Okładka książki Solo. Moje samotne wspinaczki

Solo. Moje samotne wspinaczki

Wydawca: Agora
wysyłka: 24h
ISBN: 978-83-268-3846-0
EAN: 9788326838460
oprawa: Twarda
format: 220x170 mm
język: polski
liczba stron: 240
rok wydania: 2022
(2) Sprawdź recenzje
43% rabatu
25,84 zł
44,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy

Opis produktu

Nawet gdy jestem sam, nie czuję się samotny. Wiem, że ktoś na mnie czeka w bazie, w domu. Dwudniową samotność można polubić, bo ona wynika z realizacji marzenia. Boję się samotności w życiu.
Krzysztof Wielicki jest piątym człowiekiem na świecie, który zdobył wszystkie czternaście ośmiotysięczników. Samotnie wspinał się na Broad Peak, Lhotse, Dhaulagiri, Makalu, Nanga Parbat Wydawać, by się mogło, że jego kariera wspinaczkowa nie ma już przed czytelnikami tajemnic. A jednak. Solo to zapis samotnych wejść Krzysztofa Wielickiego na najwyższe góry świata okraszony subtelnie podanymi refleksjami autora bohatera o kondycji człowieka, o górach, partnerstwie i samotności.
Alpinizm stawia na wartości, które wykluczają samotność: partnerstwo liny, zaufanie, uważność, troska o drugiego człowieka. Wspólne przeżycia są pełniejsze, wtedy lepiej smakują sukcesy, a porażki są mniej gorzkie. Skąd zatem ta potrzeba samotnej wspinaczki? Czy jest świadomym wyborem, czy dręczącą ambicją? Efektem splotu okoliczności?
Czy samotność w górach jest głębsza, pełniejsza, bardziej dojmująca? Pomaga czy przeszkadza? Paraliżuje, czy da się ją oswoić? Czegoś uczy, a może dodaje jedynie strach do ciszy i pustki?
Czy poznał odpowiedzi na te pytania?
Co powoduje, że człowiek decyduje się na samotne wspinanie? Że mimo: niepokoju, stresu, strachu podejmuje to wyzwanie i realizuje je z pokorą pomieszaną z brawurą i zuchwałością? Na te pytania Wielicki stara się odpowiedzieć w tej książce. Analizuje swoje wielkie samotne wspinaczki na ośmiotysięcznikach, próbuje odnaleźć ich przyczynę. Dociera jednak do zaskakującego odkrycia: gdy w samotności, przygotowując posiłek, rozlewa herbatę do dwóch kubków. Uzmysławia sobie, jak wielką sprawą jest w górach partnerstwo.
Janusz Majer, himalaista
Jak ten Asteriks to robi? I po kiego diabła?
Trudno Go nie podziwiać. Równie trudno nie lubić. Najtrudniej nie być go ciekawym. Co w nim siedzi? Co jest jego magicznym napojem? I jakim cudem przeżył wyzywając na solo tyle najpotężniejszych szczytów? Odpowiedzi znajdziecie w tej książce. Gwarantuję, że nie oderwiecie się od niej.
Jacek Żakowski, dziennikarz

Recenzje:

autor: LiniaDruku
Dzięki wydawanym książkom o himalaistach mogę choć w niewielkim stopniu poczuć tę magię wysokich gór. Dla mnie samej zawsze ciężko było pojąć tę pasję, ale miałam do niej przeogromny szacunek i swojego rodzaju podziw dla wszystkich ludzi, którzy przekraczają granicę niemożliwego.✨

Przez lata poznałam z książek niejedną górską wyprawę, ale niezmiennie fascynuje mnie to na tyle, że ta sama wyprawa, o której już słyszałam przedstawiona z innej perespektywy niesie zupełnie nowy punkt widzenia i zaczyna mnie interesować znów tak samo, gdy się o niej dowiedziałam.

Podeszłam do książki Krzysztofa Wielickiego z lekką obawą, czy wejścia solo na ośmiotysięczniki to nie będzie ze strony autora zbytnia pycha i przekonanie o swojej niezniszczalności. Już od pierwszych stron mogłam odetchnąć z ulgą, bo te rozdziały są przepełnione mądrym podejściem do uprawianego sportu, które przede wszystkim są pełne pasji i szacunku do wielkości, jak i nieprzewidywalności gór.🏔️

Z tej historii bije mądrość człowieka, który dużo w swoim życiu przeżył i wie, kiedy odpuścić. Jestem zaskoczona ile razy Krzysztof Wielicki rezygnował, bo wiedział, że akurat to wejście może się skończyć dla niego źle. Z drugiej strony nieraz podczas solowych wejść szczytowych pokonywał swoje fizyczne ograniczenia i dokonywał niemożliwie szybkich wejść, które wzbudzały podziw w świecie alpinistów. Według mnie kierowała nim autentyczna cecha czucia gór. 🏔️

Zdjęcia zawarte w książce pomagają nam zrozumieć tę przestrzeń, bo przeczytać o czymś to jedno, ale przewrócić potem stronę i zobaczyć, choćby na zdjęciu o czym mowa to drugie. Przyznaję, że co chwila miałam ciarki, gdy oglądałam zdjęcia. Nie wynikały one ze strachu, a podziwu z czym muszą się mierzyć alpiniści. Jest taka we mnie narodowa duma, że w tych najważniejszych wejściach swój udział mieli Polacy.🇵🇱
autor: mysilicielka
"Solo. Moje samotne wspinaczki" to kolejna książki od wydawnictwa Agora, która zachwyca wykonaniem. Jest w niej mnóstwo kolorowych zdjęć i spójna struktura tekstu. Możemy zarówno podziwiać piękne górskie widoki, jak i zobaczyć twarze ludzi, o których mowa. Poza kilkoma wyjątkami, większość fotografii jest bardzo dobrej jakości. Myślę, że ten tytuł będzie dobrym uzupełnieniem biblioteczki osób, które już kilka innych pozycji dotyczących tego tematu posiadają.

Właśnie takim "bardziej doświadczonym" czytelnikom tę książkę polecam. Są tutaj przede wszystkim wspomnienia autora ze swoich wspinaczek. Wszystko jest tutaj w moim odczuciu napisane tak krótko i na temat. Nie ma tutaj rozwodzenia się nad tematem, tłumaczenia laikowi co jest do czego, gdzie i jaka historia stoi za jakim nazwiskiem. Czasami gubiłam się przy przeskokach czasowych albo miałam wrażenie, że coś jest wyrwane z kontekstu. Myślę, że osobom, które mają już pewną wiedzę na temat historii alpinizmu będzie po prostu łatwiej wszystko zrozumieć i ze sobą połączyć.

Czyta się szybko, książka nie jest długa. Język jest prosty, niejednokrotnie ma się wrażenie bliskości z autorem, jakby siedział obok i opowiadał o swoich doświadczeniach. Wizualnie pozycja naprawdę piękna. Polecam miłośnikom gór i wspinaczek.

Egzemplarz do recenzji otrzymałam od wydawnictwa.
x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj