nowość
Okładka książki Familia

Familia

Wydawca: Czarna Owca
wysyłka: 48h
ISBN: 9788383828169
EAN: 9788383828169
Oprawa: oprawa: broszurowa
Język: polski
Format: 140x216 mm
Liczba stron: 392
Rok wydania: 2026
(1) Sprawdź recenzje
41% rabatu
29,68 zł
Cena detaliczna: 
49,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 29,94 zł

Najnowszy kryminał mistrza suspensu i zaskakujących zwrotów akcji.


Wakacje na Sycylii miały być dla Marka i Iwony ostatnią szansą na uratowanie małżeństwa. Marek od lat zdradza żonę i coraz bardziej pogrąża się w alkoholowym zamroczeniu. Wszystko zmienia się, gdy Iwona i ich córka Alicja znikają bez śladu.


Marek musi otrząsnąć się z nałogu i ruszyć ich tropem. Wspólnie z młodą policjantką Carmelą Librizzi odkrywa, że ktoś manipuluje śledztwem, a wokół zaginięcia kobiet narasta sieć kłamstw i tajemnic. Każdy krok może przybliżyć go do rodziny - albo sprowadzić na niego śmiertelne niebezpieczeństwo.


Czy Marek zdoła je odnaleźć, zanim będzie za późno? I komu może zaufać, gdy nawet ci, którzy powinni chronić, mają coś do ukrycia?

Mariusz Kanios jest jednym z najciekawszych polskich autorów kryminałów i thrillerów psychologicznych. Z wykształcenia ekonomista i archeolog, który przez wiele lat pracował jako dyrektor banku, po czym porzucił korporację na rzecz literatury.


Zadebiutował w 2021 roku powieścią kryminalną Uczynkiem i zaniedbaniem pierwszą częścią trylogii z komisarz Zuzanną Nowacką. Kolejne części to: Karty zła (2021) i Dobry człowiek (2022).


Następnie opublikował powieści w dwóch cyklach: z komisarz Alicją Romską - Szepty moich lęków (2022), Zatoka syren (2023) i Fotoplastikon (2023) oraz z prokuratorem Michałem Stróżem -Pomroki (2024), Nieboskłon (2025) i Negatyw (2025).


Jego twórczość charakteryzują mocno zarysowane tło psychologiczne i poruszanie trudnych społecznych tematów.

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: FioletowaRóża
Portale literackie uwzględniają każdego człowieka pióra- zarówno debiutanta, jak i kogoś, komu udało się napisać już więcej, niż tylko jedną powieść. Do tej drugiej, niemalże wymarzonej grupy, należy Mariusz Kanios. Ba, w jego przypadku role się odwróciły, bo to ja dopiero zaznajamiam się z jego historiami i „Familia” jest moim pierwszym spotkaniem z pisarzem. Wcześniej wielu fanów słowa pisanego zetknęło się już z jego trzema cyklami, a ja muszę dopiero nadrobić zaległości. Czy tym razem odejście od łączących się ze sobą opowieści miało sens? Miejmy nadzieję, że odbiorcy docenią dynamiczną akcję, gdyż naprawdę czasami nie wiadomo, o kim myśleć dobrze, a komu współczuć. Na ostateczny werdykt warto poczekać aż do ostatnich słów zawartych w epilogu. Pamiętajmy, że w treściach kryminalnych człowiek uchodzący za wilka w owczej skórze to norma. A jeśli jeszcze dorzucimy do tego pakietu wątek polityczny i brak równouprawnienia w zawodzie policjanta? Czy to zbyt wiele, a może jednak nie? Sami to sprawdźcie.

Czy Mariusz Kanios w ogóle musi się martwić o ogólne oceny swych książek, niczym uczeń zobowiązany do opanowania ogromu materiału edukacyjnego? Nic bardziej mylnego- moje prywatne śledztwo literackie dowiodło, że fani autora „Familii” są bardzo konsekwentni w swych werdyktach. Każda z wcześniej napisanych historii nie spada poniżej ogólnej noty 7,5. A jak będzie teraz? Czas pokaże, zaś sama nie zamierzam linczować Mariusza Kaniosa. Uważam, że jego opowieść jest dobra, wciągająca, a autor znalazł miejsce i czas na to, by poruszyć wiele spraw pobocznych, choć równie istotnych w realnym, a nie tylko fikcyjnym świecie. W poszczególnych rozdziałach zetkniemy się ze zdradą, problemem alkoholowym, fałszem, mocną chęcią zysku dla własnych korzyści, a także szokującym zakończeniem, które na długo pozostanie w umysłach czytelników.

Naturalną koleją rzeczy było intensywne zastanowienie się nad losami bohaterów. Wiszące na włosku małżeństwo Marka i Iwony to bardzo dobry materiał psychologiczny, a gdy jeszcze dołączymy postać ich córki, Alicji, to wówczas na pewno zadamy sobie pytanie: Czy każdy rodzic, zwłaszcza ojciec, jest taki obojętny i głuchy na problemy? Jest to kwestia do indywidualnego rozważenia, ale bardzo proszę, by niezbyt szybko oceniać postawę Marka. Będzie to trudne, doskonale zdaję sobie z tego sprawę, ale naprawdę lepiej się wstrzymać.

Mariusz Kanios zdecydowanie nie pozwolił mi odłożyć „Familii” na tak zwany stosik wstydu. Wyjazd na piękną Sycylię miał być ratunkiem dla małżeństwa Marka i Iwony, a towarzystwo przyjaciół- Leszka i Marty- miało jeszcze bardziej pomóc w rozwiązaniu wszelkich waśni. Sycylia i dodana na początku historii miejscowa legenda niemal natychmiast budzi w odbiorcy przyjemne, marzycielskie wręcz odczucia. Autor każe nam się jednak szybko otrząsnąć. Twarde lądowanie ma nam uzmysłowić, że nawet bajeczne krajobrazy nie przysłonią ludzkich dramatów, na przykład biedy czy korupcji. Dlaczego żona i córka Marka, a także Marta, zaginęły bez śladu? Dlaczego też prowadzone śledztwo wykazuje szereg kłamstw? Kto ma coś do ukrycia i dlaczego? Szczegółów zdradzać nie mogę, finału sprawy tym bardziej. Mogę jedynie zapewnić, że autor miał sporo pomysłów na to, by utkać ogromną sieć intryg i znaków zapytania. Spokojnie- wytrwały i cierpliwy czytelnik zrozumie każdy aspekt i niczym po nitce do kłębka, dotrze do finiszu. Jaki on jest? Przekonajcie się sami. Ja wiem jedno- nigdy nie chciałabym znaleźć się na miejscu zaginionych bohaterek. Na samą myśl dreszcze nokautują całe moje ciało. Z Wami też tak będzie, to bardziej niż pewne.

Cała historia, pod kątem technicznym, jest tylko trochę bardziej obszerna od klasycznej powieści. 66 krótkich rozdziałów, epilog, a to wszystko rozmieszczone na dokładnie 391 stronach. Jest zatem co czytać, ale ciekawa opowieść zazwyczaj kończy się dla nas szybko. Mariusz Kanios udowodnił, że zmiana zawodu (były bankowiec) wyszła mu tylko na dobre. Widać, że chce nas zaskakiwać, a gdy mężczyzna pisze o zdradach, nałogach wymyślonej przez siebie męskiej postaci, to nie może być inaczej, jak tylko wciągająco.

Nie opiszę wszystkich postaci pobocznych, ale czytelnicy na pewno popadną w zadumę, gdy dowiedzą się o losach młodej policjantki próbującej rozwiązać główny dramat. Kobieta pracująca w policji to, przynajmniej na Sycylii, wciąż temat do drwin i braku należytej współpracy. Bohaterka książki, Carmela Librizzi, wyraźnie pokazuje, że policjantem się jest, a nie bywa. W każdym dochodzeniu liczą się detale, by można było połączyć kropki i schwytać sprawcę. Czy w „Familii” tak właśnie się stanie? Jaka naprawdę jest wspomniana Carmela Librizzi? Zapraszam do lektury.

Odpowiednia liczba stron interesującego tekstu pozwoliło autorowi wiele namieszać, wprawiać odbiorcę w zdumienie, niedowierzanie i strach. Nierzadko musimy odwołać się też do negatywnej odsłony ludzkiej psychologii. Pamiętajmy jednak, że to nie ilość, a jakość fabuły zawsze jest najważniejsza. Autor nie zawiódł w obu odsłonach.

Wiem, że na pewno sięgnę po jeszcze inny tytuł pisarza.


x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj