Recenzje:

Daleko od raju. Dom wyjątkowy, tom 3
Autor: Ksiazki_moja_chwila
Instagram ksiazki_moja_chwila🌸Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki „Daleko od raju” Katarzyny Majewskiej-Ziemby, trzeciej i zarazem ostatniej części serii „Dom Wyjątkowy”. Po raz kolejny autorka zabiera nas do wojennej Warszawy, gdzie każdy dzień przynosi strach, niepewność i walkę o przetrwanie. To świat, w którym trudno znaleźć bezpieczne miejsce, a zwykła chęć pomocy drugiemu człowiekowi może kosztować życie.

🌸W tej części ponownie spotykamy bohaterów, których losy nie są mi obojętne. Michalina pracuje w szpitalu Bersohnów i staje przed niezwykle trudnymi wyborami. Kiedy otrzymuje zadanie wyprowadzenia z getta dwóch dziewczynek, wie, jak wielkie niebezpieczeństwo jej grozi. Po aryjskiej stronie Dom Wyjątkowy nadal daje schronienie potrzebującym, a jego mieszkańcy starają się pomagać innym, mimo że sami żyją w ciągłym strachu. Każdy z nich ma własne tajemnice, troski i powody, dla których nie zamierza się poddać.

🌸Podczas czytania trudno nie zastanawiać się nad tym, skąd ci ludzie czerpali siłę, by każdego dnia podejmować kolejne ryzyko. Wojna odbiera im spokój, bezpieczeństwo i możliwość normalnego życia, a mimo to niektórzy nadal potrafią dostrzec cierpienie drugiego człowieka. To właśnie te momenty poruszały mnie najbardziej. Świadomość, że za próbę uratowania niewinnego dziecka można było zapłacić własnym życiem, sprawia, że jeszcze mocniej doceniam odwagę i dobroć bohaterów.

🌸Autorka pokazuje nam również, jak trudno było odnaleźć się w rzeczywistości, w której nikt nie wiedział, co przyniesie kolejny dzień. Pojawiające się pogłoski o Powstaniu Warszawskim budzą nadzieję, ale też strach i wątpliwości. Jedni chcą walczyć o wolność, inni przede wszystkim pragną ocalić swoich bliskich. Szczególnie smutne jest to, że nawet dzieci, które powinny beztrosko dorastać, muszą mierzyć się z okrucieństwem wojny i doświadczeniami, których nikt nie powinien przeżywać.

🌸„Daleko od raju” to dla mnie przede wszystkim opowieść o człowieczeństwie wystawionym na najcięższą próbę. O ludziach, którzy mimo strachu nie odwracają się od potrzebujących, i o wyborach, przed którymi nikt z nas nie chciałby stanąć. Ta historia skłania do refleksji i uświadamia, jak wielką wartością jest życie oraz jak ważne jest, by nawet w najtrudniejszych chwilach nie stracić wrażliwości na krzywdę innych.

🌸Katarzyna Majewska-Ziemba po raz kolejny stworzyła historię, która porusza i pozwala spojrzeć na wojenne losy z perspektywy zwykłych ludzi. Nie brakuje tutaj bólu, niepewności i trudnych emocji, ale jest też nadzieja, która pozwala bohaterom iść dalej, nawet wtedy, gdy wszystko wokół zdaje się odbierać im siły.

🌸Po przeczytaniu tej serii książek zostaje ze mną myśl, że odwaga nie zawsze oznacza walkę z bronią w ręku. Czasami największą odwagą jest pomoc komuś, kto jej potrzebuje, nawet jeśli samemu można przez to wiele stracić.

🌸Jeśli lubicie książki historyczne, które opowiadają o ludzkich losach, trudnych wyborach i sile dobra w świecie pełnym okrucieństwa, „Daleko od raju” zdecydowanie zasługuje na Waszą uwagę.

🌸 Dziękuję Wydawnictwu za egzemplarz do recenzji ❤️
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Freedom of Darkness
Autor: Monika Kowalczyk
Witam, dziś mam dla was recenzję książki Freedom of Darkness ❤️ Autorki Natalii Kulpińskiej ❤️ Wydawnictwo WasPos ❤️

Freedom of Darkness to historia z serii moich ulubionych, czyli romans mafijny. Jak zawsze powtarzam, mafię biorę w ciemno i oczywiście autorka podołała mojemu ulubionemu gatunkowi 😍.

Mamy tutaj pokazanego mężczyznę, który pod maską tatuaży ukrywał prawdziwe uczucia, pragnienia i traumy, które, jak zawsze, zostają w nas przez bardzo wiele lat. Nasz bohater właśnie to próbował udowodnić światu, w którym znalazł się na własne życzenie. Traumy z dzieciństwa nie dawały o sobie zapomnieć nawet wtedy, kiedy jest się już dorosłym mężczyzną, tym bardziej kiedy w pewnym dziecku widzi się samego siebie.

W naszych czasach bardzo często możemy spotkać osoby, które na co dzień walczą z hejtem i rówieśnikami, którzy nie zdają sobie sprawy, że swoim zachowaniem doprowadzają innych do ostateczności. Są dzieci, które nie potrafią poradzić sobie ze znęcaniem się nad nimi, głupimi żartami czy docinkami. Są też tacy, którzy targają się na własne życie, bo nie potrafią się sprzeciwić. To jest właśnie w tym najgorsze, a rodzice czy dorośli udają, że wszystko jest w porządku albo że to nie dotyczy ich dzieci. Jest to według mnie bardzo przykre dla dziecka, które próbuje żyć w takim świecie. Bardzo fajnie, że autorka właśnie w taki sposób próbuje nam otworzyć oczy na pewne sprawy, bo kiedy jest się dzieckiem, właśnie wtedy powinno się dostawać wsparcie od bliskich.

Mamy tutaj również pokazaną sytuację, w której mimo straty kogoś bliskiego ta osoba nawet zza światów nie potrafi zadbać o własną rodzinę. Bardzo dużo jest osób, które po śmierci bliskiej osoby dowiadują się, że miała ona bardzo duże długi, które niestety muszą spłacać najbliżsi, mimo że tej osoby już nie ma. Dla mnie nie jest to fair, kiedy ponosi się konsekwencje czynów kogoś, kto nie potrafił zapanować nad własnym życiem i własnymi błędami.

Nasi bohaterowie bardzo dużo złego przeszli w ciągu swojego życia i myślę, że właśnie to tak bardzo ich do siebie zbliża. Oczywiście w mafii znajdzie się ktoś, przez kogo trzeba walczyć o swoją miłość i życie. Mimo błędów i złych czynów myślę, że każdy z nas zasługuje na szczęście, zrozumienie i miłość.

Dla mnie ta książka daje bardzo dużo do myślenia. Pokazuje, że prawdziwa przyjaźń nigdy nie zawiedzie, że kiedy potrzebujemy wsparcia, te najważniejsze osoby są i będą przy nas. Czasami trzeba nas zrugać, wstrząsnąć nami i pokazać nam, że nie zawsze postępujemy dobrze, ale właśnie na tym polega prawdziwa przyjaźń. Na tym, że ktoś jest obok nie tylko wtedy, kiedy jest dobrze, ale również wtedy, kiedy cały świat zaczyna się walić.

W tej książce znajdziecie wszystko, czego oczekujecie w tym gatunku, czyli mafijne porachunki, krwawe sceny, niebezpieczeństwo, trudne emocje i walkę o miłość. ❤️ To historia, która pokazuje, że nawet za najbardziej mroczną maską może kryć się człowiek z ogromną ilością bólu, który mimo wszystko pragnie być kochany i zrozumiany.

Autorka porusza ważne tematy, które zostają w głowie na dłużej, a jednocześnie nie zapomina o tym, co w romansie mafijnym lubimy najbardziej. 😍 Dla mnie to kolejna historia, która udowadnia, że czasami za najtrudniejszymi doświadczeniami kryje się szansa na coś pięknego. Bo przecież każdy z nas, niezależnie od tego, ile błędów popełnił i jak bardzo został zraniony, zasługuje na to, by w końcu odnaleźć swoje szczęście. ❤️

Kochani, jeśli tak jak ja uwielbiacie romanse mafijne, to myślę, że warto dać tej historii szansę. Znajdziecie tutaj nie tylko mafijny świat, ale również emocje, trudną przeszłość i bohaterów, którzy muszą zmierzyć się z własnymi demonami. 😍❤️
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Góry poza zasięgiem
Autor: sza_teraz_czytam
Marek to ceniony pisarz na rynku książki. Jednak wydawca oczekuje od niego wiarygodnej kobiecej bohaterki. By odnaleźć inspirację, wyjeżdża do śnieżnej izerskiej wioski i zatrzymuje się w Przystani Spokoju. Poznaje tam Miśkę, zakręconą menadżerkę i mamę rezolutnej Klary. Kobieta próbuje na nowo ułożyć sobie życie po rozstaniu. Marek dostrzega w niej potencjał na bohaterkę swojej książki...

Anna Szczypczyńska stworzyła ciekawy przekrój osobowości bohaterów (zarówno pierwszego, jak i drugiego planu). Cyniczny warszawiak i wrażliwa artystyczna dusza napędzają relację. Są to ludzie tak różni, a mimo to potrafiący się dogadać. To tak jak z witrażami. Pozornie niepasujące do siebie elementy, odpowiednio ułożone, tworzą coś pięknego. To samo dotyczy się życia. Interesująco wypadła przemiana postaci, zmiana myślenia, radzenie sobie z problemami, zrzucenie masek i rezygnacja z odgrywania narzuconych ról oraz nauka zaufania.

Najbardziej podobało mi się to, że książka okazała się bardzo życiowa, nic nie było tu wyidealizowane, a wszystko, z czym stykali się postaci, mogło mieć miejsce w rzeczywistości. Historia pokazuje, że nic w życiu nie ma na zawsze. Z chwilą, gdy coś się kończy, my musimy odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Motyw tytułowego "poza zasięgiem" pokazuje, że odcięcie się od telefonów, powiadomień i social mediów pozwala ponownie usłyszeć własne myśli i dostrzec drugiego człowieka.

Zachwyca zimowa sceneria Gór Izerskich, jaką odmalowała autorka. Stają się niemal równoprawnym bohaterem powieści. Aż chciałoby się tam znaleźć. Ja na pewno bym się tam przeniosła, bo uwielbiam taką odsłonę zimy. Oprócz tego szczególne zainteresowanie budzą szczegółowe opisy warsztatów z robienia witraży.

"Góry poza zasięgiem" to klimatyczna, ogrzewająca, niepozbawiona emocji powieść o odnajdywaniu siebie, otwieraniu się na drugiego człowieka, o zrozumieniu co w życiu najważniejsze. To historia wskazująca, że najlepsze co możemy zrobić, to odłożyć czasem telefon i być obecni tu i teraz.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Rozliczenie
Autor: BRUNETTE BOOKS
Czy lubicie taką miksturę kryminału i thrillera psychologicznego?

Zacznę od tego, że ta powieść od pierwszych stron otula czytelnika niezwykle gęstym, wręcz magnetycznym klimatem. Od razu czuć, że nie będzie to lekka, schematyczna historyjka na jeden wieczór. To historia z ogromnym ładunkiem emocjonalnym, która zmusza do zatrzymania się i refleksji.

„Rozliczenie” to mroczny kryminał z głębokim tłem psychologicznym, w którym przeszłość bezlitośnie upomina się o swoje. W willowej dzielnicy Szczecina policja odnajduje ciała starszego małżeństwa Zdybowskich. Choć początkowo wszystko wygląda na samobójstwo rozszerzone, śledztwo szybko wyklucza tę wersję. Aspirant Agata Stolarz odkrywa, że ofiary zostały zastrzelone z tej samej broni, z której 23 lata wcześniej zamordowano inne małżeństwo oraz ich 12-letniego syna. Tamta zbrodnia nigdy nie została wyjaśniona. Jedyną osobą, która przeżyła tamtą masakrę sprzed lat, jest Julia Domańska – wówczas kilkuletnia dziewczynka, dziś dorosła, straumatyzowana kobieta stroniąca od ludzi. Śledczy muszą odkryć, co dokładnie łączy ją z oboma morderstwami.
Autorka genialnie przeplata klasyczne śledztwo policyjne z motywem dziedziczenia traumy, przemocy psychologicznej oraz pytaniem, czy przed błędami i winami z przeszłości da się uciec.

Fabuła jest mistrzowsko skonstruowana. Autorka splata ze sobą wątki w sposób tak przemyślany, że każdy sekret i każda odkrywana karta mają swoje idealne miejsce. Najbardziej urzekło mnie to, jak autorka dawkuje napięcie – nie ma tu tanich chwytów, jest za to głęboka, psychologiczna intryga, która trzyma w niepewności do samego końca.

Bohaterowie to zdecydowanie najsilniejszy punkt tej książki. Są boleśnie prawdziwi, pełni wad, skomplikowani i dzięki temu tak bardzo autentyczni. Podczas lektury towarzyszył mi cały wachlarz emocji – od współczucia, przez złość, aż po głębokie wzruszenie. Agnieszka Szubert ma niezwykły dar przelewania na papier ludzkich słabości i dylematów moralnych.
Styl pisania autorki jest niesamowicie wciągający i dojrzały. Tempo akcji nie pędzi na złamanie karku, co w tym przypadku jest ogromną zaletą. Historia płynie swoim własnym, naturalnym rytmem, pozwalając nam w pełni wniknąć w świat przedstawiony i przeżywać wszystko razem z bohaterami.

Komu spodoba się ta książka?
To idealna pozycja dla fanów głębokich dramatów obyczajowych, powieści psychologicznych oraz historii, w których przeszłość kładzie się cieniem na teraźniejszości. Jeśli szukacie literatury, która poruszy Wasze najczulsze struny, to jest to strzał w dziesiątkę!

Moja ocena: 9/10 🌟

BRUNETTE BOOKS
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Dom z lodu
Autor: FioletowaRóża
Marcel Moss, czyli genialny autor wielu mrocznych powieści z wyraźnym przekazem społecznym, wyznaje w swym zawodzie dwie żelazne zasady i nigdy ich nie łamie. Pierwsza z nich mówi o tym, że ekspresowa prędkość napisanych historii nie koliduje z jakością fabuły. Opowieści proponowane czytelnikom są zawsze mocno wbijające w fotel, wciągające, zmuszające do refleksji. Trzeba przyznać, że Marcel Moss nie boi się pisać o realnie zagrażających nam problemach- bieda, uzależnienia, przemoc czy zazdrość to dopiero wierzchołek niechlubnej góry lodowej. Niestety, sami potrafimy zgotować tak okrutny los swoim bliskim… Zasada numer dwa musi być ujawniona szczególnie nowym czytelnikom, którzy dopiero odkrywają magiczne i jednocześnie trudne pióro autora. On sam nierzadko podkreśla, że jego historie są zbudowane na zakończeniu. Warto więc być wytrwałym, a niecodzienne zwroty akcji poczuć dogłębnie nawet i w ostatnim zdaniu całej książki.

Autor bardzo często tworzy kilkutomowe historie, w których powtarzalna staje się jedna z postaci, na przykład komisarz śledzący konkretne sprawy. Bardzo dobre są też i jego jednotomowe opowieści, które nie mają między sobą żadnego powiązania. Moim zdaniem, to ogromny walor, że najnowsza historia, czyli „Dom z lodu” to właśnie odrębna opowieść. To znaczne ułatwienie dla osób, które czekają na konkretny tytuł w bibliotece i nie muszą zapamiętywać fikcyjnych bohaterów. Muszę jednak koniecznie wystosować ważny apel względem świeżej historii: zdecydowanie NIE jest ona dla każdego, a już na pewno NIE dla osób wrażliwych lub takich, które aż nadto przetwarzają w umyśle czytaną treść. W przypadku tej książki może to być zabieg niesmaczny, wręcz niebezpieczny i NIGDY nie może zostać potraktowany jak inspiracja. Osób złych, sadystycznych na świecie przecież nie brakuje, a Marcel Moss nie uczy zła, a bardziej pokazuje, co może dziać się za zamkniętymi drzwiami.

Lata 1996/2026- trzy dekady, które w życiu fikcyjnych postaci mogły zmienić naprawdę wiele. Bo czy historia morderstwa i jeszcze bardziej tajemniczego zaginięcia przedawnia się? A może kiełkuje w ludziach, by w końcu wystrzelić, niczym gorąca i niebezpieczna lawa wulkaniczna? Marcel Moss postanowił, w takim właśnie położeniu, ulokować dwie sąsiadujące ze sobą rodziny Borynów i Rogańskich. Mało tego- w oczach autora nawet noc wigilijna może przesiąkać mrokiem, krwią, tajemnicą i strachem. Słowa o tym, że autor wnika głęboko w rodzinne tajemnice, odsłania zaborcze osobowości oraz sekrety ukrywane za zamkniętymi drzwiami to najszczersza prawda. Gwarantuję czytelnikom, że nie raz i nie dwa odczują gigantyczne wzrosty adrenaliny. Niestety, ale po świecie nie chodzą wyłącznie ludzie szlachetni, empatyczni i zdolni do kompromisów. Ale do walki- z całą pewnością tak. Ale o jaką walkę chodzi autorowi? Czy wszystko, co przedstawiono nam w skrótowym opisie fabuły, zostało rzetelnie wyjaśnione? Zapraszam do lektury i proszę skupić się na absolutnie każdym szczególe. W przypadku „Domu z lodu” każdy rozdział ma niebagatelne znaczenie, a postaci drugoplanowe wcale nie są ukryte w cieniu.

Prolog, 28 rozdziałów i 335 stron- czy w tak klasycznym rozmiarze powieści można zmieścić tony ludzkiego zła? Jak widać, kolejny raz Marcel Moss idealnie powiela mechanizmy działania reżysera filmowego, Wojciecha Smarzowskiego. Pisarz w tak samo brutalny, boleśnie dosłowny sposób przemówił do nas słowami: masz, zobacz, czym naprawdę są trudne wybory życiowe i jak wpływają one na osoby zmuszone do podjęcia ostatecznego kroku. Brawa zatem należą się nie tylko za wciągającą fabułę, ale przede wszystkim za odwagę w poruszaniu drastycznych tematów. „Dom z lodu” to treść, w której niczego nie zamiata się pod dywan, dlatego czekam na to, by Marcel Moss w końcu otrzymywał prestiżowe nagrody. Zwyczajnie na nie zasługuje, a zwiększająca się liczba fanów tylko to potwierdza.

Szczegóły fabuły najnowszej powieści pisarza pozostawiam głodnym emocji odbiorcom. Dodam jedynie, że retrospekcje widoczne w niemal każdej jego książce nie są fanaberią. Wręcz przeciwnie- historie bohaterów, także drugoplanowych, ukazane na przestrzeni lat, dają nam idealny portret psychologiczny postaci. Mocno zdajemy sobie sprawę, że przeszłość zawsze wpływa na późniejsze poczynania człowieka, nie jest to postępowanie wyssane z palca. Wiemy wówczas, z czego wynika zło między postaciami, a my, czytelnicy, nie skreślamy pochopnie danej osoby. Wszystko musi odbyć się w swoim czasie.

Czy po lekturze czuję się usatysfakcjonowana? Wszystko zależy tak naprawdę od konkretnego fragmentu, gdyż niekiedy bardzo chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej i z ochotą poznawałam dalsze wersy. Czasem uważałam, że ogrom bólu rozwali moje serce na kawałki, a autor, jako ogromny fan przygód Harry’ego Pottera, stosuje wobec mnie niewybaczalne zaklęcie torturujące. Samo zakończenie uważam za nadające się na zarys bardzo ambitnego filmu grozy. Myślę, że wiele osób powieli moją opinię.

Po raz kolejny autor bardzo mocno dba o swoich fanów. Poza szokującą treścią
pasującą do jego stylu wzbogacamy się o zakładkę. Wymarzony autograf to jedno, ale warto zapamiętać też wręcz święte zdanie na niej ujęte: HISTORIA NIE KOŃCZY SIĘ NA PAPIERZE. Owszem, nie kończy, gdyż wszystko, co dzieje się w „Domu z lodu” może dotknąć statystycznego Kowalskiego. Powtarzam się, ale to bardzo smutna i dobitna prawda.

Reasumując, kolejna jednotomowa opowieść autora jest ważna i wciągająca. Umyślnie nie podaję wszystkich wątków, a także imion bohaterów- jak już wspominałam, dzieje się tu znacznie więcej, niż może się wydawać. Warto poznać każdy szczegół i nie przechodzić obojętnie wobec opisanych dramatów. Czekajmy też na kolejną propozycję Marcela Mossa- jestem pewna, że będzie to coś mądrego i godnego polecenia.


✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Frania
Autor: book matula
Dzisiejsza recenzja dotyczy debiutu „Frania” autorstwa Zyty Różańskiej, wydanego przez Wydawnictwo Filia. Wojna nie była i nie będzie łatwym tematem, o którym z łatwością można pisać, która spłynęła po nas jak po kaczce. Tutaj macie napchane wszystkiego, co potrzeba, żeby zakręciło się w głowie, ale tak pozytywnie. Mam ochotę powiedzieć/napisać „No dobra, kto mi teraz poskłada głowę”? Skończyłam czytać na przemian ze słuchaniem audiobooka, a emocje najwyraźniej nie dostały informacji, że mogą już sobie pójść. 📚❤️ Autorka napisała książkę, którą mam ochotę wciskać znajomym do rąk, a potem zagadywać: „I jak? Czytasz? Na którym jesteś etapie? Dobra, nic nie mówię, ale CZYTAJ!”. Tak, bywam tą nieznośną książkarą. Przyznajcie się, kto z was choć raz miał ochotę spojlerować, żeby sprawdzić, czy innych też tak zachwyca? 😂 Jestem ogromnie wdzięczna, że „Frania” od Wydawnictwa Filia trafiła w moje ręce do recenzji. Naprawdę. Bo mogłabym przejść obok niej, dołożyć coś innego do stosu i nawet nie wiedzieć, jaka historia właśnie mnie ominęła. A tego byłoby mi zwyczajnie szkoda.
Lubelszczyzna, 1943 rok. Frania Leszczyńska stara się przetrwać wojnę. Już samo to wystarczyłoby, żeby człowiek miał dość, ale na jej drodze pojawia się jeszcze Andrzej Strauss. Folksdojcz współpracujący z okupantem. Nazwisko, które wywołuje strach, niechęć i bardzo konkretne skojarzenia. Pierwsza myśl? Dziewczyno, trzymaj się od niego daleko! Tylko że z każdą kolejną informacją coraz trudniej tak po prostu wskazać jej bezpieczny kierunek. Andrzej skrywa tajemnice, zaczyna kwestionować własne wybory i ryzykować, żeby ją chronić. A ja siedzę z tą książką i zastanawiam się, czy mu zaufać, czy zaraz będę żałować, że w ogóle przyszło mi to do głowy. Zdecydowanie za dużo myślę podczas czytania. 😂😂 Frania za tę znajomość płaci opinią. Ludzie widzą w niej zdrajczynię, a do tego dochodzą partyzanci i natarczywy żołnierz SS-Galizien. Miałam ochotę, choć na chwilę, wyciągnąć tę dziewczynę z książki i dać jej odetchnąć. Bo ile można znieść? Ile strachu, cudzych żądań i ocen jest w stanie udźwignąć jeden człowiek? Ona musi zadbać o swoje bezpieczeństwo, zachować godność i jakoś żyć z decyzjami, których podejmowania nikomu nie życzę.
Najbardziej podobało mi się między innymi to, co ta historia robi z moją pewnością siebie. Wiecie, tą czytelniczą mądrością, kiedy człowiek siedzi sobie wygodnie i doskonale wie jak bohater powinien postąpić. „Ja bym mu nie uwierzyła”. „Ja bym stamtąd uciekła”. No pewnie, Aniu. Ty czasami przez kwadrans nie umiesz wybrać kolejnej lektury, ale w cudzym życiu już wszystko pięknie poukładałaś. To jest świetny temat do czytelniczej dyskusji. Takiej, przy której kawa stygnie, ktoś mówi: „Ale posłuchaj…”, a pół godziny później nadal próbujecie dojść do porozumienia.
„Frania” przypomniała mi też, żeby czasem ugryźć się w język, zanim ocenię kogoś po kawałku zasłyszanej historii. Bo my bardzo lubimy wiedzieć lepiej. Wystarczy cudza opinia, jedno zdanie wyrwane z kontekstu, a już mamy gotowy osąd. A co było wcześniej? Czego ktoś się bał? Jakie miał możliwości? Z tym bywa gorzej, a z wydawaniem wyroków naprawdę warto poczekać. Nawet jeśli powieści wojenne nie są waszym pierwszym wyborem, dajcie jej szansę. Mnie ogromnie poruszyła i najchętniej już teraz znalazłabym kogoś, z kim mogłabym ją przegadać bez pilnowania spoilerów. ❤️ A stos nieprzeczytanych książek? Cóż, u mnie też stoi i patrzy z wyrzutem. Ale dla „Frani” warto trochę namieszać w kolejce. Potem możecie powiedzieć, że to przeze mnie. Biorę odpowiedzialność. 😉📚 Jest też coś, co na koniec muszę napisać, napisać o jednym tyni minusiku, który mi osobiście nie podobał się. Chodzi o lektorkę audiobooka. Uważam, że takie osoby jak Pani Agnieszka Postrzygacz czy Pani Joanna Domańska lepiej pasowałyby do tej historii. Oczywiście podkreślam, że to nie umniejsza wartości książki. Sami pewnie macie swoich ulubionych lektorów, których chcielibyście słyszeć w każdej książce, za którą się zabieracie.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Żywiołaki
Autor: mysilicielka
Jakie to było dobre! Tak, akcja była dosyć leniwa, ale przez to tym mocniej „nasłuchiwałam” grozy, która cały czas czaiła się gdzieś w rogu. Autor udowodnił, że wakacje w pełnym słońcu przy plaży mogą być tak samo złowieszcze, jak pobyt w mrocznym ciemnym lesie. Piasek aż zgrzytał w zębach.

Podobała mi się ta historia zarówno na poziomie dosłownym, jak i metaforycznym. India była świetną postacią, jako młoda osoba z zewnątrz wniosła świeże spojrzenie, pierwsza zorientowała się, że coś jest nie tak, ale jednocześnie też ulegała powszechnemu, rodzinnemu otępieniu.

Czytało mi się tę powieść bardzo dobrze, bywały momenty tak intensywne, że jak mąż nagle kichnął w drugim pokoju, to myślałam, że dostanę zawału serca. Tylko stereotypowa relacja służącej Odessy z resztą rodziny mogłaby wskazywać na wiek książki, poza tym „Żywiołaki” wydają mi się uniwersalne.

Polecam fanom grozy!
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Wyższa konieczność
Autor: Monika
Przeszłość zawsze upomina się o swoje, a sprawiedliwość potrafi mieć bardzo wysoką cenę…
W piątym spotkaniu z Bezimiennym nie ma miejsca na chwilę wytchnienia. Polityczne intrygi, tajemnice, zdrady i walka o życie najbliższych tworzą mieszankę, od której trudno się oderwać. Kiedy w grę wchodzą wielkie pieniądze i ludzie stojący ponad prawem, nikt nie może czuć się bezpiecznie.
Chmielarz serwuje nam pełną napięcia historię, w której trudno odróżnić sprzymierzeńca od wroga, a przeszłość skrywa więcej, niż mogłoby się wydawać. Bo czasem, żeby sprawiedliwości stało się zadość, trzeba zmierzyć się z naprawdę mrocznymi sekretami.
„Wyższa konieczność” to propozycja dla czytelników, którzy lubią dynamiczne thrillery, nieoczywiste układy i bohaterów uwikłanych w sytuacje pozornie bez wyjścia. Rozmach fabuły i nagromadzenie wątków sprawiają, że historia przypomina bezwzględną rozgrywkę, w której każdy ruch może mieć nieodwracalne konsekwencje. Nie jest to spokojna opowieść o poszukiwaniu prawdy, lecz pełna napięcia walka z przeciwnikiem, który zawsze zdaje się być o krok przed innymi.
Jeśli lubicie mocne thrillery, bezwzględnych przeciwników i bohaterów, którzy nie odpuszczają to koniecznie dopiszcie ten tytuł do swojej listy!
Znacie już Bezimiennego? A może dopiero planujecie spotkanie z tym bohaterem?
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Uprowadzone
Autor: sza_teraz_czytam
W rodzinnym miasteczku Piper od pewnego czasu w tajemniczych okolicznościach znikają nastolatki. Władze miasta bagatelizują problem, uznając zaginionych za uciekinierów. Kiedy jednak znajomy Piper i jej przyjaciółki Hazel przepada bez śladu, dziewczyny zaczynają podejrzewać, że za zniknięciami kryje się coś mrocznego. Postanawiają działać na własną rękę, lecz trafiają w sam środek piekła... W ukrytym w lesie budynku trwa gra o życie. Czy cena za ocalenie zaginionych nie okaże się zbyt wysoka?

Co byście zrobili, gdybyście nie mieli wyboru i musieli podjąć grę o przetrwanie? Prawdziwą walkę o życie? Sprawę pogarsza fakt, że osoba odpowiedzialna za zło delektuje się naszym cierpieniem, a my to wiemy. I wiemy, że jest to ktoś nam bliski... Przerażające, prawda?

Natasha Preston stworzyła psychologiczne studium ofiar i kata. Sytuacja, w jakiej znalazły się nastolatki, jest przerażająca. Dziewczyny paraliżuje strach, próbują się buntować, odczuwają rezygnację. Ich zachowanie momentami było nielogiczne, ale w chwili stresu jest to zrozumiałe.

Autorka dobrze oddała emocje towarzyszące bohaterom. Czułam ich strach, cierpienie, ale też zapach piwnicy czy dźwięki, które informowały o zbliżającym się oprawcy. Z racji tego, że jest to thriller młodzieżowy, nie sądziłam, że spotkam się tu z taką ilością brutalności.

Najbardziej intrygowała mnie postać porywacza oraz jego metodyki i motywów działania. Był przekonany, że ratuje te dziewczyny przed zepsuciem przez świat zewnętrzny.

"Uprowadzone" to tytuł, który intryguje fabułą, zaskakuje nieprzewidywalnymi zwrotami akcji i wzbudza sporo emocji. Bezwzględna gra, która nie ma zasad, wciąga od pierwszej strony. Bywają momenty, kiedy jesteśmy zdezorientowani, niepewni w drodze do poznania osoby odpowiedzialnej za porwanie.

Dziwne dla mnie było to, że w małym miasteczku od półtora roku przepadają bez wieści nastolatkowie. Zastanawiałam się, dlaczego nikt się tym nie przejął? Nikt ani rodzice, ani policja nie szukali dzieci? Po prostu uznano, że uciekli, i po temacie.

Otwarte zakończenie nie daje jednoznacznych odpowiedzi lub w ogóle ich nie ma, pozostawiając czytelnika z poczuciem niedosytu. Zdecydowanie wolę, jak wszystko jest wyjaśnione, niż pozostając w zawieszeniu.

"Uprowadzone" to thriller z gatunku young adult ociekający mrokiem i napięciem, w którym toczy się walka o życie i wolność. To książka o zbytniej ufności i jej konsekwencjach, utracie niewinności, granicach ludzkiej wytrzymałości i niebezpieczeństwie kryjącym się tam, gdzie byśmy się go nie spodziewali. Polecam raczej młodszemu czytelnikowi, starszy może mieć większe oczekiwania.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Lody Antarktydy. Naturobocik. Tom 5
Autor: przyrodaz
Z mojego punktu widzenia seria o Naturobociku powstała w celu uświadomienia młodym czytelnikom o zagrożeniach do jakich dochodzi w naturze. Jednak aby bardziej wam ją zgłębić dodam, że każda postać ma swój obraz i krótki opis na początku, by jak tylko pojawi się imię danej osoby, to przypomnimy sobie w czym jest najlepsza i dalsza treść nie upłynie pod znakiem zapytania. Ilustracje są wielobarwne, a treść dużej czcionki z wyznaczeniem pogrubienia najważniejszych stwierdzeń istotnych w całej treści.
W tym tomie na cel wyszła Antarktyda. Poznaliśmy plusy i minusy funkcjonowania na niej żywych organizmów. Skupienie przywołują minusy a w tym nadmierne połowy kryli, czyli żyjątek malutkich, którymi żywią się te duże. Oczywiście najbardziej zainteresowany tematem był Edgar, który gdy tylko usłyszał na czym można najwięcej zarobić pieniędzy zaczął w tym kierunku działać. Wysłał swojego złego Chytrobocika, by ten zajął się powiększeniem jego majątku. Ekipa dzieci, które są obrońcami natury i jej praw wysłała swojego Naturobocika, by go powstrzymał.
Większą treść zajmie spotkanie ich ze zwierzętami z Antarktydy, takie prawie bójki oraz pomimo zaplanowanych wydarzeń, zatrzymania Chytrobocika by jeszcze bardziej nie namieszał w ekosystemie. Pomiędzy tym wszystkim będą przemycone informacje o życiu i lęgu pingwinów. To naprawdę interesujące informacje, gdyż przekazane są w sposób zrozumiały dla dzieci, oraz wytwarzające w nich uczucia chęci pomocy w razie potrzeby obrony słabszych. W chmurkach są ważne hasła o samej mocy pomagania innym, a na końcu mamy autentyczne informacje o żywych pingwinach i zagrożeniach jakie na nich czyhają. Niby bajka, a jednak bardzo kształtująca książka z ukierunkowaniem na dobre myślenie, pozytywne nastawienie, stawienie czoła przeszkodom oraz wiarę w to, że samemu można dokonać wielkich rzeczy. Osoby w młodym wieku zapoznane z takimi systemami myślowymi dorastają na bardzo empatycznych ludzi. Tylko dzięki nim uda się zachować równowagę w naturze. Dodatkowo uważam, że nawet dorośli nie znają tych problemów, więc tym bardziej każdemu ją polecam:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Sekrety Madagaskaru. Naturobocik. Tom 6
Autor: przyrodaz
Serię poznałam od tomu piątego. Przed wami tom szósty w którym występują te same postacie, tylko wydarzenia odnoszą się do Madagaskaru. Druk jest większy, a najważniejsze sformułowania oraz zagadnienia są oznaczone pogrubieniem. Przed końcem książki mamy opis tajnej misji do której możemy się przyczynić opiekując się przyrodą. Tuż po niej na ilustracjach będą cztery zwierzęta, które są w tarapatach i grozi im wyginięcie.
Treść pomimo ważnych informacji dotyczących Madagaskaru będzie skupiała się też na zwyczajnych problemach ludzkich, gdzie Edgar będzie zły na swojego robota za to, że zawsze przegrywa w starciu z robotem, którego stworzyli jego koledzy. Chytrobot działa na służenie Edgara i nie działa dla pomocy naturze, a Naturobot został stworzony by bronić świat przed Chytrobotem. Dodatkowo zwierzęta, które się spotyka same o sobie opowiadają. Żółw żali się, że ludzie ich ciągle wyłapują, co sprawiło, że stały się najrzadszymi zwierzętami na świecie. Lemury żalą się, że ludzie coraz częściej je zjadają, a sifaki są stworzone do poruszania się po drzewach, a ludzie coraz częściej je ścinają. Te zwierzęta dosłownie opisują swoje problemy, gdzie są na to proste rozwiązania i za każdym stoi człowiek. Siła bycia bogatym jest niezwykle silna, lecz brak umiaru w takim postępowaniu sprawi, że wymienione zwierzęta całkowicie wyginą. Dzieci kiedy o tym czytają mogą same sugerować różne podpowiedzi, co za tym idzie, w przyszłości po przeczytaniu takich książek będą z rozwagą podchodzić do problemów natury.
Cokolwiek było tu opisane ma swoją przygodę, a wiadomo, że w ten sposób nauka wchodzi każdemu do głowy najlepiej. Uważam, że ta seria jest bardzo potrzebna, gdyż nasz świat zmierza w bardzo niebezpiecznym kierunku. Ludzie nie myślą, że kiedy zaczną ginąć zwierzęta, zaniknie też roślinność a z nią nasz drogocenny tlen. Jego niestety nie da się wymienić na pieniądze czy życie. Może się komuś wydawać, że sam nic nie zdziała, ale jest w błędzie. Wpierw zawsze zaczyna się od siebie, dlatego w tym miejscu polecam książkę każdemu, kto chce zostać bohaterem:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Gwiazdka pod psem
Autor: sza_teraz_czytam
Olgierd, Sara, Stanisław i Małgosia mają własne troski, rozczarowania i życiowe problemy. Jednak ich historie zaczynają się ze sobą splatać, gdy na ich drodze pojawia się zabiedzony kundelek Ziyo. Przypadki i zbiegi okoliczności sprawiają, że obcy sobie ludzie zyskują wspólny cel. Ziyo kradnie kolejne serca, a nad wszystkim zawisa pytanie: czy przed Bożym Narodzeniem uda się znaleźć mu dom?
W moim odczuciu bardzo trafnym zabiegiem było oddanie głosu wielu postaciom. Wszystkie wydarzenia i sytuacje możemy bowiem poznać z perspektywy pięciu bohaterów. A nawet i psiaka. Okazało się to dla mnie niezwykle interesującym doświadczeniem. Zadziwiające jest to, jak jedna rzecz, sytuacja, wydarzenie może być w zupełnie odmienny sposób postrzegana przez różne osoby.

Pani Agnieszka prezentuje nam ludzi samotnych, zdradzonych, pragnących miłości, ale i tych bojących się uwierzyć w uczucie, w to, że jeszcze może spotkać ich coś dobrego. Piesek Ziyo jest tym, który łączy losy poszczególnych osób. Bohaterowie, jakich wykreowała autorka są wyraziści, różni, posiadający swoje troski i problemy, jednak mający ze sobą wiele wspólnego.

Agnieszce Olejnik udało się stworzyć klimat świąt, jednak nie było go tak dużo jakbym się tego spodziewała. Autorka jednocześnie przypomina, co tak naprawdę najbardziej liczy się w tym okresie. Historia ta pokazuje, że życie w samotności na dłuższą metę do niczego dobrego nie prowadzi. To wyniszcza człowieka od środka, choć na zewnątrz często tego nie widać. Najważniejsza jest druga osoba, miłość i rodzina.

Fabuła obfituje w szereg nieporozumień, pomyłek, przypadków i zbiegów okoliczności. A może to przeznaczenie sprawiło, że nasi bohaterowie musieli się spotkać? Wierzycie w takie rzeczy?

Autorka umieszczając w swojej książce psa uświadamia nas, że posiadanie zwierzęcia to nie tylko radość i przyjemność, ale i duża odpowiedzialność. To istota, która także odczuwa i cierpi. Poza tym Ziyo dostaje tu głos, bedąc równoprawnym bohaterem. On, podobnie jak człowiek ma swoje lęki, potrzebę bezpieczeństwa i bliskości. Sceny z jego udziałem wprost rozczulają!

"Gwiazdka pod psem" to pełna uroku, ciepła, wzruszająca, ale i zabawna powieść, która rozmerda niejedno serce. To książka o samotności, bezinteresownej pomocy, miłości nie pytającej o wiek, przyjaźni, wierze w drugiego człowieka, dawaniu szansy. Polecam nie tylko od święta!
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Matka Pola
Autor: BRUNETTE BOOKS
Czy mieliście już okazję czytać tę książkę, a może macie ją na swojej liście do przeczytania?

„Matka Pola. Prawdziwe historie. Prawdziwa siła” autorstwa Poli Wiśniewskiej to jedna z tych książek, które bierze się do ręki z ciekawością, a odkłada z mocno bijącym sercem. To poruszający, niezwykle autentyczny zapis kobiecej codzienności, który od pierwszych stron otula czytelnika emocjonalnym ciepłem, ale też zmusza do głębokiej refleksji ✨
Autorka nie koloryzuje rzeczywistości. Zamiast idealnego, Instagramowego obrazka macierzyństwa i kobiecości, dostajemy opowieść pełną cieni i blasków, momentów zwątpienia, ale przede wszystkim – niesamowitej, tytułowej siły.
Pod względem fabularnym jest to podróż przez bardzo osobiste doświadczenia. Każdy rozdział niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Czytając tę książkę, miałam poczucie, że siedzę przy kawie z bliską przyjaciółką, która bez owijania w bawełnę opowiada mi o swoich najtrudniejszych i najpiękniejszych chwilach.
Styl pisania Poli Wiśniewskiej jest niezwykle lekki, a zarazem bije z niego ogromna dojrzałość. Książkę czyta się błyskawicznie, wręcz jednym tchem. Autorka ma rzadki dar opowiadania o rzeczach trudnych w sposób, który nie przytłacza, a daje nadzieję i podnosi na duchu. Tempo tej opowieści dyktuje samo życie – raz zwalnia przy intymnych przemyśleniach, by za chwilę przyspieszyć przy nagłych zwrotach losu.
Dla kogo jest ta pozycja? To idealna lektura dla każdej kobiety, nie tylko dla matek. Spodoba się każdemu, kto w literaturze szuka prawdy, autentyczności i szuka inspiracji do odnajdywania własnej wewnętrznej siły.
Moja ocena: 9/10🌟
BRUNETTE BOOKS
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Zmorowisko
Autor: przyrodaz
Ja bym powiedziała, że najlepszym odbiorcą do tej książki jest albo mężczyzna, lub kobieta, która jest ogólnie silnego charakteru, ewentualnie lubi książki pisane twardym sloganem, gdzie niecenzuralne słowa są dosyć widocznym widokiem. Te twarde momenty jak i zwroty są wytłumaczone, jednak nie zmienia to faktu, że są obecne. Wszelka wiedza w zakresie postępowania kryminalnego jest szeroko dostępna dla czytelnika, co daje jej obraz profesjonalności. Nie polecam rozumieć postaci, ponieważ oni działają na sobie znanym sposobie i nie tłumaczą, jeśli coś im nie wychodzi.
Sam początek sugeruje zaciętą treść i wydarzenia w których nie tak szybko pozna się brakujące elementy. Sam druk jest nieco mniejszy, więc tej treści jest naprawdę sporo. Miałam wrażenie, że kobiecość była ułożona tylko dla chodzących w spódnicach, a wszelkie spodnie na ciele kobiety oddawały jej twardość oraz zaciętość. Nie wymuszoną, nie na pokaz, tylko takie emanowanie męską energią, która w pełnym skupieniu potrafiła przechodzić przez najtrudniejsze wyzwania. My obserwujemy przeważnie konkretne zachowania, a wszystko, co osoba ma przekazać, czy powiedzieć lub iść na ważne spotkanie, to tylko wiemy, że do tego dochodzi. Po wyjściu opisuje co będzie robiła, ale wiedzy dokładniejszej nam nie zdradza. Nie daje to możliwości przewidzenia akcji. Jesteśmy tylko obserwatorami, którzy na dodatek trzymają się z daleka. Jeszcze dodam, że słownictwo bywa bardzo wyszukane, dlatego co by się nie działo, to my zawsze jesteśmy krok za, nigdy przed.
Ten, kto zbyt szybko gna w wydarzeniach bywa ,,uszkodzony". Zamiast wydarzeń, gdzie bohaterzy sobie nie radzą, są takie, które po całości uniemożliwiają im funkcjonowanie. To była zagrywka prosto z thrillera, gdzie dochodziła bezsenność oraz brak koncentracji. Upór nakazywał przeczekać objawy...
Treść nie bazuje tylko na teraźniejszości. Mamy też przeszłość, która ukazuje jakieś zapiski, które opisują rzeź do której doszło. Grupka ludzi została skatowana oraz powieszona. Ci, co zostali wezwani do zajścia potrzebują pomocy psychologa. Jest to bardzo wyolbrzymione w formie ogromnej skazy na psychice i tu wyłącznie używa się dramatycznych określeń. Obecnie wszystko im siada, a to kamery nie nagrywają, a to ludzie ich okłamują i nawet we własne instynkty nie mogą wierzyć. To wszystko sprawia, że odbiorca może być lekko przytłoczony jeśli spodziewał się sielankowego kryminału. Tutaj jest bardziej tor przeszkód na żywym ogniu i krzyku z bólu. Nie jestem przekonana, czy każdy na taką treść jest gotowy. Według mnie mamy tu wyższy level psychologiczno-techniczny, który mi zaimponował:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Komnata sekretów
Autor: przyrodaz
Najbardziej w lekturze podobało mi się to,, że jak już się w nią wkręciłam, to nie miałam ochoty w ogóle jej przerywać. Tym sposobem jeszcze dzisiaj ją przeczytałam:-) Co ją wyróżnia na tle innych książek? Swoiste poczucie humoru ubrane w sarkazmy i komiczne sytuacje, które zawsze można zobaczyć na dwojaki sposób.
Początkowo zawsze mamy przedstawienie postaci z wyróżnieniem cech przednich, niekiedy tych bardzo indywidualnych. Następnie mamy wprowadzenie, które od razu sugeruje jakąś ważną sytuację do której będzie uczepiona reszta treści i oczywiście osobista opowieść, która niby nie jest ważna, ale w gruncie rzeczy jest najważniejsza. Wszelkie informacje przekazywane w sekrecie są zawsze tymi o których się nikomu nie mówi- głośno:-)
Taką zagadką będzie tutaj osoba, która znała babcię naszej głównej postaci i która niedługo po ważnych słowach ginie w wypadku. Wszelkie małe dochodzenia oraz przepytywanki wychodziły bardzo komicznie, ale pchały też sceny do przodu. Osoba, która zginęła była tutaj dla mnie taką najbardziej tajemniczą. Wkrótce kiedy udało się poznać zalążek sekretu akcja jeszcze szybciej przyspieszyła, ponieważ wyszło na to, że wiele osób ma smaczek na skarb o którym usłyszeli. Urocze były dla mnie słowne przepychanki, gdzie każdy z nich próbował zaświecić swoją inteligencją, a nieraz wchodziło na to, że ich pomysły obok inteligencji zwyczajnie leżały:-) To tworzyło przezabawne sytuacje jednak w stylu nieco starszym, gdyż osoby wypowiadały się jak słodkie babuszki, które chodzą w bamboszkach i zupełnie przez przypadek zapragnęły się mocno wzbogacić. Do samego końca też sprawa tajemniczego mężczyzny będzie roztrząsana, co niezwykle mnie cieszyło, gdyż od początku do końca to on najbardziej zwrócił moją uwagę.
Ogólnie lektura przezabawna, ale ukazująca też taki wyścig szczurów, kiedy to dochodzi do pogłosek o bogactwie i nagle każdy bez względu na stanowisko pracy, zapragnął stać się jego posiadaczem. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się jaki był tego koniec, to gorąco zachęcam do lektury:-) Druk jest większy, dialogów bardzo dużo, wątki zaskoczenia oraz ciekawości również, dlatego serdecznie ja polecam:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Księga duchów
Autor: Hela
Wspaniała książka - bardzo przejmująca i wspaniała
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Diler
Autor: @fascynacja.ksiazkami
❤️‍🔥„DILER” to debiutancka powieść autorki,która z przytupem ukazuje tajemniczy i brutalny świat bohatera- jego działań i skrywanych prawdziwej osobowości. A co najważniejsze-determinacji i nie uznawania słów sprzeciwu. On potrafi zawładnąć światem bohaterki i nie pyta się jej o zdanie. Nakazuje i oczekuję jej uległości😏
❤️‍🔥Sięgając po tą historię gwarantuje,że dostarczy wam mnóstwo wrażeń z sekretami chcących poznać je jak najszybciej. Nielegalne interesy plus pewność siebie bohatera fascynuje. On nie pyta,bo zawsze jest wygranym. Olivia stając na jego drodze nie jest pewna,że trafia w sam środek mafijnych rozgrywek,które przynoszą ciągle coś nieznanego. Ona czuje się przytłoczona tym co się wokół niej dzieje❕
❤️‍🔥 Powieść zachwyca poznawaniem światów bohaterów. Odkrywanie tego świata obfituje w ogrom emocji,a prawdziwa tożsamość postaci z fabuły jest szokująca❕Tej historii pragnie się więcej,bo karty świata postaci powolutku zostają odsłaniane. Na kolejne odkrywanie praw o naszych bohaterach czekam najbardziej,ponieważ walka dopiero się rozpoczyna. Niegodziwe zagrywki zaczynają pokazywać prawdziwe oblicza osób,które powinny być zaufane,a tak naprawdę chcą zgładzić swego bossa.

❤️‍🔥 „DILER” to wejście w mroczny świat nielegalnych interesów, likwidacji wrogów i bycia ciągle czujnym,by nie zostać zesłanym na dno. A pomiędzy tym wkracza Oliwia,która nie będąc świadoma wszystkiego staje się kobietą w rozgrywkach mafijnych❕Czekam na kontynuację,ponieważ czuję niedosyt i chcę więcej❕
Koniecznie poznajcie „Dilera” i jego mroczny świat❤️‍🔥Polecam❤️‍🔥👌
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Powrót do pałacu
Autor: sza_teraz_czytam
Jest rok 1938. Młody, niemiecki arystokrata Karl von Wartenburg przyjeżdża do Warszawy. Poznaje Zoję - skromną dziewczynę o niezwykłym głosie, podopieczną Zakładu dla Niewidomych w Laskach. Rodzi się między nimi uczucie, na którym cieniem kładzie się nadchodząca wojna. Współcześnie zaś mamy Angelikę, która samotnie wychowuje synka. Do pałacu w Bukowcu przyjeżdża Nikodem Magura, który próbuje rozwikłać tajemnicę losów swojego dziadka.

Autorka tworzy bohaterów wielowymiarowych, nieidealnych, z wadami i słabościami, popełniającymi błędy, podejmującymi pochopne decyzje. To czyni ich wiarygodnymi. Każdy z nich został obdarzony własną historią, skrywa tajemnice, zmaga się z problemami. A jeśli czytaliście "Dziewczynę z herbaciarni" to w "Powrocie do pałacu" ponownie spotkacie Anastazję i Ottona. Przyjemnie było do nich powrócić.

Mamy tu dwie płaszczyzny czasowe, w której przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Z kolei tytułowy pałac nie jest tu tylko elementem tła pod wydarzenia, lecz miejscem skrywającym rodzinne wspomnienia i tajemnice, które wciąż pozostają nieodkryte. Poznajemy realia życia zarówno w przedwojennej Polsce, jak i w okresie II wojny światowej. Przejmujące były fragmenty przedstawiające to, z czym mierzyli się bohaterowie, jakich trudne musieli podejmować decyzje i jakie towarzyszyły im emocje. Przekonujemy się, jaką wartość i rolę pełniła miłość, przyjaźń i nadzieja.

Szczególnie w pamięć zapada wątek niewidomej Zoi. To postać, która inspiruje, dodaje siły, odwagi i wiary. Przekonujemy się, że niepełnosprawność wcale nie musi być przeszkodą, by kochać i być kochanym, by móc prowadzić normalne życie. Prawdziwe piękno bowiem kryje się w sercu.

Równie interesująco wypadają losy Angeliki i Nikodema. Mamy tu motyw samotnego macierzyństwa, związanych z nim trudności dnia codziennego oraz towarzyszących obaw. Mając na uwadze dobro dziecka, łatwo zapomnieć o sobie. Widzimy, jak ważne jest wówczas wsparcie, zrozumienie i obecność drugiej osoby. Trzeba jeszcze tylko potrafić tę pomoc przyjąć, bo nie musimy sami na swoich barkach dźwigać całego świata. Mamy prawo do słabości, marzeń. Czasem warto ponownie zaufać.

Historia pokazuje, że na przeszłość nie mamy wpływu, że nigdy tak do końca jej nie wymażemy. Ona za sprawą podjętych decyzji i ich konsekwencji, przechodzi na kolejne pokolenia. Trzeba ją zrozumieć i zaakceptować, by móc spokojnie, z nadzieją iść dalej przez życie, by otworzyć się na nowe.

Agata Sawicka porusza także problem odzyskiwania polskich dzieci uprowadzonych i poddawanych germanizacji przez Trzecią Rzeszę. Niektóre z nich nigdy nie wróciły do swoich rodzin, nie dowiedziawszy się o swoim pochodzeniu. To niezwykle bolesny rozdział naszej historii.

"Powrót do pałacu" to pełna emocji, poruszająca powieść o miłości, która nie miała prawa się wydarzyć, trudnych wyborach i tajemnicy sprzed lat, która nie powinna ujrzeć światła dziennego. To historia o poszukiwaniu prawdy i własnej tożsamości, o samotności i potrzebie bezpieczeństwa. To lektura pozostawiająca nas z refleksją nad tym, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Motyle z miasta wolności. Gdańskie historie. Tom 1
Autor: BRUNETTE BOOKS
Trzymam w rękach tę książkę i wciąż czuję ten niesamowity, słodko-gorzki klimat dawnego Gdańska. Joanna Marat zabrała mnie w podróż w czasie, z której wcale nie miałam ochoty wracać! Od pierwszej strony uderzył mnie niesamowity magnetyzm tego miejsca i epoki.
Fabuła pierwszego tomu serii Gdańskie historie to absolutny majstersztyk dla fanów sag z historią w tle. Autorka splata losy bohaterów z wielką polityką, narodzinami wolności i trudnymi wyborami moralnymi. Nic nie jest tu czarno-białe, a tajemnice z przeszłości kładą się cieniem na teraźniejszości. Czytałam tę opowieść z zapartym tchem, próbując przewidzieć, jak potoczą się te skomplikowane relacje.
Bohaterowie są tak krwiści i autentyczni, że momentami zapominałam, iż są jedynie postaciami literackimi. Ich dylematy rozrywały mi serce! Ta historia wywołuje całą paletę emocji – od wzruszenia, przez złość na niesprawiedliwość losu, aż po cichą nadzieję. Autorka ma niezwykły dar pisania o ludzkich słabościach z ogromną empatią.
Styl Joanny Marat jest niezwykle wciągający i elegancki, a jednocześnie bardzo przystępny. Opisy Gdańska po prostu ożywają przed oczami – niemal czuć zapach morskiej bryzy i słychać gwar portowych ulic. Tempo akcji jest idealnie wyważone. Książka nie pędzi na złamanie karku, ale daje przestrzeń na wgryzienie się w fabułę i delektowanie każdym słowem.

Komu polecam ten tytuł?
To idealna lektura dla miłośników powieści obyczajowo-historycznych, sag rodzinnych oraz każdego, kto kocha Gdańsk i chce poczuć jego niepowtarzalnego ducha.

Moja ocena: 9/10 🌟

BRUNETTE BOOKS
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Za zamkniętymi drzwiami. Duże litery
Autor: BRUNETTE BOOKS
Czy kiedykolwiek mieliście wrażenie, że za idealną fasadą cudzego życia kryje się mrok?

Dokładnie z takim uczuciem zostawiła mnie lektura książki „Za zamkniętymi drzwiami” autorstwa Małgorzaty Brodzik. Ta historia od pierwszych stron otula czytelnika gęstą, niepokojącą atmosferą, która nie pozwala odłożyć książki choćby na moment.
„Za zamkniętymi drzwiami” Małgorzaty Brodzik to poruszająca powieść społeczno-obyczajowa z elementami thrillera, która skupia się na bolesnym temacie przemocy domowej oraz dziedziczenia traumy z pokolenia na pokolenie.
Główna bohaterka, Michalina, dorastała w patologicznym środowisku i doświadczyła w rodzinnym domu wielu krzywd. Jako dorosła kobieta przysięga sobie, że nigdy nie powtórzy błędów własnej matki i zrobi wszystko, by wyrwać się z toksycznych schematów oraz ochronić swoje dziecko.
Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy na jej drodze staje Aleks. Choć pojawia się szansa na nowe, lepsze życie, los bywa bezlitosny, a miłość – ślepa. Przeszłość i skrywane w czterech ścianach sekrety drastycznie wpływają na teraźniejszość, pokazując, jak trudno jest przerwać zaklęty krąg cierpienia.
Fabuła to prawdziwy rollercoaster. Autorka utkała misterną sieć tajemnic i sekretów, które odkrywamy powoli, kawałek po kawałku. Uwielbiam to, jak autorka bawi się z nami w kotka i myszkę – kiedy już myślałam, że wszystko wiem, nagle następował zwrot akcji, który całkowicie burzył moje teorie. To ten typ historii, w której nic nie jest czarno-białe.
Bohaterowie są genialnie wykreowani, niezwykle autentyczni i pełni wad, dzięki czemu wydają się tak bardzo ludzcy. Emocje podczas czytania dosłownie buzują! Czułam narastający niepokój, bezsilność, ale też ogromną ciekawość. Małgorzata Brodzik potrafi grać na emocjach czytelnika jak nikt inny.
Styl pisania autorki jest niesamowicie lekki i dynamiczny. Przez tę książkę się po prostu płynie! Krótkie rozdziały i świetnie dawkowane napięcie sprawiają, że tempo akcji ani na chwilę nie zwalnia, a finał zostawia w głowie totalny chaos.

Komu polecam ten tytuł?
Każdemu, kto kocha nieszablonowe thrillery psychologiczne, thrillery domowe (domestic noir) i historie, które trzymają w napięciu do ostatniej strony. Jeśli szukacie książki, która zarwie Wam nockę – to jest właśnie ten adres!

Moja ocena: 9/10 🌟

BRUNETTE BOOKS
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Liczba wyświetlanych pozycji:
1
2
3
4
5
904
Idź do strony: