Recenzje:
Zenith
Autor: i_love_ksiazka
"Zenith" co oznacza ten tytuł? Szczyt? Punkt kulminacyjny? A możne coś całkiem innego? Po przeczytaniu tej książki skłaniam się do dwóch ostatnich, ponieważ jak się okazuje to coś całkiem innego, ale dowiadujemy się o tym przy samym końcu książki.
Androma to młoda piratka kosmiczna, która poszukiwana jest w całej galaktyce. Poznajemy ją gdy ucieka przed łowcą nagród, który proponuje jej współpracę ze swoim zleceniodawcą. W zamian za uwolnienie syna, którego porwano i uwięziono w więzieniu, ofiaruje jej i całej załodze ułaskawienie. Dziewczyna do końca nie wie na co się pisze, ale się zgadza.
Książkę bardzo dobrze i szybko się czyta. nie brak w niej akcji i nieprzewidzianych komplikacji. Ja sama czekam aż przyjdzie do mnie kurier z drugą częścią, bo chociaż dużo się dzieje już w Zenicie to zakończenie (przynajmniej jak dla mnie) jest bardzo otwarte.
Koniec ery
Autor: Ilona Z
Z ogromnym sentymentem i łezką w oku sięgnęłam po ostatni już tom magicznej serii fantasty. Nad krainę Jaaru ponownie nadciąga Zło, jeszcze bardziej rośnie w siłę, aby zapobiec katastrofie na odsiecz ruszają Strażnicy. Aby uratować świat wyruszają na poszukiwanie dwunastu darów. I tu pojawiają się schody , gdyż czytając całą historię odnoszę wrażenie jakby stworzono ją na siłę, a autorowi chyba zabrakło pomysłu. Dlatego pierwsze 100 stron jest nieco nużące i ciężko jest się przez nie przebić, akcja płynie bardzo leniwie, albo prawie wcale jej nie ma. Nie ukrywam, że z trudnością dotrwałam, kilka razy odkładałam nawet książkę zastanawiając się czy to ten sam Adam Faber? Warto pochwalić twórcę za zapierające dech w piersiach opisy światów, które odwiedza Kate, szczegółów dotyczących innych ludów zamieszkujących Jaar, czy samych jednorożców. Autor jest mistrzem w tworzeniu ciekawych, bajkowych pejzaży z mnóstwem magicznych istot. Interesujący wydaje się być wątek, w którym pojawia się nowy bohater - niebieskie dziecko. "Koniec ery" wyjaśnia wiele zagadek i zawiłości, ale też jest lekturą, która trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. Pozostaje mi tylko pozazdrościć tym, którzy dopiero co zaczynają przygodę z fantastycznym światem Jaaru.
Córka gliniarza
Autor: Upadły czy Anioł ( blog niebo - piekło - ziemia)
W ostatnich tygodniach mamy trudne dni. Siedzenie w domu nie sprzyja dobremu nastrojowi...ale jest coś, co poprawi humor każdemu ponurakowi. "Córka gliniarza" to rewelacyjna komedia romantyczno - sensacyjna w literackiej odsłonie.

Pierwszy raz z twórczością Kristen Ashley zapoznałam się czytając cykl "Mężczyzna marzeń", już wówczas wiedziałam, że pisarka będzie częściej gościć na moich półkach.
"Córka gliniarza" utrzymana jest w lekkim stylu. Wydźwiękiem przypomina wcześniej wspomniany cykl, ale jest bardziej zabawna, komediowa, dzięki czemu czytając uśmiech nie schodził mi z ust. Osoba pośrednia, gdyby mnie widziała zapewne uznałaby mnie za dziwną osobę, bo nie za często podczas czytania ktoś się śmieje.

Indy główna bohaterska jest sympatyczna, ale nie brakuje jej wad. Czasem jej postawa i zachowanie potrafiły mnie zirytować. Jednak dzięki przewrotnej akcji, rozdrażnienie mijało, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Bardzo nietuzinkowa osóbka, pełna sprzeczności, które do niej jednak pasują. Dzięki jej barwnemu usposobieniu nie ma czasu na smutki. Natomiast czytanie jest lekkie, zabawne i wciągające.
Fabuła jest obszernie rozbudowana, pełno w niej ciekawych, sympatycznych bohaterów. Prawie każdy męski bohater to ciacho, które ma się ochotę schrupać.

Powieść ma jeden bardzo duży plus...mieszanka gatunków. Pełno w niej pościgów, wybuchających samochodów, martwych lub pobitych zbirów. Wszystko doprawione jest romantycznymi uniesieniami z domieszką scen łóżkowych. [nie obawiajcie się erotycznej strony...wszystko ze smakiem i bez przesady skomponowane]. Natomiast całość obwinięta jest tak dużą dawką humoru, że jakieś tam niedociągnięcia idą w zapomnienie. Tempo akcji jest szybkie, przez cały czas jest dynamika, a zarazem wszystko jest napisane w tak prostym style, że nic tylko zatracić się w opisanej przygodzie.

Od powieści "Córka gliniarza" nie można oczekiwać niczego innego jak dobrej zabawy. Fabuła jest dość naciągana, przesłodzona...wyciągnięta z rękawa a zarazem jest tak dobra w odbiorze, że trudno się od niej oderwać. Barwni bohaterowie, pełna dynamiki fabuła, a przede wszystkim dobra literacka przygoda. Już dawno nie czytałam książki, przy której tak często się śmiałam.

"Córka gliniarza" to odpowiednia powieść na te trudne, nudne dni...to powieść, która poprawi ci humor i pozwoli oderwać się od myślenia... I tylko tyle lub aż tyle.
DZIEDZICZKA JEZIORA
Autor: arcytwory
Słuchaj – Herot Hall to miasteczko, gdzie życie toczy się spokojnie. Sielsko, nie to co w mieście. Jedną z mieszkanek jest Willa, żona dziedzica Herot Hall. Jej całe życie ogranicza się do opieki nad synem Dylanem i braniu udziału w spotkaniach matek. Nie wie, że w jaskini pod miastem żyje Dana wraz z synem Grenem. Dana nie planowała Grena. Nie wie nawet, kiedy zaszła w ciąże. Gdy wróciła z wojny to on już był. Obie kobiety jeszcze nie wiedzą, że niedługo ich drogi się skrzyżyją.
A więc ta książka była... nietypowa? Na pewno. Dziwna? To też. Specyficzna? To również. Nie dla mnie? O tak. A czy zła? Po trochu też.
Co sprawiło, ze tak było? Trochę tych rzeczy się nabierało. Jednym z głównych powodów był sposób prowadzenia narracji. Nie mam nic przeciwko zmianom osoby, której oczami obserwujemy wydarzenia. Jednak w tej książce nie dość, że zmiany następowały co rozdział, to jeszcze występowało za dużo typów narratorów. Był pierwszoosobowy, był trzecioosobowy, a także znowu pierwszoosobowy, ale w liczbie mnogiej. I w tej liczbie mnogiej był z perspektywy matek albo przyrody. Bo czemu nie.
Musisz tam być, by zrozumieć, co tam się działo. Miałam właśnie takie wrażenie, że bez osobistego udziału w wydarzeniach nie masz szans zrozumieć tego, co tam się stało. A to dlatego, że sposób relacjonowania zdarzeń był całkowicie pokręcony. Niby wszystko działo się chronologicznie. Niby wszystko wynikało z ciągu przyczynowo-skutkowego. Jednak mimo to w powieści panował chaos, którego ja nie byłam w stanie ogarnąć. Do tego momentami nie mogłam zrozumieć zachowania bohaterów (ale o tym później).
Słuchajcie wszyscy – to miała być współczesna reinterpretacja Beowulfa. Samego utworu przedtem nie znałam, więc cieszyłam się, że będę miała okazję go poznać. No i poznałam, bo przez ten chaos (patrz akapit wyżej) musiałam na moment przerwać lekturę i przeczytać sobie, o co w tym Beowulfie chodzi. Jednak po powrocie do książki wciąż nie wiedziałam, o co chodzi.
Powiedz, czy Tobie też się zdarza czytać dalej mimo tego, że to kompletnie nie twoja bajka? Ja właśnie to zrobiłam z tą książką. Bo mimo to, że „Dziedziczka jeziora” była całkowicie nie w moim guście, to miała w sobie coś, co trzymało mnie dalej przy czytaniu. Jest to chyba to, że mimo swoich wad wciągała. Siostra może potwierdzić, że nie mogłam się oderwać od czytania. Zastanawiało mnie, co dziwnego teraz autorka wymyśli. Jakieś przykłady dziwadeł?
Patrz, Dana uznaje, że musi schować swojego syna w jaskini. Patrz, teraz Dana wyciąga całkiem dobry miecz z wody. Patrz, Dylan uznaje za swoją matkę Danę, którą widział chyba tylko raz. Patrz, chłopacy widzieli się ostatni raz kilka lat temu, a od razu się poznają. Czy to było jakoś wytłumaczone? Minimalnie, ale nie wystarczająco, by nie wyszło dziwnie i momentami absurdalnie. Ale to w końcu fantasy.
Ach, jednak nie do końca fantasy. Bo fantastycznego w książce prawie nic nie ma (oprócz przykładów cudów z góry). Przez to książka traci. Byłaby o wiele bardziej przeze mnie zrozumiana, jakby jej gatunek był doprecyzowany. Bo tak to nie można brać jej na serio, ale na całkowicie niepoważnie też nie. No szkoda.
Oto przechodzimy do tego, o czym miałam jeszcze wspomnieć, czyli bohaterów. Nie byli oni ani dobrze skonstruowani, ani źle. Dostajemy dużo informacji o Danie i Willi. Poznajemy ich najgłębsze, najmroczniejsze zakątki duszy. Jednak nie poznajemy za dobrze motywów, jakie nimi sterują. Przez to nie mogłam do końca zrozumieć ich niektórych zachowań. Wydawały mi się absurdalne i po prostu głupie.
Tak więc został nam do omówienia tylko styl pisania autorki. Muszę przyznać, że całkiem przypadł mi on do gustu. Wprowadzał cudowny, ciężki, tajemniczy klimat. To między innymi on sprawił, że doczytałam książkę do końca. Jednak mam parę zastrzeżeń. Skakanie między narratorami wprowadzało niepotrzebny chaos. Dodatkowo ilość autorka mogła napisać w każdym rozdziale o te parę zdań więcej, by się nie pogubić w już i tak wielowątkowej fabule. Grubość książki by na tym znacząco nie ucierpiała, a ilość odbiorców, do których by trafiła, znacząco by wzrosła.
Głosimy więc, że ta książka jest po prostu dziwna i zła, ale wciągająca.
Teraz nie zostało już nic innego, jak odradzić Wam po sięgnięcie po tę powieść. Ilość minusów jednak jest zbyt duża, bym mogła ją Wam polecić. Mnie kompletnie ona nie kupiła. Znam wiele innych reinterpretacji, które są lepsze od tej powieści.
Niepokorni Chłopak znikąd
Autor: szeptoholiczka12
,,Chłopak znikąd" to kontynuacja ,,Dziewczyny z ogrodu", w której tym razem historia opiera się na losie Kacpra, który w pierwszej części był niezwykle tajemniczy i przez swoją przeszłość nie dawał za bardzo szans Kamili.


Historia tych dwojga jest niesamowita, ponieważ mimo tego co oboje przeszli, nawet chwilami mogło dojść do rozstania, to bohaterowie postanawiają dać sobie mimo wszystko szanse. To jednak nie wszystko. Na ich dalszą przyszłość wpływają tajemnice chłopaka, który mimo swojej skrytości postanawia otworzyć się przed dziewczyną, choć wie, że to co może jej powiedzieć, może sprawić, że Kama odejdzie. Mimo to postanawia jej zaufać, a wtedy dowiadujemy się o jego ciężkim dzieciństwie, domu dziecka, a także o wielu innych rzeczach, które niejednego dorosłego przyprawia o gęsią skórkę. To co przeszedł bardzo szybko sprawia, że musi stać się dorosłym, choć tak naprawdę życiem bez uczucia kochanym, czy świadomości, że ma się prawdziwą rodzinę.


U Kamili też zachodzą zmiany. Otóż nadopiekuńcza i niespełniona matka, daje jej swobodę na to, aby mogła sama zadecydować jak ma wyglądać jej życie, a to sprawia, że zaczynają się do siebie zbliżać. Tylko czy życie może mieć szczęśliwe zakończenie?


Niezwykle wciągająca do ostatniej strony, niezwykła, a za razem tak ujmująca, że nie sposób przejść obok niej obojętnie. Bohaterowie, nie tylko ci główni, ale i również drugoplanowi zostali świetnie skonstruowani, że każdy z nich jest wyjątkowy na swój sposób. Książkę mogę polecić osobom powyżej czternastu lat, a nawet i osobom starszym, bo na pewno każdy z nas odnajdzie tu coś dla siebie. Nie mogę się również doczekać kolejnej części, którą będzie można przeczytać już za parę miesięcy, a czas spędzony z tą serią uważam, że jest jak najbardziej na plus. Pozwala nam się oderwać od smutnej rzeczywistości. Z całego serca zachęcam po sięgnięcia po nią i po wcześniejszą część.
MIŁOŚĆ AŻ PO ROZWÓD
Autor: szeptoholiczka12
Niesamowita historia, a raczej trzy historie, które pochłonęłam w trzy dni (gdyby nie obowiązki to zapewne w dwa). Świetnie napisana i intrygująca, choć czasem smutna to myślę, że jest warta, aby po nią sięgnąć, ale po kolei.

Poznajemy na początek historię Joanny, która mimo niespełnionych ambicji, dochodzi do własnego biznesu, który zaczyna przynosić spore dochody. Może dzięki temu podróżować po całym świecie i tym sposobem poznaje Pawła. Mimo swoich wartości i zarzekania się, że nigdy nie zwiąże się z nikim na stałe, to dla niego wszystko co wyznawało przestaje mieć dla niej znaczenie. Jednak jak się okazuje ten związek, a raczej małżeństwo ma drugą stronę medalu, albo drugie oblicze. Co z tego wyniknie?

Kolejną historią jaką poznajemy jest skromna bibliotekarka Jadwiga, którą życie nigdy nie rozpieszczało, a mimo to kobieta znosi wszystko dzielnie. Najpierw rozpad pierwszego małżeństwa, z którego są dzieci Ewelina i Paweł. W bardzo krótkim czasie kobieta traci oboje rodziców, jedno po drugim, którzy nigdy tak naprawdę nie potrafili ją docenić i wesprzeć, mimo to dzielnie stawiała opór losowi. Pytanie tylko jak długo ma jeszcze znosić te kłody w swoim życiu i maszerowaniem pod górkę? Po pewnym czasie do kobiety w końcu uśmiecha się los. Czy, aby na pewno?

Następna i za razem ostatnią historią jest historia Eweliny, która ma pięcioletnią córkę, urodzoną w bardzo młodym wieku. Kobieta prowadzi instagrama, w którym opowiada swoją historię. Jak się okazuje, dziewczyna w przeszłości uchodziła za zwykłą, niczym nie wyróżniającą się nastolatką, której wpadł w oko sporo starszy od siebie chłopak, Sebastian. Dziewczyna za wszelką cenę próbuje się do niego zbliżyć i jej się to udaje. Szczęśliwa i adorowana przez chłopaka nie na długo cieszy się z swobody, bo wpadają i przed końcem szkoły rodzi córeczkę, jednak zanim dochodzi do porodu zawierają małżeństwo. Wydaje się, że jest wszystko idealnie, czy aby na pewno?

Co może łączyć te historie? Jeden mężczyzna - Paweł, mąż Joanny, syn Jadwigi, brat Eweliny.

Domyślam się, że nikogo nie spotkał taki los jak te trzy kobiety, a nawet jeśli to jak widać, zawsze jest rozwiązanie. Bardzo mi się podobała, momentami współczułam bohaterom, ponieważ poniekąd, sama się przejechałam na podobnych historiach. Myślę, że jeszcze do niej wrócę, a za przeczytania dziękuję portalowi Czytam Pierwszy.
Nimfomanka
Autor: Gosia
Anita to młoda kobieta, której życie potoczyło się zdecydowanie inaczej niżby tego oczekiwała. Już w bardzo młodym wieku zaczęła spotkać się z mężczyznami i uprawiać z nimi seks. Spotkanie na swojej drodze Igora, w którym widziała nadzieję dla lepszego jutra, a który okazał się facetem który wyłącznie ją wykorzystał, sponiewierał i pchnął ku gorszemu.
Od tej pory jej życie to pasmo niepowodzeń i kolejnych przygód seksualnych.
Bardzo dobra i mocna książka, która pokazuje jak trudne jest życie kobiety uzależnionej od seksu, która traci szacunek do samej siebie i nie otrzymuje szacunku od innych. To ogromny problem z którym kobieta pomimo wielu prób nie potrafi sobie poradzić. Zdecydowanie polecam dorosłym z mocnymi nerwami.
Czarny Amulet
Autor: monweg
Po miesiącu to moje drugie spotkanie w twórczością Adama Fabera, a może raczej powinnam napisać moje drugie spotkanie z Jaarem. Dzięki portalowi Czytampierwszy.pl mam przyjemność poznawać kolejne tomy Kronik Jaaru. Choć nie jestem dzieckiem, nastolatką, a nawet młodą osobą, to bawię się wyśmienicie. Przyznam się wam w sekrecie, że wciągnęła mnie ta fantastyczna przygoda i choć uważam, że porównywanie jej do serii o Harrym Potterze jest sporym nadużyciem, to miło spędzam czas i relaksuję się czytając historię, która powstała w głowie Adama Fabera.

Jak bardzo może zmienić się życie, gdy dowiadujesz się nagle, że jesteś czarownicą? O tym wciąż dowiaduje się bohaterka opowieści Fabera, Kate Hallander. Teraz przed nią mnóstwo nauki. Musi w dość krótkim czasie przyswoić sobie zaklęcia, rozumienie snów oraz inną potrzebną wiedźmom wiedzę, nie zapominając o zwyczajach, które krótko mówiąc są odmienne od tego do czego dziewczyna przywykła. A do tego komuś bardzo zależy żeby unieszkodliwić młodą czarownicę. W związku z czekającą ją nauką odwiedza wraz z ciotką i jeszcze kilkoma osobami miasteczko czarownic Hagsborough, w którym jest najprawdziwsza magiczna biblioteka (jak ja bym chciała się tam choć na chwilkę przenieść).



Adamowi Faberowi udało się to, co nie zawsze wychodzi innym pisarzom. Chodzi mi oczywiście o przekleństwo drugiego tomu. W tym przypadku jest inaczej, bo Czarny amulet jest dużo lepszy od Księgi Luster. Może dlatego, że nie ma tutaj nużących wprowadzeń, tylko od razu wiele się dzieje, tak że czytelnik musi się wysilić żeby nadążyć za bohaterami. A propos bohaterów. W tej kwestii autor również poradził sobie lepiej. Bardzo dobrze zbudowane postaci, które (jak ja lubię to przyznać) lubi się od pierwszych zdań w książce. I choć wydawało mi się to niemożliwe, to coraz bardziej podoba mi się, pełna sprzeczności Kate. Bywa, że chciałabym ją rozerwać na kawałki, ale cieszę się, że udaje jej się wychodzić cało z różnych opresji.
I oczywiście jest Jonathan, którego poznaliśmy trochę w pierwszej odsłonie Kronik Jaaru. Ale dopiero teraz Faber tak naprawdę pozwolił nam poznać tę postać. Co jest takiego wyjątkowego w Jonathanie, oprócz tego, że ewidentnie podoba się Kate? Tego wam nie zdradzę, bo zepsułabym wam całą zabawę. Powiem tylko, że autor przedstawia nam naprzemiennie losy Kate i Jonathana. Dzięki temu możemy się dowiedzieć więcej o jego przeszłości, która do te pory była osnuta mgłą tajemnicy. A jakie wnioski z odkrycia prawdy o sobie wyciągnie Jonathan i czy coś więcej połączy go z Kate, niech zostanie na razie moją słodką tajemnicą.

Moje drugie odwiedziny w Jaarze (i nie tylko) uważam za bardzo udane. Otrzymałam kilka odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, ale mam wrażenie, że zagadek i sekretów Adam Faber naszykował dla nas znacznie więcej. I co z tego, że dowiadujemy się trochę więcej o kamieniu, którego powierniczką jest Kate? Nadal to wszystko jest bardzo mętne i już nie mogę się doczekać, żeby zatonąć w trzecim tomie Kronik Jaaru.



Z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa gorąco polecam wam lekturę Czarnego amuletu, jednakże uważam, że i tak w pierwszej kolejności należy się zapoznać z Księgą Luster. Ja już nie mogę się doczekać trzeciej części. Mam nadzieję że choć trochę zachęciłam was do sięgnięcia po te książki. Tym z was, którzy dadzą im szansę życzę przyjemnej lektury.
Projekt Koniczyna
Autor: Monika Urban
"Projekt Koniczyna" jest to powieść dla młodzieży z gatunku science-fiction. Pełna niespodziewanych zwrotów akcji wciąż zaskakuje i sprawia, że czyta się ją jednym tchem.

Główna bohaterka, dwudziestojednoletnia mieszkanka Londynu, Alex, pewnego dnia budzi się w szpitalu, nie pamiętając niczego, a za wskazówkę mając jedynie swój stary dziennik oraz denerwującą przyjaciółkę. Szybko odkrywa nieścisłości w opowieściach koleżanki, a tajemnicze zapiski tylko pobudzają więcej pytań. Mamy okazję obserwować zmagania młodej dziewczyny poszukującej własnej tożsamości oraz wraz z nią zastanowić się nad osobistą etyką i kręgosłupem moralnym, kiedy dochodzi do konfrontacji w tajemniczym, rządowym Projekcie Koniczyna. Lekko i nie bez humoru prowadzeni jesteśmy przez kolejne sekrety, aby odpowiedzieć na pytania zadawane przez Alex: kim jestem i dlaczego czuję, że muszę kogoś uratować?

Dodatkowej pikanterii dodaje Chris, przystojny mężczyzna, któremu ciężko się oprzeć, a jednak wzbudzający wielką nieufność… Czy chcesz dowiedzieć się jak potoczą się losy Alex? Czy dasz się porwać sekretom tajemniczego Projektu Koniczyna?
PIĘKNI MŁODZI I BOGACI
Autor: Amelia
Przykuwa z nosem w książce na długie godziny. Książkę pochłaniasz za jednym posiedzeniem. Ciekawe, czy będą kontynuacje – skoro odradzamy się na nowo, to sprawa jest otwarta i można pisać dalsze części.
Getting Things Done dla nastolatków...
Autor: Amelia
Młodzież żyje pod silną presją czasu i wymagań – pedagogów, rodziców, potem pracodawców. Szalone tempo życia sprawia, że nie każdy potrafi mądrze sobie poukładać sprawy, przygotować się do funkcjonowania w ramach pracy projektowej. To praktyczna książka, która nauczy, jak podejść do tematu.
W sieci zł@
Autor: czytanie.na.platanie
"Wszyscy rodzice CHCĄ wierzyć, że ich dzieci są dobre. Bez względu na to, co się dzieje na ich oczach."

Beth, matka dwóch nastoletnich córek, przeprowadza się z rodziną z Ameryki do Australii. Dziewczyny nie podchodzą entuzjastycznie do tak dużej zmiany w ich życiu, ale szybko odnajdują się w nowych warunkach. Wszystko zaczyna się dobrze układać do momentu, gdy koleżanka młodszej z córek podejmuje próbę samobójczą, a właśnie Charlotte zostaje oskarżona o jej nękanie i wręcz nakłanianie do odebrania sobie życia.

W jednej chwili ich poukładane życie zostaje wywrócone do góry nogami. Pojawiają się pytania, na które nie sposób odpowiedzieć, a strach i poczucie winy nie pozwalają normalnie funkcjonować.

Co mogliśmy zrobić inaczej, co przeoczyliśmy? Czy moglibyśmy przewidzieć zagrożenie? Przecież żaden rodzic nie przyjmie do wiadomości, że jego dziecko jest złe, zawsze będzie szukać wytłumaczeń i winy w sobie.

Poznajemy szczegółowo przemyślenia i dylematy poszczególnych bohaterów przeplatane wycinkami z bloga zakreconalizzy i cudownedziecko. Emocje matki prześladowcy i matki ofiary. To lekcja, którą każdy rodzic powinien odrobić.

Jeśli macie dzieci wchodzące w wiek nastoletni, ta książka będzie dla Was ostrzeżeniem. Jak niewiele trzeba, by przeoczyć sygnały? Jak trudno jest zauważyć coś, czego nie chcemy widzieć, czego nie chcemy do siebie dopuścić?

Trudno przejść obojętnie wobec tej książki, a zakończenie, tak niespodziewane i szokujące, stanowi jej dodatkowy plus.
Zgasić Słońce. Szpony Smoka
Autor: czytanie.na.platanie
Rok 1905. Japonia wspierana przez pradawne istoty zagraża Europie zagarniając stopniowo kolejne państwa. Armada okrętów wojennych wyrusza z Rosji na misję mającą odmienić losy świata i wielkiej wojny. Pod osłoną chmur zmierzają w kierunku Tokio, by wraz ze zjednoczoną flotą uderzyć na miasto i jego najświętsze miejsca.
Jednak wszystko idzie nie tak. Japończycy mają wsparcie sił, o których się koalicjantom nie śniło. Wydają się spodziewać ataku, a istoty, których miało nie być, atakują z pełną mocą.
Młody kadet, Andrzej Horodyński znajduje się w środku tego koszmaru i jeszcze nie wie jak wiele będzie zależeć właśnie od niego. Chłopak nie prosił się o służbę pod godłem okupanta, stara się jednak być najlepszym w tym co robi, stara się przeżyć.

Młody Horodyński ratując się ze zniszczonego pancernika ląduje w samym sercu piekła spalonego przez pożary i pełnego wrogich jednostek. Trafia do niewoli, gdzie zazna nieludzkich warunków i tortur. Niespodziewanie pojawia się tajemniczy emisariusz, Józef Piłsudski, który roztacza przed młodym człowiekiem swój śmiały plan odrodzenia państwa polskiego. Co z tym wspólnego ma jego pobyt w Japonii i jaką rolę ma w nim odegrać Andrzej Horodyński?

„Zgasić słońce”, to książka, którą przypisałabym do literatury batalistycznej, ze względu na sugestywny opis olbrzymiej bitwy powietrznej i trudów życia obozowego, ale ze znaczącym elementem fantastyki. Jest to również niewątpliwie powieść patriotyczna. O zagubieniu własnej tożsamości, poszukiwaniu przynależności, lojalności, trudnych wyborach, ale i bezwzględności i nieodwołalności ich konsekwencji.
To moje pierwsze zetknięcie z twórczością autora, ale całkiem udane. Mimo poruszanej tematyki książkę czyta się lekko, a główny bohater, ze swymi rozterkami bez wątpienia podnosi pozytywny jej odbiór.
Krwawy kwiat Trylogia oporu Tom 1
Autor: czytanie.na.platanie
„Krwawy kwiat” to thriller psychologiczny szwedzkiej autorki i jednocześnie pierwsza część cyklu o wdzięcznej i wiele mówiącej nazwie „Trylogia oporu”. Kto komu, lub czemu się będzie opierał i dlaczego? A może zupełnie nie o to chodzi?

Życie Sary nie rozpieszcza. Po traumatycznym przeżyciu i stracie ojca w tragicznych okolicznościach, postanawia zacząć wszystko od nowa przeprowadzając się do Sztokholmu. Początkowe niepowodzenia przechodzą w niespodziewane pasmo sukcesów. Dostaje świetną pracę, zdobywa prawdziwą przyjaciółkę, przenosi się do dobrej dzielnicy. Wreszcie poznaje chłopaka, który darzy ją głębokim uczuciem. Zbyt piękne, by mogło być prawdziwe?

Sarę z jej niską samooceną zaczynają dręczyć podejrzenia. Tym bardziej, że wokół niej zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Czy zwariowała? Może to naturalna reakcja na traumatyczne przeżycia z niedalekiej przeszłości, z którymi nie sposób się pogodzić? A może komuś zależy na tym, by myślała, że traci rozum? Tylko jaki miałby w tym cel?

Sara, wbrew temu co ją spotyka, nie jest typem ofiary. Bystra, silna fizycznie, po szkoleniu wojskowym, nie boi się mówić tego co myśli. Z pewnością nie spocznie, póki nie dowie się kto tu rozgrywa karty.

Zastanawiałam się, w którą stronę autorka poprowadzi tę historię. Dość długo czekamy na rozwój sytuacji, na sprecyzowanie o co tak naprawdę chodzi. Choć wiele się wyjaśnia, to pytań, z którymi autorka pozostawia główną bohaterkę i czytelnika jest całe mnóstwo. Książka jednak zaciekawiła mnie na tyle mocno, że z pewnością będę szukała na nie odpowiedzi w kolejnych tomach.
Testamenty
Autor: czytanie.na.platanie
Czy jest ktoś, kto przeczytał „Testamenty” nie czytając "Opowieści Podręcznej", tak jak ja? Moja opinia nie odniesie się więc do pierwszej części historii o Gileadzie, świecie, w którym przenigdy nie chciałabym się obudzić.

Pierwsze wrażenie po przeczytaniu kilkudziesięciu stron? Ta opowieść jest genialna! Na tyle, że pochłonęłam ją w jeden wieczór. I choć zakończenie nieco nie przystaje, moim zdaniem, do całości, trywializując w pewnym stopniu poruszane problemy, to fabuła zafascynowała mnie do tego stopnia, że „Opowieść Podręcznej” już do mnie jedzie.

Trzy kobiety i trzy spojrzenia na Gilead, reżim zdominowany przez mężczyzn, sprowadzający kobiety do roli posłusznej żony, służącej, lub klaczy rozpłodowej. Których wartość określana jest jedynie ich przydatnością dla systemu i swojego pana. Pośledni gatunek, który nie zasługuje na to, by samodzielnie myśleć, odpowiadać za siebie, czy czytać? Bezwolne marionetki w rękach fanatycznych mężczyzn i stworzonego przez nich totalitarnego reżimu?

Historia tyleż przerażająca, co nieprawdopodobna. Ale czy na pewno? W ilu miejscach na świecie los współczesnych kobiet jest równie straszny? A ile czasu i samozaparcia trzeba było, by wywalczyć prawo do edukacji, wyborcze, czy do pełnienia funkcji publicznych? Na ilu płaszczyznach kobiety nadal walczą o równouprawnienie?

To opowieść ku przestrodze, nie tylko dla kobiet, jak szybko można stracić prawa, które dziś wydają nam się czymś normalnym i naturalnym. Zachowajmy więc czujność i pamiętajmy, że nasze wybory mają wpływ na naszą teraźniejszość i przyszłość. Byśmy nigdy nie obudzili się w drastycznej rzeczywistości jak ta kreowana przez Margaret Atwood.
Stróże T.2 Brudnopis Boga
Autor: czytanie.na.platanie
Świat, w którym żyjemy jest pełen chaosu. Ale czy to tylko wina człowieka? A może Stróży łamiących zasady i ingerujących w nasze życie i decyzje? Okazuje się, że nie tylko Stróże, ale przede wszystkim sam Bóg wprowadza w nim największe zamieszanie. Czy nasz świat, to Brudnopis Boga? A Ten, pisząc naszą historię, co chwila w niej coś zmienia, dodaje, poprawia, miesza?

Autor raczy nas opowieściami, które pozornie oderwane od siebie łączy element anielski i pewnej zagadkowości. Dowiemy się jak doszło do powstania WINA, czyli Wydziału Interwencyjnego Nadzoru Anielskiego, i jakie zamiary wobec stróży i ludzi ma pierwsza stworzona kobieta. Poznamy również niebezpieczeństwa jakie niesie voodoo i przyczynę nienawiści do Stróży ze strony pewnych Indian. Na gościnnych występach pojawi się również Kłamca z nieodzowną wykałaczką w kąciku ust, który oczywiście postara się nieźle namieszać.

Najciekawsza dla mnie okazała się historia powstania WINA, a Zadra i Butch, agenci wydziału, to oprócz Lokiego, najciekawsze z pojawiających się postaci. Opowieści są różne. Dłuższe i krótsze, ciekawe i nieco mniej. Jeżeli znacie i lubicie styl autora, to z pewnością znajdziecie tu coś dla siebie.
Wielki Następca.Niebiańskie przeznaczenie...
Autor: zaczytanalala
Intrygująca historia jednego z ostatnich współczesnych dyktatorów. Kim Dzong Un jest stosunkowo młodym mężczyzną, który bardzo wcześnie objął rządy w Korei Północnej. Jednak, jak powszechnie wiadomo jest to miejsce, gdzie propaganda jest niezwykle ogromna, a kult jednostki jest nadrzędną wartością w państwie.
Gdy tylko zobaczyłam tę książkę wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać. Chciałam dowiedzieć się, co takiego ma w sobie ten młody mężczyzna, który potrafi rządzić twardą ręką, a obywatele zgadzają się na wszystko co dzieje się w państwie, bo nie mają innego wyboru. Chciałam poznać fenomen rodziny Kimów, która utrzymuje władzę w Korei Północnej od trzech pokoleń.
Autorka w czytelny sposób przybliża nam wiedzę o tym interesującym dyktatorze nazywanym powszechnie Wielkim Następcą. Plusem jest to, że książka składa się z trzech części, w których po kolei opisywane są losy głowy państwa, a większość z nich utrzymana jest w porządku chronologicznym, dzięki czemu czytelnik nie gubi się w tej historii jeżeli jest ona jego pierwszym kontaktem z postacią Kim Dzong Una.
Mnie książka bardzo się spodobała, ponieważ napisana jest w przystępny sposób i nie utrzymywana jest w tonie typowych książek historycznych. Myślę, że dzięki temu będę mogła śmiało zgłębiać historię tego intrygującego człowieka oraz jego kraju.
Łowca
Autor: Monika Bednarska - monloveb
Po przeczytaniu tej książki jestem w niemałym szoku, ponieważ ta cieniutka pozornie książeczka niesie w sobie tak wielki przekaz, że już po kilku pierwszych stronach byłam pewna, że będę ją wam polecać. Świat przedstawiony w książce to być może odległa przyszłość ludzkości, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę teraźniejszy klimat i zanieczyszczenia do jakich dopuścił się człowiek na przestrzeni wieków. W książce możemy ujrzeć świat oczami ostatnich ludzi, którzy przetrwali wybuch wulkaniczny. Nastała mroźna zima, zwierzyna nie pojawiała się tak często jak kiedyś, a zakupy w sklepie, pieniądze, ubrania i higiena odeszły w zapomnienie. Domem stały się jaskinie i drewniane chaty, a śmierć pukała do drzwi częściej niż byśmy chcieli. Wybory jakie muszą podejmować w tym czasie ludzie, bywają bolesne, ale wola życia jest ponad moralność. Autor stworzył w tej książce mroczny klimat, aby ukazać nam jak mogą potoczyć się losy ludzkości... __

Wiem, że skupiłam się być może zbyt bardzo na fabule, a nie pochwaliłam cudownego stylu pisania autora, który pochłania czytelnika bez reszty, a sam finał książki pozostawia po sobie tak wielki niedosyt, że chcemy przeczytać jeszcze więcej... Więc zrobię to teraz. Polecam wam te książkę z czystym sumieniem. Myślę, że warto ją przeczytać, aby przejrzeć na oczy i zacząć działać w imię ochrony naszej planety.
Złe miejsce
Autor: Marzena
Zadziała na każdego, zapragniecie takiego brudnego łotra, który was sponiewiera w zaciszu domowej alkowy lub gdziekolwiek zechce. Książka działa na wyobraźnię, autorka ma znakomite pomysły i świetnie je realizuje.
Prawa ludzkiej natury
Autor: Marzena
Zespół to coś więcej niż suma indywidualnych potrzeb, tak samo jak ludzka natura to nie branie i dawanie. Zbyt często zapomina się o wzajemnym dzieleniu się i pracy wspólnej na rzecz innych, która jest kwintesencją humanizmu. W myśleniu nazbyt często przeszkadza krótkowzroczność i egoizm.
Liczba wyświetlanych pozycji:
1
2
3
4
5
340
Idź do strony: