Okładka książki Dobra Samarytanka

Dobra Samarytanka

Autor: Marrs John
Wydawca: Czwarta Strona
wysyłka: 24h
ISBN: 978-83-68800-30-2
EAN: 9788368800302
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Format: 205x135x28mm
Liczba stron: 496
Rok wydania: 2026
(1) Sprawdź recenzje
46% rabatu
29,43 zł
Cena detaliczna: 
54,90 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 29,83

Ludzie dzwoniący pod numer Ostatniego Przystanku potrzebują nadziei. Potrzebują zapewnienia, że mają po co żyć. Ale niektórzy z nich trafiają do Laury. Laura nie chce, żeby mieli nadzieję. Chce, żeby umarli. Laura Morris nie miała łatwego życia. Teraz znajduje się u progu czterdziestki, niespokojna i rozgniewana, a ukojenie przynoszą jej jedynie rozmowy z ludźmi, którzy mają gorzej niż ona. I dobrze wie, jak utrzymać ten stan Ale teraz ktoś ją przejrzał - Ryan, którego świat rozpadł się, gdy jego ciężarna żona odebrała sobie życie, trzymając się za ręce z nieznajomym mężczyzną. Kim był ten człowiek i dlaczego zdecydowali się umrzeć razem? Ryan jest bliski odkrycia mrocznej prawdy, ale nie ma pojęcia, do jakich desperackich czynów gotowa jest posunąć się Laura...

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: FioletowaRóża
Bardzo żałuję braku jednej umiejętności w sobie- nie potrafię czytać książek napisanych w języku angielskim. Wówczas miałabym szansę zmierzyć się ze wszystkimi powieściami autora. Tekstów nieprzetłumaczonych jest jeszcze 10, ale mam ogromną nadzieję, że ktoś się nimi zajmie.

John Marrs serwuje nam mieszanki gatunkowe w najczystszej postaci. Stosuje też manewr, dzięki któremu mógłby sobie podać rękę z naszym polskim ideałem, czyli z Marcelem Mossem. „Dobra Samarytanka”, jak i reszta opowieści, to książki, których istota zbudowana jest na zakończeniu. To końcowa część tekstu ma nas najbardziej zdumiewać, wbijać w fotel, zupełnie zniszczyć nasze dotychczasowe domysły. Warto więc przeczytać całość, gdyż nie będzie to zmarnowany czas.

Podczas czytania książek Johna Marrsa ważna jest jeszcze jedna, kluczowa wręcz zasada i dlatego chętnie zaapeluję do ciekawskich czytelników lub też nowych fanów pisarza- po zakupie czy wypożyczeniu powieści NIE wolno jej wertować, nie wolno czytać końcowych dialogów. W ten sposób odbieramy sobie przyjemność czytania- obiecuję, że wszystko przyjdzie w swoim czasie i będzie nie lada gratką. Myślisz, Drogi Odbiorco, że już, już nasz rozwiązanie głównego wątku? Wiedz zatem, że autor lubi wystawiać naszą cierpliwość na próbę. Jednym zdaniem potrafi on zmienić dosłownie wszystko i tym samym czytelnik któryś raz z rzędu chce koniecznie poznać zakończenie. Oby twórczość Johna Marrsa zawsze była tak mocno niejednoznaczna, bo właśnie tę cechę lubię w nim najbardziej.

Na „Dobrą Samarytankę” czekałam bardzo długo, Nie, nie leżała ona na tak zwanym stosie wstydu. Nie mogłam jej po prostu wypożyczyć, gdyż zainteresowanie powieściami akurat tego pisarza jest przeogromne. Trudno się dziwić- John Marrs jest zapewne mistrzem w swoim zawodzie, Czy i tym razem nie uwierzymy, jak bardzo mroczna potrafi być ludzka natura? Owszem, na dodatek tytuł jest niezwykle mylący. W pierwszej chwili wyobrażamy sobie kogoś w rodzaju wolontariusza, czyli osoby, która bez wynagrodzenia finansowego pomaga potrzebującym. Tymczasem pisarz, po raz kolejny, świetnie udowadnia, że człowiek potrafi być niebezpiecznym wilkiem w łagodnej, owczej skórze…

Dlaczego czujemy się lepiej, gdy komuś z naszego otoczenia powodzi się gorzej? To smutne, ale niezwykle prawdziwe i wielokrotnie potwierdzone przez trudy życia. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten kto nigdy nie skorzystał z poczucia pozornej wyższości… W fikcyjnej opowieści Johna Marrsa tak właśnie zachowuje się Laura- kobieta obsługująca pomocniczą linię telefoniczną o nazwie Ostatni Przystanek. Bohaterka ma pomoc stanąć ludziom na nogi, przynajmniej w aspekcie psychologicznym, a tymczasem depcze ich jak robaki. Dlaczego to robi? Do czego jest w stanie się posunąć, jako matka i żona? No i najważniejsze- dlaczego fałszywą wolontariuszkę przejrzał zdruzgotany Ryan? Po szczegóły zapraszam do lektury. Dzieje się w niej naprawdę wiele- jest bardzo specyficzna i lepiej samemu po nią sięgnąć. Ja nie żałuję, że to zrobiłam. Powiem tylko, że działanie Laury nie jest przypadkowe, a wieloletnie zamiłowanie do tekstów pisanych nauczyło mnie, by od razu kogoś nie oceniać.

Autor każe nam też przemyśleć kilka ważnych kwestii- czym jest obsesja i do czego doprowadza konkretną osobę? Czy naprawdę znamy osobę, z którą mieszkamy, jemy wspólnie posiłki, dzielimy łoże? Czy postawa typu oko za oko, ząb za ząb pomoże rozwiązać życiowe problemy? Są to kwestie do indywidualnych rozważań- każdy z nas jest przecież inny i wyznaje inne zasady rodzinne.

Lektura „Dobrej Samarytanki” uzmysłowiła mi coś bardzo istotnego. Jeśli odbiorca zabiera się za czytanie jakiejkolwiek opowieści, to nie może zrażać się kiepskim początkiem. Warto jeszcze chwilę poczekać na rozwój wydarzeń, bo inaczej można stracić coś bardzo ciekawego. Nie inaczej było w przypadku historii zaproponowanej przez Johna Marrsa. Autor podzielił powieść na 3 części- część pierwszą oceniłam dość nisko- była dla mnie zbyt mdła i najzwyczajniej w świecie nic ciekawego się nie działo. Za to dalsza treść to już zupełnie inna bajka. To majstersztyk emocji. Fabuła wciągnęła mnie tak intensywnie, że dosłownie zjadłam ją w jeden dzień Była tak smakowita, jak danie podane w najlepszej restauracji z Gwiazdką Michelin w komplecie. Nic dodać, nic ująć. Brawo!

Co tu dużo mówić? Czekam na kolejne dzieło pisarza, Wam też radzę tak uczynić.



x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj