Okładka książki Kobieta w oknie

Kobieta w oknie

Autor: A.J. Finn
Wydawca: W.A.B.
wysyłka: 48h
ISBN: 9788328050365
EAN: 9788328050365
oprawa: oprawa: broszurowa
rok wydania: 2018
format: 13,5x21 cm
język: polski
liczba stron: 416
(5) Sprawdź recenzje
36% rabatu
25,77 zł
39,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
koszty dostawy

Opis produktu

Czy zawsze można wierzyć własnym oczom? Anna Fox straciła wszystko: szczęśliwą rodzinę, pracę oraz zdrowie. Od miesięcy nie postawiła stopy za progiem domu. Całe dnie spędza w Internecie, przed telewizorem lub szpiegując sąsiadów za pomocą aparatu fotograficznego. Pozbawiona własnego życia coraz bardziej zaczyna przeżywać cudze… Najwięcej uwagi poświęca Russellom, rodzinie nowej w tej okolicy i tak podobnej do tej, którą jeszcze niedawno sama miała. Jednak pewnej nocy widzi coś, czego nie powinna oglądać. Jej świat się rozpada, a na jaw wychodzą szokujące sekrety. Co jest prawdą, a co zmyśleniem? Kto jest w niebezpieczeństwie, a kto panuje nad sytuacją? W tym piekielnie wciągającym thrillerze nikt – i nic – nie jest tym, czym się wydaje! Pozycja obowiązkowa dla miłośników thrillerów!

Recenzje:

autor: ksiazkimaleiduze
O autorze

A.J. Finn – autor tekstów publikowanych m.in. w „Los Angeles Times”, „Washington Post” i brytyjskim „Times Literary Supplement”. Przez dziesięć lat mieszkał w Londynie, po czym wrócił do Nowego Jorku, swego rodzinnego miasta. "Kobieta w oknie" (2018), pierwsza powieść Finna, została uznana za jeden z najbardziej obiecujących debiutów tej dekady. Prawa do jej wydania kupiło ponad 40 krajów, a w wytwórni 20th Century Fox powstaje filmowa adaptacja. W dniach około debiutowych sprzedało się w stanach 110 000 egzemplarzy i już robią dodruki. A jako pierwszy debiut od 2006 roku trafił na nr 1 na listę bestsellerów "New York Times". W Czechach i Estonii też zaraz premierowo trafiła do pierwszej dziesiątki bestsellerów. Czy zawsze można wierzyć własnym oczom?

Anna Fox straciła wszystko: szczęśliwą rodzinę, pracę oraz zdrowie. Schwytana w sidła choroby psychicznej od miesięcy nie postawiła stopy za progiem domu. Spędza całe dnie w internecie, przed telewizorem lub z aparatem w dłoniach, za pomocą, którego szpieguje sąsiadów. Pozbawiona własnego życia zaczyna przeżywać cudze, a najwięcej uwagi poświęca nowej w okolicy rodzinie Russellów, tak podobnej do tej, którą jeszcze niedawno sama miała. Podczas podpatrywania staje się jednak świadkiem nie sielanki, ale mrożącego krew w żyłach zdarzenia.

Pewnej nocy widzi coś, czego nie powinna oglądać. Jej świat się rozpada, a na jaw wychodzą szokujące sekrety. Co jest prawdą, a co zmyśleniem? Komu coś grozi, a kto panuje nad sytuacją? W tym piekielnie wciągającym thrillerze nikt – i nic – nie jest tym, czym się wydaje.Czy zawsze można wierzyć własnym oczom? Anna Fox straciła wszystko: szczęśliwą rodzinę, pracę oraz zdrowie. Od miesięcy nie postawiła stopy za progiem domu. Całe dnie spędza w Internecie, przed telewizorem lub szpiegując sąsiadów za pomocą aparatu fotograficznego. Pozbawiona własnego życia coraz bardziej zaczyna przeżywać cudze… Najwięcej uwagi poświęca Russellom, rodzinie nowej w tej okolicy i tak podobnej do tej, którą jeszcze niedawno sama miała. Jednak pewnej nocy widzi coś, czego nie powinna oglądać. Jej świat się rozpada, a na jaw wychodzą szokujące sekrety. Co jest prawdą, a co zmyśleniem? Kto jest w niebezpieczeństwie, a kto panuje nad sytuacją?

Główna bohaterka, chociaż prowadzi narrację w pierwszej osobie, od pierwszej strony aż do końca pozostaje pełna tajemnic. Poznajemy ją, w sytuacji, kiedy bezczelnie podgląda przez okno sąsiadów, co robią we własnych mieszkaniach, z kim się spotykają jednocześnie wszystko dokumentując zdjęciami robionymi aparatem. Jest ona trzydziestodziewięcioletnią kobietą, psychologiem dziecięcym, która od dłuższego czasu nie pracuje w zawodzie, co jest spowodowane jej chorobą tzw. agorafobią.

To wszystko oraz inne wydarzenia w jej życiu, nader ciężkie przyczyniły się do tego, że stałą się wrakiem człowieka, człowieka chorego pod stałą opieką lekarza, zażywającą całe masy wszelakich proszków oraz antydepresanty.Miesza wino z lekami, a po pewnym czasie nawet przestaje je zażywać, trudno jej nie polubić i jej nie współczuć. Pozostali bohaterowie Kobiety w oknie budzą o wiele bardziej odmienne, dwubiegunowe uczucia i trudno zdecydować, komu można zaufać a komu nie. Anna wydaje się w pełni pogodzona ze swymi problemami, nie akceptuje ich, nie usprawiedliwia, bo wie, że nic nie może z nimi zrobić. Jej historia byłaby o wiele bardziej przygniatająca, żałosna, gdyby nie wyśmienite, doskonałe poczucie humoru kobiety i jej rezerwa do samej siebie.

” Myślę o nim, wpatrując się w sufit, i sama czuję się martwa. Obserwuję, jak wokół mnie toczy się życ...”


Początek powieści jednak jak dla mnie mało prężny, operatywny, czasem wręcz nudny a nawet męczący. Pierwsze 1/3 książki to przemyślenia głównej bohaterki zakrapiane morzem merlota - co jest dosyć drażniące a zarazem wzruszające.. Jednak oceniając całokształt byłabym niesprawiedliwa zarzucając książce brak przemyślanej intrygi. A.J. Finn umiejętnie zwodzi, łączy ze sobą wydarzenia i zaskakuje. Niepewność, lęki i traumy trzeba opisać tak, by czytelnik je współodczuwał. I tak było w tym przypadku Po przebrnięciu przez monologi głównej bohaterki czytelnik podążał za nią krok po kroku, przez świat agorafobii, by świat zewnętrzny i dla niego był zagrożeniem.

By podobnie jak Anna zatracił się w oglądaniu starych, dobrze znanych filmów biało czarnych z minionej epoki, powtarzał dla ukojenia za aktorami znajome dialogi. By normalnością wydało się czytelnikowi tworzenie historii, snucie opowieści na temat podglądanych przez obiektyw aparatu sąsiadów. By usprawiedliwiał on bohaterkę z tego, że lęki i depresyjne zamknięcie w czterech ścianach leczy alkoholem - tak samo, jak zapewne usprawiedliwiałby samego siebie.

Kobieta w oknie” to literacki fenomen. Prawa do tej powieści zostały sprzedane do 40 krajów i to jeszcze przed premierą. To powieść psychologiczna, opowiadająca historię nieszczęśliwej kobiety, która traci wszystko: rodzinę, pracę i zdrowie. Nie umie poradzić sobie z traumą. W momencie, kiedy ją poznajemy, okazuje się, że od roku nie wychodzi z domu - cierpi na agorafobię. Zamiast zacząć od nowa swoje życie, śledzi losy sąsiadów, skrywających różne tajemnice. Nagle okazuje się, że w rzeczywistości nic nie jest takie, jakie się wydaje...

"Czuję, że jest w tobie coś, o czym nikt nie wie" - to cytat z filmu "Cień wątpliwości" w reżyserii Alfreda Hitchcocka. Mówi on o tym, że każda kobieta i każdy mężczyzna kryje w sobie jakąś tajemnicę. Myślisz naprawdę, że ludzie właśnie tacy są, że wszyscy mają jakieś sekrety? I kiedy te sekrety są ukrywane zbyt długo, to ma to swoje konsekwencje, często tragiczne?

Powieść koncentruje się również wokół tematu, który dotyczy nas wszystkich, ponieważ media społecznościowe są teraz tak popularne, że funkcjonując w nich, chcąc nie chcąc, obserwujemy życie innych ludzi zamiast zająć się swoim. Tak jak Anna Fox, główna bohaterka "Kobiety w oknie". Woli śledzić życie swoich sąsiadów niż wyjść z domu i próbować żyć na własną rękę. Czy to nie jest przerażające, że boimy się żyć własnym życiem? „ Podglądanie jest jak fotografowanie przyrody. Nie ingeruje się w naturę.”

"Kobieta w oknie" to thriller, ale to także odkrywa dualny fenomen percepcji rzeczywistości - z jednej strony jesteśmy zakładnikami przeczących sobie wersji zdarzeń, z drugiej żyjemy w erze, w której rzeczywistość to iluzja dyktowana przez internet.

Kobieta w oknie" jest zdecydowanie bardziej thrillerem, a nie traktatem na temat depresji, ale naprawdę czuję, że Anna walczy, a to prowadzi do tego, że jej historia jest bardzo głęboka.

Sceptycznie podchodzę do powieści, które na samym początku mają już wiele fantastycznych opinii, typu fenomen wydawniczy itp. ponieważ często jest to tylko szum medialny a książka może okazać się wielką klapą wydawniczą . Ta książka jednak jest inna. Ciekawa, niebłaha, fabuła i dobrze skonstruowana akcja pomimo ciężkiego początku jak już pisałam wcześniej. Nietuzinkowa, nietypowa kreacja bohaterów. Książka pasjonująca i pełna niewiadomych. Do samego końca trzymająca czytelnika w niepewności. Polecam.Ocena 8/10
autor: Diabeł
W LABIRYNCIE STRACONYCH SZANS
Głośno jest ostatnio o kilku debiutach, które zawojowały literacki rynek. Opowiem dziś o jednym z nich. A.J. Finn -"Kobieta w oknie", Wydawnictwo W.A.B, 2018, tłumaczenie Jacek Żuławnik. Anna Fox od wielu miesięcy nie wychodzi z domu. Jej świat się rozpadł, kiedy doszło do tragicznego wypadku. Anna nie ma już pracy, nie ma rodziny. Ma tylko dom, kolekcję starych filmów, zapas wina, psychotropów i ...okno. Kobieta całe dnie spędza w oknie obserwując sąsiadów i fotografując ich życie. Jest też aktywna w internecie, gdzie udziela psychologicznych porad. Anna nie wychodzi z domu od miesięcy. Jedyne osoby z jakimi ma kontakt to jej lokator, a także terapeutka i psychiatra, którzy składają jej wizyty domowe. Oprócz podglądania bliżnich Anna spędza czas także na piciu. Zasadniczo nie ma pory dnia, która według niej nie byłaby dobra, by sięgnąć po szklaneczkę. Targana lękami, wyrzutami sumienia i samotnością kobieta stopniowo pogrąża się w psychozie. Pewnego dnia jest świadkiem morderstwa. Problem w tym, że domniemana ofiara okazuje się całkiem żywa, a kobieta, którą widziała Anna rzekomo nigdy nie istniała. Nikt jej nie wierzy. Jednak ona wie, co widziała. Wie także, że nie przestrzega dawkowania leków i pór ich przyjmowania, a wina wypija z każdym dniem coraz więcej... Co jest prawdą , a co złudzeniem? Czy Annie grozi niebezpieczeństwo? Jak bardzo bezpieczny z pozoru świat można zbudować na kłamstwie? "Kobieta w oknie" to powieść niesamowita. Stanowi wnikliwe studium psychologiczne chorej i uzależnionej kobiety. Kobiety, która w reakcji na stratę zamknęła się przed całym światem. Poznajemy Annę na przykładzie zapisu zdarzeń jak w pamiętniku. Zgłębiamy cykl jej dnia. Stopniowo zagłębiamy się w jej myśli i lęki, a wszystko to po to, by po chwili okazało się, że autor prowadzi z nami pewną grę. Tu nic nie jest takim na jakie wygląda. Czytanie tej książki przypomina spacer przez labirynt. Idziemy pozornie prostą drogą, by za chwilę bardzo ostry zakręt rzucił nas w zupełnie przeciwnym kierunku. Wszystkie takie zwroty są bardzo dobrze przemyślane. I choć już nam się wydaje, że znamy bohaterkę, że możemy ją zrozumieć, to za chwilę kolejny zwrot , który uświadamia nam, że tu nic nie jest oczywiste. Akcja toczy się powoli. To nie jest thriller dla miłośników wartkiej akcji i szybkich scen. "Kobieta w oknie" to wysublimowana opowieść, w której każdy szczegół odgrywa ważną rolę. W tym stopniowym pogrążaniu się w szaleństwie, w tej rozpaczliwej samotności i przerażliwym smutku jest jakaś poetyckość. A.J Finn niczym malarz tworzy dla nas plastyczny i przejmujący obraz autodestrukcji. Krok po kroku odnosimy wrażenie jakbyśmy wraz z bohaterką tonęli w otchłani lęku. Niesamowite jest to jak bardzo przemyślana i dopracowana jest ta książka. Tutaj każde słowo, każdy detal są na swoim miejscu. A smakowanie tej książki to prawdziwa uczta. Anna Fox to bez wątpienia jeden z najlepiej wykreowanych portretów psychologicznych w literaturze ostatnich lat. Prawdziwy majstersztyk przenikliwości i zrozumienia umysłu, który dąży ku zatraceniu. Ta postać jest tak szczegółowo dopracowana, że nawet po odłożeniu książki jej obraz zostaje nam pod powiekami. Jest trochę tej Anny w każdym z nas. Duma, tęsknoty i strach, z którymi często sobie nie radzimy. Wszystkie te emocje, które rządzą nami nawet , gdy wcale tego nie chcemy. Ta siła i ta małostkowość jednocześnie. Chęć funkcjonowania w społeczeństwie okraszona egoizmem. W sposób naprawdę wnikliwy zagłębia się Finn w ten pokręcony umysł chorej kobiety, która przestała sobie radzić w życiu na skutek strasznej traumy. Ta książka to prawdziwa emocjonalna bomba. Wszystko to, co miało zostać w ukryciu powoli wypełza. Wędrujemy wraz z Anną przez skomplikowane drogi jej umysłu, poznając ją , a jednocześnie wiedząc o niej coraz mniej. Mnie się ta podróż bardzo podobała i mogłabym dosłownie pochłonąć tę powieść, gdyby nie przykry fakt, że muszę chodzić do pracy. Za każdym razem, gdy musiałam ją odłożyć , niecierpliwie wyczekiwałam chwili, gdy powrócę do lektury. Powieść wyjątkowa. Oryginalna, pięknie napisana bogatym, soczystym językiem. Istna rozkosz dla każdego, kto ceni mądrze napisane, nie epatujące przemocą historie. Opowieść, która wciąga nas w spiralę strachu i prowadzi do zaskakującego finału. Po przeczytaniu "Kobiety w oknie" czuję niedosyt. To jest prawdziwe mistrzostwo, które dało mi mnóstwo radości. Powieść młodego, debiutującego pisarza. Jeśli ktoś tak mocną pozycją rozpoczyna swą literacką drogę, to poprzeczkę stawia bardzo wysoko. W tej powieści jest tak wiele wspaniałych elementów, że nie sposób je wszystkie wymienić w kilku słowach. Język - piękny, rozbudowany, specyficznie urzekający. Bohaterka - barwna, niejednoznaczna, niełatwo poddająca się ocenom. Klimat, który mogliby wspólnie stworzyć i King i Hitchcock. Budowanie napięcia i zaskakujące, ale naturalne i niewymuszone zwroty. To wszystko składa się na powieść niejednoznaczną, niepokojącą, wciągającą i niebanalną. A.J Finn niczym sztukmistrz wyciągający królika z kapelusza odsłania przed nami coraz to nowe karty jednocześnie ciągle mając asa w rękawie. Bardzo podoba mi się także to, że Anna jako fanka starego kina, jest naprawdę przekonywująca , gdy ogląda filmy i mówi o nich. Tak udana psychologiczna powieść z dreszczykiem na dodatek okraszona twarzami Judy Garland i Vivien Leigh jest prawdziwą perełką w zalewie thrillerów. Czasem zdarza się, że jeśli jakaś książka ma wielką reklamę, a jest debiutem, to zaglądam na blogi , by poczytać jakie wywołuje emocje. Nie wpływa to na moją opinię. Po książkę i tak sięgnę, ale lubię po napisaniu własnej recenzji stwierdzić, to co zaraz napiszę."Kobieta w oknie" ma mnóstwo pozytywnych ocen, ale spotkałam się także kilkukrotnie z opinią, że jest nudna. Nudna? To potwierdza, że nie jest to książka dla mało wyrobionych czytelników, którzy być może za wyżyny literackie uważają powieści z roznegliżowanymi i pozbawionymi głów młodzieńcami na okładkach. "Kobieta w oknie" to majstersztyk. Powieść przejmująca smutkiem, strachem , odrzuceniem, która od pierwszych stron zachwyca i powoli wciąga w misternie splecioną sieć. Piękna pozycja wśród fali książek banalnych i podobnych do siebie. Nie jest łatwa w odbiorze, nie ma tu trupa w każdej szafie, a język jest piękny i wyrafinowany i z całym przekonaniem te książkę polecam. Ocena może być tylko jedna i jest to 5. Na 6 przyjdzie jeszcze czas, gdyż autor pracuje już nad kolejną powieścią, a uważam, że skoro ktoś debiutuje z takim przytupem, to dalej będzie już tylko miażdzył dobrymi i dojrzałymi książkami. Diabeł diabelsko poleca .
autor: Książki Milki
"Kobieta w oknie" to pozycja, która od samego początku niesamowicie mnie intrygowała. Kiedy tylko pojawiły się jej pierwsze zapowiedzi nabrałam pewności, że prędzej czy później moje czytelnicze drogi skrzyżują się z twórczością tego autora. Całe szczęście stało się to bardzo szybko i już kilka tygodni przed premierą mogłam cieszyć się lekturą tej książki. Od pierwszych stron miałam jakieś dziwne przeczucie, że będzie to niezapomniana i fascynująca historia, która ogromnie mnie zachwyci. Czy rzeczywiście tak się stało? Jakie wrażenie zrobiła na mnie "Kobieta w oknie"? Czy warto zapoznać się tą powieścią? Zapraszam do przeczytania dalszej części recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.

Anna Fox do niedawna była szczęśliwą kobietą. Niestety okazało się, że w ułamku sekundy można stracić prawie wszystko. Bohaterka od kilku miesięcy nie wychodzi z domu. Całe dnie spędza w Internecie, przed telewizorem lub szpiegując sąsiadów za pomocą aparatu fotograficznego. Pozbawiona własnego życia coraz bardziej zatraca się w cudzym. Najwięcej czasu poświęca obserwacji Russell'ów - rodzinie, która niedawno wprowadziła się do domu obok. Pewnej nocy widzi coś czego zdecydowanie nie powinna była oglądać. Co jest prawdą, co kłamstwem, a co wymysłem wyobraźni? Kto znajduje się w niebezpieczeństwie? Kto jest złym charakterem, a kto ofiarą?

Fabuła "Kobiety w oknie" początkowo bardzo mocno przypominała mi "Dziewczynę z pociągu". Obawiałam się trochę, że będzie to powielona historia, w której autor zmienił mało istotne szczegóły, ale zdecydował się na wyraźne podobieństwo do światowego bestsellera. Szybko okazało się, że choć pewne elementy obu tych powieści są niewątpliwie zbliżone, to całość ma ze sobą niewiele wspólnego. Według mnie "Kobieta w oknie" jest lepsza od "Dziewczyny z pociągu". Fabuła jest zdecydowanie bardziej intrygująca i fascynuje czytelnika już od pierwszych stron. Historia głównej bohaterki wywołuje w nas ciągłe napięcie, a autor nieustannie mnoży kolejne pytania dotyczące aktualnie toczących się wydarzeń. Całą powieść poznajemy z perspektywy Anny Fox, a A. J. Finn świetnie wykorzystuje fakt, że bohaterka ma problemy zdrowotne. Czytelnik cały czas zastanawia się co jest prawdą, a co kolejnym wytworem niestabilnego umysłu. Do samego końca nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić co tak naprawdę dzieje się w życiu zarówno Anny jak i rodziny Russell'ów.

Główna bohaterka wywołuje w nas bardzo wiele sprzecznych emocji. Z jednej strony ogromnie jej współczułam z uwagi na to czego doświadczyła, z drugiej jednak Anna niesamowicie mnie irytowała, ponieważ pomimo wyraźnych zakazów i przeciwwskazań łączyła silne leki ze znaczącą ilością alkoholu, co mocno wpływało zarówno na jej zdrowie jak i postrzeganie rzeczywistości. Pomijając uczucia, które w nas wywołuje, Anna jest doskonałym przykładem tego jak traumatyczne doświadczenia mogą wpłynąć na nasze dalsze życie. Jej historia pokazuje jak łatwo ze zdrowej, silnej kobiety można stać się szarą myszką, która boi się wyjść z domu i nie potrafi zapanować nad chęcią sięgnięcia po kieliszek z winem. Autor bardzo mocno zagłębia się w psychikę głównej bohaterki co jest dla mnie ogromnie ważne i traktuję to jako potężną zaletę tej powieści.

Język, którym posługuje się autor jest prosty i łatwy w odbiorze. "Kobieta w oknie" to powieść, w której dominują dialogi nadające niesamowitą dynamikę całej historii. Książkę czyta się niezwykle szybko i bardzo trudno się od niej oderwać. Muszę przyznać, że już dawno nie trafiłam na tytuł, który w całości by mnie pochłonął. Każdą kolejną stronę przewracałam drżącymi palcami wstrzymując oddech w oczekiwaniu na to co za chwilę się wydarzy. Odniosłam wrażenie, że autor doskonale orientuje się co zrobić, aby wyprowadzić czytelnika w przysłowiowe pole i bez mrugnięcia okiem to robi.

Warto wspomnieć, że "Kobieta w oknie" jeszcze przed premierą miała bardzo silną akcję promocyjną co dla wielu czytelników jest po prostu powodem, aby unikać takiej powieści. Na rynku pojawiło się już kilka świetnie wypromowanych tytułów, które dla większości okazały się dużym rozczarowaniem. Całe szczęście jeśli chodzi o twórczość A. J. Finn'a, wszystkie słowa zachwytów rozpowszechniane przez dział promocji były jak najbardziej na miejscu. Książka okazała się świetna i jestem pewna, że odniesie ona ogromny sukces nie tylko wśród miłośników thrillerów.

Podsumowując - "Kobieta w oknie" to thriller, który mrozi krew w żyłach i nie pozwala o sobie zapomnieć. Doskonale skonstruowany i dobrze przemyślany. Tutaj nie ma miejsca na pomyłkę. Autor od początku do końca podsuwa nam fałszywe tropy i kiedy wydaje się, że w końcu odkryliśmy tę misternie ukartowaną intrygę, dzieje się coś co całkowicie burzy nasze przemyślenia. Polecam przede wszystkim miłośnikom thrillerów, ale także tym, którzy uwielbiają grzebać w cudzych umysłach.
autor: Ania (ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com)
Ta powieść miała być prawdziwym objawieniem... Miała być, ale czy faktycznie była?

Prawa do opublikowania tej historii jeszcze przed oficjalną premierą sprzedano do 40 krajów. Musicie przyznać, że już taka informacja budzi zainteresowanie powieścią. Co w niej jest tak dobrego, że tyle państw postanowiło zaryzykować i wydać powieść A.J.Finn? Najwidoczniej coś niesamowitego. Pierwsze, co pomyślałam po przeczytaniu tej informacji to to, że fajnie, że jesteśmy w tym elitarnym gronie ; że dobrze, iż Wydawca chce, żeby Polska nie była z tyłu, tylko podążała z trendami i nowościami. Żeby czytelnicy sami nie domagali się zakupienia praw do tej powieści.

A potem dopadły mnie wątpliwości, bo przecież opis wcale nie zapowiada żadnej bomby.

Wiem, co widziałam...

Więc zabrałam się za czytanie.
10 stron. Ziewanie. 20 stron. Ziewanie. Po kolejnych kilku miałam już strach w oczach, że jednak zostałam oszukana.
Aż tu nagle drgnęłam. O, coś zaczęło się dziać! Akcja powolutku się rozpędzała, co prawda jeszcze nie pędziła jak szalona, ale jednak. A potem z każdą kolejną stroną było już tylko lepiej.

Przyznaję - czytałam lepsze powieści, tak jak i czytałam gorsze i duuuużo gorsze. W "Kobiecie w oknie" najbardziej chyba podobało mi się (mimo słabego początku) budowanie napięcia wokół akcji i... kłamstwo. Tym autor zdecydowanie się uratował. Bo Wy jeszcze tego nie wiecie, ale tu nie wszystko jest takie, jak na początku się wydaje. Ten efekt zaskoczenia jest wkomponowany w idealnym momencie. Tak jakby wszystko działo się we właściwym czasie. Tylko dla kogo? Dla nas, czytelników czy dla nich, bohaterów?

Jednak ta powieść ma też jeden, spory minus, który mógł zniszczyć wszystko. Opisy. Ja lubię, kiedy coś się dzieje. W dobrym thrillerze musi być akcja. Muszą być emocje, krzyki, krew, a nawet trup (lub kilka). Nie twierdzę, że tego tu nie ma, ale autor musi zdać sobie sprawę, że opisy ( w tym przypadku m.in. tego, co ogląda bohaterka) bywają zbędne i kompletnie niepotrzebne. Jak ja miałam chwilami tego dość!

To chyba spowodowało, że na początku nie polubiłam Anny. Nie nawiązała się między nami nić porozumienia. Chociaż z czasem zaczęłam ją trochę rozumieć. Wiele przeszła, więc to normalne, że prawie nikomu nie ufała. Dlaczego dla mnie miałaby zrobić wyjątek?

Nie wiem czy zgodzić się z Tess Gerritsen, która twierdzi, że to najbardziej porywający thriller od czasu Zaginionej dziewczyny, bo tej książki nie czytałam. Ale muszę się z nią zgodzić, że A.J.Finn to zapowiedź mistrza, o ile na przyszłość będzie unikał pewnych błędów.

Na pewno nie zgodzę się z Kingiem, który twierdzi, że ta powieść jest nieodkładalna, bo jest. Ja czytałam ją trzy dni.

Nie zgodzę się też z Nicci French, która o "Kobiecie w oknie" mówi - prawdziwie fenomenalny debiut. Tak, jest dobry, ale bywały lepsze.

Najbliżej jest mi do opinii Gillian Flynn, która twierdzi, że ta książka jest zdumiewająca, porywająca i niesamowita. Gdyby zredukować ilość stron naprawdę taka by była!

Trochę tę książkę skrytykowałam, ale to wcale nie świadczy o tym, że jest według mnie przereklamowana. Ma swoje plusy i minusy. Pewnie znajdą się osoby, dla których wady, które zauważyłam ja, będą zaletami i na odwrót. Wydaję mi się jedynie, że błędem jest fakt, że ten debiut został okrzyknięty od razu niemal dziełem idealnym. A.J.Finn ma potencjał. Ba! Ogromny potencjał, musi jednak trochę jeszcze popracować nad odpowiednim tempem i rozpoczęciem z przytupem, którego tutaj niestety nie było.

Absolutnie nie żałuję czasu, który poświęciłam Annie. Jestem też przekonana, że jeżeli tylko autor zdecyduje się na kolejną publikację, ja będę jego czytelniczką, bo pomysły ma świetne, troszkę gorzej z wykonaniem.
Po prostu przedobrzył - to niestety najczęstszy grzech debiutantów. Mają jednak o tyle dobrze, że mogą liczyć na przebaczenie. Ja Finnowi przebaczam, ale będę miała go na oku 😉
autor: subiektywnik literacki
" WIEM, CO WIDZIAŁAM..." - Powtarza jak mantrę Anna, główna bohaterka książki. Dlaczego musi się tłumaczyć z tego co widziała? Czy to co widziała jest prawdą? Zapraszam na recenzję przedpremierową książki, która zostanie wypuszczona na rynek 2 lutego 2018. Zapamiętajcie tę datę!


Anna Fox, główna bohaterka książki znalazła się w ciężkiej sytuacji życiowej. Tak można powiedzieć po tym, czego dowiadujemy się z kart powieści. Mieszka sama w wielki domu, piwnice wynajmuje, aby mieć z czego zapłacić rachunki. Z wykształcenia jest psychologiem, ale nie pracuje w zawodzie od czasu, gdy wydarzył się pewien wypadek... Anna cierpi na agorafobię, czyli paniczny lęk przed tym co na zewnątrz domu. Od miesięcy nie wyszła nawet za próg, a jej jedyne zajęcie to obserwowanie z okien sąsiadów.

Jane wraca w kadr, ale idzie powoli, dziwnie. Słania się. W górnej części bluzki ma ciemną szkarłatną plamę. Na moich oczach szkarłat rozlewa się na brzuch. Jane rozpaczliwie próbuje chwycić coś, co wystaje jej z piersi. Coś srebrnego i smukłego, co wygląda jak rękojeść. s. 138

Pewnego dnia Anna zauważa, że w domu obok dochodzi do zbrodni. Postanawia powiadomić policję, tak jak każdy obywatel by postąpił. Natomiast kiedy służby docierają na miejsce następuje pierwszy zwrot akcji. nagle to ona staje się ofiarą własnej słabości. Wszystko wskazuje na to, że kobieta ma omamy, ponieważ nadużywa leków, które popija dużymi ilościami alkoholu.

- Jesteś pewna... - zaczyna, a ja się spinam, bo wiem, co chce powiedzieć. - Jesteś absolutnie pewna, że wszystko to nie jest jednym wielkim nieporozu...
- Wiem, co widziałam. s. 187

Czy Anna widziała zbrodnię? Kto stoi po jej stronie? Czy może zaufać obcym osobom? Czy wszystko po prostu działo się w jej wyobraźni? Wreszcie, czy grozi jej niebezpieczeństwo? Tego dowiecie się czytając "Kobietę w oknie" A.J. Finn.

Książka, to bardzo zgrabnie napisany thriller psychologiczny. Mamy tutaj stopniowanie napięcia, zwroty akcji, które w końcowej części nabierają na sile. Przyznam, że zaskoczyłam się pozytywnie, ponieważ książka przez 320 stron właściwie skupia się na problemach Anny, wyjaśnia co się stało, że tak się zachowuje, dlaczego zachorowała i nie wychodzi z domu. Po czym, gdy właściwie wszystko jest jasne następuje finał, na który przyznaję czekałam, bo wiedziałam, że to nie może się tak po prostu skończyć. i na końcu mamy wielkie BUMM!

Polecam Waszej uwadze, bo to naprawdę bardzo wciągająca lektura. Czytelnik, przynajmniej ja, uczestniczyłam w tym co działo się w książce, próbowałam kalkulować, usprawiedliwiać i zrozumieć główną bohaterkę, a ostatnie 70 stron, to już jazda bez trzymanki, nie da się odłożyć, bo chce się poznać koniec.
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
x
Zapisz się na newsletter dadada.pl
Odbierz kod rabatowy promocji "Wybierz książkę za złotówkę"
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: ESSE Sp. z o.o. Łodzi 92-101, Krokusowa 3. Nr KRS 0000094624, nr NIP 729-24-10-606, nr Regon 472270567
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka