemy i niedoskonałości, ale nie są one przedstawione w sposób przytłaczający. Wręcz przeciwnie – autorka potrafi nawet z trudniejszych sytuacji wyciągnąć coś zabawnego. Podczas czytania często się uśmiechałam. Milenka i jej perypetie mają w sobie coś bardzo swojskiego i bliskiego. Nie jest to jednak książka, przy której tylko dobrze się bawimy. Pod warstwą humoru jest sporo emocji – zagubienie, niepewność, potrzeba bliskości, tęsknota za spokojem i poczuciem, że jest się dokładnie tam, gdzie powinno się być. Kilka razy miałam też poczucie, że niektóre rozterki bohaterki są bardzo życiowe. Bo przecież niezależnie od wieku można mieć wrażenie, że wszyscy wokół wiedzą, dokąd zmierzają, tylko my nadal szukamy swojej drogi. Bardzo podobał mi się motyw powrotu. Nie tylko do konkretnych miejsc czy ludzi, ale przede wszystkim do samej siebie. To chyba właśnie ten element sprawił, że książka została ze mną na dłużej. Milenka nie musi nagle stać się kimś zupełnie innym. Potrzebuje raczej zrozumieć, czego naprawdę chce i pozwolić sobie na to, żeby nie zawsze wszystko mieć pod kontrolą. Akcja osadzona jest we współczesnych, dobrze znanych i codziennych realiach. Nie ma tu wielkich wydarzeń ani spektakularnych miejsc – są domy, spotkania, rozmowy, relacje i zwyczajne sytuacje, które dzięki bohaterom nabierają koloru. To właśnie ta codzienność sprawia, że łatwo wejść w świat książki i poczuć jego atmosferę. Magdalena Witkiewicz pisze lekko, swobodnie i z dużym poczuciem humoru. Jej styl jest bardzo przystępny, a dialogi brzmią naturalnie. Jednocześnie autorka potrafi przemycić między zabawnymi scenami bardziej refleksyjne momenty. Dzięki temu książka nie jest przesłodzona ani banalna. Jest ciepła, ale ma też swoje bardziej życiowe i emocjonalne strony. „Nie ma jak u mamy” to przede wszystkim powieść obyczajowa z dużą dawką humoru, skierowana szczególnie do czytelników, którzy lubią historie o kobietach, relacjach, przyjaźni, miłości i życiowych zakrętach. To również dobry wybór dla osób, które znają poprzednie części cyklu i chcą ponownie spotkać się z bohaterami. Myślę jednak, że nawet bez znajomości wcześniejszych tomów można odnaleźć w tej historii sporo przyjemności. Najbardziej podobało mi się to, że po tej książce zostało we mnie dobre, ciepłe uczucie. Nie dlatego, że wszystko w życiu bohaterów jest idealne, bo zdecydowanie nie jest. Raczej dlatego, że autorka przypomina, jak ważni są ludzie, do których możemy wrócić, kiedy świat trochę za bardzo nam się komplikuje. Przyjaźń, bliskość, zwykła rozmowa i świadomość, że ktoś jest obok, czasami znaczą więcej niż najbardziej przemyślany plan. „Nie ma jak u mamy” to historia, która potrafi rozbawić, ale też zatrzymać na chwilę przy własnych myślach. Jest lekka, ciepła i bardzo kobieca, a jednocześnie mówi o całkiem poważnych sprawach – o zmianach, dojrzewaniu do własnych decyzji i odwadze, żeby zacząć coś od nowa. To jedna z tych książek, po których ma się ochotę zwolnić, zadzwonić do kogoś bliskiego i po prostu pobyć razem. Jeśli lubicie powieści, które poprawiają humor, ale jednocześnie zostawiają po sobie trochę refleksji, zdecydowanie polecam. x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|