Okładka książki Nie nazywaj tego miłością

Nie nazywaj tego miłością

Autor: Maria Madej
Wydawca: Filia
wysyłka: 48h
ISBN: 9788384412046
EAN: 9788384412046
Oprawa: oprawa: broszurowa
Język: polski
Format: 134x204 mm
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2026
(2) Sprawdź recenzje
48% rabatu
25,99 zł
Cena detaliczna: 
49,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 26,29

Najtrudniejsze nie jest odejść od kogoś, kto cię krzywdzi. Najtrudniejsze jest przyznać się przed sobą, że nazywałam to miłością.


Ostatnie wspólne lody pod pomnikiem Mickiewicza i obietnica, że za dwadzieścia lat spotkają się w tym samym miejscu. Karolina, Lena i Patrycja wierzyły, że świat stoi przed nimi otworem. Dla Patrycji progiem do dorosłości miały być studia i marzenia o pisaniu. Nie spodziewała się jednak, że najtrudniejszą lekcję odbierze u boku Marka. Początkowo wszystko było jak ze snu - czułość, wrażliwość i obietnice. Jednak z każdym dniem, zamiast rozkwitać, Patrycja stawała się coraz mniejsza. Cień chłopaka, który poprzysiągł, że nigdy nie pozwoli sobą sterować, zaczął przesłaniać jej własne pragnienia. To historia o gubieniu siebie w milczeniu i o bolesnej drodze do momentu, w którym spokój i bezpieczeństwo stają się cenniejsze niż każda, nawet najbardziej namiętna burza.

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Kama
„Są rany, których nie widać, a bolą najbardziej.”
„Nie każda burza jest dowodem wielkiej miłości. Czasem jest tylko ostrzeżeniem.”

„…życie nie zawsze mówi głośno. Czasami trzeba się zatrzymać, żeby je usłyszeć.”

„Najtrudniejsze nie jest odejść od kogoś, kto cię krzywdzi. Najtrudniejsze jest przyznać się przed sobą, że nazywałam to miłością.”
Kochać to niszczyć. A być kochanym to zostać zniszczonym.

Patrycja, Lena i Karolina właśnie napisały maturę i wierzą ,że od teraz świat stoi przed nimi otworem , a wszystkie ich marzenia mogą się ziścić.
Dziewczyny dzielą się tajemnicami o których nie odważyły się powiedzieć wcześniej. Lena marzy by zostać lekarzem, choć świetnie zna się na algorytmach i programowaniu ,pragnie przede wszystkim nieść pomoc innym. Karola, marzycielka wyobraża sobie karierę wybitnej pianistki, zaś Patrycja kocha słowa i najbardziej chciałaby zostać pisarką , lecz studia związała z dziennikarstwem - to właśnie wówczas dziewczyna poznała ludzi, którzy odmienili jej życie-profesora Tarkowskiego , Marka , Michała a także nowe przyjaciółki - Natalię i Jagodę.
W pierwszych rozdziałach książki Marii Madej nic nie zwiastuje nieszczęścia czy emocjonalnej huśtawki- Marek wydaje się być odpowiedzią na wszystkie tęsknoty serca pięknej i wrażliwej młodej kobiety- z czasem jednak troska zaczyna się przebrażać w kontrolę , manipulację i umniejszanie wartości Pati.
Z czasem dowiadujemy się o demonach mężczyzny i jego przeszłości, lecz trudne przeżycia nigdy nie powinny być usprawiedliwieniem dla wyrządzania krzywd.
Ona jednak mimo, że rozum wie co się dzieje wciąż pragnie zaufać i wierzyć w ukochanego. Próbuje z nim rozmawiać, lecz przemoc eskaluje z każdym kolejnym dniem czy miesiącem.
Z czasem granice między miłością a uzależnieniem emocjonalnym zaczynają się zacierać. Patrycja coraz częściej traci siebie – swoje potrzeby, granice i pewność, kim była zanim pojawił się Marek. To, co na początku wydawało się intensywnym uczuciem, zamienia się w relację, która odbiera jej wolność i poczucie bezpieczeństwa.
Autorka Nie nazywaj tego miłością bardzo wyraźnie pokazuje, jak łatwo przeoczyć pierwsze sygnały ostrzegawcze. Jak często tłumaczymy kontrolę troską, zazdrość „dowodem miłości”, a manipulację zwykłą troską o drugą osobę. Właśnie w tym tkwi najmocniejszy aspekt tej historii – jej realizm i psychologiczna prawda.
Relacje między bohaterami nie są jednowymiarowe. Każda z dziewczyn przechodzi własną drogę dojrzewania, konfrontacji z rzeczywistością i utraty złudzeń. Lena, Karola i Patrycja – choć tak różne – muszą zmierzyć się nie tylko z dorosłością, ale też z tym, że nie każda więź, która boli, jest warta ratowania.
To opowieść o tym, jak trudno odejść, kiedy serce wciąż pamięta dobre chwile, a umysł próbuje racjonalizować krzywdę. I jednocześnie – o odzyskiwaniu siebie, nawet jeśli droga do tego jest bolesna i długa.
Książka Marii Madej zostawia czytelnika z niepokojem, ale też z ważną refleksją: miłość nigdy nie powinna niszczyć. A jeśli niszczy – trzeba mieć odwagę, by nazwać ją inaczej.

Ta historia nie kończy się łatwymi odpowiedziami ani szybkim pocieszeniem. Zostawia czytelnika z ciężarem emocji, ale też z czymś znacznie ważniejszym – świadomością, że miłość nie powinna odbierać głosu, tylko go wzmacniać.
W tym wszystkim ogromnie istotną rolę odgrywa Michał. To właśnie on staje się dla Patrycji kimś w rodzaju bezpiecznej przystani – osobą, która nie narzuca się, nie kontroluje i nie próbuje jej zmieniać na siłę. Jego obecność pokazuje kontrast między relacją opartą na lęku a tą, która daje przestrzeń do oddychania. Michał nie „ratuje” jej w sposób spektakularny – on po prostu jest, konsekwentnie i spokojnie, dając jej coś, czego wcześniej tak bardzo jej brakowało: poczucie, że nie musi zasługiwać na szacunek.
To dzięki takim postaciom historia Patrycji nabiera jeszcze większej głębi – bo obok przemocy i manipulacji pojawia się też alternatywa, która nie krzyczy, nie rani i nie wymaga poświęcania siebie.
Powieść Nie nazywaj tego miłością zostaje w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. Nie tylko jako historia bólu, ale też jako przypomnienie, że czasem największym aktem odwagi jest odejście – i danie sobie szansy na relację, w której nie trzeba się już gubić.
Dla mnie to przepiękna i poruszająca czułe struny duszy historia, która zostaje w sercu na długo po jej przeczytaniu.















✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: sza_teraz_czytam
Złożyliście kiedyś komuś przysięgę? Spełniliście ją? Od tego wątku rozpoczyna się historia trzech przyjaciółek, które wybierają się na studia. Z głowami pełnymi marzeń i planów Karolina, Lena i Patrycja składają sobie obietnicę, że za dwadzieścia lat spotkają się w tym samym miejscu - pod pomnikiem Mickiewicza. Jednak to na Patrycji w głównej mierze koncentrować się będzie fabuła. U boku Marka, który początkowo był ideałem mężczyzny, kobieta niknie. Traci pewność siebie, poczucie bezpieczeństwa i spokój. 

Niezwykle urzeka tło powieści. Rynek w Krakowie, pomnik Mickiewicza czy smak czerwcowych i lipcowych lodów stają się świadkami przyjaźni dziewczyn, wchodzeniu w dorosłość i przysięgi. Później przenosimy się do Gdańska. 

Maria Madej pięknie przedstawiła kobiecą przyjaźń, której nie zniszczył czas, odległość ani życiowe zmiany. Przyjaźń ta jest symbolem pamięci i tęsknoty za tym, co szczere i prawdziwe. Tym bardziej warto to docenić. 

Wraz z tym jak dojrzewamy i jakie spadają na nas problemy, zdarza się, że tracimy w sobie tę iskrę, która pcha nas ku podążaniu za pragnieniami, ideałami i marzeniami. Ta historia pomaga odnaleźć w sobie to, czego nigdy nie powinniśmy utracić. Widzimy również, jak duży wpływ ma na nas druga osoba i to kim jesteśmy lub możemy się przez nią stać, przeszłość, dzieciństwo, rodzina, w której się wychowujemy. 

Pojawia się pytanie o to, gdzie kończy się miłość, a zaczyna manipulacja, kontrola i strach? Gdzie przebiega granica między tym, co daje siłę, a tym, co ją odbiera? Ile trzeba stracić, by zrozumieć, czym tak naprawdę jest miłość? Miłość nie powinna ranić, sprawiać bólu, być walką. Nie może być uczuciem, które zmusza nas do zakładania masek i udawania kogoś, kim nie jesteśmy oraz udowadniania swojej wartości. Miłość powinna dawać szczęście, zaufanie i spokój. 

"Nie nazywaj tego miłością" to życiowa, poruszająca powieść o sile kobiecej przyjaźni wystawionej na próbę czasu, dorastaniu, pragnieniu miłości, wyborach i drugich szansacho. To książka o tym jak trudno kochać kogoś, kto nie wierzy, że zasługuje na miłość. To historia o tym, jak łatwo się zgubić i jak trudno odnaleźć siebie na nowo. Czy Patrycja odzyska siebie, zanim będzie za późno? Sprawdźcie koniecznie! 
x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj