Błękitne koperty
Autor:
Marta Jednachowska
Wydawca:
Novae Res
wysyłka: 48h
ISBN:
978-83-8423-448-8
EAN:
9788384234488
Oprawa:
Miękka
Format:
210x130x20mm
Liczba stron:
286
Rok wydania:
2026
(1) Sprawdź recenzje
29% rabatu
26,82 zł
Cena detaliczna:
37,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 22,06 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaKomu ufasz bardziej: własnemu umysłowi czy swoim bliskim? Co roku, w dniu swoich urodzin, Łucja otrzymuje tajemnicze listy. Zawsze wyglądają podobnie – mają błękitną kopertę, złote zdobienia i tego samego nadawcę. Anonimową przyjaciółkę, która zdaje się wiedzieć o życiu kobiety więcej, niż ona sama, a do tego opisuje rzeczy, które jeszcze się nie wydarzyły. Przez lata Łucja trzyma tę korespondencję w sekrecie, ale w końcu dzieli się tajemnicą ze swoim narzeczonym, Przemkiem. Właśnie wtedy wszystko zaczyna się psuć. Pudło z kopertami nieoczekiwanie znika, a ukochany informuje ją, że… nigdy tak naprawdę nie istniało. Łucję nękają niepokojące halucynacje, przez co zaczyna wątpić, czy to, czego przez lata doświadczała, wydarzyło się naprawdę. Tylko terapia może pomóc jej znaleźć odpowiedzi na dręczące ją pytania. Czy błękitne koperty były jedynie wytworem jej wyobraźni? A może… komuś bardzo zależy, by uwierzyła, że traci rozum? Recenzje:✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Biegający Bibliotekarz
Błękitne koperty pani Marty Jednachowskiej to nie pierwsza powieść autorki, którą miałem okazję przeczytać. Dwie wcześniejsze, które czytałem, napisała wraz ze swoją mamą, Jolantą Kosowską. Fani tej drugiej na pewno kojarzą ich wspólne dzieła, dwie części Kalendarza adwentowego, opowiadające losy dzieci z domu dziecka, które podczas adwentu dostawały magiczne prezenty. Dobre recenzje zyskała również jej samodzielna powieść, którą także miałem przyjemność przeczytać, a był to Toskański ślub.
Pani Marta, podobnie jak jej mama, jest z zawodu lekarzem, tyle że weterynarii. Kocha zwierzęta, a w szczególności konie. Prowadzi własną stajnię. To właśnie tam spędza większość czasu, który dzieli jeszcze między pisanie powieści a życie rodzinne. Oprócz koni szczególnie bliskie są jej także psy i koty. Jej pasją są również podróże. Warto zajrzeć i polubić jej fanpage: Marta Jednachowska – Konie i Książki. Gdybym nie znał powieści ani opisu z czwartej strony okładki, mógłbym napisać, że przyciąga ona subtelnym spokojem, delikatnością i nostalgią. Lekko beżowe tło kontrastuje z intensywnym błękitem koperty. Ten błękit świetnie współgra z kolorem tytułu. Sylwetka kobiety, która idzie w nieznanym kierunku, może sugerować, że czegoś szuka w swoim życiu. I tutaj pojawia się pole do interpretacji. Czy listy odgrywają w jej życiu ważną rolę? Czy stworzą historię, która może zaważyć na jej dalszej egzystencji? Czy wyobrażacie sobie co roku otrzymywać list od tajemniczej przyjaciółki w dniu swoich urodzin? I zawsze miałaby to być błękitna koperta, a w środku list napisany na maszynie? I niemal zawsze trafiałby do waszej skrzynki pocztowej? Wszystko zaczyna się w chwili, gdy główna bohaterka, Łucja, w dniu swoich dwunastych urodzin otrzymuje pierwszy list. To właśnie przez niego kłóci się ze swoją najlepszą przyjaciółką, Julką, co kładzie się cieniem na ich relacji. Teraz Łucja jest już dorosłą kobietą. Jednak listy nadal przychodzą regularnie, dokładnie w dniu jej urodzin. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego wszystko, co zostało w nich napisane, sprawdza się z niemal stuprocentową dokładnością. Ma wrażenie, że coś jest z nią nie tak, dlatego szuka pomocy u psychoterapeutki. Problem w tym, że jest nią kuzynka jej partnera, Przemysława. Łucja zaczyna odnosić wrażenie, że wszystko, o czym mówi podczas spotkań, trafia do jej chłopaka. Postanawia zmienić terapeutkę, z czego Przemek nie jest zadowolony. Ba! - można odnieść wrażenie, że Łucja długo nie dostrzega, iż jej druga połówka próbuje nią manipulować. Dziewczyna wpada w coraz gorszy stan psychiczny, który z czasem się pogłębia, i wydaje się, że nie poradzi sobie z tym sama. A do tego dochodzą jeszcze listy… które nagle znikają. To sprawia, że Łucja staje na granicy obłędu. Zastanawia się, czy w jej głowie wszystko jest w porządku. Przemek z każdym dniem nie pomaga partnerce, próbując wymóc na niej rozwiązania korzystniejsze bardziej dla siebie niż dla niej. Czy Łucja sobie z tym poradzi? To nie jest łatwa powieść, bo mamy tutaj do czynienia z manipulacją i ubezwłasnowolnieniem. Z traumą i walką o swoje „ja”. Koszmary i strach mogą doprowadzić człowieka do najgorszego, nawet do samobójstwa, bo nie każdy jest w stanie poradzić sobie z trudnymi życiowymi sytuacjami. Błękitne koperty to powieść pełna emocji, niedopowiedzeń i trudnych tematów, które pani Marta Jednachowska porusza z dużą wrażliwością. To historia o walce o siebie, o próbie odnalezienia prawdy w świecie pełnym manipulacji i o tym, jak łatwo można zatracić granicę między tym, co realne, a tym, co podpowiada nam lęk. To książka, która momentami boli, momentami niepokoi, ale przede wszystkim zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniej strony. x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|