Recenzje:
KUCHNIA BARDZO POLSKA NIEZAPOMNIANE SMAKI
Autor: Anna
Kuchnia polska jest mi bardzo bliska ze względu na związane z nią tradycje, które to od lat królują na polskich stołach, a jedynie można się nią stale zachwycać i ją urozmaicać, a szczególności jest to uwidocznione w końcowych efektach.

Każdy etap przyrządzania dań zamieszczonych na łamach kart książek sprawdzonych przepisów to prawdziwa uczta dla smakosza, który ma szacunek do polskiej kuchni i wiedząc przy tym, jak smakuje wybornie przepis, który on sam ma okazję go wykonać, a przed jego podaniem zasmakować.

Mogłam z dumą obserwować krok po kroku, z jakim pozytywnym podejściem do rodzinnych polskich tradycji i klasycznych dań ma Pani Ewa Aszkiewicz w zamieszczonej najnowszej książce pt. ''Kuchnia bardzo polska. Niezapomniane smaki''.

Cenne porady autorki pomogą wielu z nas zrozumieć, dlaczego warto zaprzyjaźnić się z jej kuchnią i czy miała ona na swojej drodze kulinarnej autorytet.

Lubię te przysmaki kulinarne, które z powrotem powracają i zostają one wzbogacone o dodanie nowej ilości nieznanych na polskim rynku składników, co potrafi uzyskać mu nowy i aromatyczny smak.

Pani Ewa Aszkiewicz posiada niezwykły talent kulinarny i się nim dzieli z Czytelnikami, a w szczególności doświadczeniem i wiedzą, która nam posłuży w trakcie, kiedy będziemy mogli z niej skorzystać, gdy będziemy mieli ochotę na przyrządzenie ulubionego naszego polskiego dania.

Książka ta została trafnie podzielona przez autorkę na osiem części:
przekąski, przystawki, sosy, zupy, dania główne, desery, ciasta, świąteczne specjały.

Przepisy, na które zwróciłam, szczególną uwagę są następujące:

schab pieczony z cebulą, zraziki zapiekane, makaron rosołowy przepis z kuchni staropolskiej, naleśniki z jabłkami, sos morelowy, bułeczki mleczne z nadzieniem, rogale z powidłami, śniadaniowa babka niedzielna, babka na białkach przepis z kuchni staropolskiej, kruche babeczki, kruche ciasteczka z cukrem, sernik wiedeński puszysty, jabłecznik królewski, szarlotka aromatyczna, śledź po kaszubsku, schab ze śliwkami, polewka żołnierska przepis z kuchni staropolskiej, zupa krem z pieczarek, śledzie po królewsku, śledzie po cygańsku, surówka z czerwonej cebuli, kompot z jabłek i ananasem.

Te niezwykle przedstawione polskie potrawy przez autorkę moim zdaniem będą prezentowały się godnie na polskim stole i chętnie można je przyrządzać o każdej porze roku.

Elementami dodatkowymi w tej książce są: pięknie wykonane zdjęcia zaprezentowanych z książki dań, słowo wstępne od autorki oraz to, że została książka ta wydana w twardej i przede wszystkim pięknie prezentującej się okładce.

Warto jest posiadać tę książkę w swojej kulinarnej kolekcji.
Tatuażysta z Auschwitz (mk)
Autor: Z e-bookiem pod rękę
„Tatuażysta z Auschwitz” to książka non stop przewijająca się na Instagramie. Z racji tego, że pojawiła się na portalu CzytamPierwszy.pl sama postanowiłam po nią sięgnąć i sprawdzić historię w niej zawartą.
Do obozu koncentracyjnego Auchwitz w 1942 roku trafia, pochodzący ze Słowacji Lale Sokołow. Po pierwszych ciężkich dniach, w których cudem uszedł z życiem, zostaje pomocnikiem tatuażysty, a później głównym tatuażystą w obozie. Zajmuje się tatuowaniem numerów więźniom, ciągle przybywającym do obozu. Początkowo są to sami mężczyźni, z czasem jednak do Auschwitz zaczynają przyjeżdżać transporty z kobietami, ludźmi starszymi oraz dziećmi. Pewnego dnia w kolejce do tatuażysty staje młoda kobieta, w której Lale zakochuje się od pierwszego wejrzenia i postanawia przeżyć oraz wyciągnąć ukochaną z piekła, w którym oboje się znaleźli.
„Tatuażysta z Auschwitz” jest bardzo smutną, a przy okazji bardzo piękną historią miłości, która rodzi się wśród bólu, cierpienia, strachu, wśród wojny, wrogów, ciągłej walki o życie. Początkowo jednak nie czytało mi się dobrze tej książki, nie do końca mogłam się wgryźć w losy bohaterów. Końcówka bardzo mnie wzruszyła, bo kto by pomyślał, że tej parze uda się przeżyć piekło i ostatecznie wyzwolić się i spędzić resztę życia razem.
Patrząc na całą historię nie rozumiem do końca tak wielkiego fenomenu tej powieści. Myślę, że historia Lalego i Gity nie pozostanie we mnie zbyt długo. Dużo bardziej wryła się we mnie powieść „Matki i córki” Ałbeny Grabowskiej, w której jedna z bohaterek również przebywała w obozie koncentracyjnym i to jej losy wstrząsnęły mną głęboko, choć prawdopodobnie jest to fikcyjna historia.
Nie jest to jednak powieść niewarta poznania. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć i zapoznać się z losami ludzi żyjących prawie 100 lat temu, przeżywających katusze, broniących własnego życia i potrafiących kochać!
NASTĘPNYM RAZEM
Autor: W moich kręgach
„Następnym razem” to historia miłości dwojga ludzi, którzy uczucia do siebie zawsze odstawiali na dalszy tor, na przysłowiowe „następnym razem”. To również historia o lepszych i gorszych wyborach życiowych których dokonuje każdy z nas. Ta książka udowadnia, że czasami los potrafi bawić się nami, aż w końcu lituje się, nagradzając upragnioną miłością. Jednak czy wtedy nie jest już na nią za późno?

Olga i Michał poznają się na wakacyjnym obozie. Oboje przypadają sobie do gustu, jednak są zbyt nieśmiali na powiedzenie sobie nawzajem o swoich uczuciach. To powoduje, że po zakończonych wakacjach wracają do swoich rodzinnych miast, zachowując ciepłe wspomnienia. Każde z nich wie, że ich uczucia były prawdziwe i wyjątkowe, niestety nie wykorzystali swoich szans na otworzenie się przed sobą. Po wakacjach Olga i Michał wracają do swoich codziennych obowiązków: szkoły, nauki, przyjaciół i planowania swojej przyszłości. Nadal jednak pamiętają o sobie nawzajem. Kilka lat później, jako dorośli, próbują ułożyć swoje życia jak najlepiej. Niestety nie zawsze wszystko układa się tak, jakby tego chcieli. Michał rozwodzi się ze zdradzającą żoną, a i Olga walczy o swoje małżeństwo. Czasami piszą do siebie zdawkowe sms-y, informując co u nich. Czy w końcu odważą się spotkać i zawalczyć o ich młodzieńczą pierwszą miłość?

Historia przedstawiona w książce jest bardzo życiowa. Pokazuje jak wybory podejmowane na różnych etapach życia, wpływają na nasze dalsze losy. Zarówno Olga, jak i Michał, są pozytywnymi bohaterami. Ich młodzieńcza pierwsza miłość towarzyszyła im do momentu, dopóki nie spotkali się po wielu latach. Wtedy mogła przeobrazić się w dojrzałe i świadome uczucie. To udowadnia, że przeznaczenie istnieje naprawdę, wystarczy dużo cierpliwości i wiary, aby miłość i tęsknota do drugiej osoby przetrwały życiowe niepowodzenia i próbę czasu. Z drugiej strony autorka pokazuje, że czasami nie warto zbyt długo zastanawiać się nad pierwszym krokiem w nieznane, bo następny raz może i nadejdzie, ale nie wiemy, jak długo będzie nam dane cieszyć się nim. Książkę oceniam pozytywnie, choć dla mnie była trochę zbyt płaska i za mało emocjonalna.

Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.
FESTIWALE WYKLĘTE
Autor: Justyna
W książce „Festiwale wyklęte” autor opisuje dwa PRL-owskie festiwale piosenki, które odeszły już do lamusa: w Zielonej Górze (Festiwal Piosenki Radzieckiej) i w Kołobrzegu (Festiwal Piosenki Żołnierskiej).
Nie pamiętam zbyt dobrze żadnego z tych festiwali, ale interesuję się historią polskiej piosenki i gwiazdami minionej epoki, więc z wielkim zainteresowaniem zabrałam się za pozycję Bartosza Żurawieckiego licząc, że znajdę tam jakieś ciekawe, nieznane wcześniej smaczki dotyczące polskich gwiazd piosenki czasów komunizmu. Niestety jedyne co w tej książce znalazłam to nudę. Autor opisuje rok po roku każdy z festiwali według klucza: ile osób przystąpiło do eliminacji, kto prowadził koncerty, kogo wyróżniono, co pisano w ówczesnej prasie. Laureaci także dzielą się swoimi wspomnieniami dotyczącymi danego festiwalu, a autor pokrótce opowiada jak potoczyły się ich dalsze losy. Może byłoby to i ciekawe, ale w większości laureatami zostawały osoby, które potem w znaczący sposób nie zaistniały na polskiej scenie i ich nazwiska niewiele współczesnym już mówią. Jest kilka wyjątków, bo swoje kariery na tych festiwalach zaczynały takie gwiazdy jak: Urszula, Małgorzata Ostrowska, Mietek Szcześniak, Kayah, Izabela Trojanowska czy Michał Bajor. Większość z nich niechętnie wspomina swój udział w tych festiwalach i nie daje się namówić autorowi na jakiekolwiek opowieści na ten temat, a niektórzy nawet nie przyznają się, że na owych festiwalach występowali.

Największą jednak jak dla mnie wadą tej książki są zupełnie niepotrzebne i nie mające nic wspólnego z opisywanym tematem komentarze autora na temat współczesnej polityki.

Moim zdaniem książka „Festiwale wyklęte” skierowana jest do bardzo wąskiego grona odbiorców. Dla mnie okazała się stratą czasu. Nie polecam.

Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy
MILION MILIARDÓW ŚWIĘTYCH MIKOŁAJÓW
Autor: Z e-bookiem pod rękę
Dawno temu na świecie było bardzo mało dzieci i jeden Mikołaj, który w jedną noc potrafił obdarować je wszystkie przygotowanymi upominkami. Jednak dzieci z roku na rok przybywało. Jak radził sobie z tym Mikołaj? Jakim cudem jeden Mikołaj dał radę obdarować wszystkie dzieci na świecie i to w jedną noc?
Z odpowiedzią na to trudne pytanie przychodzi wydawnictwo Dwie Siostry, które w nasze ręce i w rączki naszych dzieci przekazuje przecudowną książeczkę „Milion miliardów świętych Mikołajów” autorstwa Hiroko Motai oraz Mariki Maijala. Jest to historia idealna, na ten grudniowy czas, choć za oknem nie widać ani grama śniegu. Krótka, treściwa i niecodzienna opowieść wszystkim ciekawskim dzieciom i niedowiarkom pokazuje, w jaki sposób jeden Mikołaj daje radę obdarować miliony, a nawet miliardy dzieci na całym świecie. Rodzice, którzy będą czytać tę książeczkę swoim dzieciom, tak jak ja pewnie stwierdzą, że jest to całkiem logiczne i sensowne wytłumaczenie :D
„Milion miliardów świętych Mikołajów” to bardzo ciepła, krótka, pozytywna historyjka, opatrzona nietuzinkowymi ilustracjami, ucieleśniającymi dziecięcą swobodę. Świetnie sprawdzi się jako książka na wieczorne czytanie czy prezent pod choinkę! Niejednemu dziecku rozweseli bezśnieżne święta!
To zależy (pop-up)
Autor: Z e-bookiem pod rękę
Jak się przekonaliście w recenzji sprzed kilku dni, pop – upy to świetna forma rozrywki dla najmłodszych. Jednym z wydawnictw, dzięki którym możemy cieszyć się takimi książeczkami jest wydawnictwo Dwie Siostry. Seria pop – upów, która wyszła spod ich skrzydeł, jest niezwykle bogata, ciesząca oko i pouczająca. Dzisiaj z chęcią Wam opowiem kilka słów o tytule „To zależy”.
Pop – up „To zależy” to arcyciekawe podejście do tematu ubierania się. Dla dzieci jest to bardzo ważny aspekt w życiu, niejednokrotnie buntują się przeciw wielu warstwom zakładanym w zimie, nie rozumieją, dlaczego w czasie deszczu powinny nosić płaszcz przeciwdeszczowy, a w zimie czapkę czy rękawice. Czasem nie widzą różnicy w pogodzie, kiedy dorastają uczą się, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Pomocnym w tej nauce może się okazać właśnie tytuł „To zależy.
Głównymi bohaterami tej książeczki są zwierzątka, które stają przed pytaniem, w co się ubiorą. Każda odpowiedź na to pytanie rozpoczyna się od „To zależy..” I zwierzątka podają powody, od których może zależeć ich obecny ubiór, a obrazki ukazują dwa warianty odzieży, jaką mają na sobie. Oczywiście, nie wszystko zależy tylko od pogody. Bohaterowie biorą również pod uwagę swój humor, to, co będą robić w danej chwili, itp.
„To zależy” to bardzo pouczający, kolorowy, niezwykle miły i arcyciekawy pop – up, który śmiało można serwować już 3 latkom, rozpoczynającym swoją przygodę z wybieraniem strojów, decydowaniem o sobie, poznawaniem powodów, dla których coś dzieje się w ten czy inny sposób. Takie książeczki to świetna inwestycja w naukę dziecka, szansa na to, że dziecko nas szybciej zrozumie, albo chociaż spojrzy na uwagi rodzica przychylniejszym okiem, a także pewna ochrona przed buntem. Z czystym sercem polecam, dla mnie to była świetna zabawa, dla córki również, choć zanim zacznie w 100% rozumieć, co dzieje się w książeczce, to myślę, że trochę czasu jeszcze minie.
KRWIODZIEJ
Autor: monweg

Jakiś czas temu miałam przyjemność, dzięki platformie Czytam pierwszy zapoznania się z dwoma tomami cyklu Czaroziemie Susan Dennard. Niestety nie wystarczyło mi czasu, aby umieścić o nich opinie. Ale tym razem, przy okazji części trzeciej, wspomnę o nich kilka słów.

Prawdodziejka i Wiatrodziej, to kolejno pierwsza i druga odsłona cyklu Czaroziemie. Musicie przyznać, że tytuły są świetne, działają na wyobraźnię i chce się je poznać. Każda część skupia się na jednym z bohaterów cyklu. Prawdodziejką jest Safiya, która jest bardzo rzadką wiedźmą – wiedźmą prawdy. Potrafi zdemaskować każde kłamstwo, a wielu posunęło by się nawet do zbrodni dla tej niezwykłej umiejętności. Z tego powodu Safiya musi się ukrywać, gdyż jej zdolności zostałyby wykorzystane w konflikcie między imperiami. Mocną stroną książki (ale i całego cyklu) są odważne i silne bohaterki. Fabuła Wiatrodzieja skupia się na postaci Merika, pogrążonego w bóli po stracie najlepszego przyjaciela. Jego słabość chce wykorzystać siostra, Vivia, która stoi za nieszczęściami przytrafiającymi się młodemu księciu. Pożądanie tronu działa na Vivię jak afrodyzjak. Czaroziemie opanowuje wojna, a więziosiostry Safi i Iseult zostają rozdzielone. Więcej nie zdradzę, bo musicie mieć przyjemność z lektury. Jednak muszę tylko dodać, że po bardzo dobrym pierwszym tomie Wiatrodzieja dopadła klątwa drugiego tomu.

Krwiodziej to opowieść o jednym z najbardziej tajemniczych bohaterów wcześniejszych części – Aeduanie. To niezwykle intrygująca postać, nieoczywista i aż do tej pory nie było wiadomo po której stronie się opowie. Tajemniczy i według mnie najciekawszy bohater serii. To na niego czekałam i na to, co się będzie działo między nim a Iseult. Jeżeli chodzi o samego Aeduana, to daje nam się trochę poznać, dzięki czemu lepiej zaczynamy go rozumieć. W tym tomie ma okazję ukazać się nam jako całkiem niezły opiekun niezwykłej dziewczynki, Sowy, mimo specyficznej relacji między nimi. Mamy też wgląd w pewne wątki z jego dzieciństwa.

Dla tych, którzy jeszcze nie czytali cyklu Dennard dodam, że Czaroziemie to miejsce, gdzie na świat przychodzą ludzie obdarzeni niezwykłą mocą. Spotkamy tu wielkie imperia, niespotykane przygody i (dla tych którzy lubią) romans. A nad głowami wisi widmo wojny. Wszystko spowija jednak magia, a jedną z najważniejszych rzeczy jest przyjaźń. Całkiem nieźle wykreowani bohaterowie dodają książce/książkom atrakcyjności. Spotkałam się również ze stwierdzeniem, że to powieści feministyczne. No może trochę tak, gdyż czasami wydaje się, że to postaci kobiece trzymają te serię w ryzach i zdecydowanie odgrywają bardzo ważne role.



Ma się wrażenie, że Susan Dennard cały czas się rozwija, bo trzecia część wydaje się być najlepszą z dotychczasowych. Dennard ewoluuje na naszych oczach, a jej książki są coraz ciekawsze. Jest mroczniej, atmosferę czasami można by kroić nożem. Szybsze tempo akcji sprawia, że z książką trudno się rozstać. Oczywiście jest to, co każdy wielbiciel fantasy lubi najbardziej – magia. Ale też walka, polityka, intrygi, ucieczki i pościgi. Zdaję sobie sprawę, że początkowo nie jest wcale łatwo ogarnąć świat stworzony w wyobraźni Susan Dennard. Wiele imion do opanowania, a do tego obcobrzmiących nazw. Dlatego jeżeli ktoś z was skusi się na lekturę Czaroziemia, to proponuję, a w sumie to nawet radzę, żeby zacząć tę przygodę od początku, czyli od pierwszego tomu. Wówczas typowe zagubienie w tego typu książkach, dość szybko minie i będziecie mogli się rozkoszować opowieścią Dennard bez najmniejszych przeszkód.

Przenieś się do Czaroziemia i sprawdź, do którego daru ci najbliżej.

Krwiodzieja otrzymałam za punkty dzięki platformie dla czytelników Czytampierwszy
Do wszystkich chłopców których kochałam
Autor: Zielona Małpa
Po Dla wszystkich chłopców, których kochałam sięgnęłam kilka miesięcy po obejrzeniu ekranizacji. Film bardzo przypadł mi do gustu, ale chciałam przekonać się, czy pierwowzór będzie w stanie wywołać we mnie równie miłe emocje.
Przede wszystkim muszę przyznać, że książka była wyjątkowo urocza. Jak film. To piękna opowieść o pierwszych miłościach i wyrastaniu z zauroczeń. Ale przede wszystkim o przyznawaniu się przed sobą do uczuć.
Napisana jest w czasie teraźniejszym, ale chyba pierwszy raz nie przeszkadzała mi taka narracja - zazwyczaj jej nie znoszę.
Nie jest to książka, którą pamięta się latami. Za to czyta się ją szybko i zostawia ona czytelnika z całą gamą ciepłych emocji.
CHMURA
Autor: CherryLadyReads
Emma Stone po stracie swojego brata, przeprowadza się z rodzicami do inteligentnego domu, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. W budynku praktycznie wszystko sterowane jest za pomocą aplikacji w telefonie, a drzwi otwierają się i zamykają przed domownikami po zidentyfikowaniu ich za pomocą chipa przy kluczach i telefonu komórkowego. Oświetlenie, które samo się włącza, gdy domownicy poruszają się po korytarzach, ekspres do kawy sterowany przez telefon czy lodówka, która sporządza listę zakupów rejestrując ilość produktów. Czy to nie jest dom idealny? Ale wszystko do czasu.

Emma źle sobie radzi z żałobą. Czuje się niezrozumiana przez rówieśników, za każdym razem wyrzucając im, że nie wiedzą co ona przeżywa. Nie potrafi otrząsnąć się z traumy, a kłopoty w związku jej rodziców tylko potęgują zagubienie. Ukojenie przynosi jej internetowa znajomość z Paulem, który kilka lat wcześniej stracił mamę. Chłopak doskonale rozumie co przeżywa dziewczyna i potrafi znaleźć odpowiednie słowa, które przynoszą Emmie ulgę. Dziewczyna powoli zakochuje się w tajemniczym internaucie i chce go bliżej poznać. Dziwi ją jednak jego opór przed spotkaniem, skoro tak dobrze się ze sobą dogadują. Jaką tajemnicę skrywa Paul? Czy na pewno jest tym za kogo się podaje?

Książka porusza bardzo ważny i aktualny temat, jakim są internetowe znajomości. Historia Emmy przestrzega nas przed ujawnianiem zbyt dużo informacji o sobie, w Internecie. Bo nigdy tak do końca nie wiemy, kto siedzi po drugiej stronie ekranu i jakie ma wobec nas zamiary.
Książkę czyta się szybko i rosnącym zainteresowaniem. Jest kilka punktów kulminacyjnych, które sprawiają, że czytelnik czuje narastającą panikę. Choć są też momenty, gdy fabuła zwalnia i zaczyna lekko nudzić. Ale może ma to uśpić czujność czytelnika.

