Recenzje:

Sztuka wydawania pieniędzy. Proste sposoby na pełniejsze życie
Autor: monweg
Są książki o pieniądzach – takie, które uczą, jak zarabiać. Są i takie, które uczą, jak inwestować. I w końcu pojawia się „sztuka wydawania pieniędzy” i robi coś znacznie bardziej niewygodnego – zadaje pytanie, dlaczego właściwie wydajesz. Na „ile”, a nie „na co”.
Morgan Housel zaczyna tam, gdzie większość poradników kończy – od psychologii. I robi to konsekwentnie. Główna teza jest prosta – wydawanie pieniędzy ma więcej wspólnego z emocjami, pamięcią czy byciem „kimś” w oczach innych, niż z matematyką.
To nie jest książka, która da Wam poczucie kontroli. Ona odbierze Wam resztki iluzji.
Housel nie moralizuje. Nie mówi wprost „wydawaj mniej” ani „kupuj mądrzej”. Pokazuje natomiast, że większość podejmowanych przez nas decyzji finansowych to próba rozwiązania problemów – które nie są wcale finansowe.
Bo, co robimy? Kupujemy, by poczuć się bezpiecznie, nadrobić braki, udowodnić coś innym, albo sobie sprzed lat.
Autor pokazuje, jak łatwo mylimy komfort z nadmiarem a użyteczność ze statusem
Ta książka nie daje narzędzi w klasycznym sensie. Ona zmienia perspektywę.
Housel opowiada historie, zestawia paradoksy, zostawia przestrzeń na ciszę między wnioskami. Nie prowadzi za rękę.
Najbardziej wybrzmiewa jedno: prawdziwa „stopa zwrotu” z pieniędzy nie jest luksus i tylko spokój.
To zdanie działa jak kontrapunkt dla całej kultury konsumpcji.
„Sztuka wydawania pieniędzy” nie nauczy nikogo, jak optymalizować budżet. Nauczy, jak zrozumieć siebie, kiedy już ten budżet wydajesz.
_________________________________________________________
Książka Morgan Housel nie jest typowym poradnikiem finansowym. Nie znajdziesz tu budżetów, strategii oszczędzania ani checklist typu „10 zasad bogactwa”. Zamiast tego autor skupia się na temacie: dlaczego ludzie wydają pieniądze tak, jak wydają. I to jest jej główna wartość.
Housel pokazuje, że decyzje finansowe rzadko są racjonalne; często wynikają z emocji; są silnie związane z doświadczeniami z przeszłości.
Podkreśla, że dwie osoby o podobnych dochodach mogą podejmować zupełnie różne decyzje – nie dlatego, że jedna „umie w finanse”, a druga nie, tylko dlatego, że mają inne historie, lęki i cele.
Pieniądze to psychologia, nie matematyka.
Wiedza finansowa ma znaczenie, ale zachowanie ma większe. Nawet dobre decyzje mogą być trudne do utrzymania, jeśli nie są zgodne z charakterem i emocjami.
Wydawanie często służy pokazaniu statusu. Ludzie kupują rzeczy nie tylko dla ich funkcji, ale żeby komunikować coś innym – sukces, bezpieczeństwo, styl życia.
„Wystarczająco” to kluczowe pojęcie.
Brak jasno określonego „ile mi wystarczy” prowadzi do ciągłego zwiększania wydatków bez realnej poprawy jakości życia.
Największą wartością pieniędzy jest spokój.
Nie chodzi o maksymalizację zysków czy poziomu konsumpcji tylko o poczucie kontroli i bezpieczeństwa.
Książkę czyta się szybko. Nie jest zależna od kraju, systemu podatkowego czy poziomu dochodów. Opisuje faktyczne zachowania ludzi, a nie idealne modele.
Książka będzie dobra dla:
osób, które chcą lepiej rozumieć swoje decyzje finansowe
tych, którzy czują, że zarabiają ale pieniądze nie wiadomo gdzie znikają
czytelników zainteresowanych psychologią pieniędzy
„Sztuka wydawania pieniędzy” to nie poradnik „co robić”, tylko wyjaśnienie „dlaczego robisz to, co robisz”.
Jej największą wartością jest zmiana sposobu myślenia o pieniądzach.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Smocza iskra. Spark The Flames. Tom 1
Autor: Kama
Smok , nawet jeśli uśpiony z czasem się obudzi.
Serce nie zawsze wybiera łatwą drogę , jednak warto nią podążyć.
Przeznaczenia nie oszukasz , choćbyś zawzięcie próbował.
Ever ucieka. Marzy nawet o tym by umrzeć po tym co przeżyła i ujrzała.
Tak właściwie nie powinna istnieć i woli śmierć niż kolejne konfrontacje z Wistanem, którego szczerze nienawidzi.
Skok z urwiska nie zakończył jednak życia młodej kobiety.
Po wielu dniach spędzonych na ucieczce trafiła ona w ręce Hordy - kolejnych wrogów- tych , którzy odebrali jej bliskich i być może odpowiadają za ciążącą na niej klątwę.
Szybko jednak okazuje się, że nie wszystko jest tak jednoznaczne jakby się wydawało, a gdy dodać do tej układanki Aresona Noctisa- smoczego księcia i dowódcę Armii na którego obecność wyostrzają się wszystkie zmysły zaś do głosu dochodzą uczucia?
Czy można znaleźć prawdziwą miłość w świecie w którym każdy krok może kosztować życie?
Frakcje, walka o władzę, manipulacja. To wszystko czeka w mieście Czterech Poziomów.

Tę książkę się dosłownie pochłania. Uniwersum wykreowane przez Ivy Asher wciąga jak wir i jest nue tylko złożone i pełne sekretów.
Cechują je dynamika i oryginalność nie pozwalająca złapać oddechu.

To historia, w której nic nie jest czarno-białe, a każdy bohater skrywa więcej, niż chce pokazać. Smocza iskra to opowieść o bólu, stracie i próbie odnalezienia siebie w świecie, który nie daje drugich szans… a mimo to czasem je wymusza.
Ever to bohaterka, którą trudno jednoznacznie ocenić — złamana, zdeterminowana, momentami irytująca, ale przez to cholernie prawdziwa. Jej wewnętrzna walka jest równie intensywna jak konflikty, które rozgrywają się wokół niej. I właśnie to sprawia, że tak łatwo się w nią wciągnąć.
Areson Noctis? To nie jest „kolejny książkowy książę”. Jest niepokojący, magnetyczny i zdecydowanie niebezpieczny — dokładnie taki, jaki powinien być smoczy dowódca. Relacja między nim a Ever nie jest cukierkowa. To napięcie, niedopowiedzenia i emocje, które bardziej parzą niż dają ukojenie.
Świat stworzony przez Ivy Asher naprawdę robi robotę — Miasto Czterech Poziomów żyje własnym życiem, a polityka, frakcje i ukryte motywy sprawiają, że cały czas czujesz się, jakbyś chodziła po cienkim lodzie.
To książka, która: – wciąga od pierwszych stron
– nie daje chwili wytchnienia
– zostawia z milionem pytań i potrzebą „jeszcze jednego rozdziału”
I najważniejsze — to dopiero początek większej historii.
Bo tutaj nic się tak naprawdę nie kończy… wszystko dopiero się rozpala. 🔥

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Pięć ślubów i jeden romans
Autor: przyrodaz
Nawet nie spodziewałam się, że tak szybciutko uda mi się ją przeczytać. Wszystko przez główną bohaterkę, która bywa roztropna i rozsądna i to w zależności co siebie obiecuje, a co robi z nią alkohol po wypiciu:-) Atmosfera jest tutaj bardzo luzacka, zupełnie jakby przespanie się z nieznajomym było czymś w podobnie do zjedzenia kanapki, którą ktoś sobie uszykował;-) Jednak pomimo całkowitej lekkości, nasza postać jest osobą bardzo miłą, uczynną i pomagającą tym, którzy tej pomocy wymagają, lub którzy zwyczajnie chcą aby zrobiła coś za nich. Kiedy to do mnie doszło, ukazała się niczym kopciuszek, który myślał o wszystkich, tylko nie o sobie. Była w niej taka nieśmiałość, która pozwalała jej, albo raczej, która utrudniała jej kontakty z ludźmi. Miała przecież swoją pisarską pasję, a pomimo tego pracowała w miejscu, które zwyczajnie było bezpieczne. Ona kochała pisać, ale niekoniecznie komunikatory prasowe dla organizacji non profit w dziedzinie nauki. Takie typowe informacje o wynikach doświadczeń, gdzie prawdziwe opowieści nachodziły ją, ale je ignorowała. Poszła w stronę zadowolenia ojca, a tak naprawdę dostała mało że suchą bułkę, to jeszcze wczorajszą. Taką odskocznią dla niej ma stać się zamiana w druhnę kilku ślubów pod rząd i to właśnie wtedy i ona ujrzy i my sami, jak wygląda całe przygotowanie do takiego życia we dwoje oraz przemyśli sobie, czy życie, które do tej pory wiodła było tym, na które zasługiwała.
Myślę, że jeśli czytelnik jest osobą, która na wszystko się zgadza, to sam zauważy, czy dobrze dla siebie wybierał, czy raczej maskował swoje jestestwo pod krab innych. Zauważą, jak łatwo jest dawać komuś porady, podczas gdy samemu się do nich nie stosuje. Takim miłym dodatkiem są dialogi wymieniane w formie sms-ów, gdzie nie ma ochów i achów, tylko słowa, które konkretnie odwzorowują daną sytuację. Ogólnie cała książka ma tutaj pozytywny wydźwięk, styl jest na ciekawym poziomie i wciąga jak mało która. Jeśli zatem ktoś lubi emocjonalne książki, to powinien się za nią zabrać:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
LIV
Autor: Gosia
„Liv” autorstwa Marta Błoch to historia, która bardzo trafnie pokazuje moment w życiu, kiedy wszystko dopiero się zaczyna, a jednocześnie nic nie jest pewne. Poznajemy dziewiętnastoletnią Olive, która marzy o aktorstwie i decyduje się na odważny krok – wyjazd do Cambridge, by spróbować swoich sił w świecie castingu. Już od początku widać, że rzeczywistość szybko weryfikuje jej oczekiwania – kolejne niepowodzenia, rosnąca frustracja i poczucie zagubienia sprawiają, że Liv zaczyna gubić się nie tylko w świecie marzeń, ale też we własnych decyzjach. Dodatkowo kłamstwo wobec rodziców, którym powiedziała, że studiuje prawo, zaczyna coraz bardziej ciążyć.

Na jej drodze pojawia się Michael – influencer, który wprowadza ją w zupełnie inny świat. Z jednej strony pełen możliwości, blasku i szybkiego sukcesu, z drugiej – niepokojący i pełen niedopowiedzeń. Relacja między nimi jest jedną z najmocniejszych części książki – przyciąga, ale jednocześnie budzi niepewność i pokazuje, jak łatwo można zatracić siebie, próbując dopasować się do czyjegoś świata.

Bohaterowie są bardzo współcześni i wiarygodni. Liv to dziewczyna pełna marzeń, ale też wątpliwości – momentami naiwna, zagubiona, ale przez to bardzo prawdziwa. Michael natomiast to postać niejednoznaczna, która wzbudza jednocześnie ciekawość i niepokój. To zestawienie sprawia, że ich historia jest emocjonalna i angażująca.

W książce pojawia się sporo emocji – od nadziei i ekscytacji związanej z nowym początkiem, przez rozczarowanie, lęk i zagubienie, aż po momenty refleksji i próby odnalezienia siebie. To opowieść o dorastaniu, podejmowaniu błędnych decyzji i uczeniu się na nich, a także o tym, jak duży wpływ mają na nas ludzie, których wpuszczamy do swojego życia.

Autorka porusza ważne tematy: presję oczekiwań (zarówno własnych, jak i rodziców), życie w świecie mediów społecznościowych, iluzję sukcesu oraz poszukiwanie własnej tożsamości. Motywem przewodnim jest tu droga do odnalezienia siebie i odpowiedź na pytanie, kim naprawdę chcemy być.

Styl Marty Błoch jest bardzo przystępny i naturalny – książkę czyta się szybko, a narracja dobrze oddaje emocje bohaterki. To współczesna powieść obyczajowa z elementami romansu i lekkim cieniem dramatu, która szczególnie trafi do młodych dorosłych i osób stojących na życiowym rozdrożu.

To historia, która pokazuje, że droga do marzeń rzadko jest prosta, a czasem trzeba się zgubić, żeby naprawdę odnaleźć siebie. Jeśli lubisz książki o emocjach, wyborach i relacjach, które potrafią namieszać w życiu – warto sięgnąć po „Liv”.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
End of the Road
Autor: Gosia
„End of the road” autorstwa A.P. Mist to historia, która na pierwszy rzut oka wydaje się spokojną opowieścią obyczajową, ale bardzo szybko odsłania znacznie głębsze emocjonalne warstwy. Fabuła osadzona w klimatycznym, górskim miasteczku Hideout skupia się na Aradii – młodej kobiecie, która wraca do miejsca swojego dzieciństwa, próbując odnaleźć siebie i odpowiedzieć na pytania dotyczące własnej przyszłości. Jej plan jest prosty: rok spokoju, pracy u dziadka i refleksji. Jednak wszystko komplikuje się w momencie spotkania z Loganem Shawem – mężczyzną o trudnej przeszłości, który zdaje się być całkowitym przeciwieństwem świata, za którym tęskniła.

Relacja między Aradią a Loganem jest osią całej historii i rozwija się w sposób bardzo naturalny, momentami powolny, ale dzięki temu wiarygodny. Aradia jest bohaterką, którą łatwo polubić – wrażliwa, trochę zagubiona, ale jednocześnie zdeterminowana, by odnaleźć własne miejsce. Logan natomiast to postać bardziej złożona: zamknięty w sobie, naznaczony doświadczeniami, które odcisnęły na nim wyraźne piętno. Jego przemiana, choć subtelna, jest jednym z najmocniejszych elementów książki. Autorka dobrze buduje napięcie między nimi, opierając je nie tylko na romantycznej chemii, ale też na niedopowiedzeniach, przeszłości i wewnętrznych konfliktach.

Pod względem emocji książka oferuje szerokie spektrum – od nostalgii i ciepła związanego z powrotem do rodzinnych stron, przez niepewność i wewnętrzne rozdarcie, aż po ból, stratę i powoli rodzącą się nadzieję. Wiele scen ma bardzo intymny charakter, skupia się na drobnych gestach i rozmowach, które budują głębię relacji. Nie brakuje też momentów napięcia, szczególnie gdy wychodzą na jaw fragmenty przeszłości Logana.

W „End of the road” wyraźnie wybrzmiewają tematy takie jak poszukiwanie własnej tożsamości, radzenie sobie z traumą, znaczenie przeszłości oraz potrzeba bliskości i zrozumienia. Motyw powrotu do korzeni jest tu szczególnie istotny – Hideout nie jest tylko tłem wydarzeń, ale pełnoprawnym elementem historii, który wpływa na bohaterów i ich decyzje. Pojawia się również motyw „drugiej szansy” – zarówno w kontekście życia, jak i miłości.

Styl A.P. Mist jest lekki i bardzo przystępny, ale jednocześnie potrafi być emocjonalny i sugestywny. Autorka dobrze operuje opisami – zarówno przestrzeni, jak i stanów wewnętrznych bohaterów – dzięki czemu czytelnik łatwo może zanurzyć się w atmosferze małego miasteczka i poczuć jego specyficzny klimat. Dialogi są naturalne, a narracja płynna, co sprawia, że książkę czyta się szybko i z zaangażowaniem. Gatunkowo jest to przede wszystkim romans obyczajowy z wyraźnie zarysowanym wątkiem emocjonalnym i lekkim dramatem w tle.

To tytuł, który szczególnie przypadnie do gustu osobom lubiącym spokojniejsze, klimatyczne historie o relacjach i przemianie bohaterów. Jeśli ktoś szuka dynamicznej akcji, może poczuć niedosyt, ale dla czytelników ceniących emocje, atmosferę i stopniowo rozwijającą się relację będzie to bardzo satysfakcjonująca lektura.

„End of the road” to opowieść, która zostawia po sobie ciepłe, choć lekko melancholijne wrażenie i przypomina, że czasem trzeba wrócić do miejsca, od którego wszystko się zaczęło, by naprawdę ruszyć dalej – zdecydowanie warto dać jej szansę.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Śnieg przykryje
Autor: Kama
Co czuję osoba, która nie pamięta zupełnie nic ze swojej przeszłości? A na domiar złego nawet teraźniejszość przepływa przez palce jak woda?
Na to pytanie mógłby odpowiedzieć Rysiek, główny bohater książki Śnieg przykryje, obecnie pacjent szpitala psychiatrycznego.. mógłby.. gdyby tylko jego mózgu nie zniszczyła wódka.
Mężczyzna jest.. a właściwie był zanim zniknął- degeneratem , alkoholikiem i osobą pozbawioną jakichkolwiek zasad moralnych.
Przez cały okres swojego małżeństwa znęcał się nad żoną Haliną i nienawidził swojego syna Piotra.
Teraz młody człowiek został policjantem i za wszelką cenę pragnie rozwikłać zagadkę zaginięcia ojca.
Czy mu się uda? I czy jest gotowy na to by zmierzyć się z faktami, które ujrzą światło dzienne?
Co działo się z Pawlickim do momentu, gdy wrócił do domu?

Moje pierwsze spotkanie z twórczością autora zapowiadało się naprawdę bardzo intrygująco i oryginalnie- tyle, że.. coś mi nie do końca zagrało.
Każda postać w teorii coś wnosi ,a samo śledztwo i zagadka kryminalna wciągało.
Warstwa psychologiczna była rozbudowana i pozbawiona ozdobników , ale.. nie znosiłam bohaterów tej książki. Po prostu miałam szczerą ochotę ukatrupić Ryszarda i potrząsnąć jego małżonką.
Bo to jedna z tych historii, w których bohaterowie nie są stworzeni po to, by ich lubić — tylko po to, by coś w nas poruszyć. I to akurat autorowi wyszło aż za dobrze.
Ryszard budził we mnie odrazę, złość i bezsilność. Halina irytowała swoją biernością, a Piotr… Piotr był chyba jedyną postacią, której naprawdę kibicowałam, choć i on momentami balansował na granicy, gdzie prawda może kosztować więcej, niż jesteśmy w stanie udźwignąć.
I właśnie w tym tkwi siła tej książki — w dyskomforcie. W tym, że nie jest łatwa, przyjemna ani „do połknięcia” na jeden wieczór bez refleksji. To historia brudna, ciężka, momentami wręcz przytłaczająca, ale jednocześnie wciągająca na tyle, że chce się dotrzeć do końca.
Bo przecież gdzieś pod warstwą śniegu musi kryć się prawda. Nawet jeśli jest ona bardziej przerażająca, niż moglibyśmy przypuszczać.
Czy wszystko zostało wyjaśnione tak, jak bym chciała? Nie do końca. Czy coś mi tu zgrzytało? Tak. Ale jednocześnie nie mogę tej historii wyrzucić z głowy — a to już coś znaczy.

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Komnata sekretów
Autor: Gosia
„Komnata sekretów” autorstwa Alek Rogoziński to lekka, ale jednocześnie pełna intryg komedia kryminalna, która wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się nudzić aż do samego końca. Fabuła koncentruje się wokół Pauliny Marzec – dziennikarki, która po śmierci swojej babci przypadkiem trafia na trop zagadki związanej z jednym z najcenniejszych skarbów świata. Niewinne spotkanie na pogrzebie szybko przeradza się w serię nieoczekiwanych wydarzeń, a tajemnicza śmierć jednego z bohaterów tylko podsyca atmosferę niepewności. Od tego momentu zaczyna się wyścig – nie tylko z czasem, ale i z konkurencją, która zrobi wszystko, by zdobyć legendarny bursztynowy sekret.

Paulina to bohaterka dynamiczna, błyskotliwa i momentami ironiczna, co świetnie współgra z charakterystycznym stylem autora. Jej dociekliwość i odwaga sprawiają, że łatwo jej kibicować, nawet gdy wpada w kolejne kłopoty. Na jej drodze pojawia się cała galeria barwnych postaci – od zagranicznych kolekcjonerów i kustoszy, przez wpływowych biznesmenów i polityków, aż po znajomych z pracy, którzy nie zawsze mają czyste intencje. Każda z tych postaci wnosi do historii coś innego: napięcie, humor albo nutę absurdu, która jest znakiem rozpoznawczym Rogozińskiego.

Pod względem emocji książka jest bardzo różnorodna. Z jednej strony mamy napięcie typowe dla kryminału – zagadkę, niepewność i ciągłe podejrzenia wobec kolejnych bohaterów. Z drugiej strony pojawia się dużo humoru, często czarnego i lekko przerysowanego, który rozładowuje atmosferę i nadaje całości lekkości. Nie brakuje też momentów zaskoczenia, gdy fabuła skręca w nieoczekiwanym kierunku.

W „Komnacie sekretów” wyraźnie zaznaczają się tematy związane z chciwością, obsesją na punkcie bogactwa i sławy oraz cienką granicą między ambicją a moralnością. Motyw poszukiwania skarbu jest tu kluczowy, ale równie ważne są relacje międzyludzkie i to, jak łatwo można stracić z oczu to, co naprawdę istotne. Pojawia się także motyw tajemnicy rodzinnej, która po latach zaczyna mieć realny wpływ na teraźniejszość.

Styl Aleka Rogozińskiego jest lekki, dynamiczny i bardzo przystępny. Autor świetnie operuje dialogiem, który jest błyskotliwy i często podszyty humorem. Narracja prowadzona jest w sposób żywy, dzięki czemu książkę czyta się szybko i z przyjemnością. Gatunkowo to klasyczna komedia kryminalna – połączenie zagadki detektywistycznej z dużą dawką ironii i przerysowania.

To idealna propozycja dla osób, które lubią kryminały, ale niekoniecznie chcą sięgać po ciężkie, mroczne historie. Sprawdzi się u czytelników szukających rozrywki, lekkiego napięcia i inteligentnego humoru.

„Komnata sekretów” to świetna, wciągająca historia, która bawi, intryguje i pozwala na chwilę oderwać się od rzeczywistości – zdecydowanie warto po nią sięgnąć, szczególnie jeśli ma się ochotę na kryminał z przymrużeniem oka.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Daleko od siebie
Autor: Gosia
„Daleko od siebie” autorstwa Anna Kulawik to historia, która od pierwszych stron wciąga w świat skomplikowanych emocji i relacji, gdzie miłość nie jest oczywista ani łatwa. To opowieść bardziej o tym, co dzieje się między słowami i w ciszy, niż o samych wydarzeniach.

Fabuła skupia się na Ance – psychoterapeutce, która zawodowo potrafi rozłożyć cudze emocje na czynniki pierwsze, ale prywatnie skutecznie unika prawdziwej bliskości. Jej życie jest poukładane, kontrolowane i bezpieczne do momentu, gdy pojawia się Wojtek. Relacja z nim rozwija się intensywnie, początkowo na poziomie intelektualnym, by z czasem przerodzić się w coś znacznie głębszego i bardziej wymagającego. Jednak równie szybko, jak się zaczyna, tak też się kończy, zostawiając po sobie pustkę i niedopowiedzenia. Kiedy po latach na drodze Anki staje Olgierd – syn Wojtka – historia nabiera nowego, bardziej napiętego wymiaru. Ich relacja jest pełna sprzeczności: od niechęci i dystansu po coś, czego oboje nie chcą nazwać.

Bohaterowie tej książki są wyraziści i bardzo ludzcy. Anka to postać złożona – silna, niezależna, ale jednocześnie pełna lęków, których nie chce dopuścić do głosu. Jej wewnętrzne konflikty są jednym z najmocniejszych elementów powieści. Wojtek wnosi do historii spokój i dojrzałość, stając się dla niej kimś więcej niż tylko partnerem. Z kolei Olgierd to bohater pełen gniewu i nieufności, który skrywa własne rany. Relacje między nimi są napięte, niejednoznaczne i bardzo intensywne emocjonalnie.

Książka porusza wiele ważnych tematów: trudność w budowaniu bliskości, konsekwencje przeszłych decyzji, granice między pożądaniem a uczuciem oraz to, jak bardzo nasze doświadczenia wpływają na to, kim jesteśmy. Silnie wybrzmiewa motyw emocjonalnej niedostępności i potrzeby kontroli, a także pytanie o to, czy można zacząć od nowa, kiedy przeszłość wciąż daje o sobie znać.

Emocjonalnie to powieść pełna napięcia, tęsknoty i wewnętrznego rozdarcia. Nie ma tu prostych odpowiedzi ani łatwych rozwiązań – zamiast tego czytelnik dostaje historię, która momentami jest niewygodna, ale przez to bardzo prawdziwa. Uczucia bohaterów są intensywne, czasem chaotyczne, a relacje między nimi bywają trudne do jednoznacznej oceny.

Styl Anny Kulawik jest dojrzały, wyważony i skupiony na psychologii postaci. Autorka nie spieszy się z opowiadaniem historii – pozwala jej rozwijać się powoli, budując napięcie poprzez dialogi i wewnętrzne monologi bohaterów. Język jest przystępny, ale jednocześnie pełen emocjonalnej głębi. Gatunkowo to powieść obyczajowa z wyraźnym wątkiem psychologicznym i romantycznym, skierowana raczej do czytelników, którzy lubią historie o relacjach i emocjach, niż dynamiczną akcję.

To książka dla osób, które cenią nieoczywiste historie miłosne, pełne napięcia i niedopowiedzeń. Spodoba się tym, którzy lubią analizować bohaterów i ich decyzje, a także zagłębiać się w ich emocjonalny świat.

„Daleko od siebie” to poruszająca, momentami trudna, ale bardzo autentyczna opowieść o tym, że najtrudniejszą relacją, jaką budujemy, jest często ta z samym sobą – i zdecydowanie warto po nią sięgnąć, jeśli szuka się czegoś więcej niż tylko prostej historii o miłości.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Piraci. Złoto szaleńców
Autor: mysilicielka
DNF. Dla mnie był nudna, rozwleczona, przegadana i bardzo chaotyczna. Bohaterowie mylili mi się ze sobą, czasami nie mogłam się połapać, gdzie ani kiedy dzieje się akcja. Kilka pojedynczych scen wypadło dobrze, ale rozmyły się w ogólnym poplątaniu. Książkę odłożyłam, gdy już poczułam, że czytam nie dla rozrywki, a na siłę.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
2100. Jak Azja tworzy naszą przyszłość
Autor: JeżJerzy
Zmusiła mnie do refleksji i uświadomiła o wielu sprawach, o jakich dotąd nie myślałem. Świetny reportaż
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Siedem ważnych słów. Michał Heller w rozmowie z Wojciechem Bonowiczem
Autor: Julia
Czytałam tę książkę powoli. Zatrzymywałam się, wracałam do niektórych fragmentów. To jedna z tych lektur, które zostają w człowieku na długo - niosą za sobą jakąś głęboką mądrość, której nie znalazłam dotąd w żadnej innej książce. Czuję się dziwnie związana z księdzem Michałem Hellerem, który ubrał w proste słowa to co od dawna chodziło mi po głowie. Wdzięczność.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Od Murania mgła
Autor: aniabex
„Jest czas szukania i czas tracenia.
Czas milczenia i czas mówienia”.


Podhale.
Tatry
Lato 1938 r.
Młoda góralka Władka, taterniczka i pracownica schroniska nad Morskim Okiem, poznaje studenta z Krakowa – Pawła. Dla tych młodych ludzi u progu życia, choć jeszcze o tym nie wiedzą, to jest właśnie ten moment, gdy rodzi się między nimi miłość. Nie wiedzą też, że ich marzenie o szczęśliwym życiu w ukochanych górach już za rok brutalnie i bez ostrzeżenia przewie wojna. Cztery straszne lata, które zmienią wszystko. Czasy, które unieważnią wszystkie wcześniejsze plany, marzenia, decyzje, nadzieje.. To będzie czas straty i strachu, bezsilności i bólu, śmierci i siły, krzyku i kary, zbrodni i zuchwałości, rozpaczy i rozczarowań, wyborów i winy.. Władka staje nad przepaścią dobra i zła, zostaje porwana przez wojenną lawinę zdarzeń i nie jest w stanie przewidzieć jak potoczy się jej życie, tym bardziej, że stała się właśnie odpowiedzialna już nie tylko za własny los, ale również za życie, które nosi pod sercem..
.
„Od Murania mgła” to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami poruszająca opowieść o wojennej rzeczywistości ludzi będących zakładnikami historii, skazanych mimo woli na udział w najtrudniejszym z doświadczeń społeczno-politycznych. O tych którzy przetrwali i tych, co zginęli. O miłości, nadziei, pięknie przyrody i czasie, który dla nikogo się nie zatrzymał mimo wszechobecnej krwi, bólu, zdrady i śmieci. Oraz o ocaleniu życia, wartości i pamięci..
Polecam.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Terapia psychodynamiczna w praktyce.
Autor: fajne-ksiazki.pl
Bogactwo problematyki klinicznej. Dwanaście opisanych przypadków obejmuje szerokie spektrum zaburzeń i trudności:

Depresja
Obsesyjność
Lęk przed porzuceniem
Niskie poczucie własnej wartości
Lęk napadowy
Trauma

Dzięki temu czytelnik może zobaczyć, jak ten sam model psychodynamiczny jest elastycznie stosowany w różnych kontekstach klinicznych. To szczególnie cenne dla osób, które chcą zrozumieć, jak „przekłada się” ogólne zasady na pracę z konkretnymi typami pacjentów.

Dla kogo jest ta książka?

Na podstawie opisu i intencji autorów można jasno wskazać główne grupy odbiorców:

Studenci psychologii klinicznej i psychiatrii
Dla osób na etapie kształcenia książka będzie świetnym uzupełnieniem podręczników teoretycznych. Pozwala zobaczyć, jak wygląda pełny proces terapii – od pierwszego kontaktu po zakończenie – i jak teoria psychodynamiczna „ożywa” w gabinecie.
Początkujący psychoterapeuci (nie tylko psychodynamiczni)
Nowicjusze w psychoterapii często zmagają się z pytaniem: „Od czego właściwie zacząć?” i „Jak to wygląda w praktyce, sesja po sesji?”. Ta książka daje właśnie to – konkretne, szczegółowe przykłady, które pomagają wyrobić intuicję kliniczną i wyczucie procesu.
Praktykujący terapeuci psychodynamiczni
Dla osób już pracujących w tym nurcie książka może być inspiracją, materiałem do autorefleksji i porównania własnego stylu pracy z podejściem Summersa i Barbera. Może też służyć jako materiał superwizyjny lub dydaktyczny.
Terapeuci innych nurtów (np. poznawczo‑behawioralnego), zainteresowani psychodynamiką
Dzięki przystępnemu językowi i naciskowi na praktykę, książka może być dobrym wprowadzeniem do współczesnej terapii psychodynamicznej dla osób, które chcą poszerzyć swój warsztat lub lepiej rozumieć pacjentów z perspektywy głębszych procesów intrapsychicznych i relacyjnych.
Osoby zaangażowane w kliniczną pracę socjalną, doradztwo psychologiczne i opiekę psychiatryczną
Jak sugeruje opis, książka może być wartościowa także dla tych specjalistów, którzy nie prowadzą pełnej psychoterapii, ale pracują z pacjentami w sposób wymagający rozumienia dynamiki relacji, mechanizmów obronnych, wzorców przywiązania i wpływu przeszłych doświadczeń na aktualne funkcjonowanie.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Czas zdrady. Dziedzictwo popiołów, tom 1, Joanna Nowak
Autor: sza_teraz_czytam
"Czas zdrady" rozpoczyna sagę Dziedzictwo popiołów, gdzie przenosimy się do drugiej połowy XIX wieku. Wyraźnie można odczuć atmosferę realiów tej epoki. Warszawę opanowała carska władza. W sercach ludności panuje niepokój i napięcie, strach przed donosami, rozdzielone rodziny, mnóstwo ludzkich dramatów. Wkrótce wybucha powstanie styczniowe. 

Poznajemy wchodzące w dorosłość siostry bliźniaczki Elizę i Matyldę Lisieckie. Różni je niemal wszystko. Matylda jest odważna, impulsywna, przyłącza się do środowiska powstańczych konspiratorów. Natomiast Eliza marzy o spokojnym życiu, kochającym mężu i gromadce dzieci. Jest wrażliwa, drzemie w niej duch patriotyzmu, ale nie posiada takiej odwagi i determinacji jak siostra. Na ich drodze pojawia się Piotr Sosnowski, hrabia rozdarty między obowiązkiem wobec rodziny a tym, co budzi się w jego sercu. Spotkanie z siostrami postawi go przed wyborami, od których nie ma odwrotu. 

Joanna Nowak ukazuje miłość i uczucia, które potrafią być silniejsze niż strach i bardziej niebezpieczne niż polityczny bunt. To miłość namiętna, trudna, wystawiana na różne próby. To czas, zdrada, jak i sama bezlitosna historia. Widzimy też, jak wielką cenę niekiedy trzeba zapłacić za wierność sobie i swoim wartościom.

Interesująco została przedstawiona tytułowa zdrada, która przybiera tu różne odsłony. Polityczna, rodzinna, miłosna - każda inna, każda mniej lub bardziej boląca.

Kreacja bohaterów zachwyca. To postaci z krwi i kości, niejednoznaczni, pełni sprzeczności, wewnętrznego rozdarcia, autentyczni w swoich myślach i czynach. 

Autorka ujęła mnie subtelnym, a z drugiej strony sugestywnym, niepozbawionym emocji stylem. Nie brak tu detali, tak ważnych zarówno tych historycznych, jak i tych jeśli chodzi o bohaterów oraz tego co czują i myślą. Napięcie budowane jest z niezwykłą starannością. Jesteśmy świadkami politycznych intryg, sytuacji konspiracyjnych, panujących relacji międzyludzkich czy subtelnych intymnych momentów.

"Czas zdrady" to głęboko przejmująca, pełna napięcia i wybrzmiewających emocji powieść o miłości rodzącej się w cieniu buntu. To książka o lojalności, zdradzie, poświęceniu, wyborach z ciężarem konsekwencji oraz wielkim marzeniu o wolnej Polsce. Wzrusza, porusza, zmusza do refleksji. Polecam bardzo! 

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
PRL Artyści niesforni
Autor: Gosia
Książka PRL. Artyści niesforni autorstwa Sławomir Koper to interesująca publikacja z pogranicza literatury faktu, reportażu historycznego i biografii, w której autor po raz kolejny przybliża czytelnikom realia Polski Ludowej – tym razem skupiając się na najbardziej niepokornych postaciach świata kultury. Koper, znany z lekkiego stylu i talentu do opowiadania historii poprzez anegdoty oraz ludzkie losy, konsekwentnie pokazuje, że PRL nie był wyłącznie szarą i przygnębiającą epoką, lecz także czasem pełnym barwnych osobowości i nieoczywistych zjawisk.

Publikacja opowiada o artystach i celebrytach, którzy wymykali się próbom kontroli ze strony władzy ludowej, żyjąc i tworząc na własnych zasadach. Na jej kartach pojawiają się między innymi Miron Białoszewski, którego eksperymentalna twórczość przyciągała publiczność mimo swojej niejednoznaczności, czy Andrzej Partum, znany z prowokacyjnych i często kontrowersyjnych działań artystycznych. Autor przywołuje również działalność Pomarańczowa Alternatywa, która poprzez absurd i humor obnażała realia systemu, a także opisuje postać Małgorzata Spychalska, pokazując jej życie w środowisku artystycznej bohemy. Dzięki takim przykładom książka ukazuje szerokie spektrum postaw – od artystycznej awangardy po ekscentryczne życie towarzyskie.

To, co wyróżnia tę książkę, to sposób narracji – Koper nie moralizuje i nie tworzy naukowego wywodu, lecz snuje barwną opowieść o ludziach, ich wyborach i codzienności. Pokazuje, że sztuka w PRL była nie tylko formą ekspresji, ale często także subtelnym sprzeciwem wobec rzeczywistości. Autor udowadnia, że nawet w systemie pełnym ograniczeń można było znaleźć przestrzeń dla wolności, choć często przybierała ona nietypowe i zaskakujące formy.

Po tę książkę warto sięgnąć, ponieważ łączy walory poznawcze z dużą dawką rozrywki – czytelnik nie tylko poznaje fakty historyczne, ale również wciąga się w pełne humoru i ironii historie. To propozycja dla osób zainteresowanych historią Polski XX wieku, miłośników biografii oraz wszystkich, którzy chcą spojrzeć na PRL z mniej oczywistej perspektywy. Szczególnie przypadnie do gustu tym, którzy cenią książki napisane przystępnym językiem i lubią odkrywać kulisy życia artystycznego.

„PRL. Artyści niesforni” to opowieść o ludziach, którzy nie bali się być sobą w czasach, gdy niezależność nie była czymś oczywistym. To książka pełna barwnych anegdot, niecodziennych postaci i historii, które pokazują, że nawet w najbardziej uporządkowanym systemie zawsze znajdą się jednostki idące pod prąd – i właśnie dlatego warto po nią sięgnąć.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Air fryer. Zdrowe gotowanie
Autor: Gosia
Nie ukrywam – od kiedy mam air fryera, naprawdę trudno wyobrazić mi sobie codzienne gotowanie bez tego urządzenia. Jest szybki, wygodny i pozwala przygotować mnóstwo potraw w zdrowszej wersji, bez nadmiaru tłuszczu, a przy tym wszystko wychodzi chrupiące i pełne smaku. Dlatego książka Air Fryer. Zdrowe gotowanie autorstwa Agata Lewandowska od razu przyciągnęła moją uwagę – i okazała się dokładnie tym, czego szukałam.

To publikacja, która łączy praktyczne podejście do gotowania z wiedzą dietetyczną, co czuć na każdej stronie. Autorka, jako doświadczona dietetyczka, nie tylko proponuje przepisy, ale też pokazuje, jak korzystać z air fryera w sposób świadomy i maksymalnie efektywny. Książka jest bardzo dobrze uporządkowana – znajdziemy w niej zarówno wprowadzenie i wskazówki dotyczące samego urządzenia, jak i bogaty zbiór przepisów podzielonych tematycznie, co bardzo ułatwia korzystanie z niej na co dzień.

W środku czeka ponad 90 przepisów – od śniadań, przez obiady, aż po przekąski i desery. Są tu klasyki, takie jak chrupiący kurczak czy frytki, ale też bardziej kreatywne propozycje: wytrawne wypieki, zapiekanki, a nawet słodkości jak muffinki czy ciasta. Dużym plusem jest to, że wszystkie dania bazują na zdrowych składnikach i zostały przemyślane tak, żeby nie tylko smakowały, ale też były wartościowe odżywczo.

Same przepisy są naprawdę przystępne – jasno opisane, bez zbędnego komplikowania. To taka książka, z której faktycznie się gotuje, a nie tylko ją przegląda. Nawet jeśli ktoś dopiero zaczyna swoją przygodę z air fryerem, bez problemu sobie poradzi, bo instrukcje są proste, a składniki łatwo dostępne. Dodatkowo pojawiają się praktyczne wskazówki, które pomagają lepiej wykorzystać możliwości urządzenia i uniknąć typowych błędów.

To książka, która świetnie wpisuje się w codzienne gotowanie – daje pomysły, inspiruje i jednocześnie ułatwia życie. Jeśli ktoś ma air fryera i chce z niego korzystać częściej, zdrowiej i bardziej kreatywnie, to zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
W obronie męża
Autor: Kama
...Ciemność jest łagodniejsza niż ostre światło. Łatwiej w niej schować zmęczenie, żal i tę coraz trudniejszą do udźwignięcia bezradność. A ja nie mam już siły. Nie mam siły walczyć o Szymona, o nas… Mam już dość tej gonitwy myśli i prób zrozumienia, co właściwie się wydarzyło. W którym momencie moje życie zaczęło się sypać..."

"... pewne demony nigdy nie odpuszczają i zamiast od nich uciekać, trzeba nauczyć się z nimi żyć?...
Uwiera mnie to ciągłe balansowanie między normalnością a niepewnością. A może po prostu takie jest wychowywanie dorastającego dziecka?

"Potrzebuję dziś pochwał. Nie dlatego, że jestem niepewna, ale dlatego, że uczciwa i ciężka praca zasługuje na docenienie."
Laura i Szymon mają wszystko, co może definiować szczęście- piękny dom , sukcesy zawodowe- ona prowadzi świetnie prosperującą restaurację , on natomiast ma własną firmę przynoszącą coraz większy zysk.
Mimo to w ich codzienności jest wyrwa - nie mają dzieci , mimo ,że oboje bardzo ich pragną, lecz ich to ma się wkrótce zmienić ponieważ adoptują sześcioletnią dziewczynkę.
Amelka wnosi do ich życia promyk radości, jednak sielanka nie trwa długo.
Mała bowiem wyjawia nowej opiekunce, że tata dotykał ją wbrew jej woli.
Pani Gryza przeżywa szok. Czy te oskarżenia i późniejszy artykuł w internecie po którego publikacji mężczyzna znika są prawdziwe?
Czy Laura jest gotowa zmierzyć się z mroczną przeszłością swojego ukochanego?
Ta opowieść niesie ze sobą ciężar. Przemocy, strachu , niepewności i ciągłego napięcia.
Laura staje przed wyborem, który nie ma dobrego rozwiązania. Z jednej strony stoi mężczyzna, którego kocha, z którym zbudowała życie i który nigdy nie dał jej powodów do zwątpienia. Z drugiej – słowa dziecka, kruche, ale przesiąknięte strachem, którego nie da się zignorować.
Każda kolejna strona to narastające napięcie i pytania, na które czytelnik razem z bohaterką próbuje znaleźć odpowiedź: czy można naprawdę znać drugiego człowieka? czy miłość może przysłonić prawdę? i wreszcie — co jeśli największy koszmar czai się tuż obok, w miejscu, które miało być bezpieczne?
Autor mistrzowsko prowadzi narrację, stopniowo odsłaniając kolejne warstwy tej historii. Nie daje łatwych odpowiedzi, za to zmusza do konfrontacji z własnymi przekonaniami i lękami. Atmosfera niepewności i dusznego napięcia towarzyszy czytelnikowi aż do samego końca.
To opowieść o tym, jak cienka jest granica między prawdą a kłamstwem. O tym, że czasem najbardziej przerażające nie jest to, co się wydarzyło — ale to, w co zaczynamy wierzyć.
I o tym, że są sytuacje, w których cokolwiek wybierzesz… i tak coś w Tobie pęknie.

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Wszystko, czego dziś chcę
Autor: FioletowaRóża
Monika Leśniewska z pewnością należy do osób odważnych. Jako książkowa debiutantka zdawała sobie na pewno sprawę z tego, jak potężny jest polski rynek wydawniczy XXI wieku. Jeśli jednak Filia, czyli jedno z najlepszych i najbardziej znanych wydawnictw, zdecydowało się na wydanie powieści pt. „Wszystko, czego dziś chcę”, to musi być to tekst szalenie interesujący i niepowtarzalny. I jest, a mogę to potwierdzić, gdyż jestem świeżo po lekturze. Oby oceny otrzymane od czytelników łaknących nowości stały się motorem napędowym dla pisarki- niech walczy o swoją pozycję, a jednocześnie daje odbiorcom coś, co nie nudzi, nie jest kalką lub bajeczką, w którą nikt nie uwierzy.

Jedna z użytkowniczek słusznie napisała, aby pod żadnym pozorem nie czytać opisu fabuły umieszczonego na okładce. Zgadzam się z tym stwierdzeniem w stu procentach i traktuję niemal jak apel/nakaz skierowany do każdego czytelnika. Monika Leśniewska nie nie wykreowała kobiety, która po wielu porażkach opuszcza Polskę, by w pięknych, słonecznych okolicznościach przyrody spotkać księcia na białym koniu. Sądzę, że „Wszystko, czego dziś chcę” jest pozycją obowiązkową dla każdej osoby, która aktualnie stoi nad przepaścią. Jak mawia klasyk, „Strach przed cierpieniem jest straszniejszy, niż samo cierpienie”. Czytelnicy przekonają się, że cytat ten pasuje tutaj wręcz idealnie.

Ile tak naprawdę potrafimy przyjąć ciosów życiowych? Okazuje się, że pewna grupa kobiet ma w sobie więcej siły, niż początkowo może im się wydawać. Żałoba, groźna choroba brzmiąca jak wyrok oraz utrata pracy. Takich dramatycznych chwil doznała Zofia Mróz-Potocka, główna bohaterka powieści. Jej scenariusz na życie może chwilami przypominać domino, gdyż jedno zło, bez hamulców czy taryfy ulgowej, pociąga za sobą drugie. Dlaczego zatem, w tak trudnym momencie, Zofia opuszcza Polskę i udaje się na Sardynię? Co ją ku temu skłoniło i też co wydarzyło się w tym pięknym, śródziemnomorskim klimacie? Czytelnikom obiecać można jedno: autorka tak zaplanowała fabułę swojej książki, byśmy odczuwali każdą możliwą emocję, od strachu, przez radość, zaufanie, na miłości skończywszy. Jeśli napiszę coś więcej- zdradzę zbyt wiele. Dlatego bez grama skrępowania mogę polecić tę trudną, a jednocześnie piękną lekturę. Wszystkie elementy powieści świetnie ze sobą współgrają.

Dzięki dobrze stworzonym dialogom każdy odbiorca powinien zrozumieć, że nie warto kłócić się o rzeczy błahe, jak też samemu nie tworzyć problemu z niczego. Popatrz, Drogi Czytelniku, Zofia niemal od razu musiała zmierzyć się z kilkoma największymi dramatami, a i wcześniej życie jej nie rozpieszczało. Nie zakładaj więc, że źle dobrana sukienka, złamany paznokieć albo brak pieniędzy na imprezę czy wakacje to problemy zaliczane do przysłowiowego końca świata. Myślę, że poprzez historię Zofii wiele osób zmieni dotychczasowe podejście do życia. Oby tak właśnie się stało.

Tytuł powieści od razu przypomina mi piosenkę śpiewaną przez zdolną, a jednocześnie piękną Izabelę Trojanowską. Ale czy Zofii, po tylu przejściach, uda się polecieć tam i z powrotem, wprost do nieba? Wiemy jedynie, że na bardzo kruchym fundamencie życia kobiety pojawi się niejaki Maciej, lecz czy będzie to idealnie dobrana relacja? Czy miłość naprawdę okaże się najpotrzebniejszym sprzymierzeńcem w walce o życie? Warto się o tym przekonać i zrozumieć, że nie wszystkie powieści obyczajowe pokryte są grubą warstwą lukru.

Poza tym, dzięki pisarce możemy śmiało połączyć literaturę z równie ciekawym hobby, jakim jest muzyka. Jaka jest, Drodzy Czytelnicy, Wasza pamięć muzyczna? Osobiście cieszę się, że wszystkie przytoczone teksty są mi dobrze znane, a bez pięknych słów- muzycznych czy literackich- nie da się żyć, oj nie!

Debiutantka świetnie opisała też problem kobiet, tak zwanych szarych myszek. Nie wierzą one, że życie może być piękne, a skrzydła podcięte przez rodzinę czy pracodawców nie pozwoliły należycie wykorzystać danych im szans. Monika Leśniewska wręcz prosi swoje Czytelniczki, by żyły inaczej, by potrafiły pomyśleć o sobie i by znalazły radość w prostych, codziennych chwilach. Ot, chwila spędzona z filiżanką kawy i z książką to idealny przykład. Poza tym, niepogoda to też pogoda i trzeba o tym zawsze pamiętać.

Celowo nie ujawniam zmagań Zofii z jej problemami, ponieważ zbyt wiele bym zdradziła, a wcale nie chcę tego robić. Autorka perfekcyjnie podkreśliła, że siła walki ukryta w człowieku ma ogromną moc, a osoba chora wcale nie musi być kimś bezużytecznym. Wątek związany z chorobą Zofii bardzo działał na mą psychikę- raz denerwowałam się, by za chwilę ronić łzy. Czy się ich wstydzę? Oczywiście, że nie, ponieważ największy twardziel może spokornieć, gdy tylko sięgnie po tę powieść. Nie żałuję, że dotarłam do finału. Trochę przy tej książce odpoczęłam, a także mocno doceniłam postawę Zofii. Podoba mi się także forma graficzna, w tym dość wygodny druk, który ułatwia czytanie.

Jestem także ciekawa, czym jeszcze uraczy nas Monika Leśniewska. Lepiej, by jeszcze coś wymyśliła, gdyż widać, że pisarka bardzo precyzyjnie pracowała nad swoim tekstem.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Kamienica przy Portowej
Autor: przyrodaz
Autorka ma niezwykły styl, który niekoniecznie wszystkim przypadnie do gustu. Chodzi tu o pewnego rodzaju niespieszność z którą opisuje owe wydarzenia. Zanim wejdziemy do opowieści, poznamy losy kamienicy, która przez lata była traktowana jako dom wielu zamożnych i mniej zamożnych ludzi. Podobno zmieniała się wraz z ludźmi, którzy w niej przebywali, gdzie nigdy nie było wiadomo, czego pod nią można się było spodziewać. Co ciekawe ludzie, którzy obecnie w niej mieszkali szczycili się pogłosami innych o rzekomych bogactwach w mniej legalny sposób prowadzonych. Zazdrość momentami przelatywała tutaj falami, a każdy, komu wiodło się lepiej był brany pod władcza oko innych sąsiadów. Dosłownie niczym wciąż na wsi ludzie więcej rzeczy są pewni u domu sąsiada aniżeli w swoim.
Ciekawie zostały poprowadzone opisy postaci, brane od strony ludzi, więc mniej dokładne, ale kiedy chodziło już o nich samych, to zauważyliśmy, że na zewnątrz nigdy nie było to samo co wewnątrz. Autorka zaplanowała dla nas opowieść o kilku mieszkańcach, którzy starali się poskładać swoje życie do całości, która w pewnych sferach została nadszarpnięta. To osoby w różnym wieku i różnorakiej skali cierpień. Jeden z nich jest przedstawicielem porządku publicznego, ktoś inny poszukuje weny na następną książkę, pielęgniarka, która stara się zapomnieć demony przeszłości, jednak jak nieproszony gość wpadają niezapowiedziane. Dekoratorka wnętrz oraz pewna rodzina, gdzie na początku to na niej zdawałam się skupiać swoją uwagę. Można by powiedzieć, że to osoby po przejściach i w trakcie jakiejś tam egzystencji, którzy mają w sobie pewien opór przed wszystkim, co jest nieznane. Zdają się widzieć życie w ciemnych barwach, co rusz mają swoje obawy i nawet, kiedy pomagają innym, to jakby idąc do nich ale powłócząc nogami. Niektórzy potrafią tutaj przepraszać, ale jakby popełniając te same błędy nie zawsze widzą to, co mają przed oczami. Natrafiając jednak na rzeczy, które z pewnych względów będą wydawały im się znajome, nadadzą nieco większego tempa. Jak widać, nigdy nie wiadomo czy miejsce w którym mieszkamy nie kryje jakichś tajemnic:-)
Świetna historia, taka trochę prawdziwa, nieco bajkowa, nieraz uśpiona, a innym razem pobudzona. Tutaj wszystko ma swój oddech, nawet ściany, czy drzwi prze które się przechodzi. Autorka ozdobiła tutaj drogę każdej postaci, byśmy mogli ujrzeć nie tylko gdzie idą, ale i co przemierzają. Opisane tak jakby nawet miały swój własny zapach. Myślę, że daje nam takie wytchnienie od tego co oczywiste i wprowadza magię, by ukazać nam, że każdy przedmiot ma duszę, tylko należy zacząć jej słuchać:-) Serdecznie ją polecam:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Lista podejrzanych spraw
Autor: przyrodaz
Książkę czytałam z wielką ciekawością, gdyż ma taki ciekawy charakter opowieści. Niby nie uprzedza nas o konkretnych wydarzeniach, ale coś tam insynuuje, coś zaznacza, żeby czytelnik czytał ją z uwagą i zaczął się zastanawiać kiedy i co się takiego wydarzy. Dreszczyk niepokoju krąży w nas od początku do końca i to ze strony młodej dziewczyny, która pół żartem pół serio zaznacza, że coś czyha w pobliżu i nie mają jak się przed tym ustrzec. To wkraczająca w wiek nastoletni dziewczyna, która jest na tyle ciekawa świata i płochliwa jednocześnie, że postanowiła obserwować każdego, kto według niej i jej przyjaciółki mógłby być podejrzanym. To sprawa powiązana z innymi, gdyż jej rodzina boryka się z pewnymi problemami i tak naprawdę główna bohaterka nie chce się wyprowadzać z miejsca, gdzie u boku przyjaciółki stworzyła sobie nowy jakby bardziej poukładany dom. To ona daje jej pewność siebie, by kroczyć drogą poszukiwania sekretów, lecz tak naprawdę o ile chciały odkryć sto procent tajemniczych osób, przekonały się, że co dom i osoba, to mają jeszcze inne, prywatnie prywatne życie.
,,Gdy nikt nie patrzył, wymykał się bez żadnego wyjaśnienia i znikał w uliczce na tyłach domu."

Tak w sumie po tej lekturze już rozumiem dlaczego dzieci potrafią mi zadawać randamowe pytania i to w sytuacji, która w ogóle nie ma powiązania z tematem o którzy rzekomo nie pytają, tylko przypadkiem nasuwają:-) Albo sceny całkowicie odwrotne, kiedy na zadawane im pytanie odpowiadały wymijająco mocno skupiając się na innym aspekcie ich życia. Jak widać książki młodzieżowo kryminalne również potrafią być wartościowe, tylko to zawsze zależy, kto jest ich odbiorcą:-) Według mnie to świetny debiut, który spodoba się zarówno nastolatkom jak i osobom w każdym wieku. Młode postacie zawsze czuły się tutaj obserwowane, dosłownie jakby miały oczy wokół głowy i radar na włosach, który zgłaszał im każdy skręt włosa nakierowany w inną stronę:-) Aż w trakcie lektury sama zaczęłam zwracać uwagę na rzeczy, które kiedyś przed czytaniem były ,,normalne":-) Oj zdecydowanie ją polecam:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Liczba wyświetlanych pozycji:
1
2
3
4
5
842
Idź do strony: