|
nowość
Kornel Malicki T.3 Niegrzeczne dzieci
Autor:
MARCEL MOSS
Wydawca:
Filia
wysyłka: 24h
ISBN:
9788384416396
EAN:
9788384416396
Oprawa:
oprawa: broszurowa
Język:
polski
Seria:
MROCZNA STRONA
Format:
138x204 mm
Liczba stron:
368
Rok wydania:
2026
(1) Sprawdź recenzje
42% rabatu
29,08 zł
Cena detaliczna:
49,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 29,18 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaJedyna ocalała zna prawdę. Ale czy odważy się ją ujawnić? Rok 2008. Brzozowem, niewielkim miastem u podnóża Bieszczad, wstrząsa makabryczna zbrodnia. W domu Ryszarda i Doroty Górskich giną małżonkowie oraz troje dzieci, które wychowywali jako rodzina zastępcza. Sprawcą okazuje się ich syn, Fryderyk. Oszczędza tylko swoją biologiczną córkę, Natalię. Kiedy ratownicy odnajdują dziewczynkę, ta powtarza w kółko jedno słowo: "mama". Rok 2026. Reportażysta Kornel Malicki bada sprawę śmierci Patryka Konopskiego - nastolatka z Wołkowyi, brutalnie skatowanego przez rówieśników i porzuconego w lesie. Wkrótce zgłasza się do niego dorosła Natalia. Chce, by Kornel pomógł jej odkryć prawdę o tragedii sprzed osiemnastu lat. W zamian oferuje mu historię, z której może powstać kolejna powieść. Naciskany przez wydawcę Malicki zgadza się przyjrzeć sprawie. Nie wie jeszcze, że im głębiej zanurzy się w przeszłość rodziny Górskich, tym trudniej będzie mu się z niej wydostać. Bo niektóre tragedie wcale nie kończą się wraz ze śmiercią ostatniej ofiary. Co tak naprawdę wydarzyło się w domu Górskich? Jaki związek ze zbrodnią sprzed lat ma śmierć patryka? I czy Kornel wreszcie upora się z demonami przeszłości? Recenzje:✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: FioletowaRóża
Czy o samym Marcelu Mossie jako pisarzu trzeba pisać wiele? Wydaje mi się, że nie, a osoby dobrze znające jego twórczość nie muszą nawet widzieć okładki, by rozpoznać autorstwo „Niegrzecznych dzieci”. Każda z zaproponowanych nam historii, a jest ich obecnie 41 (wraz ze wznowieniami) ma zawsze taką samą formę graficzną, znamienne są przeskoki czasowe, które ujawniają brudy z dawnych lat. U Marcela Mossa wspomnianych brudów nie zamiata się pod dywan, oj nie! Wręcz przeciwnie- im mocniejsza sprawa, tym intensywniejsze okazuje się dochodzenie do prawdy. Jestem nawet zdziwiona, że świeżo po lekturze nowej powieści mogę jeszcze w stanie racjonalnie myśleć, bo… czy ludzie naprawdę potrafią być tak okrutni? Czy mogą w ogóle nie przypominać normalnych postaci? Autor udowadnia, że tak i jeśli nawet wydaje nam się, że używa hiperboli, to wystarczy obejrzeć kilka autentycznych reportaży- polskich czy zagranicznych- by zmienić zdanie. Książka ta wchodzi w skład cyklu o bardzo wnikliwym, a jednocześnie poturbowanym życiowo reportażyście Kornelu Malickim. W trzecim tomie znamienne było użycie retrospekcji, byśmy mogli lepiej zrozumieć postępowanie fikcyjnych bohaterów, a nawet potworów w ludzkiej skórze. Warto też rozwiać wątpliwości czytelników- cykl KORNEL MALICKI wymaga od nas zachowania porządku chronologicznego, a dobrze jest starannie wiedzieć, co wydarzyło się wcześniej w życiu najistotniejszych bohaterów. W innej kolejności można nieco się pogubić, co nie sprzyja dobrej lekturze i może źle wpłynąć na ogólną ocenę nowej książki. Co kieruje ludzi ku złu i makabrze? Sama tego nie wiem, ale poprzez teksty Marcela Mossa zastanawiam się, czy zemsta może w ogóle coś dać? Myślę, że zapoznanie się z nową lekturą autora wręcz zmusi każdego do takich refleksji. Gwarantuję jednak- to, o czym teraz możemy przeczytać, mocno wbija w fotel, szokuje, daje do myślenia, lecz często tworzy też w nas aurę niedowierzania. Możemy myśleć, że pisarza ponosi wyobraźnia, lecz niestety- nie są to tematy wyssane z palca. Motyw gehenny za zamkniętymi drzwiami jest niewiarygodny, ale to tam mrok sięga najmocniej. Autor w zupełnie innym świetle stawia możliwość wychowywania się w rodzinach zastępczych- czy zawsze porzucone dzieci mają szansę na choć odrobinę czułości, miłości i elementarnej opieki? A co, jeśli zagubione dziecko manipuluje się do potęgi nieskończonej? Warto się nad tym pochylić, bo Marcel Moss niby się zagalopował, a może jednak nie? I tym razem warto dodać, że Marcel Moss tworzy chyba najbardziej zaskakujące zakończenia w dziejach polskiej mieszanki gatunkowej, jaką jest kryminał, sensacja i thriller. Jestem przyzwyczajona do sentencji pisarza, która brzmi: moje powieści są zawsze zbudowane na zakończeniu. Tak, od dawna wiem, że to prawda, ale i tym razem zakładałam zupełnie inny finisz. Marcel Moss, w dobrym tego słowa znaczeniu, znowu zakpił sobie ze mnie i zmiażdżył me rozważania jednym ciosem, a konkretnie epilogiem. Mało tego, cykl o reportażyście Kornelu Malickim wcale nie kończy się na trzecim tomie, to nie będzie klasyczna trylogia. Autor ten ma zawsze głowę pełną pomysłów, ale wręcz boję się, co czeka mnie dalej, skoro jeszcze teraz nie schodzi ze mnie uczucie szoku i swego rodzaju obrzydzenia. Marcel Moss bardzo dba też o interesujący zarys fabuły dostępny na okładce. Autor przedstawił nam skrót dwóch różnych historii, ale każda z nich ma w sobie gen makabry. Czy łączy je jednak coś jeszcze? Tego nie zdradzę, ale jeśli chodzi o mnie, to cała powieść mogłaby składać się wyłącznie z opowieści podanej przez niejaką Natalię vel Calineczkę. To właśnie opowieść, którą ma zamiar opisać Kornel Malicki, wywołała we mnie największy szok i jestem przekonana, że coś tak okrutnego nadaje się na ekranizację. Byłby to wtedy nie thriller, a horror najwyższych lotów. Wystarczy wyobrazić sobie dom w środku lasu i zamkniętą na cztery spusty piwnicę… Prolog, epilog i 29 rozdziałów rozmieszczonych na 365 stronach- czy to wystarczająca dawka mroku i sadyzmu? Jak najbardziej, a i tak znalazło się miejsce także i na inne wątki. Nie zdradzę wszystkiego, ale cieszy mnie, że Marcel Moss, choć sam jest pisarzem, pokazuje nam nieczyste działania rynku wydawniczego. Pogoń za sukcesem jest tak ogromna, że wydawcy są w stanie zrobić naprawdę wiele, żeby osiągnąć sukces i zgarnąć najbardziej prestiżowe nagrody. Chcecie to sprawdzić? Zapraszam do lektury. Mimo, że „Niegrzeczne dzieci” to książka przesiąknięta złem, patologią i strasznym działaniem wpływowych ludzi, to autor i tak znalazł miejsce na wątek, który choć trochę łagodzi brutalne opisy. Jest to też powieść przeznaczona dla miłośników zwierząt. Wątek więzi pomiędzy psem a jego właścicielem jest tu magiczny- psy także czują i należy im się szacunek i empatia. To one niejednokrotnie okazują się najlepszymi przyjaciółmi dla człowieka. Kto się o tym przekonał, na pewno to potwierdzi. Pamiętajmy też, że zwierzęta umierają, a nie zdychają- jest to stuprocentowa racja! Cóż mogę jeszcze dodać- czekamy na tom czwarty, a Marcel Moss nigdy nie skazuje nas na wielomiesięczną posuchę literacką. Jest zupełnie odwrotnie- trudno za nim nadążyć, ale to oczywiście komplement. x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|