Sama Emma troszkę mnie denerwowała. Jej uczucia do Paula dość szybko zamieniają się w niezdrową fascynację. Jej decyzje również widać, że są nie do końca przemyślane. Ot logika nastolatki, która woli zataić przed rodzicami prawdę, byleby tylko ich nie denerwować, czym jeszcze bardziej pogarsza swoją sytuację. Trudno mi było także zrozumieć, że mając kłopoty ze zrozumieniem zadania z matematyki, dziewczyna nie mogła poszukać rozwiązania w necie, albo wśród swoich znajomych z klasy? Ale mam wrażenie, że pójście na łatwiznę jest dość powszechną metodą wśród młodych ludzi.

„Chmura” to powieść dość złożona poruszająca ważne tematy. W tym młodzieżowym thrillerze, który wykorzystuje istniejącą już technologię do zbudowania przerażającej rzeczywistości, czytelnik znajduje przestrogę. Książka uzmysławia młodym ludziom, że warto podchodzić do internetowych znajomości z dystansem. Nie można bezgranicznie ufać osobom poznanym w sieci, bo nie wszyscy ludzie mają dobre intencje. Internet to bardzo przydatne narzędzie w codziennej pracy, ułatwiające komunikację, ale warto od czasu do czasu zostać offline.
Nie do końca przekonuje mnie tajemnica Paula. Ten wątek jest dla mnie za bardzo przesadzony. Choć rozumiem, że jest dość znaczący dla rozwoju fabuły, ale można było bardziej realistycznie go poprowadzić, co wzbudziłoby jeszcze większe przerażenie u czytelników.
Jednak całość oceniam pozytywnie i polecam zapoznać się z treścią książki szczególnie młodym pokoleniom, które od małego obcują z technologią, aby poznać także zagrożenie płynące z jej użytkowania.
Zawsze i na zawsze.
Autor: Dominika Stryszowska
To koniec. Dotarłam do ostatniej strony, ostatniego tomu trylogii autorstwa Jenny Han. W trzeciej części sympatyczna Lara Jean musi zmierzyć się ze zmorą każdego nastolatka - trzeba zadecydować co dalej ze swoim życiem i wybrać uczelnię. Wybór może prosty, jednak czy marzenie się spełni i otrzyma informację o przyjęciu na "swój" uniwersytet? I czy Peter dostanie się w to samo miejsce?

Po troszkę słabszym drugim tomie, finalna część odzyskała poziom z początku. Jest lekko, przyjemnie i uroczo, chociaż pokazane problemy są już poważniejsze i bardziej dojrzałe. Autorka fajnie oddała atmosferę oczekiwania i stresu towarzyszących zakończeniu szkoły. Jednak aspekt romantyczny nie kuleje! Po prostu jest bardziej dorosły. Według mnie to najlepsza część, ale przecież kto zna Larę Jean nie odpuści sobie tego tomu.

Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.
Do wszystkich chłopców, których kochałam
Autor: patriseria.blogspot
‘Do wszystkich chłopców, których kochałam’ to pierwsza część przygód Lary Jean i jej rodziny. Autorka w bardzo fajnym stylu wprowadza nas w świat nastolatków, pierwszych miłości, przyjaźni i szkoły. Porusza tematy przyjaźni, pierwszych relacji, bliższych i głębszych niż przyjaźnie i konsekwencji jakie ze sobą niosą. Ukazuje skomplikowanie i mnogość uczuć jakim cechują się nastolatki.
Ja oczywiście zaczęłam czytać serię od środka – czyli w moim stylu. Plusy książki: bohaterzy, których nie sposób nie lubić – fajne nastolatki, z realnymi problemami, nie zepsute konsumpcjonizmem, dużo koreańskich ciekawostek – kuchnia, kultura, pielęgnacja urody, doza humoru – sytuacje, które wzbudzają uśmiech na twarzy, spójna historia i chronologia zdarzeń, obraz związku, od strony emocjonalnej, a nie fizycznej – czysto uczuciowa relacja, bardzo dobrze ukazana. Myślę, że to jedna z niewielu tak niewinnych, a zarazem tak mocno skupionych książek na relacjach, dla młodzieży. Mój egzemplarz pochodzi z portalu Czytam Pierwszy.
Zbiór miłości niechcianych
Autor: patriseria.blogspot
Widziałam na jednym z portali fragmenty tej książki i nie urzekła mnie, a wręcz odrzuciła. Jednak nie będę ukrywać, że portal Czytam Pierwszy, zrobił fajną promocję punktową, więc się na nią zdecydowałam i nieźle się zaskoczyłam! Książkę zaczęłam czytać po południu i skończyłam w ciągu jednego dnia! Autorka ma bardzo przyjemny styl, język nie jest może bogaty, dopracowany, ale absolutnie tu nie przeszkadza. Opisy zbliżeń nie są wulgarne, nie są też sensualne – nadają się do czytania, nie wzbudzają zażenowania.
Denerwowały mnie dialogi z innymi kobietami, były wulgarne, często infantylne – tu trochę trzeba nad tym popracować. Nie pasowało mi także lokowanie marek, zamiast skupić się na opisach, otrzymywaliśmy zestawy odzieżowe rodem z Zalando; szare szpilki od Prady i sukienka Chanel.
Bohaterzy są ciekawi, może ilość nieszczęśliwych miłości jest wręcz niespotykana, ale taki widocznie był zamysł.
Myślę, że książka będzie się podobać, bo historia jest spójna, jest dreszczyk emocji i czyta się ją ekspresowo. Dla mnie w skali romansów 6/10.
Kłamca 4. Kill'em all
Autor: Paulina Wu
Kill'em All to istna karuzela wydarzeń, ale nie ma się czemu dziwić - trwa Apokalipsa, po której nic już nie będzie takie jak dawniej... Od początku tego tomu czytelnik jest już w wirze wydarzeń z części poprzedniej, akcja nie zwalnia ani na moment. Na Ziemi rozpętała się Apokalipsa, którą zapoczątował Lucyfer. Jak się okazuje, ma jeszcze kilka niemiłych niespodzianek, nie tylko dla swoich wrogów, jak i popleczników. Natomiast Loki utknął w elfiej krainie podszywając się za Oberona, nie zdając sobie sprawy do końca z tego, co tak naprawdę dzieje się na Ziemi. Na swojej drodze spotka równie wiele przeciwności co zwykle, aby w końcu zmierzyć się z zadaniem specjalnym... Ludzie, aniołowie i mityczni będą musieli stanąć obok siebie w walce przeciw zagładzie Świata. Choć tak naprawdę nie wiadomo kto w tym momencie jest przyjacielem, a kto wrogiem. Nasi ulubieni bohaterowie, a właściwie to już nasi starzy znajomi: Bachus, Eros, Jenny, pojawia się kilka ciekawych, nowych postaci, a nawet zaskoczą Was te naprawdę stare... Wielkowątkowa fabuła to istny majstersztyk, aż dziw bierze, kiedy autor zaskakuje nas kolejnymi wydarzeniami. Co do zakończenia... Cóż, zdania są podzielone, niektórzy je nienawidzą, inni uwielbiają. Na pewno jest spektakularne, zaskakujące, mocne, wbija w fotel i zostawia z książkowym kacem. Rozkładasz ręce i nie wiesz co ze sobą zrobić. ;) To było dobre! Aż za bardzo. Może tylko troszkę było mi szkoda, ale jak kończyć serię to z rozmachem. Na szczęście autor nie pozostawił nas całkowicie bez Lokiego, bowiem wyszły już dwie części Stróży. Tam oczywiście Kłamca dorzuca swoje cztery grosze między anielskie sprawy. Książkę odebrałam na portalu Czytam Pierwszy.
Światło w środku nocy
Autor: Anna
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Jojo Moyes potrafi być autorką nieprzewidywalna i tym razem nie ukrywam, że przeniosła mnie w świat pełen tajemnic, ale co za nim się ukrywa to magia, która wciąga w wir zwrotów akcji mogących zmienić w życiu bohaterów bardzo wiele w najnowszej powieści przedstawionej przez nią w najnowszej książce pt. ''Światło w środku nocy''.

Tym razem poznajemy główną bohaterkę imieniem Alice, jej rodzinę, znajomych oraz mieszkańców Baileyville, z którymi toczy osobisty bój o to, aby mogła czuć się dobrze w ich towarzystwie i zagrzać swoje miejsce przez nią dotąd przez nią nieznanym.

''Światło w środku nocy'' to powieść o tym, że nic, co ludzkie nie jest mi obce, a prawdziwa miłość się odnajdzie nawet w momencie, kiedy nawet tego od losu nie oczekujemy.

Urzekły mnie w tej powieści pełne otwartości i odwagi dialogi, które zrobiły na mnie pozytywne wrażenie.

Alice udowodniła nam, że można się z nią zaprzyjaźnić, a przy okazji dostrzec w jej samotności ogromną wrażliwość, którą posiada.

Kluczową tutaj postacią dla mnie była Margery, ale czy ona potrafi przekonać do siebie pomimo tego, że posiada, mocny i twardy charakter należy ją dobrze ją poznać i jej mocne z czasem zdania, które bywały mocne i wypowiadane przez nią stylowo.

W tej powieści każdy z Czytelników znajdzie coś dla siebie.

Polecam przeczytać tę powieść.
Chór zapomnianych głosów
Autor: Blog pod Małym Aniołem
Gdyby jeszcze kilka lat temu ktoś powiedział mi, że z własnej woli sięgnę po książkę z gatunku science fiction, nie uwierzyłabym....
Czas płynął, ja się zmieniłam, zmieniło się także znacznie moje nastawienie do czerpania przyjemności z samego procesu czytania.
Dotarłam do punku, w którym chcę wiedzieć co znajduje się za moim bezpiecznym literackim poletkiem i czy tam, gdzieś daleko jest jeszcze coś, co może mnie zaskoczyć i ...przekonać do siebie.
„Chór zapomnianych głosów” to książka, którą polecił mi mąż. Mamy skrajnie różne zapatrywania na temat tego, co w literaturze jest interesujące, więc nie była to dla mnie całkiem wiarygodna opinia. Dobrze jest jednak wiedzieć co krytykujemy i dlaczego coś nie jest dla nas. Lubię być równorzędnym partnerem w czasie dyskusji, więc zdecydowałam się na propozycję „Czwartej Strony Kryminału” w kilka minut. Chciałam przeczytać, wymienić się opiniami z mężem (nakreślając jasno wszelkie możliwe wady tego gatunku ) i … nigdy więcej nie wracać do tematu.
Powieść ma prawie pięćset stron co na początku wydawało się ogromnym minusem spotkania z tą książką. Pomyślałam, że to będzie kilka wyjątkowo nudnych wieczorów, a co dziwniejsze fragmenty będę trawić jeszcze tygodniami.
Nic bardziej mylnego.
Remigiusz Mróz zabrał mnie w podróż, która sprawiła, że po ostatniej stronie natychmiast chciałabym przeczytać jej kontynuację. Spodziewałam się absurdalnej akcji i udziwnionych bohaterów, a dostałam dobrze skonstruowaną fabułę, która z pewnością jest znacznie szersza niż science fiction. Autor zadbał o szybkie tempo akcji, zagadkę kryminalną i dreszczyk zgrozy. Znam doskonale schematy, którymi operuje ten Autor i muszę przyznać, że w „Chórze zapomnianych głosów” sprawdzają się one wyśmienicie. Dwie pozornie skrajnie osobowości spotykają się w ekstremalnych warunkach i są na siebie skazane. Niech pozostanie dla Państwa zagadką, w jaki sposób rozwinie się ta znajomość. Mogę zapewnić, że nie będziecie mieli ochoty porzucić tej lektury, ani jej bohaterów. Emocje są tu jak najbardziej realne i mimo pozornie statycznej akcji, która ma miejsce głównie na pokładzie statku kosmicznego, nie nudziłam się ani przez moment.
Obawiałam się natłoku trudnych, naukowych sformułowań, jednak jak to zwykle u Remigiusza Mroza, czytelnik prowadzony jest za rękę i nie może zgubić się w tych kosmicznych przestworzach.
Jestem zaskoczona, że można napisać tak ciekawie o kwestiach tak skomplikowanych i odległych przeciętnemu czytelnikowi. Istnieje spore prawdopodobieństwo, iż ten inny świat (gdzieś tam wysoko ponad naszymi głowami) faktycznie istnieje. Dobrze jest puścić czasami wodze fantazji, aby sprawdzić, czy jesteśmy na niego gotowi. Nauka coraz szerzej uchyla nam drzwi i nigdy nie wiadomo, co zobaczymy tam po tej drugiej stronie. Nigdy wcześniej o tym nie myślałam i z pewnością ta napisana z pasją historia skłoni mnie do tego, aby nie omijać więcej działu science fiction w księgarni. Wkrótce na półkach pojawi się kontynuacja „Chóru zapomnianych głosów”.
Z pewnością wpiszę ją na listę książek do przeczytania!
Autor recenzji: Blog pod Małym Aniołem
Przyjaciele. Ten o najlepszym serialu na świecie
Autor: WolneLitery
Zdecydowanie jest to obowiązkowa lektura dla fanów serialu! Nie ma chyba osoby, która nie wiedziałaby kim są tytułowi Przyjaciele? Ja jak tylko ją zobaczyłam, to wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć.

Książkę czyta się naprawdę szybko i napisana jest ona lekkim i prostym językiem. Znajdziecie w niej całą masę różnych ciekawostek i anegdotek z planu serialu. Widzimy jak to wszystko się zaczęło i jak został odebrany pierwszy odcinek. Zszokowało mnie to jak wielki wpływ na kulturę miał ten serial i jak wiele zmienił! Uważa się nawet, że to dzięki niemu tak słynne stały się kawiarnie i picie kawy w wielkich kubkach.

Dla mnie to była wspaniała przygoda! Mogłam zobaczyć wszystko od tej drugiej strony, poznać statystyki i przekonać się, że ten serial, to naprawdę coś wielkiego! Przypomniałam sobie również wiele kultowych momentów i scen. Ten serial to prawdziwy FENOMEN! Jestem ciekawa, czy jeszcze jakiś zyska kiedyś taką popularność. Książka ukazała się 25 lat po emisji pierwszego odcinka! Ja na pewno jeszcze nie raz do niej wrócę.

Książkę odebrałam z serwisu Czytam Pierwszy.
Podróż Cilki
Autor: delinquance
Cilka jest Żydówką, a jej początkowe losy poznajemy w „Tatuażyście z Auschwitz”. Mając jedynie 16 lat trafiła do obozu koncentracyjnego. Jej wybawieniem, a zarówno przekleństwem okazała się uroda. Już na początku została wypatrzona przez jednego z kierowników obozu, który wykorzystywał ją seksualnie. Plusem tej okropnej sytuacji okazało się to, że dziewczyna była uprzywilejowana i możliwe że tylko dzięki temu udało jej się przeżyć. W roku 1945 obóz został wyzwolony przez sowietów. Koszmar więźniów się skończył, mogli wyjść na wolność. Cilka jednak nie miała takiego szczęścia. Została oskarżona o kolaborację z wrogiem i szpiegostwo oraz skazana na 15 lat ciężkich robót na Syberii.
Mimo że pierwszy tom przeczytałam już dawno temu, nadal pamiętam uczucia jakie towarzyszyły mi przy lekturze. Tutaj czułam jeszcze głębszy smutek i współczucie do głównej bohaterki. Wycierpiała już tyle na terenie obozu koncentracyjnego, a teraz została za swoje cierpienia dodatkowo ukarana.
Skazańcy zostają przewiezieni na Syberię wagonami bydlęcymi. Na miejscu jest niby podobnie, ale jednak dziewczyna wszystkiego musi się nauczyć od nowa. Musi znaleźć sposób na to, żeby przeżyć i to piekło.
Duży plus dla autorki za olbrzymi research przed napisaniem „Podróży Cilki” oraz za to, że na końcu książki pojawiają się wszystkie informacje, jakie znalazła na temat Cilki Klein. Dzięki temu nie mieszamy faktów z fikcją, co często zdarza się przy podobnych pozycjach. Warto pamiętać o tym, że opowieść jest na podstawie niektórych faktów, ale nadal pozostaje fikcją literacką.
Ta pozycja bardzo angażuje czytelnika, oceniam na 5/5 gwiazdek. Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.
DOBRE CIASTKO
Autor: delinquance
Zuzia ma 29 lat, wspaniałego faceta i z niecierpliwością czeka na to, aż w końcu wezmą ślub. Wydaje się, że jest w idealnym związku. Okazuje się jednak, że to tylko złudzenie w momencie, kiedy Konrad niespodziewanie zaczyna mieć oczekiwania seksualne, których Zuzia nie chce spełnić. Ich związek rozpada się i kobieta wraca do domu rodzinnego. Z opisu wydawcy dowiadujemy się, że w tym momencie ma nastąpić początek seksualnej odysei Zuzi.
Po tą pozycję sięgnęłam bez większych oczekiwań, raczej z ciekawością. Nie do końca wiem w jakich kategoriach ją rozpatrywać. Opis mówi jasno, że to komedia erotyczna, a jak dla mnie „Dobremu ciastku” daleko jest zarówno do komedii, jak i erotyku. Po pierwsze nie rozbawiła mnie ani razu, a po drugie w zwykłych obyczajówkach spotkałam się z bardziej obrazowymi i częstszymi scenami erotycznymi. Do plusów należy zaliczyć to, że jest napisana prostym językiem, szybko i lekko się ją czyta. Jest to lektura na jeden wieczór, jednak niestety łączy się to z nieangażującą czytelnika akcją. W tej książce po prostu mało się dzieje. Przeczytałam ją tydzień temu i ledwo pamiętam o czym była. Dodatkowo zupełnie nie polubiłam głównych bohaterów, którzy byli irytujący i cały czas towarzyszyło mi uczucie tzw. cringu. Jest to debiut autorki i myślę, że zainteresowała mnie na tyle, że mimo wszystko dam jej następną szansę. Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.

Giętki język. Wierszyki i zagadki pomocne...
Autor: Anna
Najnowsza książka autorstwa Pani Aleksandry Sadowskiej -Krajewskiej pt. '' Giętki język. Wierszyki i zagadki pomocne w terapii logopedycznej'' są to bardzo dobrze skonstruowane i przemyślane zagadki i wierszyki, dzięki którym dzieci będą mogły ćwiczyć systematycznie głosek umieszczonych w słowach na samym ich początku.

Zdarza się z czasem, że dziecku sprawiają problemy wypowiadanie trudnych słów zawierających w sobie głoskę k czy r., która przyczynia się do tego, że rodzic jej wyraźnie nie słyszy, a dziecko zastępuje je inną do mówienia głoską.

Ćwiczenia te będą dla dzieci stanowiły pokrótce nie tylko dobrą zabawę, ale spowodują uśmiech na ich twarzach po kolejnej próbie podjęcia wymówienia kolejnego nowego słowa sprawiającego im trudność.

Zaproponowane ćwiczenia w wierszach przez autorkę podkreślą walory trudnych do wypowiedzenia słów w grupie głosek. Przykład wierszy. Cecylia i Cezary, Żuk, żaba i żyrafa.

Odkryjemy przede wszystkim w trakcie zapoznawania się ćwiczeniami nowe metody nauczania, które zostały trafnie dopasowane do wieku dziecka. Przykład. Wykonywanie czubkiem języka rysunków na podniebieniu, liczenie językiem dolnych i górnych zębów.

Moim zdaniem wymienione przeze mnie metody powinny spodobać się pod każdym względem zarówno merytorycznym, jak i praktycznym rodzicom ćwiczącym z dziećmi oraz nauczycielom wychowania przedszkolnego, gdyż powinni oni zwracać uwagę na wypowiadane przez dzieci słowa w początkowym rozwoju mowy.

Zwróciłam szczególną uwagę również na wykonane rysunki przez Panią Marcelinę Krzemińską, która ponadto była pomysłodawcą okładki tej książeczki oraz całościowego i graficznego jej trafnie dobranego całościowego wyglądu.

Warto jest posiadać tę książeczkę.
P.S. Wciąż cię kocham
Autor: Dominika Stryszowska
Seria "O chłopcach" to idealna propozycja, by spędzić przyjemnie wieczór. Pierwsza część bardzo mi się podobała, jednak kolejna trochę mnie zawiodła...
Powieść to kontynuacja, bezpośrednio następująca po wydarzeniach z pierwszego tomu. Lubię ten zabieg, w szczególności gdy mamy możliwość czytania wszystkich części jedna po drugiej. Jednak w tym wypadku zadziałało to na niekorzyść, ponieważ mamy dość duży kontrast pomiędzy tomami. Pierwsza część - lekka, urocza, ale z pomysłem na fabułę. Druga, równie urocza i lekka, jednak sprawiająca jedynie wrażenie takiego spójnika przed trzecią częścią. Jak dla mnie trochę tu za mało rozwijającej się akcji i całość trąca "typowością" amerykańskich młodzieżówek. Jednak z chęcią sięgnę po zakończenie tej trylogii.

Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.
Liczba wyświetlanych pozycji:
1
2
3
4
5
313
Idź do strony: