|
zapowiedź
Nadkobieta
Autor:
Adam Gawłowski
Wydawca:
Image Factory
wysyłka: po 04.03.2026
ISBN:
978-83-972782-0-2
EAN:
9788397278202
oprawa:
Miękka
format:
200x130x25mm
liczba stron:
350
rok wydania:
2026
(2) Sprawdź recenzje
27% rabatu
36,32 zł
Cena detaliczna:
49,90 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 49,90 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaWspółczesna powieść debiutanta, który z przeszywającą szczerością i talentem narracyjnym opisuje kulisy walki wywiadów rosyjskiego i amerykańskiego o polski rynek energetyczny. Akcja przenosi czytelnika do roku 2014/15 i kolejnych miast jako tła do wydarzeń: Warszawa, Moskwa, Chicago, Mediolan, Split, Wiedeń, Johannesburg, Sopot, Monaco/Nicea i Petersburg, a bohaterowie w walce o miliardowy kontrakt prowadzą skomplikowaną i trzymającą w napięciu grę szpiegowską, otoczeni luksusem w świetnych hotelach, drogich restauracjach i niezwykłych pejzażach. Od 2003 roku pracuje w branży elektroenergetycznej zaczynał od stanowiska handlowca w ostatnich latach pracował jako Dyrektor Marketingu. Posiada wieloletnie doświadczenie w sprzedaży marketingu kreowania marki wprowadzania nowych produktów na rynek prezentacji współpracy z rynkiem w celu inicjowania przełomowych technicznie rozwiązań. Czynny uczestnik wielu międzynarodowych i krajowych targów branżowych a także sympozjów i konferencji naukowych z dziedziny elektroenergetyki. Recenzje:✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Pani Booktokowa
„Nadkobieta” – historia, którą pochłonęłam w dwa wieczory!
To jedna z tych książek, które czyta się błyskawicznie. Wciąga, trzyma w napięciu i niepewności – dokładnie tak, jak wygląda życie głównego bohatera, Adama. Adam to handlowiec w dużej firmie energetycznej. Człowiek sukcesu, pewny siebie, przyzwyczajony do wysokich stawek. Na jego drodze pojawia się życiowa okazja – ogromny przetarg, w którym gra toczy się o niewyobrażalne pieniądze. Współpracuje z Rosjanami, którzy zrobią wszystko, by wygrać – oferują mu wsparcie finansowe i ochronę. Jego rola wydaje się prosta: jako pośrednik ma doprowadzić do zwycięstwa i odebrać swoje zasłużone 1%. Plan? Dopiąć wszystko na ostatni guzik, a potem wyjechać i odpocząć. Szybko okazuje się jednak, że Adam jest tylko pionkiem w znacznie większej grze między służbami rosyjskimi, amerykańskimi i polskimi. Czy uda mu się doprowadzić sprawę do końca? I jaki będzie koszt udziału w tym przedsięwzięciu? Tego już musicie dowiedzieć się sami. Jednym z głównych wątków jest wątek romantyczny. W życiu 45-letniego Adama niespodziewanie pojawia się Sandra – niezwykle intrygująca i piękna dwudziestoparolatka. Adam nigdy nie był typem marzącym o rodzinie i dzieciach, ale przy niej coś zaczyna się zmieniać. Uczucia rozkwitają, a on sam odkrywa w sobie zupełnie nowe emocje. Ten wątek ma w sobie i tajemnicę, i namiętność. Przyznam, że prawie do samego końca zastanawiałam się, skąd właściwie tytuł „Nadkobieta”. Miałam swoje podejrzenia – i ostatecznie się potwierdziły. Czy byłam rozczarowana? Absolutnie nie. Mimo że można się czegoś domyślać, napięcie utrzymuje się do samego finału. Plusy: Bardzo podobało mi się tempo historii oraz zakończenie i epilog – dla mnie to zdecydowanie najmocniejsza część książki. Doceniam też różnorodność bohaterów oraz sposób, w jaki autor pokazuje splendor i świat ludzi rządzących państwami. W pamięci szczególnie został mi jeden cytat: „– Nie boisz się lwów? – One mnie znają.” Choć w książce dotyczy on dosłownie lwów, dla mnie ma zdecydowanie głębsze znaczenie. Świetnie oddaje osobowość Adama – jego pewność siebie, odwagę i sposób, w jaki porusza się w świecie pełnym silnych i niebezpiecznych ludzi. No i ogromny plus za dodatki w postaci grafik wewnątrz książki – bardzo lubię takie smaczki. Minusy: Momentami było dla mnie za dużo opisów miejsc i jedzenia. Na początku podobało mi się budowanie klimatu luksusu, ale po około stu stronach miałam już lekki przesyt homarów i koniaków o wyszukanych nazwach. Rozumiem zamysł pokazania bogactwa i splendoru, jednak pod koniec zaczęło mnie to trochę męczyć. Sam tytuł dość mocno sugeruje finałowy plot twist – trudno nie brać pod uwagę pewnej możliwości, gdy właściwie mamy jedną główną postać kobiecą. Przez to moment zaskoczenia jest nieco osłabiony. Jeśli chodzi o szatę graficzną – ilustracje w środku bardzo mi się podobały, natomiast okładka moim zdaniem jest nietrafiona. Zawiera elementy z historii, ale brakuje jej elegancji i wyczucia stylu. Moja ocena to 8/10. Świetnie bawiłam się przy tej historii i uważam, że to idealny materiał na ekranizację – coś w klimacie serialu na Netflixie. 🎬 ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Pani Booktokowa
„Nadkobieta” – historia, którą pochłonęłam w dwa wieczory!
To jedna z tych książek, które czyta się błyskawicznie. Wciąga, trzyma w napięciu i niepewności – dokładnie tak, jak wygląda życie głównego bohatera, Adama. Adam to handlowiec w dużej firmie energetycznej. Człowiek sukcesu, pewny siebie, przyzwyczajony do wysokich stawek. Na jego drodze pojawia się życiowa okazja – ogromny przetarg, w którym gra toczy się o niewyobrażalne pieniądze. Współpracuje z Rosjanami, którzy zrobią wszystko, by wygrać – oferują mu wsparcie finansowe i ochronę. Jego rola wydaje się prosta: jako pośrednik ma doprowadzić do zwycięstwa i odebrać swoje zasłużone 1%. Plan? Dopiąć wszystko na ostatni guzik, a potem wyjechać i odpocząć. Szybko okazuje się jednak, że Adam jest tylko pionkiem w znacznie większej grze między służbami rosyjskimi, amerykańskimi i polskimi. Czy uda mu się doprowadzić sprawę do końca? I jaki będzie koszt udziału w tym przedsięwzięciu? Tego już musicie dowiedzieć się sami. Jednym z głównych wątków jest wątek romantyczny. W życiu 45-letniego Adama niespodziewanie pojawia się Sandra – niezwykle intrygująca i piękna dwudziestoparolatka. Adam nigdy nie był typem marzącym o rodzinie i dzieciach, ale przy niej coś zaczyna się zmieniać. Uczucia rozkwitają, a on sam odkrywa w sobie zupełnie nowe emocje. Ten wątek ma w sobie i tajemnicę, i namiętność. Przyznam, że prawie do samego końca zastanawiałam się, skąd właściwie tytuł „Nadkobieta”. Miałam swoje podejrzenia – i ostatecznie się potwierdziły. Czy byłam rozczarowana? Absolutnie nie. Mimo że można się czegoś domyślać, napięcie utrzymuje się do samego finału. Plusy: Bardzo podobało mi się tempo historii oraz zakończenie i epilog – dla mnie to zdecydowanie najmocniejsza część książki. Doceniam też różnorodność bohaterów oraz sposób, w jaki autor pokazuje splendor i świat ludzi rządzących państwami. W pamięci szczególnie został mi jeden cytat: „– Nie boisz się lwów? – One mnie znają.” Choć w książce dotyczy on dosłownie lwów, dla mnie ma zdecydowanie głębsze znaczenie. Świetnie oddaje osobowość Adama – jego pewność siebie, odwagę i sposób, w jaki porusza się w świecie pełnym silnych i niebezpiecznych ludzi. No i ogromny plus za dodatki w postaci grafik wewnątrz książki – bardzo lubię takie smaczki. Minusy: Momentami było dla mnie za dużo opisów miejsc i jedzenia. Na początku podobało mi się budowanie klimatu luksusu, ale po około stu stronach miałam już lekki przesyt homarów i koniaków o wyszukanych nazwach. Rozumiem zamysł pokazania bogactwa i splendoru, jednak pod koniec zaczęło mnie to trochę męczyć. Sam tytuł dość mocno sugeruje finałowy plot twist – trudno nie brać pod uwagę pewnej możliwości, gdy właściwie mamy jedną główną postać kobiecą. Przez to moment zaskoczenia jest nieco osłabiony. Jeśli chodzi o szatę graficzną – ilustracje w środku bardzo mi się podobały, natomiast okładka moim zdaniem jest nietrafiona. Zawiera elementy z historii, ale brakuje jej elegancji i wyczucia stylu. Moja ocena to 8/10. Świetnie bawiłam się przy tej historii i uważam, że to idealny materiał na ekranizację – coś w klimacie serialu na Netflixie. 🎬 x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|