Recenzje:

Wirusosfera. Ukryty świat wirusów: od przeziębienia do COVID-19
Autor: Rozchełstana Owca
Przez ostatni rok, jak dobrze wiemy, media, rodzina oraz cały świat zaabsorbowany jest niestety jedną z kolejnych wielkich pandemii na Ziemi – Covid 19. Chcąc nie chcąc społeczność przy tym podzielona jest na dwa obozy – tych co wierzą i stosują się do restrykcji jakie są w tejże chwili narzucone i tych, którzy uważają, że to jedna wielka ściema i podpisują manipulację rządowi. Cóż, każdy ma prawo do swojej opinii, każdy ma prawo wierzyć w to co chce, ja jednak wychodzę z założenia, że maseczka jeszcze nikomu nie głowy nie urwała, a jeśli nie chcemy chronić siebie to chrońmy innych przed sobą.

Książka, która na co dzień nie przykuła by pewnie mojej uwagi, zainteresowała mnie nie tylko ze względu na pandemię. Zaintrygowało mnie kilka słów opisu, który był bardzo prawdziwy – to nie my jesteśmy panami światami, jesteśmy zaledwie jego częścią. I to spowodowało, że połknęłam tę publikację w ciągu jednego wieczora. Nie ukrywam, że początkowo bałam się, że zastanę jedynie nudny, naukowo – medyczny język, który rozłoży mnie na łopatki niczym mojego Szaszłyka. I jakież było jednak moje zdziwienie kiedy język Autora okazał się być mocno przystępny i zrozumiały nawet dla takiego żółtodzioba jak ja. Dodatkowo na końcu książki znajdziemy również wszelakie przypisy, które były wymienione w poszczególnych rozdziałach. Dobry myk, szczególnie, że nie każdy może lubić takie skakanie między słowniczkiem, a tym co w danej chwili czyta.

Historia, a raczej wszelakie teorie i inne mądre rzeczy są poparte źródłem, więc o naciąganiu tutaj nie ma mowy. Możemy się dowiedzieć wielu ciekawostek jak i poznać lepiej to co już wiemy – czyli niezmienny fakt, że wirusy oraz bakterie nie są tylko złe i mimo że ich nie widać to jednak pomagają nam również funkcjonować. Autor nie zamierza nas wpuszczać w oficjalny żargon, a konkretnie i na temat objaśnia czym są wirusy i przedstawia wiedzę z nimi związaną. Pisarz zahacza również o biosferę i ekosystemy – ich wpływ na to wszystko co żyje.

Wielu z Was może ominąć tę książkę z racji „zmęczenia materiału” - i to będzie zrozumiałe. Liczę jednak, że sporej części czytelników jednak ona zostanie w myślach, choćby właśnie z racji ogromu ciekawostek jakie tam znajdziemy i lekkiego języka, który nie spowoduje senności. A ja proponuję wpisać ten tytuł do TBR'u na kolejny rok. Myślę, że zawarte w niej rozważania to naprawdę interesująca rzecz.
Kosmoliski
Autor: paciaczyta
Kosmoliski – wspaniała książka, pełna pięknych ilustracji dla małych czytelników. Jest w niej dużo ciekawostek odnośnie planet, najmłodsi razem z dwoma kosmoliskami poznają układ słoneczny. Świetna pozycja.
Chłopiec bez przeszłości
Autor: paciaczyta
Chłopiec bez przeszłości – to debiut Karola Lipińskiego. Przenosi nas w rok 2068 do zrujnowanej Warszawy. Bohaterem jest sympatyczny chłopak imieniem Jaś. Została mu zabrana pamięć dotycząca jego przeszłości, zaczyna od nowa z „czystą kartą”. Jaś nie ma bliskich, jest osamotniony, zdany sam na siebie. Książka jest niezwykle wciągająca, ukazuje mankamenty dzisiejszego świata. Uważam, że zdecydowanie warta uwagi 
Biegając boso
Autor: Miasto Książek
Levan, malutkie miasteczko, w którym każdy zna każdego. To tam mieszka trzynastoletnia Josie, która ponad wszystko kocha muzykę i książki. Jest inna od swoich rówieśników, ponieważ uwielbia wszystko rozważać i uczyć się nowych, nieznanych słów. Podczas podróży do szkoły zostaje usadzona ze starszym chłopakiem, który pokazuje się jej jako niedostępny i wiecznie niezadowolony. Między nimi zaczyna się rodzić nić porozumienia za pomocą literatury i wielkich kompozytorów. Jednak Samuel po szkole wyjeżdża do wojska i wraca z zupełnie innym nastawieniem. Czy ich drogi ponownie się połączą? Jak bardzo bohaterowie się zmienią? Czy ich marzenia się spełnią?


Nie będę ukrywać, dość długo zbierałam się w sobie, by wreszcie napisać Wam o tej powieści. Po skończeniu jej miałam tak wielki mętlik, że nie wiedziałam jak to ubrać w słowa. Jednak czas wreszcie się za to zabrać, a jeśli widzicie tą recenzję, to znaczy że coś udało mi się stworzyć :)



Historia nie należy do tych lekkich, przyjemnych i uroczych. Nie ma tutaj pędzącej na łeb na szyję akcji, a bohaterami nie wstrząsają gwałtowne emocje, przez które robią nieoczekiwane rzeczy. W tak małym miasteczku trzeba uważać na każdym kroku, by nie skończyć na ustach wszystkich. Dodatkowo dla tej dwójki pojawia się problem, ponieważ Samuel jest w połowie Indianinem, przez co do końca nie jest akceptowany w społeczeństwie.



Bohaterowie są cudownie wykreowani. Jestem pełna podziwu jak autorka to wymyśliła i ich poprowadziła. Problemy i zmagania jakie musieli przejść bohaterowie są tak dobrze opisane, że w pewnych momentach miałam wrażenie, że to ja stoję przed takimi wyborami. Josie nie miała łatwego dzieciństwa, ponieważ gdy tak naprawdę była dzieckiem zmarła jej mama i to ona musiała przejąć jej obowiązki, jako ostatnia kobieta z rodziny. Nie miała ona czasu cieszyć się młodością i beztroską. Jak na tak młodą osobę była niezwykle dojrzała emocjonalnie i rozmyślała nad sprawami, które dla dorosłych sprawiały problemy. Mimo wszystko starała się wszystkim pomagać i nigdy nie narzekała. Poświęciła siebie dla dobra innych. Samuel zaś jako w połowie Indianin nie potrafił znaleźć swojego miejsca na świecie, obydwa społeczeństwa nie potrafiły go w pełni zaakceptować. Chłopak nie miał znajomych, a z rodzicami (a raczej jednym) nie miał najlepszych relacji. Po czasie znalazł swój cel i za wszelką cenę chciał go osiągnąć.



Historia nie raz łamała mi serce. Bohaterowie uczą się jak sprostać wszystkim przeciwnościom i nie zatracić w tym siebie. Ta powieść jest pełna delikatności, drobnych gestów, muzyki i klasycznej literatury. Styl autorki po prostu pochłania i nie wypuszcza. Przez nią się płynie i nie chce przestać.



Jeśli szukacie książki, w której nie ma pędzącej akcji, gdzie drobne gesty znaczą więcej niż tysiąc słów, chcecie znaleźć ciekawe klasyczne książki i muzykę, to ta powieść jest dla Was. Amy Harmon stworzyła przepiękną historię miłosną, która musiała swoje przejść i dojrzeć, by w całości ją docenić. Do tego porusza ważny temat jakim jest nietolerancja i poszukiwaniu własnego celu. Ja mogę tylko serdecznie Wam ją polecić, jeżeli nie mieliście jeszcze okazji się z nią zapoznać.
Księżniczka i fangirl
Autor: Miasto Książek
Powracamy znowu na zlot fanów Starfield. Tym razem wszyscy fani czekają na informację o tytule najnowszej produkcji z tego uniwersum. Imogen zrobi wszystko, by uratować księżniczkę Amarę przed uśmierceniem. Za to Jess aktorka nie chce o tym myśleć. Ma nadzieję, że jej umowa już się skończyła i chce ruszyć dalej. Nie wiem, że to dopiero początek i będzie musiała sprostać nielada wyzwaniom. Przypadkiem te dwie dziewczyny spotykają się i okazuje się, że są do siebie bardzo podobne. Czy ten fakt zostanie wykorzystany? Czy uda się uratować Amarę? Czy Jess nie będzie musiała już grać tej roli?


Po poprzednim tomie, tak naprawdę nie nastawiałam się na nic wybitnego. Przez długi czas nie miałam na nią parcia. Wreszcie nadszedł ten moment i jestem w wielkim szoku, jak różni się od od Geekerella. Nie zapowiadała się wybitnie, a była wciągająca, zabawna i wartościowa! Książka z opisu mogła okazać się niezbyt ciekawa i innowacyjna. Każdy z nas pewnie potrafiłby wskazać kilka tytułów książek czy filmów o podobnej tematyce. Jednak jak już zaczęłam ją czytać to co chwila odkrywałam w niej coś wartościowego i pouczającego. Porusza ona naprawdę wiele różnych tematów, co w tych czasach szczególnie są częstym zjawiskiem.



Bohaterowie są bardzo różnorodni i interesujący. Imogen ma dość niskie mniemanie o sobie, bo często jej plany nie wychodzą. Jednak w sprawie z Amarą się nie poddaje i stała się tego pionierką. Wierzy w swój cel i stara się go osiągnąć. Do tego jest zabawna, pomocna i urocza. Jess zaś na początku działała mi na nerwy swoim zachowaniem, ale im bardziej ją poznawałam, tym jednak zaczęłam ją rozumieć i współczuć. Pojawiają się również osoby z poprzedniego tomu i byli świetni! Jest też asystent Jess, do którego mam mieszane odczucia. Reszta postaci była okey.



Fabuła już od samego początku zaczyna intrygować. Co chwila coś się w niej dzieje, mamy zaskakujące zwroty akcji i dużo komizmu. Styl autorki jest lekki i bardzo przyjemny. Czytało mi się ją o wiele lepiej niż poprzedniczkę. Też tematy hejtu w internecie, poszukiwaniu celu i patrzenie na sytuację z różnych stron są dobrze przedstawione. Można z niej wysunąć ważne wnioski. Jednak jak Geekerella jeszcze można podsunąć pod baśń Kopciuszka, tak tą do Księżniczki i żebraka bym nie powiedziała. Jednak mało było nawiązań to tego.



Dlatego jeśli macie ochotę na dobrą powieść, na te ponure dni to Księżniczka i fangirl powinny się Wam spodobać. Nie musicie się martwić, bo nie trzeba znać poprzedniego tomu, nawiązania do niej są bardzo subtelne. Książka ma swoje przesłania, które w czasach internetu są naprawdę ważne i warto zwracać na to uwagę, hejt a konstruktywna krytyka to dwa zupełnie inne pojęcia.
WARCROSS
WARCROSS
Marie Lu
Autor: Miasto Książek
Wszyscy oszaleli na punkcie gry Warcross, która odmieniła życie wszystkim. Dla Emiki ten świat jest ucieczką od normalnego życia i możliwością sprawdzenia swoich umiejętności hakerskich. Przez swój błąd zostaje przyłapana i wynalazca chce się z nią koniecznie skontaktować. Wie, że właśnie do końca zrujnowała swoje życie i będzie musiała ponieść za to konsekwencje. Okazuje się, że właściciel proponuje jej pracę, by pomogła mu znaleźć osobę, która chce w tym świecie wiele namieszać i zniszczyć wszystko nad czym pracował. Nie pozostaje jej nic innego niż rozwiązania problemu twórcy gry, jak i swoje. Tylko jakie niebezpieczeństwo na nią czeka? Jak groźnym przeciwnikiem jest haker? Co będzie musiała poświęcić, by odkryć prawdę?


Jeżeli oglądaliście anime Sword Art Online, to na pewno odnajdziecie się w tej fabule. Ja od początku miałam z tym skojarzenie i tak pozostało do samego końca. Historia przyszłości, gdzie elektronika jest dla wszystkich normą i niczym nadzwyczajnym. Świat, do którego można uciec, stać się kimś innymi, zarabiać i brać udział w mistrzostwach. Mogłoby się wydawać cudowne, jednak czy rzeczywiście tak jest? Byłam tej książki ciekawa, dlatego, że po opisie wydawała mi się być podobna do Nerve, które uwielbiam. Po rozpoczęciu lektury okazało się to być zupełnie czymś innym. Bardziej zawiłym i skomplikowanym, skupiającym się na błędach tego wirtualnego świata, a nie jego wszystkich możliwościach.



Jeżeli chodzi o bohaterów, to mam jakoś do nich ambiwalentne odczucia. Emila jako główna bohaterka jest całkiem dobrze wykreowana. Przez swoją przeszłość i obecną sytuację finansową jest naprawdę poświęcić i zaryzykować wiele. Niczego nie robi po łebkach i stara się wszystko wypełnić. Jednak z drugiej strony nie do końca rozumiałam wszystkie jej postępowania, zwłaszcza pod koniec. Zaczęła popełniać coraz więcej błędów i nie widziała tego, co miała przed nosem. No i Hideo dla mnie od początku coś w nim nie grało. Nie myślał racjonalny i był zbyt pewny siebie. Biorąc pod uwagę jego późniejsze zachowanie, to jego postać jest dla mnie beznadziejna, niestety.



Pomimo tych bohaterów, fabuła jest świetna. Ja wciągnęłam się w nią od samego początku i z wielkim zaangażowaniem. Dzieje się w niej bardzo dużo i możemy razem z główną bohaterką znaleźć tą ciemną stronę wirtualnego świata. Najbardziej ekscytujące były chyba dla mnie mecze podczas mistrzostw. To czytało się bosko, byłam zaangażowana całą sobą i chciałam, by opisy trwały jak najdłużej. Cieszy mnie to, że jednak kilka tych meczów zostało opisanych i mogłam się tym nacieszyć.



Co do stylu pisania też nie mam większych zastrzeżeń, jednak mam do korekty i redakcji. Nie chce nikogo oczerniać, jednak nie mogę tego pominąć. No w tej powieści jest ogrom błędów interpunkcyjnych, stylistycznych, część zdań się powtarzało, zgubione literki czy wyrazy. Jeszcze tam bym machnęła na to ręką, gdyby to sporadycznie się pojawiało. Od połowy tych błędów pojawiało się coraz więcej i drażniły mi oczy. Zwłaszcza jak zdania się powtarzały lub forma zamiast żeńskiej była męska. Niestety, muszę o tym wspomnieć i uprzedzić. Może nowsze wydania już nie mają tych wpadek, ja mam te pierwsze wydania.



Podsumowując ta książka jest naprawdę ciekawa. Biorąc pod uwagę, że cyberpunk stał się tak ostatnio popularny, to ta książka tym bardziej może się spodobać. Nie licząc tej redakcji, czyta się ją szybko, z zaangażowaniem i bardzo przyjemnie. Może nie jest wielce zaskakująca, jednak intryguje. Zakończenie pozostawia wiele pytań i mam nadzieję, że kontynuacja się pojawi. Ja tak od siebie muszę powiedzieć, że podziwiam autorkę, że tak przeskakuje pomiędzy gatunkami i jak dobrze jej to wychodzi, jak nie Malfetto, gdzie głównym bohaterem był antagonista, przez Spirit Animals, książka przygodowa dla dzieci, to teraz Warcross powieść o przyszłości. Jej wszechstronność bardzo zaskakuje!
Niegrzeczne święta
Autor: Monika
"Niegrzeczne święta" to zbiór dziesięciu opowiadań, które rozgrzeją każdego czytelnika.

Znane nazwiska zaprezentują nam swoją wersję świąt. Będzie niegrzecznie, namiętnie i zmysłowo, czasami zabawnie, a miejscami trochę strasznie.

Poznamy między innymi złodziejkę Ewę i policjanta Adama oraz młodych, zakochanych ludzi, którzy odnajdą się po latach. Będziemy świadkami nieporozumienia z udziałem prostytutki Sonji. Przekonany się jak wspólny lot samolotem połączy Zuzę i Doriana. Wątki kryminalne połączą się z wątkami miłosnymi. Będzie ciekawie, a historię przedstawione przez autorki oraz jednego autora z pewnością nie będą was nudzić, wręcz przeciwnie.

Polecam 👌
Gwiazdka pełna życzeń
Autor: Monika
"Gwiazdka pełna życzeń" to opowieść o milosci, która na długo zagości w naszych sercach.

Bohaterów tej książki miałam okazję poznać podczas pierwszej części "Najcenniejszy podarunek".

Oliwia to młoda dziewczyna, która musiała szybko dorosnąć, żeby zająć się domem, kiedy jej mama zostawiła ją, jej młodszą siostrę i ojca. Oliwia porzuca marzenia o studiach i ciężko pracuje, żeby zarobić trochę pieniędzy. W międzyczasie ojciec popada w chorobę alkoholową. Oliwia robi wszystko, żeby mieć normalne święta. Ma wspaniałych ludzi, którzy ją otaczają, a przede wszystkim swojego chłopaka Oskara, na którego zawsze może liczyć. Czy te święta będą wyjątkowe? Czy znowu ktoś lub coś pokrzyżuje plany Oliwki?

Po dwóch lekturach zakochałam się w twórczości Klaudii Bianek. "Gwiazdka pełna życzeń" to, nie tylko lekka i przyjemna lektura na święta, ale również książka, która porusza ważne tematy. Walka z alkoholem, samotność wśród starszych, odejście matki.

Podziwiam główną bohaterkę za jej determinację i wolę walki. To, niezwykle dzielna dziewczyna, która z całych sił walczy o rodzinę.

Polecam 👌
Dorzuć mnie do prezentu
Autor: Monika
"Gwiazdka pełna życzeń" to opowieść o milosci, która na długo zagości w naszych sercach.

Bohaterów tej książki miałam okazję poznać podczas pierwszej części "Najcenniejszy podarunek".

Oliwia to młoda dziewczyna, która musiała szybko dorosnąć, żeby zająć się domem, kiedy jej mama zostawiła ją, jej młodszą siostrę i ojca. Oliwia porzuca marzenia o studiach i ciężko pracuje, żeby zarobić trochę pieniędzy. W międzyczasie ojciec popada w chorobę alkoholową. Oliwia robi wszystko, żeby mieć normalne święta. Ma wspaniałych ludzi, którzy ją otaczają, a przede wszystkim swojego chłopaka Oskara, na którego zawsze może liczyć. Czy te święta będą wyjątkowe? Czy znowu ktoś lub coś pokrzyżuje plany Oliwki?

Po dwóch lekturach zakochałam się w twórczości Klaudii Bianek. "Gwiazdka pełna życzeń" to, nie tylko lekka i przyjemna lektura na święta, ale również książka, która porusza ważne tematy. Walka z alkoholem, samotność wśród starszych, odejście matki.

Podziwiam główną bohaterkę za jej determinację i wolę walki. To, niezwykle dzielna dziewczyna, która z całych sił walczy o rodzinę.

Polecam 👌
Lilia
Autor: Monika
Rzuciłam się ostatnio w wir książek świątecznych 🎄🎄 jednak po tak dużej ilości książek o tematyce świąt, postanowiłam zrobić sobie przerwę i przeczytać coś innego. Czytam teraz książkę, którą otrzymałam za punkty na portalu @czytampierwszy.pl. "Lilia" to ciężka lektura o tematyce wojennej, ale również opowieść o kobiecie o wielkim sercu, która wiele w życiu wycierpiała.

Czytaliście? Jestem bardzo ciekawa waszej opinii.
Parafil
Autor: Anna
Recenzja przedpremierowa

Popełniona na samym początku zbrodnia zapada mocno w pamięć. Pojawia się nagle cisza. Ból. To takie typowe jak na opis znajdujący się w prologu.

Debiutujący w nowej roli autor książki pt. ''Parafil'' Pan Bartek Rojny przyznam, że zadbał w trakcie zapoznawania się z tę oto prawdziwą historią grozy o klimat, w którym to nawet ja jako Czytelniczka mam, problem z odgadnięciem kim jest tajemnicza i nieznana osoba sprytnie ukrywająca się jako morderca. Jedynie pozostawia on ślady po makabrycznie popełnionej zbrodni, w której giną dwie ofiary.

Nikt i nic w stanie nie jest tego usprawiedliwić tego, co się wydarzyło.

Najbardziej mnie zaciekawiło to, że nikt nie potrafi wyjaśnić, co jest prawdziwą przyczyną tejże zbrodni, która sprawia to, że do rozwiązania zagadki z nią związanej potrzebni są najlepsi specjaliści, a w tym Witek Weiner, kontrowersyjny ekspert od dewiacji seksualnych.

Nowa seria o przygodach Witka Weinera autorstwa Pana Bartka Rojnego to moim zdaniem ciekawie wykreowana przez niego główną postać bohatera, który zmaga się nie tylko z własnymi osobistymi problemami zawodowymi, ale nigdy nie zapomina o tym, że jest skromnym, z poczuciem humoru wymagającym znawcą, który nie boi się wyzwań.

Nie ma jak to poznawać wielu wątków, które odsłaniają pewne sytuacje z bliska związane z pracą zawodową ludzi ujawniające ich osobiste sekrety, czy potrafią działać, aby móc potem obserwować dalszy plan działań metodycznych, które można potem wdrożyć we wspólną pracę.

Podobało mi się to, w tym kryminale, że pomimo mocno początkowych opisanych popełnianych scen zbrodni nie spowodował on tego, że można się zrazić do dalszego jego czytania.

Bardziej ten kryminał wciąga do dalszego poznawania losów występujących w nim pozostałych bohaterów drugoplanowych.

Kryminał ten czytało mi się dobrze.

Polubiłam głównego bohatera Witka Weinera.

Z miłą chęcią przeczytam kolejną książkę o jego losach.

Polecam przeczytać ten kryminał.
Zimowe serca
Autor: pola_red
Mnie się udało w wigilię dokończyć książkę Anny Wolf "Zimowe serca". To moje drugie spotkanie z autorką, czy było udane?

Tara postanawia pewnego dnia zmienić swoje życie. Rozwodzi się z agresywnym i roszczeniowym mężem i zaczyna wychodzić na prostą, układając sobie życie z dwoma córkami. Pewnego bardzo śnieżnego dnia, jadąc dość niebezpiecznym odcinkiem drogi, zauważa samochód w rowie. Postanawia sprawdzić czy czasami ktoś nie potrzebuje pomocy. Odnajduje mężczyznę, który jest nieprzytomny, ranny i wciśnięty w poduszkę powietrzną. Wiedząc, że sama nie da sobie rady, Tara wzywa pomoc i odjeżdża. Po roku, znów los ich ze sobą połączył, jednak o tym przekonują się troszkę później...

Czy to była książka świąteczna? Mam trochę dylemat, bo tak, fabuła działa się w tym okresie, ale magii świąt nie poczułam wcale. Poznałam trochę warsztat autorki przy poprzedniej jej książce i myślę, że tutaj jest poprawa. Mimo to, książka nie za bardzo przypadła mi do gustu. Bardzo raziło mnie w oczy, że od początku bohaterzy ciągle wyzywali siebie samych od głupków. Na każde swoje pragnienie czy marzenie zaraz następowała negacja i tekst, że jest się głupim. Podchody Tary i Ericka były subtelne jak słoń w porcelanie. Te sztywne teksty i dialogi kompletnie nie pozwoliły mi się wczuć w klimat. A jak przeczytałam przemyślenie Ericka, że Tara jest jedyna i wyjątkowa, bo wszystkie inne lecą tylko na kasę to dostałam skrętu gałek ocznych. Poza tym, jaka kobieta, nad którą znęcał się mąż, wprowadza się do faceta którego zna od tygodnia, nie wiedząc nawet czy ma wobec niej poważne zamiary i jeszcze pakując w tą relacje od razu swoje dzieci. A on ją przyjmuje do siebie, żeby była "bezpieczna", a sam boi się wizyt podejrzanych typów. Gdzie tu logika! Wiem, czepiam się, ale dla mnie takie bzdurne sytuacje nie przechodzą, nawet jeśli to fikcja literacka. Podsumowując, w porównaniu z innymi książkami świątecznymi jakie miałam okazje czytać ta wypada zdecydowanie najsłabiej.
Niegrzeczne święta
Autor: Anita
Niegrzeczne święta to zbiór 10 opowiadań, które są naprawdę Niegrzeczne. Czytając tę opowiadania, poznałam grzeszną stronę świąt i bawiłam się przy tym nieziemsko. Prawie wszystkie opowiadania przypadły mi do gustu, choć najbardziej spodobały mi się dwa, jakimi były,, Świąteczna ucieczka'' Meg Adams i,, rozpakuj mnie jako prezent'' Agnieszki Lingas Łoniewskiej. To pierwsze było najlepsze i choć takie typowo Niegrzeczne miało w sobie skrywane mądrości i napawało taka świąteczną dobrocią. Spodobało mi się również opowiadanie Beaty Majewskiej,, Wigilijny Napad'' w którym włamywacz okazuje się, być dobrym człowiekiem, a zakończenie historii jest mega zaskakujące. Wszystkie opowiadania czytało się bardzo miło i z czystą ciekawością czekało się na zakończenie historii. Każde bardzo napawało w świąteczny nastrój mimo to, że były grzeszne. Nutka erotyzmu dawała fajnego smaczka wszystkim historiom. Z całego serca mogę je polecić, jeśli tylko lubicie pikantne historie.
Gwiazdka pełna życzeń
Autor: All my tiny world
Choć pierwsza część nie wywołała u mnie efektu wow, postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację i przekonać się, o co tyle szumu w internatach. Niestety, tak jak w przypadku pierwszej części, również tu, czegoś mi zabrakło. Choć szczerze przyznaję, że zaczynam podejrzewać, że to po prostu ja mam problem z opowieściami świątecznymi.

„Gwiazdka pełna życzeń” to niezobowiązująca, choć poruszająca trudne tematy historia mająca na celu wprowadzić nas w świąteczny klimat,- który przyznaję jest tu całkiem fajnie przedstawiony. Oczywiście oprócz tych świątecznych elementów poznajemy, również dalsze losy bohaterów „Najcenniejszego podarunku”. W tej części widzimy ich trochę inaczej. Każdy z nich przeszedł jakąś przemianę i w tym tomie jest to bardzo widoczne. Nie znajdziemy tu nieprzewidywalnych zwrotów akcji czy zaskoczeń. Dostajemy za to kawałek prawdziwego życia i świąteczny klimat.
Książkę czyta się szybko i dobrze. Język jest prosty. Mi osobiście najbardziej przeszkadzały w niej pojawiające się powtórzenia – po prostu nie lubię, jak autor kilka razy, w jednej książce piszę praktycznie to samo. Rozumiem, że może to być zamierzony zabieg, mający na celu wzmocnienie przekazu, jednak mi osobiście po prostu przeszkadzał.
Lilia
Autor: Monika
"Lilia" to debiut literacki pani Justyny. Kompletnie nie wiedziałam czego się po tej książce spodziewać. Wdziałam jednak, że będzie to ciężka lektura, ponieważ porusza temat wojny.
Liliana Janda to młoda dziewczyna, której przyszło żyć w czasach wojennych. Jest to bardzo skromna osoba o wielkim sercu. Pomaga rodzicom w codziennych obowiązkach i nigdy się nie skarży. Jest bardzo radosna i szuka w życiu samych pozytywów. Jest również bardzo silną dziewczyną. Jest świadkiem okrucieństwa jakie niesie ze sobą widmo wojny a przykre wydarzenia dościgną również ją.
Ta książka to swego rodzaju pamiętnik, w którym Lilia będąc już na łożu śmierci, opowiada o swoim życiu.
Jest to przepiękna lektura, która doprowadza do łez. Jestem dumna z bohaterki.
A książkę z pewnością mogę polecić.
Lilia
Autor: Monika
"Lilia" to debiut literacki pani Justyny. Kompletnie nie wiedziałam czego się po tej książce spodziewać. Wdziałam jednak, że będzie to ciężka lektura, ponieważ porusza temat wojny.
Liliana Janda to młoda dziewczyna, której przyszło żyć w czasach wojennych. Jest to bardzo skromna osoba o wielkim sercu. Pomaga rodzicom w codziennych obowiązkach i nigdy się nie skarży. Jest bardzo radosna i szuka w życiu samych pozytywów. Jest również bardzo silną dziewczyną. Jest świadkiem okrucieństwa jakie niesie ze sobą widmo wojny a przykre wydarzenia dościgną również ją.
Ta książka to swego rodzaju pamiętnik, w którym Lilia będąc już na łożu śmierci, opowiada o swoim życiu.
Jest to przepiękna lektura, która doprowadza do łez. Jestem dumna z bohaterki.
A książkę z pewnością mogę polecić.
Nimfa
Autor: blondeside
W wyniku poważnego wypadku ginie Kubuś, jedyne i ukochane dziecko Katarzyny. Kobieta nie potrafi dojść do siebie po okropnej stracie, a w jej sercu wciąż tli się nadzieja, że synek jednak żyje i gdzieś w świecie czeka aż mama go odnajdzie. Za namową brata, postanawia ostatni raz odwiedzić miejsce wypadku i ostatecznie pożegnać się z Kubusiem. Podczas przygotowań do tej uroczystej chwili...
...gdzie ja jestem?
Katarzyna budzi się w zupełnie obcym miejscu. Dodatkowo pojawia się mała dziewczynka, która nazywa ją "mamą" i nieznajomy mężczyzna, ten z kolei twierdzi, że jest jej mężem. Co się u licha stało?
To nie koniec dziwnych wydarzeń. Katarzyna czuje, że w jej wnętrzu drzemie inna kobieta, która nieoczekiwanie zaczęła się budzić.
Ucieczka, niebezpieczni agenci, istota z innej planety i dziwne zdolności, których Katarzyna dotąd nie posiadała... Chyba że...? ...przemawia przez nią Nimfa - agentka specjalna. Jak doszło do połączenia tych dwóch obcych sobie kobiet? Wiedzą o tym tylko pracownicy wielkiej firmy, która pod przykrywką legalnego biznesu działa na zupełnie inną skalę.
Czym jest Obiekt 0, do którego niebezpieczni prześladowcy próbują dotrzeć za pośrednictwem Katarzyny? Która z kobiet dzielących jedno ciało wygra batalię ze złem? Czy Kubuś naprawdę zginął w wypadku?
Wydarzenia pędzą i nie sposób ich zatrzymać!
"Nimfa" to powieść momentami bardzo chaotyczna, nie do końca jesteśmy w stanie wszystko pojąć i jak się okazuje - to zabieg celowy. Autor chciał wprowadzić nas w stan, w jakim jest główna bohaterka, bowiem Katarzyna została rzucona w całkiem obcą dla niej rzeczywistość, której nie rozumie. Akcja w książce toczy się ekspresowo i dla mnie jest to jak najbardziej na plus.
Poznajemy wielu bohaterów, których autor obdarzył naprawdę różnymi charakterami - od bezdusznych świrów dążących do celu po trupach po zdeterminowanych rodziców pragnących wyłącznie dobra swoich dzieci. Andrzej Konefał poruszył tu wiele problemów m.in. problemów rodzinnych. Pokazuje nam też, jak wobec tego co niepojęte i nieznane działają ambitne i pragnące wyłącznie władzy szalone umysły, które to usuwają ze swojej drogi każdą niewygodną przeszkodę.
"Nimfa" to świetne urozmaicenie i odskocznia od książek jakie najczęściej czytam. Jednak nie chcąc zdradzać Wam fabuły, zachęcam do przeczytania i wyrobienia własnej opinii. Ja jestem na tak!
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Oficynka
Służąca
Autor: Monika
To moja pierwsza przygoda z panią Alicją Sinicką i powiem wam szczerze, że chyba się polubimy:)
Kompletnie nie wiedziałam czego spodziewać się po autorce. To była jak droga w nieznane. Na półce mam jeszcze jedną książkę autorki i już się nie mogę doczekać kiedy się do niej dobiorę:)
"Służąca" to mocna lektura, która wciągnęła mnie od samego początku. To świetny thriller, który już od pierwszych stron wywołał u mnie niepokój. Tytułowa służąca to Julia, która trudni się przy sprzątaniu domów i jest w tym perfekcjonistką. Trafi jednak na dom, gdzie okaże się, że będzie służyć u samego diabła.
Książka zaczyna się prologiem, który zapowiada nam, że wydarzy się coś strasznego. Lektura do końca owiana jest tajemnicą. Do końca nie wiemy co się tak na prawdę wydarzy. No i to zakończenie, kto by się spodziewał...
Czempion Semaela. Tom 2
Autor: Rozchełstana Owca
Pierwszy tom porwał moje serce. Pomijając, ze ówcześnie ludzie w autobusie dziwnie mi się przyglądali nie tylko z powodu cudnej okładki i kobiety na niej zilustrowanej – dziwactwem był fakt, że byłam jedyną osobą z książką. Niemniej jednak na kontynuację serii Mitrys przyszło mi czekać rok. I wcale nie żałuję tego oczekiwania, bo to co Autor dla nas wypracował jest naprawdę świetne!

Nasi bohaterowie dojrzewają i doznają swoistej przemiany. Mamy też okazję poznać kilka nowych person, a wiadomo to zawsze mocno cieszy. Podoba mi się, że Autor w jakimś stopni zmusza nas do skupienia przy kontynuacji, ale zarazem przenosimy do świata fantastyki, który nadal nas zaskakuje! Najważniejsze w całym przedsięwzięciu jest fakt, że pan Paweł ani chwili nie zwalania tempa! Jego historia nabiera jeszcze więcej kolorów i rozmienia je na różne odcienie – to najlepsze porównanie jakie może być tutaj użyte. Główny wątek jest najmocniej skupiony na Noranie, okey, mnie to odpowiada, wiadomo tutaj możemy poznać go niemalże od deski do deski. Doskonałym posunięciem jest to, że akcji mamy tutaj od groma! Nie ma mowy o nudzie, a fabuła nabiera z każdą strona coraz więcej magnetyzmu. Więc nie mowy o porzuceniu powieści w kąt. Bardzo się cieszę, że pan Kopijer rozwija świat ciągle i ciągle, a tym samym nie możemy mieć pewności, że zza rogu nie wyskoczy nam coś zaskakującego.

Nie ukrywam, że cieszy mnie, iż na naszym rynku pojawia się coraz więcej pisarzy, którzy nie boją się przelewać na papier swoje twory. Ja z fantastyką żyję od wielu lat, a kiedy mam okazję oddawać się świetnemu językowi, Autorowi, który nie osiada na laurach i nadal się rozwija to naprawdę taka książka jest samą przyjemnością.

Muszę też napomknąć, bo inaczej mnie rozsadzi, że uwielbiam w powieściach retrospekcje. To taki rodzaj poznawania przeszłości, że aż historia nabiera przyjemnej nuty, a nasze pytania bez odpowiedzi nie pozostają już bez nich. Możemy zagłębić się w przeżycia naszego ulubionego bohatera, a jego postępowanie w wielu przypadkach okazuje się być słusznym (albo też i nie – to już indywidualna ocena). Tak czy siak – serdecznie polecam i namawiam na zapoznanie nowej opowieści fantastycznej.
Czas leczy rany
Autor: Karolina Osewska
Czas lekarstwem na rany

Zdrada, czy to przyjaciela, czy kochanej osoby, odkryta niedawno, czy po kilkudziesięciu latach, boli tak samo. Czy można wybaczyć coś takiego? Jak żyć gdy wszystko to co znaliśmy, nagle traci sens, co było podstawą, ulega zniszczeniu?
O tym między innymi jest powieść pani Joanny "Czas leczy rany", ale nie tylko.

Bohaterką książki jest Helena, właścicielka niewielkiej cukierni, która stara się być idealną żoną i matką. Lena mimo dobrych relacji z matką, Iwoną, ciągle żywi do niej żal i pretensje z czasów dzieciństwa. Te widma przeszłości wpływają na jej relacje z mężem Robertem, bratem Markiem, a przede wszystkim z mamą.

Iwona i Leszek, małżeństwo idealne. On na emeryturze, wpatrzony w żonę jak w obrazek, ona zasłużona nauczycielka przedszkolna, kochająca męża, rozpieszczająca go, kobieta dla której rodzina jest na pierwszym miejscu. Para idealna. Tak by się zdawało, ale nie ma par idealnych. Gdy w życiu Leszka pojawia się pewna kobieta imieniem Małgorzata, uporządkowany świat Iwony i Leszka rozpada się na drobne kawałki. Gośka zamiesza nie tylko w życiu seniorów, ale także w życiu całej ich rodziny. Tajemnice z przeszłości wychodzą na jaw burząc spokój rodziny Heleny.

"Czas leczy rany" to powieść obyczajowa, która w żadnym razie nie jest przesłodzona, mimo że główna bohaterka pracuje w cukierni, jest w niej po równo słodyczy i goryczy. To opowieść, która porusza trudne tematy: oddalanie się od siebie małżonków, niewyjaśnione pretensje i żal dorosłych dzieci do rodziców, zdrada, której konsekwencje spadają na nas czasami jak grom z jasnego nieba.

Powieść pani Joanny czyta się bardzo szybko, sprzyjają temu krótkie rozdziały. Przeplatana narracja, z punktu widzenia kilku bohaterów, pozwala nam mieć całościowy obraz sytuacji, znamy emocje i przemyślenia wszystkich bohaterów. Jedyne co przeszkadza to brak informacji, u góry każdego rozdziału, która osoba jest teraz narratorem. Tak łatwiej byłoby czytelnikowi przełączać się między bohaterami i ich przemyśleniami.

Zakończenie powieści bardzo mnie rozczarowało. Jak dla mnie jest ono otwarte i czekam na dalszy ciąg. Pani Joanno czekam na drugi tom i na rozwiązanie wątków, które nie zostały do końca rozwiązane.

Polecam "Czas leczy rany" wszystkim fanom słodko-gorzkich opowieści obyczajowych, miłośnikom zawiłych relacji rodzinnych, a także miłośnikom wydawnictwa Filia, oni nigdy nie zawodzą, książka jest przepięknie wydana, a zawartość wciąga i budzi ochotę na więcej ! Polecam !

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Filia.

Liczba wyświetlanych pozycji:
1
2
3
4
5
418
Idź do strony: