Okładka książki HORYZONT

HORYZONT

Wydawca: Sine Qua Non
wysyłka: 24h
ISBN: 9788381295437
EAN: 9788381295437
oprawa: oprawa: broszurowa
rok wydania: 2019
format: 15x21,5 cm
język: polski
liczba stron: 336
(6) Sprawdź recenzje
28% rabatu
28,77 zł
39,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
koszty dostawy

Opis produktu

Czasami prawda rozciąga się daleko za horyzont. Jałowe lata bez wschodów i zachodów słońca. Wspomnienia jak burza piaskowa, jak skrzypienie desek w starym domu. Smugi przeszłości płytko pod skórą. Gry komputerowe i bułgarski rap. Maniek i Zuza mieszkają po sąsiedzku na warszawskim Mokotowie. On, były saper, próbuje spisać wspomnienia z misji w Afganistanie, mając nadzieję wreszcie stamtąd wrócić. Ona, dziecko pokolenia Y, uczy się żyć na własny rachunek i mimowolnie zatraca się w rodzinnej tajemnicy. Choć z pozoru nic ich nie łączy, ciążą ku sobie, niezdolni i niechętni do pielęgnowania więzi z otoczeniem. Nowa książka Jakuba Małeckiego to zaskakująca opowieść o tęsknocie, przyjaźni i odwadze. O konfrontacji z zadrą – własną i cudzą. O próbach znalezienia właściwej wersji siebie.

Recenzje:

autor: W moich kręgach
„Horyzont" jest pierwszą powieścią autorstwa Jakuba Małeckiego, którą przeczytałam. Od razu przypadł mi do gustu styl autora, który jest prosty, ale tak dosadny i rzeczowy, niosący w sobie wiele emocji.

Bohaterami są Maniek i Zuza. Oboje są narratorami i naprzemiennie widzimy świat ich oczami. Oboje zmagają się z trudną przeszłością, która nie daje im o sobie zapomnieć. Nie odnajdują się w rodzinnym gronie, wśród znajomych czy innych ludzi. Jedynie ich wzajemna obecność ich nie drażni. Uważają siebie za wielkich przegrywów życia. Spotykają się przy wódce i czipsach, słuchając bułgarskiego rapu, opowiadając o swoich codziennych niepowodzeniach. Może wydawać się to dziwne, ale te momenty razem, wśród sterty nieudanych rzeczy, najbardziej im się podobają i dają im chwilę wytchnienia. W tych momentach nie muszą ukrywać swoich prawdziwych, nieidealnych osobowości.

Maniek jest weteranem wojennym z zespołem stresu pourazowego. Nie potrafi poradzić sobie ze wspomnieniami z misji, które miały znaczący wpływ na to, jakim jest teraz człowiekiem. Jest niedocenionym bohaterem, wrakiem samego siebie, z bliznami na ciele i duszy, oraz z wielkimi wyrzutami sumienia. Jego najbliższym przyjacielem jest Miętowy, który podobnie, jak Maniek, mierzy się z wojenną traumą. Oboje nie potrafią odnaleźć się w normalnej rzeczywistości, pozbawionej wojennych przeżyć.

Problemy Zuzy, przy problemach Mańka, wydają się dość błahe, jednak są one w ogóle z innej kategorii i nie ma co ich do siebie porównywać. Ona próbuje dowiedzieć się czegoś konkretnego o rodzinnej tajemnicy, która jest skrzętnie skrywana przez jej bliskich. Sekret jej zmarłej matki ciąży nie tylko Zuzie, ale też jej ojcu. Czy odkrycie dawnej tajemnicy przyniesie im ulgę?

Autor stworzył świetnych bohaterów i świetną fabułę. Krok po kroku wprowadza nas w nieidealny świat Mańka i Zuzy. Wszystko dozuje małymi porcjami, po kolei odkrywając kolejne elementy historii. Tutaj każdy rozdział, każdy akapit i każde zdanie ma znaczenie, trafia w samo sedno i prosto w serce czytelnika. Podobało mi się ukazanie realiów panujących na misjach wojennych i ich wpływu na psychikę żołnierzy, oraz zderzeniu ich oczekiwań co do powrotu do ojczystego kraju z powojenną rzeczywistością. Fajnym motywem jest też pisanie książki przez Mańka, który opisuje w niej swoje wojenne doświadczenia oraz przewrotna gra imionami i nazwiskami. „Horyzont" jest świetną powieścią o odwadze, przyjaźni, zdradzie, wybaczeniu, tęsknocie i dążeniu do odnalezienia własnego „ja".

Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.
autor: patriseria.blogspot
Mam bardzo mieszane uczucia do tej pozycji, bo nie jest to zła książka, ale fenomenalna także nie jest.
Styl Małeckiego jest poprawny, ale nie porywa, nie jest to majstersztyk. Temat PTSD jest bardzo ciekawym, ale i trudnym materiałem na opowieść. Tutaj mam wrażenie, że został liźnięta pobieżnie.
Narracja prowadzona jest dwuperspektywicznie; ze strony Mańka oraz Zuzy.
Maniek próbuje zmierzyć się ze swoimi demonami, ale to wszystko jest sztuczne. Zespół wstrząsu i jego objawy zostały opisane w sposób poprawny, ale ich pojawienie się jest przypadkowe. Zuza wychowująca się bez matki, chce odnaleźć swoją tożsamość – zwłaszcza, że przeszłość nie jest jasna. Poznajemy ją w trakcie wizyt u babci z Alzheimerem, gdzie pomiędzy chaotycznie rzucanymi strzępkami wspomnień, próbuje ułożyć historię swojej rodziny na nowo.
Całość tworzy specyficzny klimat, trochę surowy, trochę smutny, jednak nie pozwala nam przeżywać z bohaterami. Bohaterzy zbudowani są pobieżnie, nie zagłębiamy się w ich psychikę, a szczątki, które otrzymujemy nie zachwycają.
W mojej ocenie ta książka jest średnia, czyta się ją szybko, ale raczej nie zostanie w nas na dłużej.
Mój egzemplarz pochodzi z Czytam Pierwszy.
autor: monweg
Drugi raz zdarza mi się spotykać z twórczością Jakuba Małeckiego. Pierwszy raz nastąpił kilka lat temu przy okazji lektury Dygotu, która to powieść zrobiła na mnie dobre wrażenie pod względem dojrzałości twórczej i swoistego rozdygotania frazy, choć wydawało mi się, że miejscami młody pisarz poszedł na skróty. Kolejne książki przechodziły gdzieś obok mnie, zawsze było coś innego do przeczytania, a czasu jak zawsze mało. Nie sposób jednak było pana Małeckiego w literackim światku nie zauważyć. A to nominacja do NIKE czy do Angelusa, a to stypendium Młodej Polski, a to znów jakiś wywiad czy opowiadanie. Jednym słowem: było go widać (tak, wiem, trzy słowa). Niedawno wpadła mi w ręce ostatnia powieść autora Rdzy.

Horyzont Jakuba Małeckiego opowiada o losach dwójki postaci, których losy w nieoczywisty sposób się ze sobą splatają. Jedną z nich jest Maniek Małecki, emerytowany saper po misji w Afganistanie, który ma dopiero trzydzieści sześć lat i wydawać by się mogło, kawał życia przed sobą. Maniek zmaga się z zespołem stresu pourazowego i próbuje się odnaleźć w normalnej rzeczywistości, w której nikt nie próbuje cię co chwilę zabić podkładając na drodze miny lub strzelając z granatnika. Zamiast cieszyć się emeryturą bohater walczy z własnymi lękami, prawie nie rusza się z klaustrofobicznego mieszkanka na Mokotowie i słucha bułgarskiego rapu. Namiętne słuchanie tej akurat muzyki zbliża go do sporo młodszej sąsiadki, która także się nią fascynuje. W taki sposób poznajemy drugą kluczową postać powieści Małeckiego, czyli Zuzę. Dziewczyna zajmuje się chorą na Alzheimera babcią, która uznając wnuczkę za córkę, wspomina Zuzie o pewnej rodzinnej tajemnicy związanej ściśle ze zmarłą matką bohaterki. Choć obie postaci dzieli bardzo wiele, a łączy, że w życiu mają pod górkę i nie lubią się uzewnętrzniać przed innymi, to w pewnym sensie mogą liczyć tylko na siebie.

Małeckiemu nowa powieść wyszła naprawdę całkiem nieźle; dzięki przystępnemu stylowi książkę czyta się łatwo i bardzo szybko, treść jest zajmująca, a bohaterów naprawdę można polubić. Chociaż w Horyzoncie pisarz nie odkrywa Ameryki na polu sylwetki weterana konfliktu bliskowschodniego ani nie zachwyca głębią portretu psychologicznego postaci, nadal mowa o historii zajmującej, wymagającej od czytelnika choćby niewielkich pokładów empatii, a jednocześnie nieprzygniatającej ciężarem. Nawet wspomnienia Mańka z misji w Afganistanie nie robią na czytelniku piorunującego wrażenia w porównaniu z innymi opowieściami z tamtych rejonów, do których przyzwyczaiły nas literatura i kino (czuć, że Małecki solidnie się przygotował, by jego opisy miały ścisły związek z rzeczywistością). O dziwo, wydaje mi się, że dużo ciekawszym wątkiem od wojennych retrospekcji i prób radzenia sobie z normalnym życiem jest niezwykła i niejednoznaczna relacja Mańka i Zuzy. Autor Dygotu stworzył parę bohaterów mocno popękanych i posklejanych na szybko taśmą w wielu miejscach, którzy dzięki sobie jakimś cudem trzymają się w jednym kawałku. Chociażby dla tej dwójki warto do tej powieści zajrzeć.



Warto byłoby napisać kilka słów o tytule, bo można rozumieć go na kilka sposobów, ale po cóż powielać treści, jeśli ktoś już temat zgłębił i się z nim zgadzamy (zainteresowanych odsyłam do recenzji Horyzontu na blogu “Krytycznym okiem”:
http://krytycznymokiem.blogspot.com/2019/09/horyzont-jakub-maecki.html).

Z Horyzontem jest trochę tak, że każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie; zainteresuje miłośników militariów, amatorów obyczajówek czy tych, którzy lubią współczesną powieść. Odnoszę jednak wrażenie, które mnie niepokoi, że Małeckiemu w tej historii zabrakło charakteru. Fabuła trzyma się kupy i dość gładko sunie po szynach do celu, postaci nie są papierowe, ale jednocześnie brakuje im prawdziwej głębi. Całość prezentuje się dobrze, lecz obawiam się, że za kilka miesięcy z lektury pozostanie jedynie niewyraźny ślad na linii horyzontu.

Książka otrzymana za punkty na portalu Czytampierwszy
autor: arcytwory
„Horyzont” jest historią o dwóch bohaterach walczących z demonami przeszłości. Poznajemy Mariusza Małeckiego, weterana wojennego, który cierpi na zespół stresu pourazowego. Z drugiej strony jest Zuza, która opiekując się babcią dowiaduje się o pewnych rodzinnych niedopowiedzeniach. Oboje są sąsiadami, poznają się podczas robienia prania, słuchają bułgarskiego rapu i próbują odnaleźć właściwą wersję siebie w otaczającym świecie. Brzmi najbanalniej na świecie, prawda?
Powieść ukazuje się czytelnikowi kawałek po kawałku, zupełnie jak puzzle. Z każdą strona dowiadujemy się coraz więcej o bohaterach. Luki w przeszłości stale się zapełniają. Mańka i Zuzę trawi jej echo, ale w tym wszystkim tych dwoje staje się dla siebie wsparciem. Jak się okazuje można przesunąć dalej swój horyzont, gdy spogląda się na niego drugim człowiekiem.
Jak to z Małeckim u mnie bywa - znowu jestem oczarowana. Szczerze zachwycona okładką, fabułą i tym, jak została ona poprowadzona. Treść zostaje z czytelnikiem na dłużej i już dzisiaj wiem, że na pewno wrócę do tej książki i będę ją polecać oraz pożyczać, byle wszyscy poznali magię tego autora. Niby banalna historia, której możemy być (a może i jesteśmy) świadkami, ale opisana w taki sposób, że każde zdanie ocieka emocjami, a od lektury trudno jest się oderwać. Historie zwykłych ludzi są niezwykłe, życiorysy nie są zbyt wyszukane (może poza bułgarskim rapem, bo to dla mnie muzyczna nowość), a Jakub Małecki wydobywa z nich magię. A warto pamiętać, że „Horyzont” porusza naprawdę trudne tematy, takie jak zespół stresu pourazowego, życie weteranów wojennych i rodzinne tajemnice od lat zamiatane pod dywan.
Chcę, żebyście czerpali tak ogromną przyjemność z lektury jak ja, więc wyliczę co najbardziej mi się podobało: postać Mańka, jego książka, grafiki przy kolejnych rozdziałach, pstryczki w nos z zabawami nazwiskami i zakończenie. No i jeszcze jedna rzecz, ale to byłby spoiler, a nie chcę Wam psuć lektury. Innymi słowy - prawie wszystko. Nawet tego bułgarskiego rapu posłuchałam i powiem Wam, że też jest niezły.
Kto nie zna Małeckiego niech szybko sięga po jego książki. Czas się zachwycić!
autor: WolneLitery
Historia wydawać by się mogło, że prosta i banalna, a tak naprawdę głęboka, ponadczasowa i refleksyjna. Zwykłe życie. Życie, które każdego dnia toczy się obok nas. Życie, które tyczyć się może naszych sąsiadów, bliskich osób, nas samych, czy też kompletnie obcych osób, mijanych przez nas na ulicy.

Poznajemy dwoje sąsiadów. Mariusza Małeckiego, 36- letniego weterana wojennego, który wrócił z Afganistanu z zespołem stresu pourazowego. To, co tam przeżył, na zawsze zmieni jego życie, pozostawi je puste, błahe i nic nieznaczące. Mamy też Zuzę, jego sąsiadkę i powierniczkę. Ona również czuje się zagubiona i niepewna, sama nie wie kim jest i powoli chce odkryć karty swojej przeszłości. Razem spędzają wieczory, pijąc wódkę i zwierzając się ze swojej ciężkiej przeszłości. Oboje wiele ze sobą niosą. Może będą mogli sobie nawzajem pomóc? A może przez ciężką przeszłość będą mieli na siebie destrukcyjny wpływ?

Ciężko mi napisać tę recenzję tak, aby nie zdradzić Wam za dużo. W tej książce każde słowo jest ważne i każdym chciałam się delektować jak najdłużej. Ciężko mi było się rozstać z tą historią, tym bardziej że książka kończy się w takim momencie, gdy chce się krzyczeć, że chcemy więcej! Chcemy dowiedzieć się, co było dalej, co stało się, gdy oboje przekroczyli drzwi tego domu. Drzwi do lepszej przyszłości, czy ciężkiej przeszłości?

Wszystko w tej książce było ważne, jak dla mnie jest to numer 1 w twórczości Pana Jakuba Małeckiego! Po zakończeniu i odłożeniu lektury czuje ogromny niedosyt. Na pewno na długo pozostanie ona w moich myślach.

Książkę odebrałam z serwisu Czytam Pierwszy :)
autor: AleksandraRK
Horyzont to moja pierwsza przygoda czytelnicza z twórczością Jakuba Małeckiego, ale na pewno nie ostatnia. Trudno zrezygnować z książek kogoś, kto potrafi tak prostymi słowami wywołać takie fale emocji. Ta lektura jest napisana lekkim piórem, dzięki czemu niemal się ją pochłania, odkrywając z bohaterami kolejne elementy układanki, którą jest przeszłość.
Historia toczy się z dwóch perspektyw: Zuzy, która odkrywa sekret swojej zmarłej matki, i Mańka, byłego sapera, który próbuje spisać wspomnienia z wojny. W przypadku Mańka mamy do czynienia z jego teraźniejszością oraz misją w Afganistanie. Podobały mi się te umiejętne przeskoki między bohaterami. Autor wiedział, kiedy należy przejść do innego wycinka opowieści tak, by czytelnik wciąż był zainteresowany dalszymi losami poszczególnych postaci.
Najlepszym fragmentem była dla mnie historia Bahira. Czekałam na nią od chwili, gdy tylko to tajemnicze imię się pojawiło. Nie spodziewałam się tylko, że wywoła u mnie takie emocje. Aż trudno to opisać. Trzeba to po prostu samemu przeczytać i przeżyć.
Nie jest łatwo powiedzieć sporo o tej książce, nie zdradzając przy tym tego, co jest w niej najlepsze. Na pewno była to świetna lektura, której autor w zwyczajnych, prostych słowach spisał to, co niezwykłe.
Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
x
Zapisz się na newsletter dadada.pl
Odbierz kod rabatowy promocji "Wybierz książkę za złotówkę"
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: ESSE Sp. z o.o. Łodzi 92-101, Krokusowa 3. Nr KRS 0000094624, nr NIP 729-24-10-606, nr Regon 472270567
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka