Na fali wspomnień
Autor:
Witkiewicz Magdalena
Wydawca:
Chmury
wysyłka: 48h
ISBN:
978-83-8449-165-2
EAN:
9788384491652
Oprawa:
Miękka ze skrzydełkami
Format:
202x133x25mm
Liczba stron:
336
Rok wydania:
2026
(5) Sprawdź recenzje
16% rabatu
41,80 zł
Cena detaliczna:
49,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 37,63 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaPełna nostalgii nowa powieść Magdaleny Witkiewicz! Powrót do miejsca, w którym trzy dekady wcześniej przeżyła najważniejsze lato swojego życia, może przynieść ukojenie lub otworzyć stare, niezagojone mimo upływu czasu rany. Monika ma niecałe pięćdziesiąt lat, gdy sypiące się małżeństwo i wypalenie zawodowe sprawiają, że robi coś, na co nie pozwoliła sobie od bardzo dawna - pakuje się i jedzie nad morze. Wiedziona wspomnieniami, dociera do Brzozówki, w której w latach 90. jako nastolatka spędzała wakacje z rodziną: apodyktyczną matką, wycofanym ojcem i złośliwym młodszym bratem. Właśnie tam poznała Marcina. Tam też widziała go po raz ostatni. Było to lato, które odmieniło los wszystkich, tylko Monika uległa i poszła drogą wyznaczoną przez matkę. Jej życie, mimo że pełne sukcesów i poukładane, wydaje się teraz niepełne. Czy spotkanie z miłością sprzed lat sprawi, że zacznie znowu żałować najważniejszych życiowych decyzji? Czy może wręcz przeciwnie - uświadomi sobie, że jest bardziej podobna do swojej matki, niż chciałaby przyznać? Czy można iść do przodu, gdy przypływ przynosi fale wspomnień i bardzo chcemy dać się im ponieść? Recenzje:✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: FioletowaRóża
O Magdalenie Witkiewicz wiedzą chyba wszyscy fani polskiego słowa pisanego. Należy tylko zastanowić się, czy gatunek obyczaju, który najczęściej wykorzystuje właśnie ta pisarka, jest zarezerwowany tylko dla płci pięknej? Ogólna wiedza i stereotyp tworzony od dekad tak właśnie każe nam myśleć. Naiwnie, a może jednak usilnie i z pełną premedytacją próbuję obalić ten mit. Znam takie przypadki, w których mężczyźni też lubią czytać opowieści, w których pierwsze skrzypce grają ludzkie uczucia- zarówno te piękne, jak przygnębiające, smutne. Mało tego- męski odbiorca ma prawo do wzruszeń i sentymentalizmu, melancholii. Chcieliśmy równouprawnienia, więc niech istnieje ono też w kwestii męskiego czytelnictwa. Będę o to prosić zawsze, dopóki starczy mi sił na czytanie.
„Na fali wspomnień”, czyli nowe dzieło Magdaleny Witkiewicz, jest zdecydowanie tekstem przeznaczonym dla każdego. Nie ma tu nudy, choć niektóre kwestie wygłoszone przez bohaterów powtarzają się. Czy jest to słuszny zabieg? Cóż, w prawdziwym życiu też nie zawsze wszystko do nas dociera, więc może i jest w tej powtarzalności jakiś sens. Czas wakacyjny powinien służyć temu, abyśmy chcieli poznać historię z podróżą nad morze w tle. O jaki wypad chodzi, dlaczego Monika, czyli główna bohaterka, decyduje się właśnie na Brzozówkę? Szczegółów nie zdradzę, ale zarys fabuły umieszczony na okładce znacznie ułatwi nam rozumienie postępowania postaci. Zresztą, nigdy nikogo nie ocenia się z góry, zbyt szybko, gdyż można się mocno sparzyć i pomylić, prawda? Bardzo istotne są tu przeskoki czasowe- historia Moniki toczy się współcześnie, ale bywa i tak, że niektóre rozdziały to opis życia kobiety sprzed… 3 dekad (!). Widoczne w powieści tak dalekie zwroty czasowe są kluczowe, jeśli chodzi o połączenie wielu istotnych wydarzeń i zachowań wykreowanych postaci. Zaczytywanie się w kolejnych rozdziałach da czytelnikowi szansę na połączenie wszystkich istotnych wątków w spójną całość. Wiemy przecież dobrze, że przez 30 lat każdy człowiek się zmienia, nie tylko wizualnie. Zaczynamy inaczej widzieć świat, nabieramy doświadczenia. Jak więc różni się dzisiejsza Monika od tej znacznie młodszej? Co też wpłynęło na jej dużą metamorfozę? Zapraszam do lektury. Książka ta, poza wątkiem miłosnym sprzed lat, ma też bardzo dużo elementów politycznych, ustrojowych. Młoda Monika dorastała w czasach, kiedy bezwzględnie należało słuchać rodziców, ale też bać się tego, co przyniesie jutro. Na przełomie lat 80/90 XX wieku nikt nie mógł tak naprawdę spać spokojnie. Magdalena Witkiewicz mocno postarała się o to, byśmy w rozdziałach ujrzeli plastyczny obraz tamtych dziejów- od wyglądu mieszkania, rozrywek i na pracach zawodowych kończąc. Bardzo ważną postacią jest matka Moniki- gospodyni idealna, kobieta sukcesu, która rolą kury domowej szybko zamieniła się z mężem. Jej rygorystyczne wręcz podejście do życia i skupienie wyłącznie na pracy bardzo mocno odbiło się na Monice. Czy takie wzorce można kopiować, a może trzeba się ich wystrzegać? Jak uczyniła Monika względem własnej córki, Julki? Sami to sprawdźcie, choć wiem, że wielu czytelników wręcz wkurzy się na matkę Moniki. Bardzo się cieszę, że mimo podkreślenia, jak ważna była kiedyś praca, autorka potrafiła też udowodnić, że NIE pieniądze są najważniejsze. Jak sama twierdzi, „na końcu i tak liczą się ludzie i relacje. Pamięta się rozmowy, śmiech, kolacje, a nie projekty i spotkania”. Mocno ucieszyła mnie też przestarzała, ale kiedyś normalna forma epistolarna. Wiele mogło się zmienić w życiu ludzi, gdy treść, wiele razy pisana, nie trafiała do adresata. Kto w książce Magdaleny Witkiewicz listy pisał, a kto ich nie otrzymywał? I dlaczego teraz, po trzydziestu latach, są tak ogromnym zaskoczeniem? Jest to naprawdę ważny wątek, dzięki któremu czytelnicy rozumieją, że jeden ruch zmienia całe nasze dalsze plany życiowe. dla mnie słowa własnoręcznie pisane na papierze mają niebagatelną wartość. Papier w końcu ścierpi wszystko, dlatego sama kocham prowadzić pamiętnik, a marzę o tym, by jeszcze kiedyś w swojej skrzynce pocztowej zobaczyć prawdziwy list. Niestety, to się chyba już nie spełni, niemniej jednak bardzo dziękuję pisarce za tak mocno romantyczny wątek. Polecam. ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: przyrodaz
U koleżanki z instagrama widziałam tą książkę, czytałam jej zachwyty i po prostu nie dało się przejść obok niej obojętnie:-) Ja sama zresztą uwielbiam, kiedy mamy opisane różne czasy z czego ten tęskny co już się wydarzył i ten w którym postacie po pewnym czasie widzą się ponownie. Ja wiem, że nie ma co robić sobie wspomnień, bo wtedy nasze obecne życie uważane jest jako przebywanie we wsteczności, jednak jeśli nastawimy się na to, że skoro kiedyś mogliśmy być szczęśliwi, przypomnimy to sobie i postanowimy ponownie to i szczęście odczuwać w chwili obecnej, to chyba lepszej przyszłości wtedy dla nas nie ma:-)
Autorka na samym początku wyraziła swój podziw dla Pana Rogozińskiego, więc kto tego autora jeszcze nie czytał, to sama serdecznie zachęcam do sięgnięcia po jego komicznie prawdziwe historie:-) Następnie weszliśmy do świata, gdzie rodzicom postaci wydawało się, że wiedzą co dla niej jest najlepsze. Nasza postać jednak daje nam zapewnienie, że choćby nasza rodzina chciała dla nas samych tylko dobrych rzeczy, to i tak nie powinniśmy ich słuchać, ponieważ każdy człowiek ma swoje własne potrzeby. Nie wolno żyć tak jak ktoś dla nas zaplanował, bo wtedy nikt nie żyje prawdziwie. Szkoda tych straconych lat, wiele osób się o tym przekonało. Kobieta, którą jest obecnie nabyła powagi i zmarszczek. Ma doświadczenie życiowe, które za pomocą wspomnień opisuje jak wybrane sytuacje nauczyły ją tego, co ma w sobie teraz. Każda życiowa lekcja czy dobra, czy zła, była potrzebna aby nauczyć ją samej spoglądać w przód, nie oczami rodziny czy przyjaciół. Zaznacza nam jak wiele straciła żyjąc pod dyktando innych. Przepełniona wieściami politycznymi od ojca, które w ogóle ją nie interesowały, zabierały jej czas na szczęście, radość , marzenia i swobodę. Nakreśliła nam jak trudno jest wyjść ze schematów przeszłości, skoro nie znało się innej drogi. Obecnie spogląda na mężczyznę, który wciąż pozostał wolny w tym co wybierał i tęsknie zerka na to, czego kiedyś nie miała. Pomimo upływu czasu, siwych włosów i opuszczonego ciała wciąż czuje ten zachwyt co kiedyś. Oczyma wyobraźni widzi to dawnie wyrzeźbioną sylwetkę z którym teraz obszedł się czas. Każdy czytelnik w tych chwilach opisu spojrzy na swoje życie i może do niego dotrze, że mamy określony limit czasu na ziemi. Nikt nie daje pewności, że ktoś z nas tej starości dożyje, dlatego najlepszy czas na spełnianie tego, co zawsze w duszy nam grało jest TERAZ:-) Przepiękna opowieść, która pokazuje, że najważniejsze są nasze myśli, a nie innych:-) ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: monweg
W życiu każdego człowieka istnieją miejsca, do których wraca się nie tyle fizycznie, ile pamięcią. Czasem jest to zapach wakacyjnego lata, dźwięk piosenki usłyszanej po latach albo krajobraz, który nagle otwiera drzwi do przeszłości. W powieści „Na fali wspomnień” Magdalena Witkiewicz pokazuje, że wspomnienia nie są jedynie zapisem minionych wydarzeń. Są żywą częścią naszej tożsamości, nieustannie wpływającą na decyzje podejmowane tu i teraz.
Monika, główna bohaterka powieści, znajduje się w momencie życiowego przesilenia. Jej codzienność przypomina spokojne morze oglądane z daleka — pozornie stabilne i przewidywalne. Jednak pod powierzchnią kryją się niewypowiedziane rozczarowania, utracone marzenia i pytania, które przez lata pozostawały bez odpowiedzi. Powrót do miejsca związanego z młodością staje się więc czymś więcej niż podróżą. To symboliczne zejście w głąb własnej pamięci. Witkiewicz buduje swoją opowieść wokół jednego z najbardziej uniwersalnych ludzkich doświadczeń: tęsknoty za tym, co mogło się wydarzyć. Wspomnienia w tej powieści nie są wiernym zapisem przeszłości. Są raczej próbą zrozumienia siebie poprzez dawne wybory. Bohaterka nie wraca do młodości dlatego, że była ona idealna. Wraca, ponieważ dopiero z perspektywy czasu dostrzega znaczenie wydarzeń, które ją ukształtowały. Szczególną rolę odgrywa tutaj morze. Nie jest ono jedynie dekoracją dla wydarzeń. Staje się metaforą ludzkiej pamięci. Fale nieustannie wracają do brzegu, podobnie jak wspomnienia powracają do naszej świadomości, nawet jeśli próbujemy je odsunąć. Morze symbolizuje również czas — pozornie niezmienny, a jednak stale będący w ruchu. Każda fala jest inna, tak jak każde kolejne spojrzenie na własną przeszłość przynosi nowe znaczenia. Autorka porusza także temat kobiecej tożsamości. Monika reprezentuje pokolenie kobiet, które często definiowały siebie poprzez role społeczne: żony, matki, pracownicy. W pewnym momencie życia pojawia się jednak pytanie o własne „ja”, ukryte pod warstwami obowiązków i oczekiwań. Kryzys bohaterki nie jest oznaką słabości, lecz początkiem procesu samopoznania. Powrót do wspomnień okazuje się konieczny, by mogła odzyskać kontakt z osobą, którą była, zanim zaczęła spełniać cudze oczekiwania. Najbardziej poruszającym aspektem powieści jest jednak jej refleksja nad przemijaniem. Witkiewicz nie idealizuje młodości ani nie przedstawia przeszłości jako utraconego raju. Przeciwnie — pokazuje, że dojrzałość daje możliwość spojrzenia na własne życie z większą świadomością. Człowiek nie może zmienić dawnych decyzji, ale może zmienić sposób, w jaki je rozumie. To właśnie dlatego wspomnienia bywają wyzwalające. Nie dlatego, że pozwalają wrócić do przeszłości, lecz dlatego, że pomagają pogodzić się z nią. „Na fali wspomnień” jest więc czymś więcej niż powieścią obyczajową. To opowieść o spotkaniu z samym sobą — tym dawnym i tym obecnym. Magdalena Witkiewicz przypomina, że życie nie składa się wyłącznie z wydarzeń, lecz również z pamięci o nich. A czasem, aby odnaleźć drogę naprzód, trzeba najpierw odważyć się spojrzeć za siebie. Jak fale wracające do brzegu, tak i nasze wspomnienia powracają nie po to, by zatrzymać nas w przeszłości, ale by pomóc nam lepiej zrozumieć teraźniejszość. ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: WolneLitery
Najbardziej urzekła mnie autentyczność bohaterów i subtelny sposób, w jaki autorka pokazuje, że przeszłość nigdy nie znika całkowicie. To wzruszająca opowieść o pierwszej miłości, rodzinnych schematach i odwadze potrzebnej do rozpoczęcia nowego rozdziału. Książka idealna dla wszystkich, którzy lubią historie pełne ciepła, życiowej mądrości i nadmorskiego klimatu. Po lekturze długo jeszcze wracałam myślami do Brzozówki i jej bohaterów. 💙
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: sza_teraz_czytam
Czy zastanawialiście się, co by było, gdybyście kiedyś podjęli inne decyzje? Przed takim dokonanym faktem staje Monika - kobieta przed pięćdziesiątką, której małżeństwo zmierza ku końcowi, a wypalenie zawodowe daje impuls do spakowania się i wyjazdu nad morze. To w Brzozówce w latach 90-tych spędziła lato z rodziną: apodyktyczną matką, wycofanym ojcem i złośliwym młodszym bratem. Tam poznała Marcina. Jednak matka wybrała dla niej inną drogę. Czy po latach będzie żałować podjętych wówczas decyzji?
Powrót do miejsca, które mocno zmieniło nasze życie, może dać nam ukojenie, przynieść ulgę, ale też otworzyć niezagojone rany. A wtedy będziemy znowu żałować życiowych decyzji. Czas bowiem nie zawsze zaciera to, co boli, za czym tęsknimy. Przyjrzymy się trudnej relacji matka-córka. Autorka przedstawiła obraz kobiety, która spełniała oczekiwania i marzenia matki. Większość matek wybierając dla (za) nas drogę, chce dla nas najlepiej albo wydaje się im, że tak będzie lepiej. I nagle po latach budzimy się jakby z letargu. "Buty", w które weszliśmy, już na nas nie pasują... Czy Monika, mając też córkę, nie powiela schematu swojej matki? Historia ta przypomina, że to nasze życie, nie naszych matek. Chociaż bardzo je kochamy, powinniśmy żyć po swojemu, podążając własną ścieżką. Jednak to miłość będzie odgrywać w tej książce pierwsze skrzypce - uczucie nastoletnie, jak i to po latach, z noszonymi w sercu żalami. Czy można iść do przodu, kiedy wspomnienia tak mocno nas trzymają i karzą skonfrontować się z nimi? Czy możliwe jest wybaczenie samemu sobie? Magdalena Witkiewicz oparła fabułę powieści na fundamentach sentymentu i nostalgii. Początkowo unoszeni jesteśmy łagodną falą, by w miarę rozwoju akcji zostać porwanymi w głębiny emocji. Wraz z bohaterami oddamy się wspomnieniom, odkryjemy również sporo sekretów. Mimo trudnych tematów książka nie przytłacza, niesie sporo optymizmu i nadziei. "Na fali wspomnień" to ciepła, nostalgiczna powieść o powrotach do miejsca i tego co było, o walce i tworzeniu przyszłości na własnych zasadach. Czasem warto dać się ponieść fali wspomnień... I nawet jeśli lektura w tym momencie do Was nie trafi, dajcie jej szansę za jakiś czas, za kilka lat. Będziecie bogatsi o nowe doświadczenia, które staną się niejako łącznikiem z bohaterami tej historii. x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|