Okładka książki KASTOR BEZLITOSNA SIŁA TOM 1

KASTOR BEZLITOSNA SIŁA TOM 1

Wydawca: Burda Książki
wysyłka: 48h
ISBN: 9788380535541
EAN: 9788380535541
oprawa: oprawa: broszurowa
rok wydania: 2019
format: 14,5x20,5x3 cm
język: polski
liczba stron: 292
(12) Sprawdź recenzje
35% rabatu
26,11 zł
39,90 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
koszty dostawy

Opis produktu

Bez litości, bez zasad, bez reguł. W tym świecie wygrywają najsilniejsi. Lub ci, co znajdą krystaliczną miłość. Kolejna powieść Agnieszki Lingas-Łoniewskiej zapewniająca czytelnikom huśtawkę emocji – od smutku przez zwątpienie po żarliwą nadzieję. Seria Bezlitosna siła opowiada o mężczyznach uprawiających walki MMA – każdy z nich ma za sobą mroczną historię, która go prześladuje. A także o kobietach, które doświadczyły przemocy, a pomoc znajdują w fundacji FemiHelp, wspierającej ofiary agresji ze strony mężczyzn. Jedyną, wspólną nadzieją na to, by się wyswobodzić z sideł przeszłości, jest miłość silniejsza od wyroków losu. On ma wszystko – pieniądze, władzę i wygrane na ringu. Ona wszystko straciła – dzieciństwo, marzenia i nadzieję. Żadne z nich nie wierzy w miłość i jej zbawczą siłę. Kastor, tom pierwszy, opowiada o Konstantym „Kastorze” Lombardzkim, który odnosi zwycięstwa zarówno w życiu zawodowym, jak i na ringu. Jest twardy i pozbawiony empatii. Pod tą maską kryje się jednak dramat z dawnych lat. Szczelina w twardym pancerzu pojawia się wtedy, gdy poznaje Anitę Sokół, skromną, lękliwą dziewczynę, która zatrudnia się do sprzątania jego biura. Okazuje się, że to nie jest jej jedyne zajęcie – pracuje także w klubie, by spłacić długi z przeszłości. Przekonują się, że w tym brutalnym świecie, gdzie każdego dnia walczą o przetrwanie, jest tylko jedna siła, która może pokonać zło. Czy sprawcza moc miłości ich ocali?

Recenzje:

autor: W moich kręgach
Bohaterami „Kastora" jest dwójka zupełnie różnych osób. On – Kastor, czyli Konstanty Lombardzki jest człowiekiem sukcesu, prezesem firmy, który w podziemiach klubu zamienia się w bezwzględnego zawodnika walk MMA. Ona – Anita jest młodą kobietą, która ledwo wiąże koniec z końcem. Pracuje w klubie i dodatkowo podejmuje się sprzątania w firmie Kastora. Dzieli ich wiele, ale i łączy bardzo dużo. Oboje mają za sobą trudne i bolesne doświadczenia. W dzieciństwie stracili najbliższych, przez co ich życia zaczęły przypominać piekło. Żadne z nich nie wierzy miłość i w to, że może ich zmienić na lepsze. Czy ich spotkanie jednak coś zmieni w ich podejściu do głębszych uczuć?

Autorka posłużyła się w powieści dość bezpiecznym i banalnym schematem typu: on – przystojny, bogaty, pewny siebie i niebezpieczny, a ona – piękna, biedna, przestraszona i zagubiona. Kiedy się spotykają od razu coś ich do siebie przyciąga i nie mogą sobie się oprzeć. Mimo tego całego zamysłu, całość jest napisana lekkim i przystępnym stylem, dzięki czemu powieść czyta się szybko i przyjemnie. Historia może i jest przewidywalna, ale czasami lubię sięgnąć po coś w tym stylu.

Fajnym pomysłem było umieszczenie w powieści wątku walk MMA, które dodały całości akcji i napięcia. Lubię pewnych siebie, trochę niebezpiecznych i nieprzewidywalnych facetów, więc postać Kastora przypadła mi do gustu. Po śmierci rodziców trafił pod opiekę wuja i wtedy jego życie stało się okropne. To, czego codziennie doświadczał od tego człowieka, miało go zahartować i zrobić z niego niezniszczalnego. Dzięki temu właśnie taki się stał, ale też został pozbawiony przez to jakichkolwiek dobrych uczuć. Nigdy nikogo nie pokochał, bo wpajano mu, że miłość tylko go osłabi i zniszczy. Z tego powodu kobiet służą mu jedynie do zaspokajania chwilowych przyjemności. Jednak wszystko się zmienia gdy na swojej drodze spotyka Anitę.

Anita to młoda i piękna kobieta, która nie ma w życiu lekko i nigdy nie miała. Kiedyś miała kochającą mamę, niestety po jej śmierci została sama z ojczymem i jego synem. Od tego momentu jej życie zmieniło się na gorsze. Jej ojczym traktował ją okropnie i w ogóle jej nie szanował. Dopiero jego wypadek, uratował ją z jego obleśnych rąk. Jednak od tej pory musiała radzić sobie z kolejnym problemem – swoim przyrodnim bratem Konradem, z którym kiedyś wspierali się wzajemnie w trudnych chwilach, a który teraz przysparza jej wielu zmartwień. Musi płacić mu spore sumy pieniędzy za to, że kiedyś jej pomógł. W ostatnim czasie jego zachowanie staje się coraz bardziej nachalne i agresywne, ponieważ wplątał się w złe interesy. Anita stara się jak może, aby zarabiać jak najwięcej. Decyduje się nawet na tańczenie w nocnym klubie. Gdy podejmuje pracę sprzątaczki w firmie Kastora, nie spodziewa się, że Konstanty, to ten sam zawodnik MMA, którego kilka razy widziała w czasie walk.

Relacja między dwójką bohaterów jest dość prosta. Kiedy się spotykają i trochę bliżej poznają, od razu zaczynają czuć do siebie coś więcej. Kastor chce w końcu stworzyć normalny związek, podobnie jak Anita. Oboje mają za sobą trudną przeszłość, która ciągle o sobie przypomina. Mimo to chcą uporać się ze swoimi demonami przeszłości i opiekować się sobą nawzajem.

W książce został poruszony temat przemocy domowej i wykorzystywania seksualnego, co w przypadku dodało powieści więcej wiarygodności. Całość okazała się być szybkim i lekkim czytadłem. Wielbiciele tego typu literatury prawdopodobnie będą zadowoleni. „Kastor” jest pierwszym tomem serii „Bezlitosna siła”. W tej części autorka zapoznała nas już trochę z głównym bohaterem kolejnej części, Patrykiem, czyli tytułowym Polluksem, który jest przyjacielem Kastora. Jestem ciekawa, jak potoczą się jego losy, bo wydaje mi się być jeszcze bardziej mrocznym facetem niż Kastor.

"Przy niej w końcu coś czułem. Czułem... Zaczynało mi na niej zależeć. Co było zupełnie niespodziewane, bo człowieczeństwa wyzbyłem się milion batów temu.
„To nie baty i ćwiczenia ranią najbardziej. Tylko słowa. Te mają cholerną siłę unicestwiającą.”

Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.
autor: Zarwananoc
"Życie pozbawione miłości jest nic niewarte."

"Kastor" to już druga książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, którą mogę położyć na półce przeczytanych. Pierwszą była "Randka z Hugo Bosym", miła lektura, z nutą dobrego humoru i pochłaniającą akcją, miała kilka minusów, ale i tak bardzo dobrze ją wspominam. Idąc tym tropem, z chęcią sięgnęłam po "Kastora", który otwiera cykl "Bezlitosna siła". Oczywiście, moje nastawienie na początku książki było pozytywne, lecz z przemijającymi stronami powoli się zmieniało.
Zaczynając od plusów, mogę śmiało powiedzieć, że książkę przeczytałam bardzo szybko, bo w zaledwie dwa dni, ale trzeba wziąć pod uwagę rozłożenie tekstu na stronach, którego nie ma za wiele. Z drugiej strony akcja wręcz leciała na łeb na szyje, więc nie odczułam wydarzeń, które miały miejsce w książce. Miałam wrażenie, że ta rozkwitająca miłość, zmiany zachodzące w bohaterach, czy rozwiązywanie problemów, dzieją się zaledwie w trzy dni. Człowiek, który przeżył w swoim życiu stanowczo za dużo złych chwil, na pewno nie otworzy się i wyrzuci z siebie wszystkiego co go dręczyło w jednej chwili, więc ten wątek wydawał mi się nierealny. Bohaterowie, także nie skradli mojego serca. Kastor po czasie wydawał mi się przerysowany. Agresja, przekleństwa, groźny wygląd, to jedyne cechy, które kojarzą mi się z tą postacią, co niby dobrze wróży, bo postać ma swój charakter, ale co drugie cenzuralne słowo i opisy "zbliżeń" tylko mnie zraziło. Jedyna postać, która zwróciła moją uwagę to Martyna o gołębim sercu i skrytej przeszłości, choć także nie jest moją ulubioną. Kolejnym małym plusem, po serii minusów, jest zmiana perspektyw. Zawsze podobały mi się wtrącenia spojrzenia na sytuacje wielu bohaterów, więc jak najbardziej jestem na tak.
Książka na pewno nie zostanie na długo w mojej pamięci, a po pozycje autorki za szybko nie sięgnę. Reasumując, książkę może polecę osobą, które szukając na prawdę lekkiej lektury, choć uważam, że na rynku są o wiele przyjemniejsze lektury.

"Przy niej w końcu coś czułem. Czułem... Zaczynało mi na niej zależeć. Co było zupełnie niespodziewane, bo człowieczeństwa wyzbyłem się milion batów temu."

Książkę odebrałam za punkty w portalu CzytamPierwszy.
autor: Zarwananoc
"Życie pozbawione miłości jest nic niewarte."

"Kastor" to już druga książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, którą mogę położyć na półce przeczytanych. Pierwszą była "Randka z Hugo Bosym", miła lektura, z nutą dobrego humoru i pochłaniającą akcją, miała kilka minusów, ale i tak bardzo dobrze ją wspominam. Idąc tym tropem, z chęcią sięgnęłam po "Kastora", który otwiera cykl "Bezlitosna siła". Oczywiście, moje nastawienie na początku książki było pozytywne, lecz z przemijającymi stronami powoli się zmieniało.
Zaczynając od plusów, mogę śmiało powiedzieć, że książkę przeczytałam bardzo szybko, bo w zaledwie dwa dni, ale trzeba wziąć pod uwagę rozłożenie tekstu na stronach, którego nie ma za wiele. Z drugiej strony akcja wręcz leciała na łeb na szyje, więc nie odczułam wydarzeń, które miały miejsce w książce. Miałam wrażenie, że ta rozkwitająca miłość, zmiany zachodzące w bohaterach, czy rozwiązywanie problemów, dzieją się zaledwie w trzy dni. Człowiek, który przeżył w swoim życiu stanowczo za dużo złych chwil, na pewno nie otworzy się i wyrzuci z siebie wszystkiego co go dręczyło w jednej chwili, więc ten wątek wydawał mi się nierealny. Bohaterowie, także nie skradli mojego serca. Kastor po czasie wydawał mi się przerysowany. Agresja, przekleństwa, groźny wygląd, to jedyne cechy, które kojarzą mi się z tą postacią, co niby dobrze wróży, bo postać ma swój charakter, ale co drugie cenzuralne słowo i opisy "zbliżeń" tylko mnie zraziło. Jedyna postać, która zwróciła moją uwagę to Martyna o gołębim sercu i skrytej przeszłości, choć także nie jest moją ulubioną. Kolejnym małym plusem, po serii minusów, jest zmiana perspektyw. Zawsze podobały mi się wtrącenia spojrzenia na sytuacje wielu bohaterów, więc jak najbardziej jestem na tak.
Książka na pewno nie zostanie na długo w mojej pamięci, a po pozycje autorki za szybko nie sięgnę. Reasumując, książkę może polecę osobą, które szukając na prawdę lekkiej lektury, choć uważam, że na rynku są o wiele przyjemniejsze lektury.

"Przy niej w końcu coś czułem. Czułem... Zaczynało mi na niej zależeć. Co było zupełnie niespodziewane, bo człowieczeństwa wyzbyłem się milion batów temu."

Książkę odebrałam za punkty w portalu CzytamPierwszy.
autor: Dominika Stryszowska
Ta książka to dla mnie duże zaskoczenie. Bo podobała mi się! Zawsze trochę ze sceptyzmem podchodzę do takich "typowych" romansów, bo jednak ciężko w nich znaleźć coś odkrywczego. Tutaj było podobnie bo motyw szarej, biednej dziewczyny i bogatego biznesmena jest już tak schematyczny, że mocniej się nie da. Jednak autorka pokusiła się o wplecenie wątku walk MMA, z którym się jeszcze nie spotkałam. Chociaż totalnie nie rozumiem tego sportu, bo jaka przyjemność patrzeć jak dwóch typów bije się ze sobą. Całkowiecie nie mój klimat, to jednak tutaj pasuje.

"To nie baty i ćwiczenia ranią najbardziej. Tylko słowa. Te mają cholerną siłę unicestwiającą."

Nie jest to literatura wysokich lotów, raczej przyjemny czasoumilacz. Napisany w przyzwoitym stylu, lekko i dużą swobodą. Bohaterzy dają się lubić, ale przyznaję, historia Anity i Kastora momentami jest mało realna. Po prostu ich uczucie zbyt szybko przełamuje traumy i trudności. Chociaż, co ja się tam znam na wielkiej miłości :D

"On zna tylko ból i siłę. Ona zna smak poniżenia i strachu."

Brak jakichkolwiek oczekiwań z mojej strony postawił tę pozycję w dobrym świetle. Miła, sympatyczna powieść, przy której łatwo się odprężyć. I chyba czekam na drugi tom, bo bohaterzy drugoplanowi wydają się być nawet bardziej interesujący niż Kastor i Anita.

Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.
autor: miss_inzynier
KASTOR to pierwsza część serii „Bezlitosna Siła”. Agnieszka Lingas-Łoniewska jest autorką książek, gdzie motyw przewodni to miłość. I tym razem również tak jest. . Kastor to romans, ale autorka stara się wpleść erotyzmu. Nie jest natomiast zbyt napastliwa w tym temacie, więc jeśli ktoś nie lubi erotyków, to może spokojnie chwycić za tę książkę.

Główny bohater Konstanty Lombardzki to prezes dużej firmy, a jednocześnie zawodnik MMA. Anita Sokół jest pracownicą klubu w którym odbywają się walki i nową sprzątaczką w firmie Konstantego. Mężczyzna, który osiąga sukces na każdym kroku i strachliwa dziewczyna, walcząca codziennie o przetrwanie. Oboje mają za sobą ciężkie przeżycia, które mają ogromny wpływ na ich teraźniejszość. Historia tej pary pokazuje jakie zmiany przechodzą oboje, dzięki sobie nawzajem. Czuję jednak delikatny niedosyt co do opisu przeszłości bohaterów. Pomimo, iż tak wiele się w ich życiu wydarzyło, autorka bardzo okroiła te wątki.

Narracja pierwszoosobowa, prowadzona na przemian przez oboje bohaterów pozwala czytelnikowi mocniej wczuć się w ich sytuacje. Nie jest to historia górnolotna. To powieść dla czytelnika niewymagającego, do poczytania dla rozluźniania i rozrywki. Jak z resztą większość książek autorki.
Znajdziemy tu jednak ciekawą historię, zwroty akcji i prawdziwe emocje.

Nie zawiodłam się i czekam z niecierpliwością na kolejny tom serii – Polluks, która przedstawi historię innych bohaterów, którzy również pojawili się w pierwszym tomie.
Was zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę, a także pozostałe powieści pani Agnieszki.

Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.
autor: Zaczytane Strony
Lubię wracać do autorów których już znam a ich książki pokochałam, jestem pewna że ich kolejna historia mnie nie zawiedzie i miło spędzę z nią czas, dlatego też sięgnęłam po Kastora.
Konstanty Lombardzki na co dzień prowadzi dobrze prosperującą firmę, po pracy lubi zjechać do podziemi klubu swojego najlepszego przyjaciela i tam stoczyć krwawą walkę jako Kastor. "Zerwałem się z głośnym okrzykiem. Leżałem na łóżku w samych dżinsach, mój nagi tors lśnił od potu. W uszach wciąż miałem jego głos, niewidoczne już rany na plecach paliły." Anita Sokół ma nieciekawą przeszłość od której nie może się uwolnić, pracuje gdzie tylko może żeby spłacić swój dług i rozpocząć lepsze życie. "Żyłam w ciągłym napięciu. Ale żyłam. Starałem się docenić to, co mam" Kiedy Konstanty i Anita spotykają się po raz pierwszy coś zaczyna iskrzyć, czy wspólne problemy ich połączą, czy może rozdzielą skrywane kłamstwa?
Przyznam że mnie okładka nie zachęciła, wręcz się jej bałam, ale okazało się że w środku jest to co uwielbiam czyli historia miłosna. Uwielbiam kiedy miłość znajduje ktoś kto na nią naprawdę zasługuje i dba o nią, tacy właśnie są bohaterowie, mają trudny czas za sobą i każde z nich potrzebuje wsparcia, pomimo tego że Konstanty to duży, silny mężczyzna potrzebuje też czasami kogoś kto po prostu będzie obok.
Historia jest bardzo pięknie napisana, jest tam sporo scen łóżkowych ale napisanych tak subtelnie że nie zniechęca czytelnika, sama nie lubię jak ktoś dokładnie opisuje każdą pozycje bo dla mnie to bardzo intymne, i nie lubię czytać o tym co dokładnie krok po kroku ktoś w tym łóżku robił. Do tego bardzo spodobał mi się wątek przyjaźni, dwóch przyjaciół którzy zrobią dla siebie wszystko, rzadko można teraz znaleźć taką przyjaźń bo wiele osób chce tylko czerpać a mało z siebie dawać.
Książka jest tak piękna że czyta się ją błyskawicznie i już nie mogę doczekać się części drugiej, czuję w niej też się dużo zadzieje ale lubię czytać o tym jak miłość i dobro zawsze zwycięża. Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.
autor: Honorata
Kilka lat temu przeczytałam trzy książki autorki, nie były one złe, ale rewelacyjne też nie. Dlatego byłam ciekawa czy po paru latach styl autorki bardziej mi się spodoba. Niestety nie do końca jestem zadowolona.
Konstanty Lombardzki jest odnoszącym sukcesy zawodowe biznesmenem, w niektóre noce zmienia się w niepokonanego na ringu Kastora. Jednak pod maską skrywa się skrzywdzony przez wujka chłopiec, który nie może poradzić sobie z traumą. Wszystko się zmienia, gdy poznaje skromną, zlęknioną Anitę Sokół. Już od pierwszej chwili coś tę dwójkę do siebie przyciąga. Czy dwie osoby skrzywdzone przez najbliższych zdołają stworzyć pełen miłości związek?
Kastor Agnieszki Lingas-Łoniewskiej ma niestety więcej minusów niż plusów. Na plus można zaliczyć lekki styl autorki, książkę czyta się bardzo szybko. Opisuje też bardzo ważne tematy, jednak pomimo tego nie poruszyła mnie ona zupełnie. Historia Kastora i Anity jest bardzo przewidywalna, na próżno szukać w niej jakieś oryginalności, bohaterowie zakochują się w sobie praktycznie od pierwszych stron książki.
Kastor jest idealną książką na jeden wieczór, przeczyta się ją bardzo szybko, ale mam wrażenie, że równie szybko się o niej zapomni. Niedługo ma pojawić się kolejny tom, może on będzie ciekawszy.
„Choroba duszy to też choroba”
Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy
autor: patriseria.blogspot
Konstanty Lombardzki jest niczym super bohater - w dzień odnoszący sukcesy biznesmen, należący do grona najbogatszych Polaków, w nocy zaś zawodnik nielegalnych walk MMA pod pseudonimem Kastor. Twardy, niepokorny i niepokonany – nie okazuje emocji, a ludzie potrzebni są mu do osiągania swoich celów.
W opozycji do niego stoi Anita Sokół, tancerka i hostessa w firmie Polluksa, a od niedawna zasila także szeregi pracowników porządkowych, jego przyjaciela Kastora. Od pierwszego spotkania wpada w oko biznesmenowi i zauważają to wszyscy wokół. W końcu dochodzi do nieuniknionego i w wchodzą w związek, jednak tajemnice, które skrywają przeszkadzają im w zbliżeniu się do siebie.
Autorka skorzystała ze schematów – on przystojny i bajecznie bogaty, ona tak samo śliczna jak i przerażona, dziewczyna ze śródmieścia. Mam wrażenie, że książka była pisana na szybko, bez planu i jej potencjał nie został wykorzystany.
Bohaterowie są niedopracowani i po prostu płytcy. Pomimo, że akcja dzieje się dwutorowo, raz z perspektywy Kastora, a raz Anity, to ich wewnętrzne przemyślenia i rozterki w żaden sposób do mnie nie trafiają. Dialogi prowadzone pomiędzy bohaterami, motywacyjne przemowy brzmią tu mocno komicznie. Zapowiadane napięcie jest nieodczuwane, bohaterzy raz się widzą, za chwilę już mieszkają razem i wyznają sobie miłość. Anita w jednym momencie przerażona, w drugim już jest w łóżku z Kastorem.
Jest po pierwsza część z serii i nie wróży ona najlepiej.
autor: Diabeł
PRAWO PIĘŚCI

Nakładem Wydawnictwa Burda ukazała się powieść „Kastor” Agnieszki Lingas- łoniewskiej. To pierwszy tom cyklu”Bezlitosna siła”, w którym autorka zabiera nas w mroczny i pełen zagadek świat podziemnych walk MMA.

Konstanty Lombardzki jest prezesem dużej firmy. Słynie z gburowatego charakteru i aroganckiej postawy. Jego alter ego to Kastor - zawodnik MMA występujący w masce. W roli Kastora Konstanty odreagowuje swoje lęki. W tym co robi zawsze jest najlepszy. Kobiety to dla niego jedynie krótkotrwała i niezobowiązująca rozrywka. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Anitę. Dziewczyna pracuje jako hostessa w klubie, gdzie walczy Kastor. Dodatkową pracę podejmuje jako sprzątaczka w... firmie Konstantego. Kobieta żyje z brzemieniem krzywd, które dotknęły ją, gdy była nastolatką. Dwoje ludzi, którzy pochodzą z odmiennych światów połączy nić porozumienia. Czy taka mieszanka wybuchowa może zaowocować czymś głębszym?

Agnieszka Lingas-Łoniewska posiada niesamowity wręcz dar łączenia różnych gatunków literackich i tworzenia pełnych napięcia opowieści, które czyta się jednym tchem. Miłośc, seks, sensacja i tajemnica - to wszystko umiejętnie połączone. Wstrząśnięte, niemieszane. Jej powieści są o kobietach i dla kobiet. Swoisty styl sprawia, że wszystkie jej książki czytelnik wręcz pochłania od deski do deski. Niestety, „Kastor” na tym tle wypada dość blado. Pełen mroku i brutalny światek zawodników podziemnych walk, miłość, która pozornie nie ma racji bytu i wątek kryminalny to bardzo dobry i oryginalny pomysł. Odnoszę jednak wrażenie, że czegoś tu brakuje. Owszem jest akcja, są dość interesujący bohaterowie, jest odpowiednie tempo. Jednak w moim odczuciu wiele wątków sprawia wrażenie nierealnych. Mogę zrozumieć, że miłość spada na człowieka niczym grom z jasnego nieba, jednak motyw nadętego bufona jakim jest Lombardzki i jego nagła fascynacja sprzątaczką i hostessą w jednej osobie wydaje mi się mało wiarygodny. Cham i zadufany w sobie egoista gardzący pracownikami i naiwna, niedoświadczona dziewczyna to nieco oklepany motyw, który zdaje się dominować w powieściach obyczajowych. Pokutujący motyw Kopciuszka, który się wyświechtał.

Autorka wykonała solidną pracę zgłębiając tajniki walk i rozmawiając z zawodnikami parającymi się tym sportem. Jednak moim zdaniem taki półswiatek to najzwyczajniejsza w świecie mafia, a nie zbiorowisko brutali o wielkim sercu skrzywdzonych przez los. „Kastor” to dobry przerywnik. Czyta się tę książkę szybko, potrafi zainteresować, ale uważam, że wiele wątków razi sztucznością. Jest tu posmak zakazanego owocu, tajemnica i podniecające elementy czegoś nowego, nieznanego, ale brakuje głębi. To prosta i zwyczajna historia. Brakuje w niej duszy. Myślę, że to taka opowiastka na wieczór i nic ponadto, a szkoda, bo potencjał tej historii był większy.

Bardzo lubię pióro Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, ale „Kastor” najzwyczajniej mnie nie porwał. Nie jest to opowieść, którą śledziłam z wypiekami na twarzy i nie mogłam się doczekać rozwiązania. Czuję duży niedosyt po tej lekturze. Uważam, że pisarkę stać na dużo więcej. Byc może to dopiero wstęp i kolejne powieści z cyklu „Bezlitosna siła” będą lepsze. Tu wielu elemtów zabrakło przez co całość sprawia wrażenie mocno spłyconej. Sądze, że książka przypadnie do gustu wielu czytelnikom, którzy lubią pikantne historie miłosne z wątkami sensacyjnymi jednak nie jest to najmocniejsza pozycja w tym gatunku. Dobrze napisana, poprawna, ale bezjajeczna. Zabrakło ognia. Przeczytałam „Kastora” bardzo szybko, ale przez cały czas liczyłam na coś więcej. Na jakieś zaskocznie, a tego tu nie było. Jestem pewna, że każdy kto czytał inne powieści autorki zrozumie co mam na myśli. To nie jest Agnieszka Lingas- Łoniewska w swoim najlepszym wydaniu. Nie zmienia to faktu, że czekam na kolejną odsłonę cyklu i liczę, że będę wtedy mogła ocenić tę serię wyżej.

„Kastor” mieści się w nurcie powieści romansowo-sensacyjnych, gdzie dwoje boahterów połączonych silnym uczuciem staje do walki o swą miłość. Nie zabraknie tu gangsterskich porachunków, walk, erotycznych scen. To dobra powieść dla osób, które lubują się w takich opowieściach. Dla mnie, niestety, pozostanie jedną ze słabszych książek bardzo dobrej pisarki. Mimo wszystko polecam tę książkę, ponieważ momentami dobrze rozgrzewa w chłodne wieczory.
autor: WolneLitery
Rzadko zdarza mi się sięgać po ten gatunek książek, ale postanowiłam się skusić i książkę oceniam raczej średnio. Styl pisania autorki podobał mi się, jednak historia w niej przedstawiona jest prosta i bardzo stereotypowa. Wszystko szybko się tutaj dzieje, a książka ma zaledwie 300 stron.

W książce poznajemy Konstantego, bogacza z ciężką przeszłością oraz masą problemów osobistych oraz Anitę, sprzątaczkę, która jak niebawem się dowiemy również nosi za sobą bagaż przeszłości. Ta dwójka trafia na siebie pewnego dnia, spotykają się w jego biurze i szybko między nimi rodzi się mocne i bardzo silne uczucie. Czy będzie coś w stanie je zniszczyć? Oboje muszą zmierzyć się ze swoimi problemami oraz ciężką przeszłością. Lubie jak książki pokazują nam psychologię bohaterów oraz to, jak mocno nasze dzieciństwo wpływa na obecne życie.

W książce momentami przeszkadzało mi również słownictwo i zdecydowanie mocno wpłynęło to na moją ostatnią opinię. Było ono zbyt proste i infantylne. To co najbardziej mi się w niej podobało, to zbudowane historie głównych bohaterów oraz dokładnie podejście do ich przeszłości przez autorkę. Jest to pierwszy tom serii i sama nie wiem czy skuszę się na kolejną część. Całość zamknięta jest w 300 stronach i nie jest to dużo, jak na taką książkę. Jest na jedno popołudnie! :)


Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy
autor: Martak180
Biznesmen Konstanty Lombardzki odnosi sukcesy w życiu zawodowym i w klatce. To niezwyciężony zawodnik walk MMA ukrywającym się pod pseudonimem Kastor. Dąży do celu za wszelką cenę, nie zważa na ludzkie uczucia. Ludzie go irytują, woli samotność. Bezczelny, niezależny, pozbawiony empatii. Czasem ogarnia go szaleństwo, a wtedy zakłada maskę i staje się panem świata jako bezlitosny Kastor, by zdusić w sobie potwora. W klatce nie ma litości, zasad, i reguł, tylko brutalna walka. Lecz pod maską kryje się tragedia chłopca, który przeszedł w dzieciństwie piekło. W pancerzu Kastora pojawia się małe pęknięcie, gdy poznaje spokojną i skromną Anitę, nieco lękliwą. Pracuje, by zdobyć pieniądze na spłacenie długów z przeszłości. Uważa się za skażoną i brudną, bo też przeszła piekło. Niechcący zwraca na siebie uwagę Kostka. Popsuta przez innych, prosi, by ją naprawił…
Anita i Konstanty oboje pochodzą z piekła i dalej żyją w piekle przeszłości w codzienności, walcząc ze swoimi diabłami. Dobrze mieć obok siebie drugą bliską osobę, bo razem walczyć łatwiej, ale wpierw trzeba komuś zaufać i się otworzyć. Wzajemne przyciąganie, przyjaźń, miłość dają siłę, motywację, nadzieję, że będzie lepiej. Anita dodatkowo korzysta z pomocy fundacji. Autorka pokazuje, jak krzywdy wyrządzone dziecku niszczą jego psychikę, co skutkuje traumami i problemami w dorosłości. Emocjonalne kaleki radzą sobie na swój sposób, lecz niskie poczucie wartości, koszmary, lęki nie pozwalają wyjść im na prostą.
W tej powieści powtarzają się stałe schematy: miejsce akcji, playlista, gra na emocjach, uroda bohaterów, dramatyczna przeszłość, miłość i jej siła, pożądanie, marzenia, perturbacje na drodze do szczęścia, soczysty język. Jedyne, co przyciąga uwagę, to walki MMA. Ich realizm, plastyczność opisu, brutalność i ryk wiwatujących kibiców działają na wyobraźnię.
Cykl Bezlitosna siła Agnieszki Lingas-Łoniewskiej opowiada o mężczyznach uprawiających walki MMA, których prześladuje ich własna mroczna historia, oraz o kobietach, które doświadczyły przemocy ze strony mężczyzn, a pomoc otrzymują w fundacji FemiHelp. Pierwsza część Kastor to powieść obyczajowa, romans i erotyk w jednym okraszony potem i krwią, bólem i jękiem zawodników MMA i nutą sensacji. Skuteczna walka z traumatyczną przeszłością w teraźniejszości jest możliwa, choć diabły wciąż wyciągają ręce po swoje ofiary. Jak? Przekonajcie się sami.
Książkę zdobyłam za punkty na portalu Czytam Pierwszy.
autor: Mallorey
Agnieszka Lingas-Łoniewska to autorka, z której twórczością zapoznałam się po raz pierwszy przy serii "Zakręty Losu", która jak być może wiecie, okazała się dla mnie naprawdę interesująca, mimo iż miałam co do niej parę zastrzeżeń. Dlatego też byłam szczerze ciekawa, czy i tym razem jej seria - a właściwie to dopiero pierwszy tom - przypadnie mi do gustu i nie będę się mogła doczekać aż w końcu zapoznam się z kontynuacją. Jeżeli więc jesteście ciekawi moich doświadczeń, wszystko znajdziecie poniżej.



Agnieszka Lingas-Łoniewska ma na swoim koncie ponad 30 powieści z czego wiele z nich stało się bestsellerami. Są to między innymi "Zakręty losu", "Boys from Hell", "Bez przebaczenia", "Kiedy zniknę" a także "Kiedy wrócę". To, co charakterystyczne w jej książkach, to fakt, że autorka potrafi wcielić się w daną postać i obudzić w czytelniku wiele emocji - niekoniecznie pozytywnych - niestety czasami efekt finalny mimo iż mógłby być naprawdę dobry, posiada wiele niedociągnięć. To, co za każdym razem najbardziej wzbudza moją irytację - tak, ten sam problem miałam w przypadku "Zakrętów losu" - to niezbyt przyjemna narracja, przez którą ciekawe postacie stają się dla mnie nijakie i najzwyczajniej w świecie wkurzające, czego osobiście nie jestem w stanie ignorować.



Kastor to człowiek, który od zawsze uczony był aby mieć cały świat u swoich stóp. I właściwie nie było w tym aż tak wiele przesady, gdyż każda walka MMA, w której brał udział, kończyła się jego zwycięstwem. Charakteryzował się olbrzymią siłą i brutalnością. Los jednak sprawił, że na jego drodze stanęła pewna nieco wycofana zielonooka kobieta, która na nowo rozbudziła w nim uczucia. Zaczęła topić jego lód obojętności i sprawiła, że na dobre nie mógł wyrzucić jej z myśli. Co wyniknie z tej znajomości?



Ogólnie rzecz biorąc sama fabuła mimo iż nie jest nie wiadomo jak bardzo kreatywna, okazała się dla mnie ciekawa i mimo iż z pewnością nie sięgnęłabym po tę książkę po raz kolejny, nawet mi się podobała, chociaż z pewnością nie darzę jej żadnym silniejszym uczuciem. To historia na raz i mimo iż jestem niemalże pewna, że będę chciała zapoznać się z resztą tomów, najprawdopodobniej oddam ją komuś z moich znajomych, kogo bardziej interesują tego typu wydarzenia.



To, co należy przyznać autorce, to fakt, że ta kobieta umie grać na ludzkich emocjach i według mnie jest to jedna z największych zalet jej twórczości. Mimo iż nie są one nie wiadomo jak bardzo cudowne, sposób w jaki zostało to wszystko poprowadzone potrafi sprawić, że niejednokrotnie zastanawiam się, co będzie dalej i czym znów zaskoczy mnie pisarka. A parę zaskoczeń było z czego naprawdę się cieszę.



Podsumowując, to dobra książka, jednak z pewnością nie dla osób, które mają co do niej zbyt wysokie wymagania. Jeżeli przepadacie za tego typu klimatami, być może znajdziecie w niej coś dla siebie, jednak osobiście jako osoba, której 75% biblioteczki to fantastyka i która mimo iż większą część czasu spędza z głową w chmurach, zachowując jednak przy tym poczucie z rzeczywistością, patrzyłam na to wszystko z olbrzymim dystansem gdyż naprawdę nie byłabym w stanie wyobrazić sobie tego wszystkiego w realnym życiu.

Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
x
Zapisz się na newsletter dadada.pl
Odbierz kod rabatowy promocji "Wybierz książkę za złotówkę"
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: ESSE Sp. z o.o. Łodzi 92-101, Krokusowa 3. Nr KRS 0000094624, nr NIP 729-24-10-606, nr Regon 472270567
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka