Odrodzenie
Autor:
Agnieszka Lis
Wydawca:
Filia
wysyłka: 24h
ISBN:
9788384029657
EAN:
9788384029657
Oprawa:
oprawa: broszurowa
Język:
polski
Format:
205x135 mm
Liczba stron:
376
Rok wydania:
2026
(2) Sprawdź recenzje
42% rabatu
29,13 zł
Cena detaliczna:
49,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 26,29 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaW latach 50. i 60. XX wieku Warszawa wciąż podnosi się z powojennych ruin. Dokładnie tak, jak ludzie, szukający w niej swojego miejsca. Ewa i cała jej rodzina także próbują odnaleźć normalność. Przeszłość jednak nie daje o sobie zapomnieć. Ewa z uporem i mozołem przemierza każdy dzień, bo przecież nie ma recepty na przetrwanie w świecie bez zasad, w realiach wymagających od kobiet milczenia i posłuszeństwa. W tych warunkach niektórzy potrafią żyć i budować. Inni zaś - tylko krzywdzić U boku Ewy trwa przyjaciółka, Krystyna, której decyzje bywają trudne do zrozumienia i niemożliwe do osądzenia. To powieść o lojalności i zdradzie, miłości i wstydzie. Historia o tym, jak cienka jest granica między wyborem a koniecznością. Poruszająca. Pozostawiająca w duszy ślad. Historia nie do zapomnienia. Recenzje:✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Kama
Są takie powieści, które kończąc, odkłada się na półkę z poczuciem, że właśnie pożegnało się ludzi, którzy przez kilka tomów stali się nam w pewien sposób bliscy. Są bohaterowie, których losy śledzimy z ciekawością, ale są też tacy, których emocje zaczynają przenikać do naszego świata. I kiedy przychodzi ostatnia strona, pojawia się pytanie: co teraz? Co zrobić z tymi wszystkimi emocjami, które towarzyszyły nam przez całą historię? Dokładnie takie uczucia towarzyszyły mi po przeczytaniu „Odrodzenia” Agnieszki Lis, czyli trzeciego i zarazem ostatniego tomu serii „Światło”. To powieść, która zabiera nas do powojennej Warszawy lat 50. i 60. XX wieku. Warszawy, która wciąż próbuje podnieść się z ruin, podobnie jak ludzie, którzy próbują poskładać swoje życie po doświadczeniach, których nie da się tak po prostu wymazać z pamięci. W centrum tej historii ponownie znajduje się Ewa – kobieta niezwykle silna, choć przecież jej siła nie oznacza, że niczego się nie boi, że nie cierpi i że zawsze wie, co powinna zrobić. Wręcz przeciwnie. Ewa jest bohaterką, która została przez życie bardzo mocno doświadczona. Dźwiga w sobie ciężar przeszłości, wspomnień i traum, ale mimo wszystko każdego dnia próbuje iść dalej. Próbuje odnaleźć spokój. Zadbać o rodzinę. Odnaleźć choć odrobinę normalności. Tylko jak żyć normalnie, kiedy przeszłość wciąż upomina się o swoje? Ewa nie potrafi zapomnieć o swojej matce. Wierzy, że kobieta została niesłusznie skazana na więzienie. Jest przekonana o jej niewinności i chce ją odnaleźć. Ma w sobie potrzebę naprawienia czegoś, czego być może nie da się już naprawić. Wierzy, że odnalezienie matki będzie również pewnego rodzaju odkupieniem jej własnych win. Tylko że droga do prawdy okazuje się niezwykle trudna, a Ewa nie może liczyć na wsparcie wszystkich, których chciałaby mieć po swojej stronie. Szczególnie bolesna jest dla niej postawa Zenka. Po wstąpieniu do Partii mężczyzna bardzo się zmienił. Momentami miałam wrażenie, że Partia stała się dla niego drugą żoną – taką, dla której jest gotów poświęcić wszystko. Nawet własną rodzinę. Ewa natomiast nie zapomniała, kim jest. Nie zapomniała, gdzie się wychowała i jakie wartości zostały jej przekazane. I choć życie wielokrotnie próbowało ją złamać, ona nadal chce postępować zgodnie z własnym sumieniem. Tylko ile można walczyć samotnie? Ile razy można słyszeć, że pewnych rzeczy nie powinno się ruszać? Ile razy można tłumaczyć swoje decyzje ludziom, którzy z góry uznali, że nie mają one sensu? Ewa będzie musiała zmierzyć się nie tylko z własną przeszłością, ale również z teraźniejszością, która wcale nie zamierza być dla niej łaskawa. Problemy rodzinne, trudna relacja z dorastającą córką, brak wsparcia męża… A gdzieś w tym wszystkim wciąż znajduje się Nikita. Człowiek, który już wcześniej wyrządził jej ogromną krzywdę i którego obecność przypomina, że nie wszystkie demony pozostają w przeszłości. Czy Ewa może naprawdę czuć się bezpiecznie? Czy człowiek, który raz odebrał jej poczucie bezpieczeństwa, może po prostu zniknąć z jej życia? A może niektóre rany nigdy nie goją się do końca? To właśnie Ewa była dla mnie sercem tej historii. Obserwowanie jej walki, jej determinacji, ale też chwil zwątpienia sprawiało, że niejednokrotnie chciałam po prostu usiąść obok niej i powiedzieć: „Nie poddawaj się. Jeszcze trochę. Dasz radę”. Bo Ewa nie jest bohaterką idealną. Popełnia błędy, podejmuje trudne decyzje, czasami błądzi. Ale właśnie dzięki temu jest tak prawdziwa. Jest kobietą z krwi i kości, która próbuje odnaleźć siebie w świecie, który nie zawsze pozwala jej decydować o własnym życiu. Ogromnie ważnym i bardzo emocjonalnym elementem „Odrodzenia” jest również relacja Ewy z Krystyną. I tutaj muszę przyznać, że Krystyny nie potrafiłam usprawiedliwić. Jest to postać trudna do zrozumienia. W tej części szczególnie mocno poczułam, jak bardzo skomplikowane mogą być relacje między ludźmi. Jak cienka potrafi być granica pomiędzy lojalnością a zdradą, miłością a rozczarowaniem, koniecznością a własnym wyborem. Krysia wzbudzała we mnie wiele emocji, ale zdecydowanie nie były to emocje pozytywne. Nie polubiłyśmy się na kartach tej książki. Wręcz przeciwnie – momentami jej zachowanie było dla mnie zupełnie niezrozumiałe i bardzo trudne do zaakceptowania. Jednocześnie myślę, że właśnie w tym tkwi siła tej postaci. Autorka pokazuje bowiem, że nie każdą decyzję można łatwo ocenić, a człowiek czasami potrafi zrobić rzeczy, których inni nigdy by się po nim nie spodziewali. Nie chcę jednak zdradzać zbyt wiele, bo losy Krystyny i Ewy najlepiej odkryć samemu. Powiem tylko, że ta relacja dostarczyła mi naprawdę wielu emocji i długo jeszcze po zakończeniu książki zastanawiałam się nad motywacjami poszczególnych bohaterów. „Odrodzenie” to powieść o kobietach, które musiały nauczyć się być silne, ponieważ życie nie pozostawiło im innego wyboru. O kobietach, które żyły w czasach wymagających od nich milczenia, podporządkowania i nieustannego zaciskania zębów. O tym, że wojna może się skończyć, ale jej konsekwencje pozostają w człowieku na całe życie. Że ruiny można odbudować, domy można postawić na nowo, ulice mogą znów tętnić życiem… ale ludzkiego wnętrza nie da się odbudować tak łatwo. Agnieszka Lis bardzo pięknie pokazuje, że prawdziwe odrodzenie nie zawsze oznacza zapomnienie. Czasami oznacza nauczenie się życia z tym, co już się wydarzyło. Oznacza próbę odnalezienia w sobie siły, nawet jeśli wydaje nam się, że dawno ją straciliśmy. Bardzo podobał mi się klimat tej powieści. Powojenna Warszawa została przedstawiona w sposób niezwykle realistyczny. To miasto surowe, naznaczone wojną, ale jednocześnie pełne ludzi, którzy próbują odzyskać normalność. Ludzi, którzy chcą kochać, zakładać rodziny, wychowywać dzieci, marzyć o przyszłości. I właśnie ta codzienność sprawia, że historia Ewy staje się jeszcze bardziej przejmująca. Autorka pisze pięknym, płynnym językiem, a jej bohaterowie nie są papierowi. Mają swoje wady, słabości, pragnienia i tajemnice. Podejmują decyzje, z którymi możemy się nie zgadzać. Czasami nas denerwują, czasami wzruszają, a czasami sprawiają, że chcemy wejść do książki i potrząsnąć nimi, żeby wreszcie coś zrozumieli. Ale właśnie dzięki temu są prawdziwi. I wreszcie… zakończenie. Przyznam szczerze, że kiedy dotarłam do ostatnich stron, miałam w sobie pewien żal do autorki. Chyba oczekiwałam czegoś innego. Czułam niedosyt i przez chwilę pomyślałam: „Naprawdę? To już?” Ale kiedy emocje opadły, zaczęłam o tym zakończeniu myśleć. I im dłużej się zastanawiałam, tym bardziej dochodziłam do wniosku, że… chyba właśnie tak powinno się to skończyć. Nie zawsze dostajemy zakończenie, którego chcemy. Czasami dostajemy takie, na jakie zasłużyła historia. I chyba właśnie takie zakończenie otrzymała seria „Światło”. „Odrodzenie” jest dla mnie nie tylko zamknięciem historii Ewy, ale również podsumowaniem wszystkiego, co wydarzyło się wcześniej. To książka, która pokazuje, że człowiek może zostać bardzo mocno doświadczony przez życie, a mimo to wciąż próbować odnaleźć w sobie siłę, by iść dalej. Dlatego zdecydowanie polecam czytać tę serię od początku. „Odrodzenie” najlepiej smakuje wtedy, kiedy znamy wcześniejsze losy bohaterów i możemy razem z nimi przejść przez całą tę drogę. Ja wszystkie trzy tomy chłonęłam jak gąbka. Były emocje, były momenty wzruszenia, złości, niedowierzania i takie chwile, kiedy po prostu chciałam wiedzieć, co będzie dalej. To była dla mnie niezwykle emocjonalna podróż. Podróż przez powojenną Polskę, przez historię, rodzinne tajemnice, trudne wybory i skomplikowane relacje. Ale przede wszystkim przez życie ludzi, którzy próbowali odnaleźć siebie w świecie, który po wojnie już nigdy nie miał być taki sam. „Odrodzenie” to historia o przeszłości, której nie można wymazać, o rodzinie, której nie zawsze można ufać, o miłości, która czasami boli bardziej niż samotność, i o sile kobiet, które mimo wszystko próbują walczyć o swoje życie. Czy polecam? Zdecydowanie tak. Jeśli lubicie sagi obyczajowe z mocnym tłem historycznym, historie o silnych kobietach, rodzinnych tajemnicach i bohaterach, którzy nie są jednoznaczni, zdecydowanie dajcie szansę serii „Światło”. A ja po zamknięciu ostatniego tomu czuję przede wszystkim wdzięczność za tę historię… i chyba najwyższy czas, by sięgnąć po kolejną opowieść. Bo każda dobra historia kiedyś się kończy. Nawet jeśli przez chwilę nie jesteśmy na to gotowi. ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Gosia
„Odrodzenie” to poruszająca powieść obyczajowo-historyczna, której akcja rozgrywa się w Warszawie lat 50. i 60. XX wieku – mieście wciąż dźwigającym się z ruin, podobnie jak jego mieszkańcy. Główną bohaterką jest Ewa, młoda kobieta próbująca odnaleźć siebie i zbudować stabilne życie w świecie naznaczonym wojenną traumą, społecznymi ograniczeniami i surowymi zasadami narzucanymi kobietom. Codzienność Ewy to nieustanna walka o godność, bezpieczeństwo i prawo do własnych uczuć, podczas gdy przeszłość wciąż kładzie się cieniem na jej teraźniejszości.
Obok Ewy ważną rolę odgrywa Krystyna – przyjaciółka, której wybory bywają trudne do zrozumienia. To postać niejednoznaczna, balansująca na granicy między lojalnością a egoizmem, między pragnieniem miłości a potrzebą przetrwania. Relacja obu kobiet jest jednym z najmocniejszych elementów powieści – pokazuje, jak cienka potrafi być granica między wsparciem a zdradą, między solidarnością a rozczarowaniem. Bohaterowie drugoplanowi również są wyraziści – jedni próbują budować mimo przeciwności, inni ranią, wykorzystując słabość i zależność innych. W książce dominują silne emocje: wstyd, lęk, tęsknota, poczucie niesprawiedliwości, ale także nadzieja i pragnienie miłości. Czytelnik towarzyszy bohaterce w chwilach zwątpienia i upokorzenia, odczuwa jej bezsilność wobec realiów epoki, a jednocześnie podziwia jej wewnętrzną siłę. To historia, która nie epatuje dramatyzmem w sposób przesadzony – emocje są tu subtelne, autentyczne i długo wybrzmiewają po zakończeniu lektury. Styl Agnieszki Lis jest spokojny, uważny i nasycony wrażliwością. Autorka z dużą dbałością oddaje realia powojennej Warszawy, tworząc sugestywne tło historyczne, które nie dominuje nad historią, lecz ją dopełnia. Narracja skupia się na psychologii postaci – ich myślach, dylematach i moralnych rozterkach. Język jest przystępny, ale pełen emocjonalnej głębi, dzięki czemu czytelnik łatwo angażuje się w losy bohaterów. „Odrodzenie” należy do gatunku powieści obyczajowej z wyraźnym tłem historycznym. To książka skierowana przede wszystkim do czytelników ceniących historie o silnych kobietach, trudnych wyborach i skomplikowanych relacjach międzyludzkich. Spodoba się osobom, które lubią literaturę skłaniającą do refleksji nad przeszłością i nad tym, jak bardzo okoliczności potrafią determinować ludzkie decyzje. Wśród najważniejszych motywów pojawiają się: odbudowa – zarówno miasta, jak i własnego życia; trauma wojenna; lojalność i zdrada; kobieca solidarność; miłość wystawiona na próbę; wstyd oraz konieczność dokonywania wyborów w świecie pozbawionym prostych zasad. Szczególnie mocno wybrzmiewa motyw odradzania się – powolnego, bolesnego, ale możliwego. To opowieść o sile kobiet, które nawet w niesprzyjających czasach próbują zawalczyć o siebie. Porusza, wzrusza i zostawia czytelnika z refleksją nad tym, jak wiele kosztuje prawdziwe „odrodzenie”. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, jeśli szuka się historii pełnej emocji, autentyczności i życiowej prawdy. x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|