Recenzje:

Kto by się spodziewał?
Autor: Gosia
Kto by się spodziewał? autorstwa Anna Brook-Mitchell to historia, która na pierwszy rzut oka wydaje się lekką, niemal komediową opowieścią o nietypowym planie, ale bardzo szybko odsłania swoje bardziej refleksyjne i emocjonalne oblicze. To książka, która balansuje między humorem a życiową szczerością, pokazując, że czasem najdziwniejsze decyzje prowadzą do najważniejszych odkryć.

Styl autorki jest swobodny, lekki i bardzo naturalny – czytelnik ma wrażenie, jakby słuchał opowieści kogoś bliskiego. Anna Brook-Mitchell świetnie operuje ironią i subtelnym humorem, ale jednocześnie potrafi wprowadzić bardziej poważne tony, kiedy historia tego wymaga. Narracja jest płynna, dialogi brzmią autentycznie, a całość czyta się szybko i z przyjemnością, mimo że poruszane tematy bywają zaskakująco głębokie.

Fabuła skupia się na Barri Brown, nauczycielce mieszkającej na niewielkiej wyspie Guernsey, której życie nie układa się tak, jak by tego chciała. Rozstanie z mężem, brak docenienia w pracy i poczucie stagnacji sprawiają, że bohaterka decyduje się na dość kontrowersyjny krok – udawanie ciąży, by zdobyć rok płatnego urlopu i zacząć wszystko od nowa. Plan, który początkowo wydaje się sprytny i niewinny, z czasem zaczyna się komplikować, a kolejne „sztuczne miesiące” przynoszą nie tylko stres, ale też coraz większe wyrzuty sumienia.

Barri to bohaterka bardzo ludzka – pełna sprzeczności, niepewności i ukrytych pragnień. Łatwo ją zrozumieć, nawet jeśli nie zawsze można ją w pełni poprzeć. Jej decyzje wynikają z potrzeby zmiany i ucieczki od dotychczasowego życia, ale też z poczucia niedocenienia i zmęczenia. Postacie drugoplanowe – mieszkańcy małej społeczności – dodają historii kolorytu i podkreślają, jak trudno ukryć cokolwiek w miejscu, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą.

W książce wyraźnie wybrzmiewają motywy ucieczki, poszukiwania własnej tożsamości, presji społecznej oraz konsekwencji podejmowanych decyzji. Autorka pokazuje, jak łatwo wpaść w spiralę kłamstw i jak trudno się z niej wyplątać, zwłaszcza gdy zaczynają one wpływać nie tylko na nas, ale też na innych. Ważnym wątkiem jest również temat oczekiwań wobec kobiet – szczególnie w kontekście macierzyństwa i życiowych wyborów.

Emocjonalnie książka jest bardzo różnorodna. Z jednej strony pojawia się lekkość i humor wynikający z absurdalności sytuacji, z drugiej – napięcie, niepokój i narastające poczucie winy. Czytelnik może odczuwać zarówno rozbawienie, jak i współczucie czy frustrację wobec wyborów bohaterki. To historia, która skłania do zastanowienia się nad własnymi decyzjami i nad tym, jak daleko można się posunąć, by zmienić swoje życie.

Pod względem gatunkowym jest to powieść obyczajowa z elementami komedii i lekkiego dramatu psychologicznego, skierowana głównie do dorosłych czytelników, szczególnie tych, którzy lubią historie o życiowych zakrętach, nieidealnych bohaterach i moralnych dylematach.

To opowieść, która wciąga swoją lekkością, a jednocześnie zostawia z refleksją na dłużej – o szczerości wobec siebie, o odwadze do zmian i o tym, że nawet najbardziej nieoczekiwane sytuacje mogą nas czegoś ważnego nauczyć. Jeśli szukasz książki, która jednocześnie rozbawi i da do myślenia, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Myślę szybciej, czuję mocniej. ADHD - przewodnik dla kobiet
Autor: Gosia
Książka „Myślę szybciej, czuję mocniej. ADHD – przewodnik dla kobiet” autorstwa Janiny Maschke to wyjątkowy poradnik, który trafia w sedno problemów, z jakimi borykają się kobiety żyjące z ADHD. Maschke, sama żyjąca z tym zaburzeniem, łączy wiedzę naukową z osobistym doświadczeniem, tworząc przewodnik pełen empatii, praktycznych wskazówek i wglądu w codzienne wyzwania kobiet z ADHD.

Publikacja jest skierowana przede wszystkim do kobiet, które podejrzewają u siebie ADHD lub otrzymały diagnozę w dorosłym życiu, ale również do tych, które zmagały się z trudnościami w dzieciństwie, nie zdając sobie sprawy z przyczyny swoich problemów. To lektura dla każdej kobiety, która czuje, że funkcjonuje inaczej niż otoczenie i chciałaby lepiej zrozumieć swoje myślenie, emocje i sposób działania. Może być również cennym źródłem wiedzy dla bliskich, terapeutów czy pedagogów, którzy chcą lepiej wspierać kobiety z tym zaburzeniem.

Przesłanie książki jest jasne: ADHD nie jest wadą ani ograniczeniem – to cecha, która wymaga zrozumienia, zaakceptowania i wsparcia odpowiednimi strategiami. Maschke pokazuje, że zrozumienie własnego umysłu, poznanie mechanizmów maskowania czy wpływu hormonów na codzienne funkcjonowanie, może znacząco poprawić jakość życia. Książka wnosi wartość w postaci uświadomienia, że neuroróżnorodność jest czymś naturalnym, a świadomość własnych potrzeb pozwala odzyskać poczucie sprawczości i lepiej radzić sobie z wyzwaniami dnia codziennego.

Poradnik oferuje konkretne narzędzia i strategie, które mogą pomóc w organizacji życia, radzeniu sobie ze stresem i poprawie samopoczucia. Pomaga zrozumieć, dlaczego niektóre codzienne czynności bywają wyczerpujące, jak radzić sobie z maskowaniem emocji i w jaki sposób hormonoterapia czy rytmy biologiczne mogą wpływać na funkcjonowanie. Dzięki temu książka nie tylko informuje, ale również daje praktyczne wskazówki do natychmiastowego zastosowania w życiu codziennym.

Styl Maschke jest przystępny, język prosty i zrozumiały, a narracja sprawia, że nawet trudniejsze zagadnienia naukowe stają się jasne i angażujące. Autorka umiejętnie łączy teorię z przykładami z życia, case studies oraz ćwiczeniami, które pomagają czytelniczce odnaleźć się w treści i od razu wdrożyć proponowane strategie.

To książka, która pomaga kobietom odnaleźć własną wartość i lepiej rozumieć siebie. Jest inspirującym przewodnikiem dla wszystkich, które pragną żyć pełniej, świadomie i w zgodzie ze swoją neuroróżnorodnością. Polecam ją każdej kobiecie, która podejrzewa u siebie ADHD, szuka wsparcia i praktycznych narzędzi do życia w zgodzie ze sobą.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Gracja Koziołek. Mam przechlapane
Autor: Gosia
Książka Gracja Koziołek. Mam przechlapane autorstwa Justyny Drzewickiej i Bartka Brosza to pełna humoru i energii opowieść dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym, zwłaszcza tych, które lubią zabawne, dynamiczne historie z bohaterką w wieku podobnym do ich własnego. To lektura, która spodoba się zarówno dziewczynkom, jak i chłopcom, a także młodym czytelnikom, którzy uwielbiają książki łączące przygody z codziennymi problemami.

Historia opowiada o Gracji, zwanej Grejs, młodej koziołkowej bohaterce, która musi w ekspresowym tempie znaleźć nowe hobby, by nie wyjść na nudziarę, a przy okazji zdobyć pieniądze na plac zabaw dla swoich kóz. Jej codzienność to szalone pomysły, eksperymenty z różnymi zajęciami – od wspinaczki po śpiew – oraz próby pogodzenia oczekiwań mamy z własnymi planami i marzeniami. Przygody Grejs pełne są humoru, nieprzewidywalnych zwrotów akcji i zabawnych dylematów, które sprawiają, że historia wciąga od pierwszych stron.

Książka niesie przesłanie o odwadze w próbowaniu nowych rzeczy, kreatywności, radzeniu sobie z presją otoczenia i odkrywaniu własnych pasji. Uczy dzieci, że nie trzeba od razu być „najlepszym” w czymkolwiek, a najważniejsze jest, by czerpać radość z prób i zabawy. Pokazuje również, że odpowiedzialność i współpraca – choć czasem trudne – mogą przynieść satysfakcję i pomóc w realizacji celów.

Styl książki jest lekki, dynamiczny i pełen humoru, z łatwym do zrozumienia językiem, dzięki czemu młodzi czytelnicy szybko wciągają się w przygody Grejs. Zabawne dialogi i zabawne myśli bohaterki sprawiają, że lektura jest nie tylko pouczająca, ale też bardzo przyjemna i wciągająca.

To książka, która zachęca dzieci do próbowania nowych rzeczy, rozwijania kreatywności i śmiania się z własnych przygód. Wciąga, bawi i jednocześnie uczy wartościowych lekcji o odwadze, pasji i odpowiedzialności. Warto po nią sięgnąć, by razem z Gracją przeżywać szalone przygody i odkrywać świat z humorem.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Gracja Koziołek. Mam przechlapane
Autor: Gosia
Książka Gracja Koziołek. Mam przechlapane autorstwa Justyny Drzewickiej i Bartka Brosza to pełna humoru i energii opowieść dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym, zwłaszcza tych, które lubią zabawne, dynamiczne historie z bohaterką w wieku podobnym do ich własnego. To lektura, która spodoba się zarówno dziewczynkom, jak i chłopcom, a także młodym czytelnikom, którzy uwielbiają książki łączące przygody z codziennymi problemami.

Historia opowiada o Gracji, zwanej Grejs, młodej koziołkowej bohaterce, która musi w ekspresowym tempie znaleźć nowe hobby, by nie wyjść na nudziarę, a przy okazji zdobyć pieniądze na plac zabaw dla swoich kóz. Jej codzienność to szalone pomysły, eksperymenty z różnymi zajęciami – od wspinaczki po śpiew – oraz próby pogodzenia oczekiwań mamy z własnymi planami i marzeniami. Przygody Grejs pełne są humoru, nieprzewidywalnych zwrotów akcji i zabawnych dylematów, które sprawiają, że historia wciąga od pierwszych stron.

Książka niesie przesłanie o odwadze w próbowaniu nowych rzeczy, kreatywności, radzeniu sobie z presją otoczenia i odkrywaniu własnych pasji. Uczy dzieci, że nie trzeba od razu być „najlepszym” w czymkolwiek, a najważniejsze jest, by czerpać radość z prób i zabawy. Pokazuje również, że odpowiedzialność i współpraca – choć czasem trudne – mogą przynieść satysfakcję i pomóc w realizacji celów.

Styl książki jest lekki, dynamiczny i pełen humoru, z łatwym do zrozumienia językiem, dzięki czemu młodzi czytelnicy szybko wciągają się w przygody Grejs. Zabawne dialogi i zabawne myśli bohaterki sprawiają, że lektura jest nie tylko pouczająca, ale też bardzo przyjemna i wciągająca.

To książka, która zachęca dzieci do próbowania nowych rzeczy, rozwijania kreatywności i śmiania się z własnych przygód. Wciąga, bawi i jednocześnie uczy wartościowych lekcji o odwadze, pasji i odpowiedzialności. Warto po nią sięgnąć, by razem z Gracją przeżywać szalone przygody i odkrywać świat z humorem.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
W sercu gangstera T.3
Autor: Gosia
W sercu gangstera autorstwa Katarzyna Lewandowicz to finałowy tom trylogii, który w pełni oddaje intensywność emocji i napięcia charakterystyczną dla całej serii. To historia pełna namiętności, dramatycznych wyborów i niebezpieczeństw, w której świat mafii splata się z uczuciami bohaterów w sposób, który trzyma czytelnika w ciągłym napięciu.

Styl Lewandowicz jest dynamiczny, bezpośredni i bardzo sugestywny. Autorka doskonale balansuje pomiędzy scenami akcji a emocjonalnymi momentami intymności, dzięki czemu historia jest pełna kontrastów i wciąga od pierwszych stron. Jej narracja jest płynna, a opis uczuć i myśli bohaterów – szczególnie Alessandro Caruso i Laury – pozwala głęboko wejść w ich świat, zrozumieć motywacje i napięcie, jakie towarzyszy każdej decyzji.

Fabuła koncentruje się na finalnym rozrachunku bohaterów z własną przeszłością i wrogami. Alessandro, odzyskując Laurę, przekonuje się, że miłość może być największą słabością nawet dla bosów mafii. Laura, silna i nieustępliwa, musi nie tylko stawić czoła niebezpieczeństwom świata, w którym się znalazła, ale też udowodnić swoją wartość jako partnerka i równorzędna uczestniczka życia u boku Carusów. Każdy wybór i każda decyzja niosą ze sobą konsekwencje, a wrogowie uderzają tam, gdzie bolą najbardziej, co nadaje historii prawdziwe napięcie i dramatyzm.

Motywy w książce są wyraźnie zarysowane: miłość, lojalność, walka o bliskich, niebezpieczeństwo i moralne dylematy w świecie przestępczym. Lewandowicz ukazuje, jak uczucia mogą zarówno wzmacniać, jak i niszczyć, oraz jak trudno zachować człowieczeństwo w świecie, gdzie władzę i przemoc traktuje się jako codzienność.

Emocje towarzyszące lekturze są silne i różnorodne – od namiętności i uniesienia po strach i niepewność. Czytelnik przeżywa wraz z bohaterami każdą scenę, od momentów czułości po dramatyczne konflikty, co sprawia, że książka wciąga i nie pozwala oderwać się od lektury.

To powieść z pogranicza romansu i thrillera mafijnego, skierowana do dorosłych czytelników, którzy lubią historie pełne napięcia, intensywnych emocji i nieoczywistych zwrotów akcji. Finał trylogii zadowoli fanów serii, zamykając losy bohaterów w sposób satysfakcjonujący, a jednocześnie pełen dramatyzmu i napięcia. Dla tych, którzy lubią historie o silnych uczuciach, odwadze i lojalności w świecie, gdzie każdy ruch może mieć konsekwencje, „W sercu gangstera” jest pozycją obowiązkową.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Pola makowe
Autor: FioletowaRóża
Nikki Erlick to amerykańska pisarka i dziennikarka, której sławę przyniosła poprzednia, debiutancka powieść pt. „Miara życia”. Książka ta była nawet objęta patronatem największego portalu czytelniczego, jakim jest Lubimy Czytać. Jak się jednak okazuje, autorka nie boi się trudnych, smutnych, a jednocześnie melancholijnych tematów. W „Mierze życia” daje swoim bohaterom coś, co szokuje, bo chyba mało kto chciałby wiedzieć, ile życia mu jeszcze zostało. Z kolei „Pola makowe” nie odbiegają zbytnio od kontrowersji, smutku czy łzawych odczuć odbiorców. Tym razem Nikki Erlick skrupulatnie opisuje temat żałoby.

Ludzka natura, strata, a w konsekwencji żałoba, może być rozumiana wielorako, gdyż postaci opisane w książce zmagają się z różnym poziomem bólu psychicznego. Co więcej, smutny, depresyjny nastrój wcale nie musi łączyć się ze śmiercią kogoś ważnego. Autorka uwzględniła też takie dramaty, jak choćby rozpad związku, zawieszenie emocjonalne, utratę marzeń. Co zatem spotkało czworo bohaterów, którzy spotykają się razem przez przypadek. A może ich połączenie to jednak nie przypadek, tylko coś, co nazywa się przeznaczeniem? Warto to zweryfikować osobiście i poznać szczegóły o których ja nie mogę, ale też nie chcę napisać. Bardzo chciałabym pozostawić odbiorcom coś, co nazywa się ciekawością, chęcią odkrywania poszczególnych kart. Zapewniam, że książka nie jest nudna, a wszystkie opowieści, w swoim tempie, zaczną do siebie pasować niczym puzzle.

Wiem jedno- w książce naprawdę dużo się dzieje, już sam tytuł wcale nie jest przypadkowy czy wymyślony na siłę. Autorka bardzo emocjonalnie opowiada o tym, do czego można porównać piękne czerwone maki. Poza tym, umysły czytelników będą niemal parować od kłębiących się pytań, a też na pewno znajdą się osoby w podobnym położeniu, w identycznej fazie żałoby. Warto zatem pamiętać, że ten smutny, emocjonalny stan ma zawsze swoje konkretne etapy: szok, niedowierzanie, apatię, potem złość, aż w końcu stopniowe oswojenie się z daną sytuacją. Fabuła utworzona przez autorkę jednak nie nuży, a wszystkie problemy i ich rozwiązania poznajemy na przestrzeni 60 krótkich rozdziałów.

Przyznam szczerze, że bardzo bałam się tej książki. Mój niepokój wynikał z tego, że całkiem niedawno straciłam ważną dla mnie osobę. Krążę więc wobec tematu żałoby nieprzypadkowo, a na kartach powieści jeszcze bardziej zdaję sobie sprawę, że ludzki dramat dla każdego z nas oznacza zupełnie coś innego. Jak zatem czwórka głównych bohaterów- Ava, Ray, Sasha i Sky- rozumie swój obecny stan i co usiłuje zyskać, jadąc do tytułowych Pól Makowych? Warto to rozważyć, gdyż, jak twierdzą inny czytelnicy, fabuła zaprezentowana przez Nikki Erlick „to opowieść o najbardziej podstawowych zagadnieniach społeczeństwa, jest też pełna spostrzeżeń na temat uzdrawiającej mocy przyjaźni.” Pod tymi określeniami mogę śmiało się podpisać, gdyż jestem świeżo po lekturze i czuję dokładnie to samo.

Historia stworzona przez pisarkę zawiera nie tylko standardowe rozdziały, ale też zapisy fikcyjnych wywiadów z kandydatami chcącymi pozbyć się bólu psychicznego. To one zaciekawiły mnie chyba najbardziej, ponieważ, jak to w świecie dziennikarskim bywa, wywiady nie są tylko chwalone, ale i krytykowane. Czy wzięcie udziału w eksperymencie medycznym polegającym na głębokim, kilkutygodniowym śnie to dobry wybór? Czy w taki sposób można pokonać żałobę i funkcjonować dalej? A co ze skutkami ubocznymi, o których też jest tu mowa? Sami to wszystko oceńcie, ale ja osobiście jestem na NIE. Człowiek to nie miś, który zapada w sen zimowy. Człowiek, chcąc lub nie chcąc, musi pokonać wiele przeszkód, o różnym stopniu bólu. Według mnie sen to oznaka słabości, choć zdają sobie sprawę, że informacje podane przez pisarkę to czysty irrealizm. Ośrodek o nazwie Pola Makowe nie istnieje i niech słowa pisarki NIGDY nie staną się dla kogoś inspiracją. Proszę o to dosłownie każdego czytelnika z osobna.

Świeżo po lekturze mogę też podkreślić inną oczywistą, ale smutną rzecz: nie zatrzymam czasu poprzez swoje cierpienie. Po prostu, życie toczy się dalej, bez zważania na dramat osób trzecich. Jak słusznie podkreśliła jedna z bohaterek, żałoba miesza się zawsze z poczuciem winy. Oznacza też życie z ciągle powtarzanymi pytaniami: Czy to wszystko przeze mnie? Czy można było zrobić coś jeszcze? Ech, teraz rozumiem ten stan…

Reasumując, „Pola Makowe” na pewno nie są książką dla człowieka bardzo wrażliwego, który nie radzi sobie z emocjami. Mocno zdziwiło mnie też zakończenie, w ogóle nie spodziewałam się, że pisarska będzie miała akurat taki, a nie inny pomysł. Niespodziewane finały bardzo często zasługują na podwyższenie oceny książki, gdyż nic nie jest tu przewidywalne, banalne, powtarzalne.

Nie ujawniam wszystkiego, co możemy tu przeczytać- gorąco zachęcam do wnikliwej lektury, z całą pewnością nie będzie to czas stracony. Nie wstydzę się też wylanych łez podczas czytania- nie wszystko w życiu musi być piękne, kolorowe i beztroskie.

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Babskie nasienie
Autor: Kama
Emilia, Sabina i Aldona od lat tworzą zgrane trio przyjaciółek niczym muszkieterki zawsze trzymające się tajemnice.
Dwie z nich-Aldona i Sabina pozostają w związkach małżeńskich, natomiast Emilia odkąd jej towarzyszki sięgają pamięcią obdarza uczuciem ich wspólnego przyjaciela- Cezarego o czym jednak ten wiążący się z coraz młodszymi kobietami nie ma pojęcia.
Drugie połówki kobiet mają jednak spory wachlarz wad - Gracjan mąż Aldony popadł w hipochondrię i kompletnie stracił zainteresowanie ukochaną i życiem w ogóle.
Fabian natomiast mimo , iż Sabinka gotowa jest przechylić mu nieba wdał się w romans z trzydzieści lat od niego młodszą Żanetą - tyle tylko ,że w wyniku wielu różnych zabawnych i całkiem poważnych zdarzeń żadna z osób posiadających wiedzę na ten temat nie ma sposobności by uświadomić panią Żużel o wybrykach jej ślubnego.
Jak to się zakończy? I czy każdy z bohaterów odnajdzie własne szczęście?
Na uwagę zasługuje również sposób, w jaki autorka ukazuje emocje i relacje między bohaterkami. Choć historia utrzymana jest w lekkim, momentami bardzo humorystycznym tonie, gdzieś w tle wybrzmiewają poważniejsze kwestie – zaprzeczanie rzeczywistości, potrzeba bliskości czy trudność w zmierzeniu się z prawdą. Szczególnie ciekawie wypada w tym kontekście postać zdradzanej kobiety, która uparcie nie chce dostrzec problemu, co stanowi wyraźny kontrast dla bardziej zdecydowanych i działających przyjaciółek.
Język powieści jest prosty, swobodny i bardzo przystępny, dzięki czemu książkę czyta się szybko i bez większego wysiłku. To typowa lektura nastawiona na rozrywkę, ale niepozbawiona drobnych refleksji. Humor pojawia się naturalnie, niewymuszenie, co zdecydowanie działa na jej korzyść i sprawia, że historia potrafi naprawdę rozbawić.
Nie da się jednak nie zauważyć, że niektóre wątki mogą wydawać się znajome, a momentami nawet przewidywalne – zwłaszcza dla osób, które często sięgają po komedie obyczajowe. Nie odbiera to jednak przyjemności z lektury, bo książka spełnia swoją rolę: dostarcza rozrywki i pozwala spojrzeć z dystansem na ludzkie słabości.
Serdecznie polecam 🧡💙

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Sarnie sny czyli kolejna galeria koszmarów feranosa
Autor: mysilicielka
Na „Sarnie sny” składają się nie tylko opowiadania grozy, ale też wyjątkowo mroczne zabarwienie stron, wiersze i ilustracje wielu artystów, których można namierzyć w internecie. Te dodatkowe elementy faktycznie działają na czytelnika, potęgują niesamowitość przedstawianych historii.

Widać wyraźnie, że autor lubi bawić się słowem, konstruować jakąś rzeczywistość, by za chwilę ją widowiskowo zburzyć. Opowiadania są różnorodne, napisane z pasją, zaskakujące. Są przerażające, mogą się wydawać dziwne, bywają zabawne. Historia kosmicznego psa to dla mnie 10/10, ten twist wziął mnie znienacka, aż mentalnie biłam brawo.

Zbiór zdecydowanie warto przeczytać, szczególnie jeśli jest się fanem grozy. Polecam
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Łączka zimny oddech
Autor: Monika Kowalczyk
Witam, dziś mam dla Was recenzję mojego patronatu ❤️
„Łączka. Zimny oddech” autorstwa Wandy Siubieli ❤️😍
„Łączka. Zimny oddech” to druga część historii o młodziutkiej Werce, która wkracza w dorosłość i musi zmierzyć się z problemami, które zdecydowanie ją przerastają.
Autorka zabiera nas w świat naznaczony pandemią — czasem, który dla wielu z nas był niezwykle trudny. Zamknięci w domach, odcięci od bliskich, pozbawieni codzienności, którą znaliśmy. Szkoły zamknięte, brak spotkań, izolacja… To wszystko odcisnęło piętno zarówno na zdrowiu psychicznym, jak i fizycznym wielu osób.
Bohaterowie tej historii również odczuwają skutki tego czasu na własnej skórze. Dla Werki dodatkowym ciężarem staje się rozwód rodziców — wydarzenie, które zawsze burzy poczucie bezpieczeństwa. Jakby tego było mało, jej ukochany nagle przestaje się odzywać. Brak odpowiedzi rodzi pytania, niedopowiedzenia i ból. Czy ktoś maczał w tym palce? A może to decyzja samego Michała? Trudno jednoznacznie ocenić, co kieruje chłopakiem, gdy wielka miłość nagle zamienia się w wielką niewiadomą.
Na szczególną uwagę zasługuje pięknie ukazana więź między matką a dziećmi — pełna wsparcia, ciepła i zrozumienia, nawet w najtrudniejszych momentach. To właśnie te relacje nadają tej historii autentyczności i sprawiają, że czytelnik może się z nią utożsamić.
Wyjazd do Zakopanego staje się dla bohaterów przełomowym momentem. Góry, jak to góry — potrafią zarówno zachwycić, jak i przestraszyć. To tam bohaterowie zbliżają się do siebie jeszcze bardziej, ale też stają twarzą w twarz z własnymi lękami.
„Łączka. Zimny oddech” to historia o dorastaniu, stracie, miłości i odnajdywaniu siebie w świecie, który nagle przestaje być bezpieczny. To opowieść, która pokazuje, że nawet w najciemniejszych momentach można odnaleźć światło — wystarczy tylko mieć odwagę, by po nie sięgnąć.
To książka, która zostaje w sercu na długo i przypomina, jak ważne są relacje, szczerość i walka o własne szczęście ❤️
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Warmiński ogród wspomnień
Autor: sza_teraz_czytam
"Warmiński ogród wspomnień" to doskonała odskocznia od wielkomiejskiego zgiełku. To tu poczujecie, jak na wsi może wyglądać życie i codzienność. Sama mieszkam na Warmii, więc tym bardziej byłam ciekawa tego, jak Małgorzata Mikos przedstawi ten region. A muszę Wam powiedzieć, że jest tu pięknie. Mówi się, że nie doceniamy tego, co mamy na wyciągnięcie ręki. Ja doceniam, bo gdzież byłoby mi lepiej niż tu, gdzie mieszkam, wśród tej wszechogarniającej zieleni lasów, pachnących łąk, ogromu jezior i tętniącej ciszą natury?

Poznajemy Lenę, trzydziestoparoletnią kobietę, która straciła wszystko. Zostawia Warszawę i wraca do Zaciszan, by uporządkować dom po babce. Odnajduje tam spokój, jakiego od dawna szukała. Spotyka też Jana, swoją dawną sympatię. Wraz z nim odżywają wspomnienia. Czy Lena zrozumie, że prawdziwe szczęście kryje się w sielskiej, prostej codzienności? Jaką rolę odegrają stare listy? 

Mimo iż książka utrzymana jest w klimacie nostalgicznym, to nie brak w niej również emocji. Dzieje się to w dużej mierze za sprawą wątku starych listów i zdjęć oraz związanych z nimi rodzinnych tajemnic. Główna bohaterka będzie próbowała także zrozumieć swoje emocje, to kim jest i gdzie jest jej miejsce. 

Historia pokazuje, czasem trzeba stracić wszystko, by odnaleźć prawdziwe szczęście. Lena żyła w ciągłym biegu. Wydawać by się mogło, że jej motto to: byle szybciej, byle więcej, byle intensywniej. Jednak w pewnym momencie orientuje się, że nie daje jej to takiego zadowolenia, jakiego się spodziewała. Tak łatwo można zgubić się w świecie oczekiwań, obowiązków i pracy. Okazuje się, że na wiele rzeczy jest już niestety za późno. Na relacje, na pożegnanie czy przeprosiny. Ucieczka... Tak pewnie kolejny raz by postąpiła, ale nie tym razem. Rodzi się w niej żal i skrucha. Kobieta postanawia zmierzyć się z popełnionymi błędami i lękami. Zaczyna rozumieć, że prawdziwym spadkiem wcale nie jest ani dom ani ziemia, a wspomnienia, przebaczenie i druga szansa. Bo nie tylko ona dokonała złych wyborów. Jej najbliżsi również się ich nie ustrzegli, co wpłynęło na jej dalsze życie.

"Warmiński ogród wspomnień" to pełna ciepła, klimatyczna, nostalgiczna, skłaniająca do refleksji powieść o tym, jak przeszłość wpływa na nasze wybory oraz to, kim jesteśmy. Traktuje o powrotach do korzeni i wewnętrznej przemianie. To książka, która daje chwilę oddechu, do zatrzymania się w pędzie. Natura naprawdę potrafi leczyć nie tylko duszę, ale i serce. Przekonajcie się, sięgając po ten tytuł.

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Księga stworów mitologicznych
Autor: Bookagie
Paweł Maj stworzył wspaniałą "Księga stworów magicznych", czyli swoistą encyklopedię demonów i innych istot znanych z najpopularniejszych mitologii. Uzupełniają ją piękne ilustracje Igora Żukowskiego. To co od razu mnie zachwyciło, to wydanie, które rzuca się w oczy, jednak to, co kryje się w środku, ma zdecydowanie największą wartość.

Autor we wstępie nakreśla nam swój zamysł, bo książka ma również dobrze przemyślaną konstrukcję, która wnosi trochę humoru i nowoczesnej wizji. Zanim czytelnik będzie mógł poznać poszczególne postaci, najpierw twórca przygotował krótki tekst opowiadający o siedmiu różnych mitologiach, których bohaterów będziemy mogli spotkać w trakcie lektury. Dowiemy się tego jakie stwory o jakim charakterze wchodziły w ich skład, czym się wyróżniały, jakie miały moce czy zdolności oraz jakie regiony obejmowały swoim zasięgiem. Każda z mitologii oznaczona została symbolem - literą, która będzie pojawiała się przy konkretnej sylwetce, informując, z jakiego systemu wierzeń się wywodzi.

Absolutnie największym atutem jest koncepcja, w jakiej możemy poznawać demony i inne indywidua, których jest cała setka. Odkrywamy bowiem zarówno opis bohaterów kiedyś - czyli w czasach, w których wierzenia mitologiczne były jeszcze żywe, a następnie oczami wyobraźni autora otrzymujemy wgląd w to, jaki los spotkał je dziś.

Język, którym operuje Maj, jest plastyczny i bardzo przystępny dla odbiorcy. Podobnie klarowne są wszystkie wyjaśnienia. Książka zdecydowanie powinna spodobać się miłośnikom mitologii, a zwłaszcza tym z was, którzy lubią zgłębiać je w lekki, zabawny i obrazowy sposób. Ja na pewno będą do niej częściej wracać.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Ulepieni z winy
Autor: aniabex
„Teraz wiem, dlaczego ludzie tęsknią za młodością – tylko kiedy jesteś młody, żyjesz w teraźniejszości. Potem albo zostajesz w przeszłości, albo marzysz o przyszłości, która nigdy nie nadchodzi”.

Są takie książki, w których można odnaleźć część siebie lub kogoś sobie bardzo bliskiego. I to nie bywa wcale miłe, ani przyjemne, ale bywa poruszające do głębi..
Autorka opowiada tu historię życia trzech kobiet: Jany, młodej bułgarskiej studentki, która przyjechała do Stanów Zjednoczonych, jej matki Lili, która uciekła do Niemiec, oraz babki Ewy, której ojciec był prześladowany przez komunistyczny reżim w Bułgarii po 1944 r. Ale to nie jest wcale jedna historia, tylko co najmniej trzy różne, tak samo bardzo sobie bliskie, jak i bardzo dalekie. O emocjach i relacjach. O życiowych wyborach i ich konsekwencjach. Ciężarze winy i cenie spełnienia. O małych i dużych końcach świata. I czasie, który nie ogląda się za siebie.
„A bo to nasza wina, że wyciągnęliśmy krótszą zapałkę?” - któż się choć raz nad tym nie zamyślił.. Każdy przecież pragnie spełnienia, chce odnaleźć swoje miejsce na ziemi, spotkać swoich ulubionych ludzi i móc z nimi być. Któż nigdy nie stał w rozkroku między przeszłością, a teraźniejszością wahając się gdzie przenieść środek ciężkości, choć odpowiedź wydaje się oczywista.. Każdy niestety sam musi zrozumieć, że coś, co dziś jest bramą może kiedyś okazać się więzieniem i że czasami trzeba uciec od bliskich sobie osób, żeby móc ich pokochać.. by uwolnić się od winy, która nie należy do nas.
„Ulepieni z winy” to poruszająca powieść będąca studnią ludzkich doświadczeń. Odważna, angażująca i autentyczna. Wprost o emigracji, przemocy domowej i dziedziczeniu traumy pokoleniowej. Między wierszami, o głodzie życia, niepewności, niezagojonych ranach i ogromnej nadziei oraz sile do walki o lepsze jutro.
Jestem przekonana, że ta historia zajmie szczególne miejsce w niejednej wrażliwej duszy.
Polecam.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Małe wielkie skandale
Autor: Gosia
Drugi tom cyklu Debutantes, czyli Małe wielkie skandale autorstwa Jennifer Lynn Barnes, to historia, która zgrabnie łączy świat elit z nutą tajemnicy i psychologicznej gry pozorów. Autorka ponownie zabiera czytelnika do rzeczywistości pełnej wpływowych rodzin, sekretów i ukrytych powiązań, ale tym razem robi to z jeszcze większym napięciem i wyraźniejszym naciskiem na intrygę.

Styl Barnes jest lekki, dynamiczny i bardzo przystępny, co sprawia, że książkę czyta się szybko, niemal jednym tchem. Autorka ma talent do budowania dialogów – są naturalne, często błyskotliwe, a przy tym dobrze oddają emocje bohaterów. Jednocześnie potrafi stopniowo odsłaniać kolejne elementy układanki, utrzymując czytelnika w stanie ciągłej ciekawości. W jej narracji wyraźnie widać inspiracje klimatami znanymi z młodzieżowych dramatów o elitach, ale wzbogacone o elementy tajemnicy i lekkiego thrillera.

Fabuła koncentruje się ponownie wokół Sawyer Taft – dziewczyny, która wbrew własnej woli trafia do świata bogactwa i wpływów. Jej głównym celem pozostaje odkrycie tożsamości biologicznego ojca, jednak odpowiedzi, które zdobywa, okazują się bardziej skomplikowane, niż mogła przypuszczać. Wstąpienie do tajnego stowarzyszenia Białe Rękawiczki otwiera przed nią nowe możliwości, ale też wciąga ją w sieć intryg, gdzie nic nie jest oczywiste. To właśnie ten motyw – pozorów i niepewności – jest jednym z najmocniejszych w całej książce. Każda postać może coś ukrywać, a zaufanie staje się towarem deficytowym.

Bohaterowie są różnorodni i wyraziści, choć często celowo niejednoznaczni. Sawyer pozostaje postacią, z którą łatwo się utożsamić – jest outsiderką próbującą odnaleźć się w świecie pełnym zasad, których nie rozumie i nie akceptuje. Postacie drugoplanowe, zwłaszcza członkinie tajnego stowarzyszenia, wnoszą do historii dodatkowe napięcie – ich motywacje nie zawsze są jasne, a relacje między nimi bywają skomplikowane i pełne ukrytych napięć.

W książce wyraźnie wybrzmiewają motywy tożsamości, przynależności, władzy i manipulacji. Barnes pokazuje, jak bardzo środowisko i pochodzenie mogą wpływać na decyzje człowieka, ale też jak trudno wyrwać się z narzuconych ról. Pojawia się również temat lojalności – zarówno wobec rodziny, jak i wobec samego siebie – oraz pytanie, ile jesteśmy w stanie poświęcić, by poznać prawdę.

Emocjonalnie książka operuje na kilku poziomach. Z jednej strony mamy napięcie wynikające z tajemnicy i niepewności, z drugiej – bardziej osobiste emocje Sawyer: frustrację, zagubienie, ciekawość i potrzebę poznania prawdy o sobie. Czytelnik może odczuwać zarówno ekscytację, jak i lekką nieufność wobec wydarzeń i bohaterów, co dodatkowo wzmacnia zaangażowanie w historię.

Pod względem gatunkowym jest to młodzieżowa powieść obyczajowa z wyraźnymi elementami thrillera i tajemnicy, skierowana głównie do młodszych czytelników (YA), ale spokojnie odnajdą się w niej również dorośli lubiący historie o elitach, sekretach i relacjach międzyludzkich w nieco bardziej dramatycznym wydaniu.

To wciągająca, pełna zwrotów akcji kontynuacja, która rozwija zarówno świat przedstawiony, jak i samą bohaterkę, jednocześnie pozostawiając czytelnika z poczuciem niedosytu i chęcią sięgnięcia po więcej. Jeśli ktoś lubi historie w stylu „Gossip Girl” z domieszką zagadek i nieoczywistych relacji, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Ulice, które pamiętały wojnę
Autor: Gosia
Książka Ulice, które pamiętały wojnę autorstwa Wioletta Filipowska to poruszająca powieść obyczajowo-historyczna, która z dużą wrażliwością ukazuje codzienność ludzi żyjących w cieniu wojny. Styl autorki jest bardzo emocjonalny, ale jednocześnie prosty i przystępny – nie znajdziemy tu przesadnego patosu, lecz autentyczność i skupienie na przeżyciach bohaterów. Dzięki temu historia trafia prosto do serca i zostaje z czytelnikiem na długo.

Fabuła koncentruje się na losach Apolonii, młodej dziewczyny, której wojna odbiera wszystko – dom, poczucie bezpieczeństwa i beztroskę. Wraz z rodziną trafia do okupowanej Łodzi, gdzie każdy dzień jest walką o przetrwanie. W tej trudnej rzeczywistości pojawia się Julek – pierwsza miłość i promień nadziei, który daje bohaterce siłę. Jednak los nie jest dla niej łaskawy i kiedy chłopak znika, Apolonia musi zmierzyć się z kolejną stratą i nauczyć się żyć od nowa.

Ogromnym atutem książki są bohaterowie – nie tylko główna postać, ale też kobiety, które pojawiają się na jej drodze. Stefania nie-Poniatowska, Chuda Edka czy Felusiowa to postaci wyraziste, silne i bardzo ludzkie. Każda z nich niesie swoją historię, swoje rany i swoją siłę, a razem tworzą obraz kobiecej solidarności i odwagi w najtrudniejszych czasach.

W powieści wyraźnie wybrzmiewają motywy straty, miłości, przyjaźni, przetrwania oraz nadziei. Autorka pokazuje, jak nawet w najbardziej dramatycznych okolicznościach człowiek potrafi odnaleźć sens i siłę do dalszego życia. Podczas lektury towarzyszy wiele emocji – od smutku i wzruszenia, przez napięcie, aż po ciepło i nadzieję, które pojawiają się w najmniej spodziewanych momentach.

To książka dla osób, które cenią literaturę obyczajową z tłem historycznym, lubią historie oparte na emocjach i silnych bohaterach oraz chcą spojrzeć na wojnę z bardziej osobistej, ludzkiej perspektywy. Spodoba się szczególnie tym, którzy szukają poruszających opowieści o życiu, relacjach i sile przetrwania.

„Ulice, które pamiętały wojnę” to historia pełna bólu, ale też niezwykłej siły i nadziei, która pokazuje, że nawet w najciemniejszych czasach można odnaleźć światło. To książka, którą warto przeczytać, zwłaszcza jeśli lubisz emocjonalne, życiowe opowieści o ludziach, którzy mimo wszystko potrafią iść dalej.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Wyspa kobiet morza
Autor: Gosia
Książka Wyspa kobiet morza autorstwa Lisa See to piękna i poruszająca powieść historyczno-obyczajowa, której akcja osadzona jest na koreańskiej wyspie Jeju. Styl autorki jest płynny i pełen detali – Lisa See w mistrzowski sposób łączy historyczne tło z osobistymi historiami bohaterów, a jej narracja wciąga czytelnika, pozwalając poczuć rytm życia społeczności haenyeo i trud codziennego nurkowania w surowych warunkach morza.

Fabuła koncentruje się na losach Mi-ja i Young-sook – dwóch dziewcząt wychowanych w odmiennych środowiskach, których ścieżki splatają się w społeczności haenyeo. Mi-ja, obciążona piętnem córki kolaboranta, musi zmagać się z wykluczeniem i osądem innych, podczas gdy Young-sook dorasta w szanowanej linii nurkujących kobiet. Ich przyjaźń i więź są wystawione na próbę przez rodzinne dziedzictwo, codzienną pracę i dramatyczne wydarzenia historyczne, które wkraczają w życie wyspy i stawiają je przed trudnymi wyborami.

Bohaterki są niezwykle wyraziste i wielowymiarowe – pełne odwagi, determinacji i odpowiedzialności. Historia ukazuje ich siłę w obliczu niełatwego życia oraz skomplikowane relacje międzyludzkie, które niosą zarówno wsparcie, jak i napięcie. Powieść obfituje w emocje – od wzruszenia i niepokoju, przez smutek i gniew, po poczucie solidarności i siły, które mogą wynikać z przyjaźni i wspólnoty.

W „Wyspie kobiet morza” pojawiają się motywy przyjaźni, dziedzictwa, przetrwania, odpowiedzialności i walki o swoje miejsce w świecie. Autorka pokazuje, jak historia i osobiste wybory splatają się w jedno, a każdy dzień niesie nowe wyzwania i konieczność podejmowania trudnych decyzji. Czytelnik podczas lektury doświadcza pełnej gamy emocji – od napięcia i smutku po zachwyt nad odwagą i determinacją bohaterów.

To powieść dla osób, które lubią literaturę historyczną z mocnym tłem społecznym, emocjonalne historie o przyjaźni, rodzinie i odwadze oraz narracje pokazujące życie w specyficznych kulturach i tradycjach.

„Wyspa kobiet morza” to poruszająca, głęboka opowieść o sile kobiet, ich więziach i walce o przetrwanie w trudnych czasach. To książka, którą warto przeczytać, szczególnie jeśli interesuje Cię historia Korei, życie haenyeo i opowieści o niezwykłej odwadze oraz sile przyjaźni.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Wyspa kobiet morza
Autor: Gosia
Książka Wyspa kobiet morza autorstwa Lisa See to piękna i poruszająca powieść historyczno-obyczajowa, której akcja osadzona jest na koreańskiej wyspie Jeju. Styl autorki jest płynny i pełen detali – Lisa See w mistrzowski sposób łączy historyczne tło z osobistymi historiami bohaterów, a jej narracja wciąga czytelnika, pozwalając poczuć rytm życia społeczności haenyeo i trud codziennego nurkowania w surowych warunkach morza.

Fabuła koncentruje się na losach Mi-ja i Young-sook – dwóch dziewcząt wychowanych w odmiennych środowiskach, których ścieżki splatają się w społeczności haenyeo. Mi-ja, obciążona piętnem córki kolaboranta, musi zmagać się z wykluczeniem i osądem innych, podczas gdy Young-sook dorasta w szanowanej linii nurkujących kobiet. Ich przyjaźń i więź są wystawione na próbę przez rodzinne dziedzictwo, codzienną pracę i dramatyczne wydarzenia historyczne, które wkraczają w życie wyspy i stawiają je przed trudnymi wyborami.

Bohaterki są niezwykle wyraziste i wielowymiarowe – pełne odwagi, determinacji i odpowiedzialności. Historia ukazuje ich siłę w obliczu niełatwego życia oraz skomplikowane relacje międzyludzkie, które niosą zarówno wsparcie, jak i napięcie. Powieść obfituje w emocje – od wzruszenia i niepokoju, przez smutek i gniew, po poczucie solidarności i siły, które mogą wynikać z przyjaźni i wspólnoty.

W „Wyspie kobiet morza” pojawiają się motywy przyjaźni, dziedzictwa, przetrwania, odpowiedzialności i walki o swoje miejsce w świecie. Autorka pokazuje, jak historia i osobiste wybory splatają się w jedno, a każdy dzień niesie nowe wyzwania i konieczność podejmowania trudnych decyzji. Czytelnik podczas lektury doświadcza pełnej gamy emocji – od napięcia i smutku po zachwyt nad odwagą i determinacją bohaterów.

To powieść dla osób, które lubią literaturę historyczną z mocnym tłem społecznym, emocjonalne historie o przyjaźni, rodzinie i odwadze oraz narracje pokazujące życie w specyficznych kulturach i tradycjach.

„Wyspa kobiet morza” to poruszająca, głęboka opowieść o sile kobiet, ich więziach i walce o przetrwanie w trudnych czasach. To książka, którą warto przeczytać, szczególnie jeśli interesuje Cię historia Korei, życie haenyeo i opowieści o niezwykłej odwadze oraz sile przyjaźni.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Dieta w menopauzie
Autor: Gosia
Książka Dieta w menopauzie. Przewodnik dla każdej kobiety autorstwa Sylwia Leszczyńska to poradnik zdrowotny, który w bardzo przystępny i kompleksowy sposób porusza temat menopauzy i wpływu diety na samopoczucie kobiety. Choć nie jest to powieść fabularna, autorka prowadzi narrację w sposób niezwykle uporządkowany, spokojny i jednocześnie wspierający – jej styl jest rzeczowy, ale pełen empatii i zrozumienia dla czytelniczki.

Publikacja ma charakter poradnikowy i edukacyjny, jednak można powiedzieć, że „bohaterką” tej książki jest każda kobieta, która przechodzi przez etap zmian hormonalnych. Autorka krok po kroku tłumaczy, co dzieje się w organizmie w czasie perimenopauzy i menopauzy, wyjaśnia najczęstsze objawy – takie jak uderzenia gorąca, problemy ze snem, wahania nastroju czy spadek energii – i pokazuje, jak dieta może realnie wpłynąć na ich złagodzenie.

Książka nie opowiada jednej historii, ale tworzy spójną całość złożoną z wiedzy, praktycznych wskazówek i gotowych rozwiązań. Znajdziemy tu konkretne modele żywienia, listy składników, porady dotyczące codziennych wyborów oraz przepisy dostosowane do potrzeb kobiet 40+. To wszystko sprawia, że czytelniczka nie tylko zdobywa wiedzę, ale też od razu może ją wdrożyć w życie.

W publikacji wyraźnie pojawiają się motywy troski o siebie, świadomości własnego ciała, profilaktyki zdrowotnej i odzyskiwania równowagi. To książka, która daje poczucie sprawczości – pokazuje, że mimo zmian hormonalnych można realnie wpływać na swoje samopoczucie i zdrowie. Podczas lektury towarzyszy poczucie zrozumienia, spokoju i nadziei, że ten etap życia nie musi być trudny, jeśli podejdzie się do niego świadomie.

To tytuł skierowany przede wszystkim do kobiet w okresie perimenopauzy i menopauzy, ale także do tych, które chcą się do tego czasu przygotować wcześniej. Sprawdzi się również dla osób zainteresowanych zdrowym stylem życia i świadomym odżywianiem.

„Dieta w menopauzie. Przewodnik dla każdej kobiety” to wartościowe i potrzebne wsparcie w ważnym etapie życia, które łączy wiedzę z praktyką i daje realne narzędzia do poprawy codziennego samopoczucia. To książka, którą szczególnie polecam kobietom 40+, szukającym konkretnych wskazówek i zrozumienia dla zmian zachodzących w ich organizmie.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Śladem fal
Autor: przyrodaz
Teraz już wiem skąd wzięło się określenie ,,ludzie trzeźwo myślący". Dokładnie tak opisałabym rodzinę Duszów, a raczej pana tej rodziny. To człowiek mało, że mądry, to jeszcze czytający pomiędzy wierszami. Wiedział jak w ostatniej chwili uchylić się od niebezpieczeństwa, gdyż zadziałał inteligencją, a nie przesłaniem, jakie miało panować. Trudno było im rozstać się z miejscem, gdzie mieszkali od pokoleń. Nowe miejsce oznaczało wszystko to, czego wcześniej nie znali, począwszy od bezpieczeństwa, które nachodziło i uchodziło w zależności gdzie myśli ich prowadziły. Życie nad morzem znacznie różniło się od tego na wsi, gdzie choć tamtejsze zapachy zdążyły już do nich przesiąknąć, to jednak nad morzem przeważnie było dla ich zbyt szaro, zbyt buro, zbyt inaczej.
Tak naprawdę głowie rodziny chodziło tylko o to aby swoim dzieciom zapewnić bezpieczeństwo. Takim oczkiem w głowie była dla niego najstarsza córka, gdyż widział w niej siebie. Mądra i uparta, ale dążąca tam, gdzie ją serce niesie. Był niemal pewien, że jako jedyna wyjdzie na ludzi. I tutaj osąd był może mniej sprawiedliwy, gdyż druga córka pomimo podobieństwa do matki również miała swoje atuty, lecz nie zgodne z tym, co wyznawał ojciec, więc mniej była widoczna w jego oczach. Obserwując rodzinę Duszów widzimy jak ojciec wpoił im, że na pieniądze trzeba srogo pracować i najlepiej wyjdzie się na tym, kiedy znajdzie się w miejscu, gdzie leczenie jest za darmo. Nie zawsze jego pociechy pochwalały jego myśli, ale zgodni jak nigdy, nie przeszkadzali mu perorować, gdyż uwielbiały słuchać tego jak wymyślne opowieści potrafił z siebie wyciągać. Tak naprawdę cokolwiek się tutaj wydarzyło było ukazaniem jak ciężki potrafi być świat i jak trudno jest o wszystko zabiegać. Dało mi to obraz tego, że ludzie jeśli żyją w jakichś przekonaniach, to takie życie sobie układają. Jeśli wierzą, że mają ciężkie życie, to takie los im ustawia. Jednak tego zostali nauczeni, takie zasady im wpojono i tak objawiała się cała lektura. Próbując wyjść na swoje wielokrotnie postacie się przekonały, że bez doświadczenia i dobrych rad, to, co na pierwszy rzut oka wydaje się szczęściem, bardzo szybko pryska niczym bańka mydlana. Jednak ostateczny rozrachunek został tajemnicą prawdopodobnie otwartą w tomie drugim. Myślę, że aby bardziej zauważyć przekaz tej historii, trzeba jednak i drugi tom przeczytać:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Punkty przecięcia
Autor: przyrodaz
Jeśli lubicie nieoczywiste książki, to powinniście do niej zajrzeć. Podczas czytania po raz pierwszy nie mogłam odnaleźć w treści kobiecego pióra, a nawet powiem wam więcej, wciąż miałam wrażenie jakbym czytała książkę Czornyja a nie pani Cedlerskiej. Autorka jest jedną z moich ulubionych, autor zresztą też, ale naprawdę gdyby mi ktoś powiedział, że jednak prawowitym autorem jest Czornyj, spokojnie bym w to uwierzyła. Teraz fani autora po prostu mogą na spokojnie zapoznawać się z piórem tej autorki, bo i ona ich zachwyci:-)
Pomimo zapewnień, że nie ma tu nic ordynarnego, to jednak uważam, że niech lepiej przeczytają ją osoby pełnoletnie. Mamy tu motywy gwałt* na różnorakiej skali, więc po co wcześniej kojarzyć sobie uczucie zbliżenia z czymś, co rzuca się traumą na całe życie.
W kwestii psychologicznej, mamy tu bardzo rozbudowaną skalę. Praktycznie każda postać jest tutaj pokerową twarzą, a kiedy wchodzi się na tematy dla nich mniej wygodne, ucinają je. Każdego razu jednak zdradzają coś więcej, więc rozbudza to ciekawość, bo wychodzi na to, że sekrety niekoniecznie są w pozytywnym zakresie.
Tak naprawdę każdy jest tutaj skrzywdzony, tylko nieraz chyba na własne życzenie. Rozumiałam, kiedy przeszli w życiu prawdziwe piekło, tylko później jakby sami je przeciągali wchodząc w układy, które tylko im szkodziły. Często powtarzają czego chcą, ale oddają się siłą przeszłych myśli i wydarzeń przywołując tylko większy ból. Oczywiście nie zabraknie też tutaj tej głównej akcji jaką jest śmierć młodej kobiety. By bardziej zrozumieć co się wydarzyło i z czym się mierzyła, mamy też opowieść z jej perspektywy, która niby niepozorna ale również miała bagaż doświadczeń, które poznamy. Ciekawym podejściem było to, że nie ważne kto jaki wykonywał zawód, choćby nawet prawy, to jednak były to postacie z krwi i kości o potrzebach, które poznajemy. Nie szanowało bądź potępiało się ich za to kim byli, tylko jacy byli, od ich wnętrza. Dając im cechy człowiecze czuliśmy jakbyśmy ich znali, więc ciekawiły nas wydarzenia do których dochodziło.
W treści znalazłam coś takiego, co zgubnie może nakierować osoby działające na Instagramie. Opisane było, że im większa drama i hejt, tym większe zasięgi. To nie idzie w zgodzie z prawdą i myślę, że kto już jakiś czas działa w tych mediach wie, że to będzie odwrotny skutek. Hejterzy są blokowani, bo jest coś takiego jak sprawiedliwość zbiorowa, choć patrząc na czas wydania książki i pisania jej, rozumiem takie spostrzeżenia:-)
Książka według mnie jest do polecenia, bo pokazuje jak działają ludzie z problemami oraz ci, co z nimi przebywają. Na bazie złego zachowania czytelnik widzi i poprawnie wybiera sposób działania w określonym temacie. Zatem to nie tylko thriller kryminalny, ale również nauka życia, bo choć temat dla niektórych jest straszny, to jednak dotyczy wielu ludzi, nie tylko kobiet.
Druk jest tutaj duży, są przerywniki i treść, która hipnotyzuje do końca trzymając nas w objęciach niepewności. Z tej właśnie strony uważam, że warto ją polecić:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Nie rób dramy!
Autor: przyrodaz
Pierwsze wydanie poradnika ukazało się w 2024 roku i miało równie intersującą okładkę. Pozycja ma białe strony, ale te lekko lżejsze, od typowych bieli. Najlepiej podczas czytania o coś ją oprzeć, bo jest cięższa niż zwykle książki. Druk ma średniej wielkości, a wewnątrz pojawiają się rysunki, wytyczne, jakby schematy, które są potrzebne do przejścia aby wczuć się w sytuację osoby, która ciągle dramatyzuje. Jak wiadomo, wszelkie ,,dolegliwości charakteru"- ja tak nazywam odmienne zachowania, biorą się zawsze z przeżywanego dzieciństwa. Nie na darmo się mówi, że rodzice kształtują dziecko, gdyż jeśli nawet będziemy zabawną rodzinką i będziemy sobie często żartowali, a zahaczy to o dziecko, które siedzi obok i źle się poczuje w danej sytuacji, to już jego mózg będzie tworzył obronę do tego, aby taka sytuacja nie miała miejsca. Każdy z nas czegoś innego potrzebował. Niektórzy są dosłownie stworzeni do dram, znam naprawdę ogrom takich osób i szczerze im współczuję, bo oznacza to, że wciąż rekompensują sobie dzieciństwo, zamiast stawić czoło problemom. Zawsze znajdą wytłumaczenie na wyszukanie winy w osobie, która przy nich przebywa. To jest krzyk o zwrócenie na siebie uwagi, dosłownie tak jak wtedy, kiedy rodzic w dzieciństwie nie zwracał na nas uwagi. Wiecie, że takie osoby mogą robić dramy nawet do ostatniego dnia swojego życia? I co na to książka?
Podpowie nam czym jest uzależnienie od dramatu, czyli wytłumaczy co taka osoba robi i po co, tak dosadnie. Ja bym skróciła to do zagubienia i działania tylko na obszarze bezpiecznym, gdzie najwięcej bodźców dają osoby bliskie, czyli takie, którymi da się manipulować. Ten rozdział podda was diagnozie, sprawdzi wasze skłonności oraz najprościej podpowie czego dotyczy ta przypadłość. Rozdział drugi to lustro, gdzie dramaci- ja ich tak nazwałam- opisują jak postrzegają nas i jak my ich. Tutaj mamy zapytania czy nas tyczy się temat, czy osoby, którą znamy. Autor chce abyśmy zrozumieli ich tok myślenia. Następnie mamy objawy i skutki, później opis tego z jakimi ludźmi oni żyją. Potrafią być bowiem prześladowcami, wybawicielami i ofiarami. To zawsze zależy na czym w danej chwili najbardziej im zależy i na co zareaguje osoba, która w jakimś stopniu jest im do czegoś potrzebna. W drugiej części poznamy przyczyny uzależnienia od dramatu i to wszystko na zasadzie opisywanych wydarzeń z udziałem ludzi. Tak ogólnie ta książka jest takim lekarzem, który opisze nam wiele przykładów, pozwoli zrozumieć ich działanie, pokazać do czego są zdolni, jak stres ich nakręca oraz ujrzymy drogę do uzdrowienia. Nam samym nie uda się takiej osoby wyleczyć, gdyż będzie jak lustro, wywoła tylko w nas sytuację w której znowu poczujemy się winni. Pamiętać należy, że od wszelkich chorób są specjaliści, nawet jeśli sprawa dotyczy naszego dziecka. Bez wiedzy gdzie powiedzmy uderzyć, by zacyknęło, nie wyjdzie żadna przemiana. Oczywiście dostaniemy podpowiedzi jak sobie z tym radzić jeśli sprawa dotyczy nas, jednak to wszystko jest jakby diagnozą. To właśnie opowieści o innych osobach sprawią, że przyswoimy wszelkie niezbędne informacje. Sama książka nas nie wyleczy, ale zachęci do uzdrowienia, bądź pokierowania osoby na takie uzdrowienie. Jednak wszystko zależy od osoby dotkniętej tworzeniem dram.
Według mnie to jednak mądry poradnik, bo na szerszej skali otworzył mi oczy. Podał wiele rozwiązań tego problemu i nastawił afirmacjami pozytywnie, bo o to przede wszystkim chodzi. Bo robienie dram, to nieustające odczuwanie braku. Chociaż temat dotyczy pewnej skali osób, to jednak polecam go każdemu, nawet nastolatkom, aby zobaczyli, czy czasami nie padli ofiarą takich ludzi. Rodzicom i nauczycielom, bo tego szkoła od nich nie wymaga, ale mając tą wiedzę, będą mogli szybciej opanować ,,niegrzeczne dzieci":-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Liczba wyświetlanych pozycji:
1
2
3
4
5
844
Idź do strony: