To nie mój dzień
Autor:
Joanna Puchalska
Wydawca:
Lucky
wysyłka: 48h
ISBN:
978-83-68684-04-9
EAN:
9788368684049
oprawa:
miękka
format:
205x135x22mm
liczba stron:
320
rok wydania:
2026
(2) Sprawdź recenzje
45% rabatu
24,56 zł
Cena detaliczna:
44,90 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 23,56 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaBożenie nie jest łatwo ułożyć sobie życia po tym, jak się okazało, że chłopak zdradził ją z sąsiadką. W dodatku zaraz straci pracę i prawdopodobnie również mieszkanie, do którego niespodziewanie powróciła jego właścicielka – energiczna i żądna przygód babcia. Nie może nawet uciec w świat swoich ulubionych krzyżówek, bo wszystkie z jej osiedlowego kiosku wykupił jakiś przystojniak, gdy zbyt długo się zastanawiała, którą wybrać. Recenzje:✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: przyrodaz
Książka ma duży druk, więc można ją przeczytać na raz. Wciąga dosyć mocno, więc czytelnik sam kombinuje jak przeciągać jej czytanie po kolejnym krótkim rozdziale. Należy do opowieści rozrywkowych, gdzie babcia ma oko do wybieranego towarzystwa, lecz sama wciąż żyje w samotności po wielu latach bycia wdową. Babuszka jest mądra, ale i czasami dziecinna. Kiedy próbuje coś uzyskać nie zawaha się nawet zakupić dynię, którą później wyrzuci do kosza, gdyż pomysł był trefny. Próbuje uporządkować życie swojej wnuczki, podczas gdy sama wciąż pomieszkuje z kimś, kto chrapaniem gra jej na nerwach. Na swój zabawny sposób wspiera Bożenkę, która szczęścia do mężczyzn raczej nie ma. A przynajmniej do pewnego momentu:-)
Sama Bożenka często żyje przeszłością i zachowuje się nieraz jak staruszka, która by tylko krzyżówki rozwiązywała. Cierpi po zdradzie, ale zagłębia się w nią niczym w kanapkę z dżemem, po której dawno nie został już ślad. Niby stara się spoglądać na innych mężczyzn, ale co rusz, to ktoś ją denerwuje. Co z tego, że koleś ma zgrabny tyłeczek, skoro wykupił jej sprzed nosa wszystkie Jolki? Jak tu żyć rozwiązując Sudoku? Normalnie ześwirować można:-) Na szczęście ludzie wymyślili Tindera, więc Bożenka niechętnie, ale jednak zagrzewa tam swoje miejsce. Czas jej tak leci, że sprawa niezałożonych firanek spływa na dalszy plan:-) W dalszym ciągu Bożenka będzie się zastanawiała, czy pajęczyna, która zadomowiła się w TYM miejscu będzie do zdjęcia i pytanie, czy ktoś to zrobi? Czyżby tajemniczy Daniel miał podjąć się tego wyzwania? A może nieraz trzeba po prostu postawić siebie na pierwszym miejscu? To naprawdę zabawna lektura, która opisuje to, co czasami siedzi nam w głowach, ale za nic byśmy tego głośno nie powiedzieli. Pokazuje co kto myśli obserwując inne osoby, jak umizgiwanie się innych wydaje się być obleśne, podczas gdy sami byśmy chcieli takie miejsce zajmować. Oczywiście z idealnym mężczyzną, który myśli:-) Książka jest podzielona na dwie części, teraz i pół roku później. Wydaje mi się, że młodsze osoby bardziej będą nią zachwycone, ponieważ mamy tutaj dużo luzackich słów i takich młodzieńczych fochów oraz wymian zdań z których dla nas nic nie wychodzi, a oni bawią się tym przednio:-) Nie ukrywam, że koniec mnie zaskoczył:-) ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Kama
„Nawet jeśli dziś to nie jest mój dzień, jutro wciąż może być mój.”
„Czasem trzeba wszystko stracić, żeby w końcu odnaleźć siebie.” „Czasem wszystko wali się naraz, jakby los chciał sprawdzić, ile jeszcze jesteśmy w stanie unieść.” Bożenka nie ma najłatwiejszego dnia, miesiąca, a może i roku. Dziewczyna zamieszkała ze swoją babcią, na dodatek zdradził ją chłopak (a jakby tego było mało jego nową wybranką została sąsiadka) i jeszcze wisi nad nią widmo utraty pracy. Nie jest jednak jedną z tych kobiet , które gdy im nie wychodzi za wszelką cenę chcą pokazać, że sobie poradzą i są niezależne. Nie. Nasza bohaterka jest bardzo pogubiona a jej przemyślenia niejednokrotnie sprawiały, że miałam ochotę nią potrząsnąć i posiedzieć Kobieto weź się ogarnij, gdzie Twoja wiara w siebie i poczucie własnej wartości? Oczywiście dobra historia nie obędzie się bez przystojnego i bardzo miłego adoratora, albo nawet.. trzech? Daniel zdaje się wprost stworzony dla Bożeny- i już nawet nie o wygląd chodzi a o opiekuńczość, charakter, wspólne pasje i fakt ,że mężczyzna chce naprawdę poznać kobietę budzącą w nim tak wiele uczuć.. To jednak nie wszystko bo są jeszcze Maurycy z Gdyni i trener personalny Patryk. Największe zawirowania w tej opowieści serwuje jednak Kornelia- naprawdę ta starsza pani to istny wulkan energii kradnie każdą scenę , a jej teksty po prostu rozbrajają. Emocje w tej książce są naprawdę ogromne mimo ,że zarówno okładka jak i opis sugerują lekką lekturę. Relacja Bożeny i Daniela jest naturalna, a przez to bardzo prawdziwa. Jest w niej sporo niepewności, drobnych gestów, zawahań i rozmów, które nie zawsze prowadzą do prostych odpowiedzi. Autorka nie przyspiesza na siłę emocji, pozwala im dojrzewać – i właśnie dlatego ta historia tak dobrze wybrzmiewa. Bożena nie zmienia się z dnia na dzień w silną, pewną siebie kobietę. Jej droga jest kręta, momentami irytująca, ale bardzo ludzka. „To nie mój dzień” to opowieść o tym, że czasem naprawdę wolno się pogubić. Że nie każdy kryzys musi od razu zamienić się w spektakularny triumf, a odbudowywanie siebie bywa procesem pełnym potknięć i wątpliwości. To także historia o relacjach – tych, które ranią, i tych, które dają ciepło, nawet jeśli nie od razu wiadomo, dokąd prowadzą. Ogromnym atutem książki jest humor, który rozładowuje trudniejsze momenty i sprawia, że lektura nie przytłacza. Dialogi są żywe, bohaterowie barwni, a Kornelia… cóż, dla niej samej warto sięgnąć po tę historię. To opowieść która udowadnia, że nawet jeśli dziś wszystko idzie nie tak, jutro wciąż może przynieść coś dobrego. Czasem wystarczy jeden krok, jedna rozmowa albo jedna osoba, by przypomnieć sobie, kim naprawdę jesteśmy. Serdecznie polecam 💚🩷 x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|