Recenzje:

Droga do pewności siebie. Kurs poprawy samooceny
Autor: przyrodaz
Jeśli choć raz ktoś z was pomyślał, że nie ma pewności siebie, to koniecznie powinien sięgnąć po tą pozycję. Z konkretów, wydana dużym drukiem z tematem rozdziału, opisem go oraz podsumowaniem i zadaniem do wykonania. Zadania są proste, ale trzeba nad nimi pomyśleć, bo jednym z pytań jest co u siebie uważamy za cechy pozytywne, jakie mamy cechy negatywne oraz jak widzą nas inni. To zasada trzech rubryk, by zobaczyć szeroki obraz siebie, móc skorygować to, co mi nie wychodzi i zamienić na to, co będzie mi wychodziło. Książkę rozpoczyna przedmowa samego autora, który opisuje jak kiedyś był osobą nie godną czegokolwiek i jak postanowił to zmienić. Jest z nami szczery, wszelkie porady jakie daje później również są lekkie w odbiorze, a co ciekawe, pisze tak, że mamy ochotę słuchać go niczym starszego pana, który dosłownie, na pograniczu swoich ostatnich lat postanowił dla potomności pozostawić wszystko, czego się w życiu nauczył. Dla niektórych będzie to temat krótki, no bo jak można pisać o pewności siebie w 346 stronach. A jednak, uważam, że to najbardziej ludzki, szczery i naturalny poradnik jaki tylko znalazłam w swoim sporym życiu, który nie tylko pokazuje problematykę i tłumaczy co trzeba zmienić. On daje nam zadania, byśmy sami opisywali co nam w życiu nie służy i nakierowuje nas podpartą psychologią i gruntownymi badaniami w jaki sposób sami możemy stać się dla siebie ważni. Bowiem na brak pewności siebie nachodzi całe nasze życie. Nie tylko mamy pracę, której się nie lubi, robi wszystko, aby nikt nas nie zauważył, działa jak na autopilocie, który pcha nas na mechaniczne działania, ale i pokazuje dlaczego czegoś pragniemy, a jak jest blisko, to się wycofujemy. Pokazuje jak nasze związki się rozpadają i co jest temu winne. Dlaczego często się kłócimy nie potrafiąc dojść do porozumienia. Czemu nie potrafimy być szczęśliwi i przytrafiają nam się same złe rzeczy. Jak zazdrościmy innym, że do czegoś doszli i obgadujemy ich nasuwając tylko kłamliwe opinie. Jak nie wierzymy bogatym, bo w naszych oczach są tylko złodziejami. Jak nie lubimy swoich sąsiadów i wszystko co nas spotyka złe, przekładamy to na traumy z dzieciństwa, które niewiele miały wspólnego z tym jakie podejmujemy wybory. Jak boimy się zaryzykować w czymkolwiek, wymyślając sobie same najgorsze scenariusze. Werdykt jest jeden. To z braku pewności siebie, czyli z braku kochania siebie takiego jakim się jest. Jeśli nie zaopiekujemy się sobą, swoim ciałem, nie polubimy odbicia w lustrze, to będziemy odrzucali wszystkie pragnienia jakie posiadamy czując się na nie nie godni. Nie chcę opisywać tutaj całej książki, bo przedstawiam wam tylko hasła, a tutaj macie prawdziwe przejście do głębi siebie, by poznać nasze ciało, zobaczyć co je boli i uzdrowić. To nie jest poradnik jakich wielu, tylko kurs, który ma was wyleczyć z tego czego się boicie. Czy działa? Tak, działa. Tylko wszystko zależy do tego na jakiem etapie jesteście. Ile dajecie sobie procent na sto w kwestii pewności siebie, bo im mniej, tym więcej razy trzeba będzie ją przeczytać. A słowa będą niczym miła mamusia, która nas kocha i chce pokazać, że zasługujemy w życiu na wszystko, co najlepsze, bo po to zostaliśmy stworzeni. Lęki rodzą się z social mediów, ale może niech pozycja sama w odpowiednim czasie pokaże co sprawia, że nie czujecie się godni czegokolwiek.
Uważam, że to Książka Roku 2026!
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Rodzina mordercy
Autor: Kama
„Bo najgorsze sekrety to te, które nosimy we własnej rodzinie…”
Co się stanie jeśli okaże się, że osoba, którą kochałaś, której bezgranicznie ufałaś była.. potworem w ludzkiej skórze? Czy pozwolisz by prawda ujrzała światło dzienne?
A może będziesz nosić ten sektet w sercu i na barkach do końca swoich dni?
Trzy siostry - Cara, Rachel i Molly niedawno straciły ukochaną mamę i światło w ich donu - Margaret Grace.
Już samo odejście tej niezależnej, pięknej kobiety, kierowniczki miejscowego chóru wstrzasnęło niewielką zżytą społecznością miasteczka Whitehill.
Teraz zaś rodzeństwo ponownie musi zmierzyć się z ogromną stratą , zmarł bowiem ich ojciec- znany nauczyciel historii.
Człowiek będący ostoją dla swoich bliskich.
Ktoś naprawdę ważny. Każda z dziewcząt, choć teraz są one dorosłymi kobietami odziedziczyła coś po zmarłym rodzicu.
Niestety, pewnej nocy nie mogąc spać Molly , Rachel i Cara wpadają na pomysł, by zaszyć się w warsztacie taty.
To tam odnajdują coś co na zawsze odmieni ich życie.
W klapie w podłodze Henry Martin przechowywał bowiem zdjęcia i biżuterię kobiet zamordowanych przed laty przez Bliźniaka- jedynego znanego seryjnego mordercę w ich miasteczku.
Wszystkie czują się tak jakby zostały uderzone w twarz , lecz zamiast zbliżyć się do siebie , panie praktycznie ze sobą nie rozmawiają.
Cara autorka książek True crime ,szuka odpowiedzi i jednocześnie wikła się w dziwną relację z tajemniczym Jamesem.
Rachel ucieka w używki, zaś Molly pragnie udowodnić że wszystko czego się dowiedziały jest kłamstwem..
Ale.. nagle fala zabójstw uderza po raz kolejny , a każda z ofiar jest powiązana z siostrami Martin...
To, co zaczyna się jak opowieść o żałobie i rodzinnej więzi, bardzo szybko przeradza się w mroczny, duszny thriller psychologiczny, który nie pozwala złapać oddechu. „Rodzina mordercy” autorstwa Miranda Smith to historia, która uderza nie tylko brutalnością odkrytej prawdy, ale przede wszystkim emocjonalnym ciężarem, jaki spada na bohaterki.
Autorka świetnie prowadzi narrację z perspektywy trzech sióstr, dzięki czemu czytelnik może zajrzeć w głąb ich psychiki i zobaczyć, jak różnie radzą sobie z traumą. Cara, Rachel i Molly to nie są jednowymiarowe postacie – każda z nich jest pełna sprzeczności, bólu i desperacji. Ich reakcje bywają trudne do zaakceptowania, momentami wręcz irytujące, ale właśnie to czyni je tak autentycznymi. Nie ma tu prostych odpowiedzi ani łatwych wyborów.
Największą siłą tej powieści jest jednak atmosfera. Whitehill staje się niemal osobnym bohaterem – małym miasteczkiem, w którym każdy coś ukrywa, a prawda od lat leży pogrzebana pod warstwą pozorów. Gdy na nowo zaczynają ginąć ludzie, napięcie rośnie z każdą stroną, a czytelnik zaczyna zadawać sobie pytanie: czy zło naprawdę można odziedziczyć?
Motyw „potwora w ludzkiej skórze” został tu przedstawiony w sposób szczególnie przejmujący. Bo największy strach nie wynika z samej zbrodni, ale z faktu, że sprawcą okazuje się ktoś, kogo się kochało. Ktoś, kto był fundamentem całego świata. Autorka zmusza do refleksji: czy jesteśmy w stanie oddzielić wspomnienia od prawdy? I co robimy, gdy jedno niszczy drugie?
Nie wszystko w tej historii jest idealne – momentami tempo bywa nierówne, a niektóre wątki mogłyby zostać pogłębione, zwłaszcza relacja Cary z Jamesem, która wydaje się nieco zbyt pospieszna i niedopowiedziana. Jednak finał rekompensuje te drobne niedociągnięcia – jest mocny, niepokojący i pozostawia czytelnika z uczuciem dyskomfortu, które nie znika wraz z zamknięciem książki.
„Rodzina mordercy” to nie tylko thriller. To opowieść o zaufaniu, które może zostać zniszczone w jednej chwili, o rodzinie, która zamiast być schronieniem, staje się źródłem największego koszmaru, i o sekretach, które – niezależnie od tego, jak głęboko je ukryjemy – zawsze znajdą sposób, by wypłynąć na powierzchnię.
To historia, która zostaje w głowie na długo. I zmusza do zadania sobie jednego, bardzo niewygodnego pytania: czy naprawdę znamy ludzi, których kochamy najbardziej?

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Operacja Miecz Samuraja
Autor: Kama
Samurajowie są japońskimi wojownikami, którzy kierują się przede wszystkim odwagą i honorem.
Tylko co właściwie historia japońskiego oręża ma wspólnego z niewielkim norweskim miasteczkiem Elvestad?
Ten dzień nie zapowiadał się ani trochę bardziej interesująco niż wszystkie poprzednie.
A jednak dwójka młodych detektywów Tirill i Oliver przechadzając się po lokalnym targu znajduje ciekawie wyglądające pudełko z tajemniczą zawartością.
Chłopiec dostrzegł jednak właściciela zguby i wraz z koleżanką postanawia zwrócić nieznajomemu jego własność.
Szybko okazuje się ,że mężczyzna nazywa się Kwnji Takeda i poszukuje katany - miecza , który od lat należy do jego przodków.
A przynajmniej tak twierdzi.
Jak jest naprawdę? I gdzie jest stary artefakt?
Historia zawarta w książce szybko zamienia się w pełną napięcia przygodę, w której nic nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać.
Tiril i Oliver, znani ze swojej dociekliwości i odwagi, postanawiają przyjrzeć się sprawie bliżej. Im więcej pytań zadają, tym więcej pojawia się wątpliwości. Kim naprawdę jest Kwnji Takeda? Czy mówi prawdę o swoim pochodzeniu i historii miecza? A może za całą sprawą kryje się coś znacznie bardziej niebezpiecznego?
Śledztwo prowadzi młodych detektywów przez kolejne tropy, pełne zaskakujących zwrotów akcji, tajemnic i nieoczywistych wskazówek. Autorzy świetnie budują napięcie, stopniowo odsłaniając kolejne elementy układanki i angażując czytelnika do wspólnego rozwiązywania zagadki. To jedna z tych książek, przy których naprawdę chce się zatrzymać na chwilę i samemu spróbować odgadnąć rozwiązanie.
Ogromnym atutem tej historii są także ilustracje, które nie tylko urozmaicają lekturę, ale wręcz stają się jej częścią – pomagają wypatrzyć szczegóły, które mogą umknąć w tekście. Dzięki temu czytelnik czuje się jak prawdziwy detektyw.
Operacja Miecz Samuraja to dynamiczna, wciągająca i idealnie wyważona opowieść dla młodszych czytelników, ale i starsi znajdą tu sporo frajdy. To książka o przygodzie, sprycie i odwadze, ale też o tym, że nie każdemu można zaufać… nawet jeśli jego historia brzmi bardzo przekonująco.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Operacja Kosmita
Autor: Kama
Są takie książki, które niby są „dla dzieci”, a wciągają tak, że dorosły czyta je z taką samą ciekawością – i dokładnie tak było u mnie z „Operacją Kosmita”.
To historia, która od pierwszych stron buduje klimat tajemnicy, ale robi to w bardzo przystępny, lekki sposób. Po raz kolejny spotykamy Tiril, Olivera i ich niezawodnego psa Otto – bohaterów, z którymi naprawdę łatwo się zaprzyjaźnić. Wszystko zaczyna się niewinnie, ale szybko pojawiają się dziwne zjawiska: tajemnicze światła na niebie i kręgi w zbożu. No i pojawia się pytanie… czy to naprawdę kosmici?
Najfajniejsze w tej książce jest to, że nie jest to bierne czytanie. To taka historia, która aż prosi się o własne śledztwo. Czytelnik dostaje tropy, może analizować wydarzenia i próbować samodzielnie rozwiązać zagadkę. U mnie w domu skończyło się to żywą dyskusją i typowaniem winnego na długo przed finałem .
Autorzy świetnie wyważyli napięcie – jest intryga, są zwroty akcji, ale wszystko podane w sposób idealny dla młodszego czytelnika. Bez przesady, bez chaosu, za to z pomysłem i humorem.
Bardzo podobało mi się też przesłanie tej historii. To nie tylko przygoda i zagadka, ale też subtelna lekcja o tym, że prawda zawsze wychodzi na jaw. I że czasem rzeczy, które wydają się nie z tej ziemi… mają całkiem przyziemne wyjaśnienie
To idealna książka dla dzieci, które lubią zagadki, tajemnice i trochę dreszczyku emocji – ale też świetny sposób, żeby zachęcić je do myślenia i wyciągania własnych wniosków.
Świetnie się bawiłam i mogę serdecznie polecić zarówno ten tytuł jak i całą serię Operacja.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Chwila, która zmienia
Autor: sza_teraz_czytam
Poznajemy Olivię - cichą i spokojną bibliotekarkę kochającą słowa. Czyta, pisze i zaraża innych miłością do książek. Na jej drodze pojawia się biznesmen Michał - mężczyzna, który osiągnął sukces w pracy. Jednak zagubił gdzieś poczucie sensu życia. Jest wypalony, zmęczony i obojętny. Oboje postanawiają zawrzeć układ. On pomoże jej wypromować książkę, ona nauczy go cieszyć się życiem. Potem każde pójdzie w swoją stronę. Ale czy jeden miesiąc i z założenia zero zobowiązań ma rację bytu? Co, kiedy w tej relacji do głosu dojdą emocje? 

Autorka tworząc bohaterów, dość mocno pogłębiła ich rys psychologiczny. Szczególnie widać to u postaci Olivii, której postawa była niezrozumiała, ale można było to usprawiedliwić jej przykrymi doświadczeniami z przeszłości. I właśnie dzięki dobrze uwypuklonej charakterystyce możemy lepiej ją zrozumieć. Bardzo polubiłam Michała. Ujął mnie swoim zdecydowaniem i walecznością. Uczucie między tą parą ciekawie się rozwijało. Fajnie się przed sobą odkrywali. 

Elżbieta Hossa-Lenglain porusza szereg ponadczasowych tematów i problemów dzisiejszego świata. Jest to samotność, wypalenie zawodowe, trudne doświadczenia z przeszłości, śmiertelna choroba, trata, ból, żal, popełnione błędy, miłość, przyjaźń czy mechanizm działania sekty.

Historia prowadzi do głębokich przemyśleń nad naszymi wyborami, nad tym, co naprawdę jest w życiu ważne, że należy cieszyć się drobnymi rzeczami oraz pokazuje, że czasem jedna chwila, słowo lub decyzja potrafi zmienić wszystko. Jedna chwila może stać się początkiem czegoś nowego. Może nie zawsze dostrzeżemy to od razu, ale warto być uważnym. Widzimy też, jak bardzo przeszłość może wpływać na przyszłość. 

Mamy tu motyw książki w książce. Te wszystkie nawiązania do literatury i czytanych przez bohaterów książek, zachwycają. Książka to naprawdę doskonałe lekarstwo na wiele rozterek. Nie zabrakło również odrobiny humoru. Utarczki słowne między Michałem a Januszem... rewelacja! Takie koguciki na wybiegu.

To ciepła, poruszająca, skłaniająca do refleksji powieść o życiu, relacjach, wyborach, które nas kształtują, lękach, drugich szansach i marzeniach. Są intrygi, tajemnice, niepokój i wewnętrzne napięcie emocjonalne. Czy Michał przewartościuje swoje życie? I czym jest chwila, która zmienia? Tu nie ma gotowych odpowiedzi. Tu każdy sam przed sobą musi sobie na to odpowiedzieć. 

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Kto by się spodziewał?
Autor: przyrodaz
To idealna lektura dla tych, którzy uwielbiają sarkazmy. Jest ich tu cały ogrom i opisują pewną kobietę, która jest po trzydziestce w równym stopniu, co przed czterdziestką i właśnie została rzucona przez swojego partnera. Ja miałam wrażenie, że ona wszystko widziała w czarnych barwach, jakby tęcza ukazywała się tylko w filmie czarno-białym. Wydaje jej się, że jest przez wszystkich oceniana i osądzana. Wręcz szuka tych ponurych określeń przez które stała się tą brzydszą córką, która ma oko na cały świat, tak samo jak jest pewna, że każdy marzy tylko o tym, aby jej obrobić cztery litery. Każda pogłoska czy też wieść najczęściej niedobra, rozchodziła się tutaj lotem błyskawicy. Każdy, kto skrywał jakiś sekret dosłownie jakby manifestował, aby jak najszybciej ludzie go poznali i bał się tego jednocześnie żyjąc według pesymistycznych przekonań. W sumie nie zdziwiłam się, że mając tak szerokie na retrospekcję przekonania, wykorzystała sytuację by dostać dodatkową formę gotówki. Powiedzmy, że małym problemem był tylko stan w którym miała utrzymać ludzi, że jednak spodziewa się dziecka. Okazja wspaniała, ale jak tu podnieść ten fakt do wiarygodności, że musiała powiększać swoją objętość o przyszły porodzie nie wspominając:-) Powiedzmy, że jedno kłamstwo zapoczątkowało całą lawinę kolejnych i następnych, gdzie trzeba było pamiętać o wszystkim, co się powiedziało. A im dalej, tym mniejsza radość z tego wychodziła. Jak sądzicie, czy znalazł się ktoś, kto znał jej misterny plan?
W gruncie rzeczy to naprawdę wciągająca lektura. Można się ubawić i współczuć jednocześnie, że ciężar porzucenia tak bardzo wpłynął na psychikę bohaterki, że przestała myśleć racjonalnie. W sumie to jej współczułam, bo od początku nie dane było jej poznać własną wartość, gdyż tonęła w obliczu piękniejszej siostry. Czując się niedowartościowana traciła wszystko, co wcześniej udało jej się zdobyć. Z zaciekawieniem obserwujemy tą żywiołową akcję i patrząc na błędy jakie są popełniane zaczynamy rozumieć czego tak naprawdę w życiu nie powinno się robić.
Świetna lektura na każdy czas:-) Mi naprawdę się podobała:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
W sercu gangstera T.3
Autor: Monika Kowalczyk
Witam, dziś mam dla Was recenzję książki „W sercu gangstera” ❤️ autorstwa Katarzyny Lewandowicz ❤️ Wydawnictwo WasPos ❤️
W końcu doczekałam się zakończenia mojej ulubionej trylogii gangsterskiej ❤️ Laura i Alessandro to bohaterowie, którzy nie pozwalają czytelnikowi choćby na chwilę nudy. Ich historia od samego początku była pełna emocji, ale w tej części osiąga swoje apogeum.
Kiedy człowiek jest najszczęśliwszy na świecie, wydaje się, że nic innego się nie liczy. Odzyskanie ukochanej osoby daje ogromne poczucie spełnienia i bezpieczeństwa. Jednak co dzieje się wtedy, gdy kochamy tak bardzo, że jesteśmy gotowi zrobić wszystko, by druga osoba była szczęśliwa i bezpieczna? W świecie mafii taka miłość staje się jednocześnie największą siłą… i największą słabością. Bo kiedy wrogowie poznają nasze uczucia, zyskują broń, którą mogą wykorzystać przeciwko nam.
Laura w tej części przechodzi ogromną przemianę. Z delikatnej, wrażliwej kobiety staje się silną, odważną osobą, która nie boi się podejmować trudnych decyzji. To kobieta, która dla swojej rodziny zrobi wszystko. Bez wątpienia udowadnia, że jest godna nazwiska Caruso.
Autorka pokazuje nam, jak wielką rolę odgrywają wybory i jak każda decyzja niesie za sobą konsekwencje — nie zawsze dobre. W tej historii znajdziemy także piękny obraz przyjaźni, takiej, która potrafi zaskoczyć nawet w brutalnym, mafijnym świecie. Czasem jedna decyzja podjęta w ułamku sekundy może uratować życie.
Bardzo poruszyła mnie również więź rodzinna ukazana w książce. To, jak bohaterowie stoją za sobą murem, jak nikt nie pozwala skrzywdzić drugiej osoby. Mimo strachu, emocji i wątpliwości, lojalność wobec rodziny zawsze pozostaje na pierwszym miejscu.
Ta historia to prawdziwy rollercoaster emocji. Chwile szczęścia i miłości przeplatają się z niebezpieczeństwem i bólem, a spokój potrafi w jednej chwili zamienić się w chaos.
„W sercu gangstera” to finał, który nie tylko zamyka trylogię, ale też zostawia czytelnika z ogromem emocji i refleksji. To opowieść o miłości, która potrafi być zarówno piękna, jak i niebezpieczna, o lojalności, wyborach i cenie, jaką czasem trzeba zapłacić za szczęście. Jeśli pokochaliście Laurę i Alessandro tak jak ja, to możecie być pewni — tej historii nie zapomnicie jeszcze przez bardzo długi czas ❤️
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Pacuła. Najsłynniejsza Polka na świecie
Autor: Anna
Nigdy nie wnikałam tak dogłębnie do życia zawodowego, prywatnego najsłynniejszych telewizyjnych gwiazd wykonujących niełatwą artystyczną pracę, jaką jest aktorstwo, piosenkarstwo, która dla niektórych osób nieznających jej od środka wydaje się błahostką. Nie zdają sobie z tego sprawy, że praca zawodowa artysty jest trudna. Sztuka artystyczna nie polega tylko na posiadaniu dobrej pamięci, lecz na przedstawieniu jej z serdecznością, właściwym podejściem do niej, przekazem, a nawet pokazaną prawdą, czy życie głównej bohaterki właśnie takie jest, czy jednak pomimo wszelkiego rodzaju starań nie. Tego właśnie próbowałam się dowiedzieć z książki należącej do gatunku literackiego biografia pt. ''Pacuła. Najsłynniejsza Polka na świecie'' autorstwa Pani Marty Górnej.

Zanim przystąpiłam, do jej przeczytania przyglądnęłam się bliżej fotografiom zamieszczonym na samym początku i na końcu oprawki oraz spróbowałam rozszyfrować, z jakimi aktorami, aktorkami Pani Joanna Pacuła zagrała i tworzyła zawodowe duety. Niestety nie udało mi się odgadnąć wszystkich, gdyż zakrywała je mocno starannie wykonana charakteryzacja. Dla mnie jako czytelniczki była to zabawna sytuacja, ponieważ pierwszy raz zetknęłam się z taką wybraną przeze mnie formą odkrywania początków zetknięcia się z karierą zawodową w powierzonych rolach filmowych, serialowych, teatralnych głównej bohaterki, z którą zapragnęłam wyruszyć krok po kroku ze wspomnieniami, jak wyglądała podczas wymarzonej podróży przynoszącej różne rezultaty aktorskiej drogi i jak ona była odebrana przez publiczność, reżyserów, przyjaciół za granicą i w Polsce.

W każdym z przedstawionych 16 rozdziałów odkrywałam na nowo, jaką osobą jest zawodowo, prywatnie Pani Joanna, dlaczego była nazywana gwiazdą międzynarodową, jak się czuła, będąc aktorką, która rola filmowa, teatralna bądź serialowa przyniosła jej największą sławę, jakich scen nie lubiła podczas grania, z którym aktorem, reżyserem wspomina najlepiej współpracę, czy miała wahania w decyzjach dotyczących zagrania bohaterek, z którymi można się prywatnie utożsamić, czy miała momenty słabości podczas gry, czy jednak kierowała się rozsądkiem i próbowała zmierzyć się z powierzoną jej przez reżyserów rolą.

Książki tej nie czyta się szybko ze względu na to, że należy dokładnie zapoznać się z jej treścią, przekazem i odpowiedzieć sobie samemu na pytanie: Czy Pani Joanna Pacuła potrafi czarować urodą, uśmiechem, grać, czy jednak nadal pozostaje w cieniu tajemnic, które chcielibyśmy kiedyś odsłonić dzięki filmowi o niej?

Pani Marta Górna wykazała się niezwykłą wnikliwością w zdobywaniu wiedzy na temat Pani Joanny Pacuły, która jest obecnie aktorką znaną bardziej widowni za granicą niż w Polsce.

Polecam przeczytać tę książkę.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Starsza siostra. Biografia Ireny Gombrowicz
Autor: Kornelia92
Biografia siostry Gombrowicza może nie jest tak ekscytująca jak biografia Witolda, ale przeczytałam z ciekawości i niczego nie żałuję. Zabrała mnie do zupełnie nieznanego mi dotąd świata Ziemianek, które swoje zycie poświęcały sprawom ważnym i jeszcze ważniejszym. To była ciekawa podróż. Polecam jeśli lubicie biografie bohaterów międzywojnia.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Gra w bierki. Saga Rodzina Duszów. Tom 2
Autor: Kama
“Nagle ogarnęło ją dziwne uczucie, że będzie za nim tak dreptać do końca życia…”
Drugi tom cyklu „Rodzina Duszów” – Gra w bierki od Hanny Cygler – to historia, która od pierwszych stron wciąga i nie pozwala się odłożyć.
Lata 50. nie są tu tylko tłem – to czas, w którym marzenia zderzają się z rzeczywistością, a upragniona wolność szybko ustępuje miejsca nowym ograniczeniom. Autorka z ogromną uważnością prowadzi nas przez losy rodzeństwa Duszów – Elżbiety, Ireny, Gabrysi, Ryśka i Mańka – którzy wkraczają w dorosłość, każdy na własnych zasadach i z własnym bagażem doświadczeń.
To powieść o relacjach – niełatwych, pełnych napięć, niedopowiedzeń i emocji, które często kryją się między słowami. Codzienność bohaterów jest surowa, momentami bolesna, ale jednocześnie prawdziwa do granic możliwości.
Ogromnym atutem jest styl autorki – lekki, naturalny i niezwykle płynny. Czytając, miałam wrażenie, że nie jestem tylko obserwatorką, ale stoję tuż obok bohaterów – słucham ich milczeń, dostrzegam drobne gesty, czuję to, czego nie potrafią wypowiedzieć.
W tej historii znajdziecie wszystko to, co najtrudniejsze i najbardziej ludzkie: wstyd, żal, zmęczenie, ale też czułość, bliskość i nadzieję, która potrafi przetrwać nawet w najbardziej szarej rzeczywistości.
To książka o dorastaniu – nie tylko do miłości, ale i do odpowiedzialności.
O świecie bez złudzeń, ale z rosnącą świadomością.
O tym, że nawet w najtrudniejszych czasach można odnaleźć światło.
Poruszająca, prawdziwa i zostająca w głowie na długo. Z niecierpliwością czekam na finał tej historii!



✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Dom na Groblach. Pogrążeni w ciemnościach
Autor: Kama
„Dom na Groblach” powraca i ponownie wciąga w swój mroczny, wielowarstwowy świat, gdzie historia nie jest tylko tłem, ale żywym organizmem pulsującym emocjami, tajemnicami i niebezpieczeństwem.
Tym razem akcja ponownie osadzona jest w Krakowie, ale autorka rozszerza przestrzeń opowieści także o Londyn, co dodaje historii jeszcze większego rozmachu i poczucia, że wydarzenia wymykają się spod kontroli, rozciągając się na dwa różne światy.
Rok 1888 nie jest łaskawy dla bohaterów. Biron po tragedii, która go dotknęła — chorobie i śmierci ukochanej Wandy — nie potrafi odnaleźć w sobie spokoju. Wyjazd do Anglii miał być ucieczką, próbą odcięcia się od bólu, ale trauma nie pozwala mu zostawić przeszłości za sobą. Każdy krok wydaje się prowadzić go z powrotem do wspomnień, od których tak bardzo chce uciec.
W tle osobistego dramatu narasta coś znacznie bardziej niepokojącego — seria brutalnych morderstw, które wprowadzają do fabuły intensywny wątek kryminalny. Atmosfera gęstnieje z każdą stroną, a pytanie o to, kto stoi za zbrodniami, staje się coraz bardziej palące. Nic nie jest oczywiste, a każdy trop tylko pogłębia chaos.
Równolegle obserwujemy losy Iwo, którego życie również nie daje mu wytchnienia. Zła passa zdaje się go nie opuszczać, a jego wewnętrzne rozdarcie i walka o przyszłość sprawiają, że czytelnik cały czas zastanawia się, czy jeszcze uda mu się zawalczyć o miłość i odzyskać kontrolę nad własnym losem.
To historia, która nie daje oddechu. Romans historyczny splata się tu z kryminałem w sposób naturalny i bardzo płynny, tworząc opowieść pełną napięcia, emocji i niepokoju. Autorka świetnie buduje klimat epoki — mroczny, wilgotny, pełen niedopowiedzeń i cieni, które czają się za każdym rogiem.
To książka, która wciąga tak bardzo, że trudno ją odłożyć „na później”, bo każdy rozdział kończy się pytaniem, które domaga się odpowiedzi.

„Dom na Groblach” to historia, która zostaje w głowie na długo po zakończeniu lektury. A zakończenie tylko wzmacnia jedno — potrzebę sięgnięcia po kontynuację.



✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Taniec ze smokami: Marzenia i pył
Autor: Kama
Jaka jest cena zwycięstwa? Ile kosztuje władza – i czy da się ją unieść, nie tracąc siebie?
„Taniec ze smokami. Marzenia i pył” to powrót do świata stworzonego przez George’a R. R. Martina, w którym nie ma prostych odpowiedzi, a każda decyzja niesie konsekwencje.
Daenerys próbuje rządzić Meereen, ale zamiast triumfu dostaje chaos, bunt i odpowiedzialność za tych, których ocaliła. Jon Snow jako Lord Dowódca musi lawirować między obowiązkiem, polityką i nadciągającym zagrożeniem. Tyrion z kolei zaczyna nowy rozdział – pełen niepewności, intryg i ukrytych tożsamości.
To nie jest tom wielkich bitew. To książka o tym, co dzieje się po zwycięstwie. O ciężarze decyzji, o samotności przywództwa i o tym, jak łatwo zgubić się w świecie, gdzie każdy ma własny plan.
Największą siłą tej części są bohaterowie – bardziej złożeni, dojrzalsi, naznaczeni tym, co przeżyli. Martin nie daje im wytchnienia, ale właśnie dzięki temu ich historie wciągają jeszcze mocniej.
To opowieść mniej spektakularna, ale znacznie bardziej refleksyjna.
Pełna emocji, moralnych dylematów i niepokojącego napięcia.
Jeśli myślisz, że po zwycięstwie przychodzi spokój… ta książka szybko wyprowadzi Cię z błędu.

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Długie lato w Magnolii
Autor: Kama
Moja przygoda z książką Długie lato w Magnolii autorstwa Grażyny Jeromin-Gałuszki okazała się niezwykle miłym i pozytywnym zaskoczeniem. Sięgając po tę historię, spodziewałam się lekkiej, wakacyjnej powieści obyczajowej, tymczasem otrzymałam znacznie więcej — emocjonalną opowieść o relacjach, rodzinie oraz poszukiwaniu własnego miejsca w życiu.
Fabuła koncentruje się wokół pensjonatu Magnolia, który staje się sercem wydarzeń i miejscem, gdzie splatają się losy bohaterów. Wakacyjna atmosfera sprzyja refleksji, a także wydobywa na powierzchnię dawne tajemnice, niewypowiedziane emocje i decyzje, które wciąż rzutują na teraźniejszość postaci. Autorka z dużą wrażliwością oddaje codzienność tego miejsca — rozmowy na tarasie, wspólne posiłki czy chwile spędzone w ogrodzie tworzą nie tylko klimat, ale również stanowią tło dla ważnych, życiowych wyborów.
Największą siłą powieści są jej bohaterowie — autentyczni, wielowymiarowi i łatwi do polubienia. Szczególnie zapada w pamięć postać Maurycego — mężczyzny pełnego sprzeczności, wrażliwego i empatycznego, a jednocześnie zamkniętego w sobie i ostrożnego w relacjach. Jego historia to subtelnie poprowadzony proces otwierania się na innych oraz próba uporządkowania przeszłości. Przemiana bohatera została przedstawiona bardzo naturalnie, bez pośpiechu — poprzez codzienne sytuacje i rozmowy, które stopniowo wpływają na jego emocje i decyzje.
Podczas lektury pojawiła się jednak refleksja, że warto byłoby wcześniej sięgnąć po pierwszą część cyklu — „Magnolia”. Znajomość wcześniejszych wydarzeń mogłaby jeszcze pełniej pogłębić odbiór relacji między bohaterami i ich historii.
„Długie lato w Magnolii” to ciepła, spokojna, a jednocześnie poruszająca opowieść o drugich szansach i dojrzewaniu do zmian. To książka, przy której można się wyciszyć, ale też zatrzymać na moment i zastanowić nad własnym życiem. Na szczególną uwagę zasługuje zakończenie — zaskakujące i emocjonalne, które pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury.


✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Na babski rozum
Autor: Kama
Czy można wrócić do rodzinnego domu tylko na chwilę… i wpaść w wir wydarzeń, które wywrócą życie do góry nogami? Na babski rozum udowadnia, że zdecydowanie tak.
Antonina „Tosia” Biczak przyjeżdża do Przyrowa, by pomóc mamie w organizacji jej pięćdziesiątych urodzin. Niewinna wizyta szybko zamienia się w prawdziwą lawinę zdarzeń. Bohaterka odkrywa rodzinne sekrety, o których wcześniej nie miała pojęcia — w tym fakt posiadania przez jej rodziców rozległych terenów ziemskich. Jakby tego było mało, podczas spaceru po „włościach” Tosia ulega poważnemu wypadkowi, a pomocy udziela jej… nieznana wcześniej ciotka, chirurg naczyniowa, o której istnieniu w rodzinie nigdy się nie mówiło.
To jednak dopiero początek. W tle pojawia się kryminalna zagadka — na pobliskich torach zostaje znalezione ciało mężczyzny, który przed śmiercią zapisał na dłoni numer telefonu Tosi. Do tego dochodzą tajemniczy przybysze zainteresowani zakupem rodzinnej ziemi oraz skomplikowane relacje rodzinne, które zaczynają wychodzić na światło dzienne. A wszystko to przeplatane jest emocjami, dramatami i… momentami pełnymi humoru.
Marta Obuch, inspirując się historią własnej rodziny, stworzyła powieść, która łączy w sobie elementy kryminału, sagi rodzinnej i lekkiej komedii obyczajowej. Mimo dużej liczby bohaterów i zawiłych powiązań między nimi, książkę czyta się zaskakująco lekko i z uśmiechem na twarzy. Autorka umiejętnie balansuje między napięciem a humorem, dzięki czemu historia nie przytłacza, a wręcz wciąga coraz bardziej.
„Na babski rozum” to opowieść o rodzinnych tajemnicach, trudnych relacjach i przeszłości, która zawsze znajdzie sposób, by o sobie przypomnieć. To także dowód na to, że czasem intuicja — ta tytułowa „babska” — potrafi być najlepszym przewodnikiem.
Jeśli lubisz historie z zagadką, ale podane w lekkiej, momentami ironicznej formie — ta książka zdecydowanie jest warta uwagi.

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Morderstwo o zapachu kawy
Autor: Kama
„Cosy crime”, czyli inaczej kryminał kocykowy, to gatunek charakteryzujący się lekkim podejściem do zbrodni — bez drastycznych opisów przemocy, za to z dużą dawką humoru i przytulną atmosferą. I właśnie takim tytułem jest „Morderstwo o zapachu kawy” autorstwa Marta Moeglich — drugi tom cyklu o Marcie Kuleczce.
To książka, która w stu procentach realizuje założenia tego podgatunku. Mamy tu zagadkę morderstwa profesora kryminologii, który ginie otruty — co istotne, samo przestępstwo pozostaje poza kadrem, dzięki czemu historia nie traci swojego lekkiego charakteru. Śledztwo prowadzone jest przez studentów pierwszego roku, wspieranych przez opiekuna grupy, a główną rolę odgrywa detektyw amator.
Tym razem na pierwszy plan wysuwa się Michalina „Misia” Kuleczka, szwagierka znanej z poprzedniego tomu Marty. Choć w fabule pojawiają się liczne nawiązania do części pierwszej — „Śmierć i belgijska czekolada” — znajomość wcześniejszych wydarzeń nie jest konieczna, by w pełni cieszyć się lekturą.
Autorka serwuje czytelnikowi klasyczny kryminał w lżejszym wydaniu — bez brutalności, za to z wyraźnie wyczuwalnym humorem i klimatem niewielkiego miasteczka oraz zamkniętej społeczności studenckiej. Fabuła rozwija się spokojnie, ale konsekwentnie, angażując odbiorcę w odkrywanie kolejnych elementów układanki.
„Morderstwo o zapachu kawy” to idealna propozycja dla osób szukających kryminału, który nie przytłacza ciężarem zbrodni, a jednocześnie potrafi wciągnąć i zapewnić dobrą rozrywkę. To książka, przy której naprawdę można się zrelaksować — najlepiej oczywiście z kubkiem kawy pod ręką.


✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Domek nad Jeziorem Borzymskim
Autor: Gosia
Domek nad Jeziorem Borzymskim autorstwa Agnieszka Łepka to poruszająca i bardzo życiowa powieść obyczajowa, która skupia się na relacjach rodzinnych, wewnętrznych zmaganiach i trudnej drodze do odnalezienia siebie. To historia dwóch sióstr, które na pierwszy rzut oka żyją zupełnie innymi życiami, ale w rzeczywistości łączy je coś znacznie głębszego – ciężar wychowania w poczuciu wstydu, niespełnionych oczekiwań i braku akceptacji.

Fabuła koncentruje się wokół Oliwii i Moniki. Oliwia od lat żyje dla innych – podporządkowuje się partnerowi, jego dzieciom i wymagającej matce, zatracając gdzieś po drodze samą siebie. Niespodziewany spadek w postaci domku nad jeziorem w Borzymiu staje się dla niej czymś więcej niż tylko nieruchomością – to symbol szansy na nowe życie, przestrzeń, w której mogłaby w końcu odetchnąć i zacząć na nowo. Jednak miejsce to owiane jest tajemnicą, a dodatkowo nie tylko ona widzi w nim swoją przyszłość. Z kolei Monika, pragnąc za wszelką cenę udowodnić sobie i innym swoją „wartość”, decyduje się na małżeństwo, które zamiast szczęścia przynosi jej poczucie zamknięcia i rozczarowania. Jej historia pokazuje, jak łatwo można wpaść w pułapkę oczekiwań i jak trudno się z niej wydostać.

Bohaterki są bardzo autentyczne – pełne wątpliwości, lęków i sprzecznych emocji. To kobiety, które próbują odnaleźć siebie w świecie, który przez lata mówił im, kim powinny być. Ich historie są różne, ale prowadzą do podobnych pytań: o własną wartość, o granice, o odwagę do zmiany.

W książce pojawia się wiele ważnych motywów – przede wszystkim motyw pokoleniowej traumy i wpływu wychowania na dorosłe życie, ale też poszukiwania siebie, potrzeby wolności, siły kobiecej solidarności i odwagi, by w końcu postawić na siebie. Domek nad jeziorem staje się tu nie tylko miejscem akcji, ale też symbolem nadziei, ucieczki i nowego początku.

Emocje, które towarzyszą tej historii, są bardzo prawdziwe i bliskie – od smutku i frustracji, przez bezsilność, aż po nadzieję i momenty wewnętrznego przebudzenia. To książka, która momentami boli, bo dotyka rzeczy trudnych, ale jednocześnie daje poczucie, że zmiana jest możliwa.

Styl autorki jest lekki i bardzo naturalny, dzięki czemu książkę czyta się płynnie i z zaangażowaniem. To jedna z tych historii, które wciągają nie przez dynamiczną akcję, ale przez emocje i relacje między bohaterami. Idealnie sprawdzi się na spokojny, wiosenny wieczór – kiedy ma się ochotę na coś refleksyjnego, ale jednocześnie otulającego.

To książka dla osób, które lubią powieści obyczajowe z głębszym przesłaniem, historie o kobietach, ich wyborach i drodze do siebie. Szczególnie trafi do tych, którzy cenią opowieści o emocjach, relacjach i wewnętrznych przemianach.

To ciepła, choć momentami bolesna historia o odwadze, by zawalczyć o własne życie. Jeśli szukasz książki, która porusza, daje do myślenia i jednocześnie zostawia z nutą nadziei, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Na dłużej niż na zawsze
Autor: sza_teraz_czytam
Poznajemy Elizę i Feliksa, którzy pod koniec liceum byli nierozłączni, aż nagle ona zerwała z nim kontakty i bez wyjaśnień wyjechała do innego miasta. Po latach spotykają się ponownie. Ich uczucia wcale nie wygasły. Dziewczyna daje ich związkowi siedem miesięcy, przez które mają mieszkać razem i zachowywać się jak prawdziwa para. Dlaczego tylko tyle? Chłopak ma nadzieję, że ten czas wystarczy, by przekonać ją do zostania z nim na dłużej niż na zawsze. Nie wie, że przyjdzie mu się zmierzyć nie tylko z jej uporem…

Czy największym dowodem miłości może być odejście od kogoś, kogo się kocha? Paradoksalnie tak, ale czy taką decyzją nie skazujemy siebie i ukochanej osoby na przeżycie czegoś pięknego, nawet choćby miało trwać tylko chwilę? 

Ta historia tylko z pozoru wydaje się zwyczajna. Jednak gdy wchodzimy w nią głębiej, zaskakuje i oplata nas wydarzeniami i emocjami. Od początku Eliza coś przed nami zataja, nie dopowiada, sieje w nas niepewność, mnoży domysły, podsyca strach, a w rezultacie obnaża konsekwencje swoich decyzji. Na przykładzie losów bohaterów widzimy, jak bardzo przeszłość potrafi wpływać na nasze życie. Autorka daje nam poznać postaci. Robi to w sposób stopniowy, ukazując to, jak wyglądała ich młodość, szkolne lata czy to jak zmieniło się ich życie. 

Jagoda Wochlik porusza ważne społeczne tematy. Ogromnie poruszyła mnie więź Elizy i jej mamy. Choroba i przemijanie to niezwykle trudne aspekty naszego życia. Miłość do rodzica jest bardzo ważna, ale nie powinniśmy też zapominać o sobie, swoich potrzebach i marzeniach. Przyznam, iż początkowo źle oceniłam Elizę, jednak z czasem zaczęłam jej współczuć. I nigdy nie chciałabym znaleźć się na jej miejscu. 

Feliks i jego rodzina również potrafią przykuć naszą uwagę. Ich wzajemne relacje, niby taka zwykła codzienność, a pokazuje, jak ważne jest mieć obok siebie takie wsparcie. 

Zaskoczyło mnie poniekąd niejednoznaczne zakończenie, które każdy z nas może odebrać i dopowiedzieć sobie na swój własny sposób. 

"Na dłużej niż na zawsze" to złożona, wielowymiarowa, głęboko przejmująca, życiowa i skłaniająca do refleksji powieść o relacjach, poświęceniu, utracie tożsamości, empatii i człowieczeństwie oraz miłości, której nie da się wyrzucić z pamięci. Czy warto świadomie rezygnować z miłości i szczęścia? Sprawdźcie! 

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Cudze dziecko
Autor: przyrodaz
Matko, jak ja przeżywałam tą książkę, to nie macie pojęcia. Sama mam piątkę dzieci i zawsze bardzo pilnowałam, aby nigdy nikt nie miał nawet okazji aby pomyśleć, że ktoś mógłby jakieś dzieci pomylić. Wiem jednak z perspektywy czasu, że czasami kobiety po porodzie marzą o takim odpoczynku, że nie chcą nawet przytulić dziecka w pierwszych chwilach, tylko nakazują aby położne się nimi opiekowały, zanim dojdą do siebie. Wiem, co piszę, bo wiem czego bywałam świadkiem. Zwróciłam na to uwagę podczas lektury, bo jakby nie parzyć dotyczyła właśnie czasu po porodzie obu kobiet, które różnie zareagowały na pojawienie się dziecka na świecie. Jeszcze dziwniejsze było jednak to, że jedna z nich postanowiła swoje bobasy podmienić... W tym momencie postanowiłam, że nie będę o tym myślała, bo znając thrillery psychologiczne wiem, że po postaciach można się spodziewać dosłownie wszystkiego. Tak jak czułam, to było starannie zaplanowane posunięcie, tylko sens tego wydarzenia przyszedł dopiero później, o ile można było go się doszukiwać w umyśle jednej z kobiet:-) To książka napisana z perspektywy obu, tylko czasami dodany jest czas obecny, czy też wcześniejszy. Widzimy więc jak matka, która dostała podmienione dziecko czuje wewnątrz siebie, że to nie on. Nie bobas, który czekał w jej łonie na najpiękniejszy czas jaki chciała mu zapewnić. Oczywiście lekarze aby jak najszybciej mieć problem z głowy zganiają jej zachowanie na szok poporodowy, ale zapomnieli o rzeczach jakie mogli wykonać. To jednak fikcyjna opowieść, więc mamy nieść piętno dwóch sfer, gdzie jedna ma obce dziecko dla swojego bezpieczeństwa, choć rzekomo swoje kochała, i druga, która ma problem z zaakceptowaniem sytuacji, gdzie wie, że ma obok siebie kogoś obcego. Nie trudno się było domyśleć, że pary nie dogadują się z powodu nieoczywistych zachowań partnerek i w końcu nadchodzi dzień prawdy. Ale o tym poczytajcie już sami:-)
Kobieta do odzyskania swojego dziecka jest niczym modliszka, która może nawet pożreć swojego partnera, byleby tylko zdobyła to, czego pragnie. Historia pełna napięć i emocji, które nie pozwalają zamknąć oczu nawet na odrobinę odpoczynku nocnego. Świetne zagranie psychologiczne oraz rozbudowanie akcji. Porwała mnie od początku i tak zostało do końca. Wrażliwi czytelnicy mogą czuć się w trakcie zaniepokojeni, ale taki był zamiar dobrej narracji. Mi się bardzo podobała:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Spokój
Autor: przyrodaz
Ta książka pokazała, że spokój a pokazywanie spokoju to dwa różne typy zachowań. Spokój na twarzy często bywa maską lub pragnieniem, które chce się utrzymać, albo wsparciem dla tego, kto jest rozdrażniony. Osiągnąć spokój to tak naprawdę osiągnąć zdrowie, gdyż każda choroba bierze się właśnie ze stresu, z tego napięcia, które usztywnia całe nasze ciało, a przy tym komórki, mięśnie oraz narządy, które powinny pracować swobodnie. Zaciskanie ich prędzej czy później będzie prowadziło do jakichś dysfunkcji, co objawi się chorobą. Dlatego mówi się, że ludzie spokojni nie chorują. Ale czy faktycznie tak łatwo jest ten spokój osiągnąć?
Czytając ten poradnik doszłam do wniosku, że spokój to stan ducha, który jak każdą inną emocję trzeba sobie wypracować, a wszelkie braki czy też traumy, przepracować. Brak spokoju, to brak pewności siebie, niezapłacone rachunki, czy inne stresy, które nasza wieloletnia papuga powtarzała nam przez lata. Jesteśmy nauczeni narzekać, a dzieciństwo pokazało nam, że w wielu rzeczach byliśmy nie doskonali. Byliśmy karceni, słysząc to każdego dnia na różne tematy dotyczące nas, więc nie zaznaliśmy emocji spokoju. Słuchając jako dorośli już ludzie porad, żeby oddychać, liczyć do dziesięciu czy też medytować, mnie samą spokój opuszcza, gdyż nie ma człowieka konkretnego, kto by pokazał jak, a tych co tylko mówią jest tysiące. Autorka spróbowała przełamać ten schemat i dała nam przykład opowieści biorących się z jej doświadczeń, jej rodziny oraz jej nauki odnośnie znalezienia sposobu na najlepszą technikę osiągnięcia spokoju.
Człowiek będzie radosny pięć dni w tygodniu, ale jednego dnia będzie smutny i każdy zauważy tylko ten jeden dzień. Widzimy tylko upadki, podsycamy tylko złości, emocjonalnie reagujemy na wydatki oraz wypadki. Dlaczego więc nie możemy tak samo emocjonalnie reagować na szczęście? Techniki, które tutaj znalazłam wpierw są opisane na poziomie intelektualnym, a dopiero później cielesnym. Musi do naszego umysłu dotrzeć co powinniśmy zrobić, aby wyciszyć te niepotrzebne myśli. Jako pierwszy pomysł poddaje spacer. Nie ukrywam, że ja sama wiem i rozumiem swoje ciało na tyle, by wiedzieć, że spacer potrafi zadziałać cuda, ale tylko wtedy, kiedy mamy dokąd iść, kiedy nic nam nie zagraża i kiedy nie mamy małych dzieci, które samemu trzeba pilnować. Spacer z dziećmi nie będzie wyciszeniem, a przynajmniej nie u mnie, bo setki ich pytań tylko potęgują nerwowość. Czasami nawet myślę sobie, że wszelkie poradniki bardziej dotyczą osób samotnych lub w związku, gdzie nie ma dzieci. Pomysły na osiągnięcie spokoju są dobre, ale nie dla każdego wykonalne.
Inne z propozycji spokoju są bardziej nowoczesne i również tylko zainteresowani tematyką jakby astrologii, skorzystają na tym najbardziej. Chiński zegar może się sprawdzić ale tylko tym, którzy regularnie się wypróżniają. Zdrowe odżywianie będzie najlepsze dla tych, którzy nie są uzależnieni od przetworzonego jedzenia. Ćwiczenia fizyczne sprawdzą się w tych, którzy potrafią powiedzieć TAK i NIE. Dobrym pomysłem jest oczyszczenie głowy przed spaniem spisując wszystko, czego byśmy chcieli się pozbyć. Wyrzucenie tego co nas boli choćby kartce papieru, naprawdę przynosi ulgę. Oprócz tego znajdziemy tu wiele ćwiczeń oraz rysunków, które mają nas zachęcić do zrzucenia z siebie emocji, które nam nie służą. Część z nich będzie dobra, ale również nie dla wszystkich. Plusem jest to, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, coś, co przypasuje mu do sytuacji w której się znajduje. Pozycja traktuje odbiorcę jako dorosłego, którym sztywno tłumaczy co ma zrobić. Widać, że autorka jest bardzo mądrą i oczytaną kobietą, wyspecjalizowaną do opowiadania i opisywania pracy ze stresem. Nie jest to delikatne podejście, tylko determinujące nas, by zostawić to, co nam nie służy. Nie wszyscy odnajdą się w tym stylu, przynajmniej nie poczatkujący ludzie, którzy chcą zaznać spokoju. To bardziej lektura dla tych, co są pewni by go zdjąć i poszukują nowych technik. Konkretna dla konkretnych. Może nieco zbyt szybka i zbyt mądrym językiem napisana. Osiąga jednak efekty, więc polecam ją zaawansowanym odbiorcom:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Sekrety domu Wintera
Autor: przyrodaz
Tutaj muszę przyznać, że styl autorki stał się jakby bardziej dojrzały i wypracowany. Nadal uwielbia bardzo obrazowo ukazywać nam przygody postaci, ale tym razem doszło tutaj coś jeszcze. W tych wszystkich opisach poutykane są cechy charakteru, ich przyzwyczajenia oraz opis od wieloletniej strony ich bycia sobą. Niby na wstępie mamy pełną charakterystykę postaci, jednak w treści było to idealne dopełnienie. Sprawiało, że z góry wiedzieliśmy kto jaki jest, więc nie dziwiło nas ich dziwne lub zabawne zachowanie. Pojawiła się akceptacja ich plusów i minusów, co tak naprawdę pozwalało nam się z nimi spoufalić. Spodobały mi się też porównania tu występujące, które były proste i dosadne, gdzie zarówno młodszy jak i starszy czytelnik z pewnością znał. Nie ma tutaj takiego zatarcia na konkretny wiek czytającego. Treść została wypośrodkowana żeby młodszy uważał pióro za dobre i starszy widział, że jest mądre. Nie każdemu autorowi się to udaje:-) Wydarzenia są bardzo interesujące, gdyż mamy pisarkę, która stara się pogrzebać w przeszłości rodziny pewnego mężczyzny. Byśmy potraktowali ją jak intruza, ale pokazuje się jako poszukująca odpowiedzi dla własnego sumienia a nie poklasku, więc traktujemy ją jak swoją. Spodobała mi się tutaj taka mała scena, kiedy ktoś jak dopiero ujrzał ile jest w jego domu wartościowych rzeczy, to zaczął o niego bardzo dbać. My w dzisiejszych czasach widzimy tylko to, czego nam brakuje i chwila, kiedy coś zdobyliśmy zajęła nam niewiele czasu szczęścia i odeszła a my czekamy na kolejną. W momencie docenienia tego, co się posiada i zadbania o to miejsce czekają na nas dużo większe skarby, ale dopiero wtedy, kiedy doceni się to, co mamy.
Główna bohaterka miałam wrażenie, że poszukując informacji do książki o tajemniczym domu, tak się zapędziła, że po drodze zaczęły jej się wysypywać same nieszczęścia łącznie ze zwłokami. Im więcej zadaje pytań mieszkańcom, tym mniej przychylnie na nią patrzą. Każdy poczuje tutaj tą tajemnicę i chęć obrony tego, co ukryte miało pozostać. A najciekawsze jest to, że obcy temat zaczynał robić się coraz bliższy jej korzeni. Pod koniec każdy chwyt, który miał zostać nieodkryty zostaje nam wyjaśniony jak na tacy. I zapoczątkowuje rosnącą spostrzegawczość u samego czytelnika:-) Bo czy my znamy tak dokładnie naszą rodzinę?
Świetnie się przy niej bawiłam, a te wszystkie zagadki i wpadanie w kłopoty bywało i zabawne i stresujące. Lektura idealna dla osób, które mają nosa do intryg i lubią sobie powęszyć po czyimś życiu:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Liczba wyświetlanych pozycji:
1
2
3
4
5
847
Idź do strony: