Okładka książki Ostatni taniec

Ostatni taniec

Wydawca: Filia
wysyłka: 48h
ISBN: 9788384410257
EAN: 9788384410257
Oprawa: oprawa: broszurowa
Język: polski
Format: 205x140 mm
Liczba stron: 336
Rok wydania: 2026
(3) Sprawdź recenzje
42% rabatu
29,18 zł
Cena detaliczna: 
49,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 29,13

Dziesięć słów, które złamały serce.


Julia miała wszystko - miłość, zaufanie i pewność, że jej życie właśnie zaczyna się jak w bajce. A jednak w chwili, gdy miała wypowiedzieć sakramentalne "tak", dostała tylko kartkę. Krótkie zdanie, które zburzyło cały świat. Mija dziesięć lat. Michał wraca. Chce wyjaśnić, przeprosić, odsłonić prawdę, której Julia nigdy nie poznała. Ale czy można zaufać komuś, kto raz już odebrał wszystko? Czy miłość, która przetrwała w cieniu rozczarowania, ma szansę narodzić się na nowo? To poruszająca opowieść o zdradzonych marzeniach, o sile kobiety, która musi zmierzyć się z przeszłością, i o tym, że prawda potrafi zmienić wszystko - nawet to, co wydawało się dawno stracone.

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: FioletowaRóża

„Ostatni taniec” jest moim pierwszym, ale jakże udanym spotkaniem z twórczością Rafała Wicijowskiego. Wspomniana książka jest jednym z nowszych dzieł autora i szybko zyskała bardzo ogromny rozgłos. Nic dziwnego, że bardzo trudno można ją było wypożyczyć w filiach bibliotecznych. W moim przypadku był to piękny przypadek- ot, akurat ktoś przyniósł ją do zwrotu. Znalazłam się więc w odpowiednim miejscu i czasie. Teraz dobitnie zdaję też sobie sprawę z tego, że wszystkie pochlebne opinie nie są w żaden sposób ukierunkowane na zysk wydawniczy. Rafał Wicijowski jak nikt zasługuje na ogromne brawa i może konkurować z najsłynniejszymi pisarzami obyczajów.

Uwielbiam, gdy mężczyźni nie tylko czytają obyczaje, ale też sami piszą o pięknej, ale skomplikowanej miłości. „Ostatni taniec” brzmi tak, jakby książkę tę napisał sam Nicholas Sparks- wybitny amerykański człowiek pióra, którego historie znamy nie tylko z książek, ale też ze szklanego ekranu. Mało tego, postaci wykreowane przez autora grają największe sławy światowego kina z Richardem Gere’em na czele. Teraz, gdy poznałam szczegóły „Ostatniego tańca”, moim osobistym marzeniem jest to, by to Rafał Wicijowski doczekał się tak ogromnego zaszczytu, gdyż stworzona przez niego historia nie jest ani banalna, ani powtarzalna. Zaznaczam tylko jedną kwestię- podczas odkrywania poszczególnych rozdziałów niezbędna będzie wręcz tona chusteczek, ale płacz nie jest w tym przypadku oznaką słabości. Zawsze oznacza dla mnie bardzo dogłębne zapoznawanie się z treścią książki. A zatem- do dzieła!

Warszawa, głównie lata 2005-2020. Tyle lat różnicy w czasie akcji nie jest przypadkowym działaniem autora. Dzięki uwielbianemu przeze mnie zabiegowi retrospekcji doskonale wiemy, co wydarzyło się w życiu Julii i Michała. To smutne, że Julia została porzucona w dniu swojego ślubu. Przecież ona i Michał nie widzieli świata poza sobą… Byli młodzi, szczęśliwi, zakochani. Co więc skłoniło Michała, by tak potraktować najdroższą mu osobę? O szczegółach tej jakże dramatycznej i okrutnej decyzji nie napiszę, gdyż nie chcę ujawniać wszystkich detali. Lata czytania książek o ogromnym ładunku emocjonalnym nauczyły mnie jednego- musimy zawsze poznać daną historię do końca, by móc kogoś oceniać. Tym razem radzę wszystkim postąpić dokładnie tak samo.

326 stron, 16 rozdziałów- czy to dużo? Myślę, że to standardowa objętość powieści obyczajowej, a sam autor na szczęście nie pomylił ilości z jakością. Wszystko wskazuje na to, że Rafał Wicijowski naprawdę uważnie słucha ludzi, stąd w jego głowie zrodził się tak piękny pomysł literacki. Wystarczy zresztą spojrzeć na autorski blog pisarza o nazwie OCZAMI MĘŻCZYZNY, by wymownie się o tym przekonać. Teraz wiem, że jego teksty zostaną ze mną na długo, już nie mogę się doczekać, by sięgnąć po inną propozycję książkową.

Jest to też powieść przeznaczona dla miłośników zwierząt. Wątek więzi pomiędzy psem a jego właścicielem jest na tyle magiczny, że nadaje się do przeniesienia na deski teatru lub na szklany ekran. Psy także czują i należy im się szacunek i empatia. To one niejednokrotnie okazują się najlepszymi przyjaciółmi dla człowieka. Kto się o tym przekonał, na pewno to potwierdzi. Pamiętajmy też, że zwierzęta umierają, a nie zdychają- jest to stuprocentowa racja!

Nie mogę zapomnieć także o niezwykle łzawym wątku epistolarnym, za którego jeszcze bardziej cenię autora. Miłość, tęsknota i ból to części składowe tej historii. Wiele mogło się zmienić w życiu postaci, gdyby treść, wiele razy pisana, trafiła szybciej do adresata. Kto w książce Rafała Wicijowskiego listy pisał, a kto ich nie otrzymywał? I dlaczego teraz, po tylu latach, są tak ogromnym zaskoczeniem? Jest to naprawdę ważny wątek, dzięki któremu czytelnicy zrozumieją, że jeden ruch zmienia całe nasze dalsze plany życiowe. Dla mnie słowa własnoręcznie pisane na papierze mają niebagatelną wartość. Papier w końcu ścierpi wszystko, marzę też o tym, by jeszcze kiedyś w swojej skrzynce pocztowej zobaczyć prawdziwy list. Niestety, to się chyba już nie spełni, niemniej jednak bardzo dziękuję pisarzowi za tak mocno romantyczny motyw.

Jak widać, męska brać literacka nie musi pisać wyłącznie kryminałów czy tekstów o podłożu polityczno-gangsterskim. To wręcz odwieczny stereotyp, który trzeba raz na zawsze obalić. Jest to, niestety, bardzo trudne, ale nie twierdzę, że niewykonalne. Z tego też powodu nie mam absolutnie nic do zarzucenia tej powieści. Podobało mi się wszystko- tematyka trudnej miłości, prawdziwej przyjaźni, idea przemyśleń życiowych na przestrzeni lat. Bardzo udana jest też strona techniczna powieści- podział na rozdziały, odpowiednia czcionka, jak też piękna okładka. Z czystym sumieniem polecam tę powieść, bo jej czytanie nie jest straconym czasem. Co więcej, owego czasu nie potrzebujemy dużo, bo „Ostatni taniec” czyta się niezwykle szybko i emocjonalnie. Zresztą, sam pisarz podkreśla, że stworzył historię, która miała przynieść zarówno szczęście, jak i ból oraz nie pozwala o sobie zapomnieć. Czy to prawda? Ja już znam odpowiedź, a wszystkim czytelnikom radzę to szybko zweryfikować.

Na sam koniec autor nakłania nas do tego, byśmy dobrze zrozumieli, czym w ogóle jest literatura, dlatego nie możemy pominąć przygotowanego dla nas posłowia. Rafał Wicijowski jest w swej wymowie bardzo dobitny i nieskomplikowany. Mówi on bowiem, że „literatura nie jest matematyką, by wszystko się w niej zgadzało”. Dlaczego w swych rozważaniach pisarz odwołuje się do tytułu powieści? Sprawdźcie to koniecznie!

Polecam po stokroć!


✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: przyrodaz
Ta książka to poezja w najwyższym wydaniu. Nie spodziewałam się, że mężczyzna za pomocą słów może zajrzeć do czyjejś duszy i używać przy tym tak prostych zwrotów i jednocześnie mało spotykanych w ogóle w jakiejkolwiek literaturze. Tak zwykłych aż pomijanych, bądź używanych tylko w czasie nauki szkolnej, które jako przymiotniki zdobiły szkolny zeszyt. Myślę, że w dużej mirze to one sprawiają, że każdy z nas znając je z wcześniejszego dzieciństwa kojarzy je ze spokojem, czymś znanym, głęboko zapamiętanym i dlatego tak bardzo poddajemy się uczuciom, które są tutaj ukazane. Taki czysty ból podczas którego serce rozrywa się jak mokre kartki papieru i dusza nie może uwierzyć, że została rozerwana niczym odłamki skrzydeł motyla bez których nie można już pofrunąć. Opowieść zapadająca w pamięci niczym dmuchawiec w pełnej krasie z późniejszym zdmuchnięciem jego puchu. Aż czuję, że nawet nie potrafię oddać tego klimatu słowami, bo każde wydają się być mniej wartościowe aniżeli ujmujący ból ciała kobiety, która w najpiękniejszy dzień swojego życia miała wyjść za mąż, a zamiast jego na ołtarzu pojawiła się pustka i list ze słowami, które odebrały jej chęć do życia. Najgorsze dla niej było to, że nie poznała powodu. Dostała tylko informację, że nie może za nią wyjść i to wszystko. Takim dołożeniem krzywdy w jej oczach okazał się fakt, że jedna osoba z zaproszonych gości miała minę jakby wszystko wiedziała wcześniej.
Czas opisu uczucia po informacji, że ślubu nie będzie, został ułożony w krótkich formach, które ogólnie ukazywały mijające dni oraz zamartwianie się o jej stan. Zjawiała się każda osoba, która chciała pomóc na swój sposób, czy to milczeniem, czy ustawieniem jej do pionu, czy też poinformowaniem jej, że albo weźmie się w garść albo poszukają specjalisty. Podobno człowieka najskuteczniej zabija niewiedza ale to tylko dlatego, kiedy poczuje się, że on sam zawiódł i nie był na tyle ważny, by powiedzieć dlaczego do czegoś doszło. Po opisach życia w samotności przyjdzie też moment powrotu Michała do życia Julii. To będzie szokujące w jaki sposób i z jakiego powodu ponownie się pokazał. Nieraz ludziom się wydaje, że po tak długim czasie mają prawo wszystko wyjaśnić i będzie dobrze. Niestety choć serce wciąż pamięta dawne uczucia, to wciąż pozostaje rozum, który przypomina każdą wylaną łzę. Ciało nigdy nie zapomina...
Och, cóż to była za poruszająca serce opowieść. Napisana z serca, poruszająca umysł i ciało, gdyż postacie zaczynają nam przypominać ludzi, którzy nigdy nie powinni byli być skrzywdzeni w taki sposób. Nigdy nie podejmuje się decyzji za dwie osoby samemu. Chyba tylko tak mogę ją wam podsumować. Przecudowna, płacz i wzruszenie są nieuniknione:-)
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: sza_teraz_czytam
Julia w chwili, gdy miała wypowiedzieć sakramentalne „tak”, dostała tylko kartkę. Krótkie zdanie, które zburzyło cały świat. Mija dziesięć lat. Wraca niedoszły mąż Michał. Chce wyjaśnić, dlaczego nie pojawił się przed ołtarzem i przeprosić.

Ależ mnie ta książka zaskoczyła. W takim mega pozytywnym wymiarze. Zawsze powtarzam, że obyczaj to mój ulubiony gatunek oraz że brak mi powieści napisanej przez męskie grono pisarzy. Rafał Wicijowski pokazał zarówno męskie, jak i kobiece uczucia i emocje. To była jedna z tych książek, którą od pierwszej strony czytałam powoli, delektując się każdym zdaniem i słowem. Mimo iż to fikcja wszystko wypadło bardzo realistycznie. Autor pisze o rzeczach prostych, codziennych, jednocześnie ukazując je jako ważne dla każdego człowieka. 

W trakcie lektury nasuwa się pytanie o to, czy można ponownie zaufać komuś, kto tak boleśnie nas rozczarował? I czy sercu można powiedzieć, żeby przestało kochać mimo zranienia? Czy straconą miłość można rozpatrywać w kategoriach żałoby? Czasem nurzamy się we wspomnieniach, wciąż na nowo rozdrapując rany, nie mogąc pogodzić się z tym, co było. Nawet wtedy, gdy chcemy iść dalej. To także pytania o wybory i ich konsekwencje oraz to jak przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość. Tu nie na łatwych odpowiedzi. Do wszystkiego dochodzimy w odpowiednim czasie i rytmie.

To historia o relacjach, straconych marzeniach, upływającym czasie, poświęceniu, cierpieniu i drugich szansach. To również książka o roli przeznaczenia w naszym życiu. Widzimy, że nie sposób przed nim uciec. I wreszcie to powieść o prawdzie, która zmienia wszystko. Pełno w niej napięcia i niedopowiedzeń. Przygotujcie się na płacz, śmiech, frustrację i refleksję nad własnym życiem.

"Ostatni taniec" to piękna, prawdziwa i niezwykle bolesna historia miłosna. To powieść popychająca do tego, by przeżywać życie w pełni, mimo jego kruchości. Moje serce wyrywało się do świata, jaki skrywają karty tej poruszającej książki. Chętnie zatańczyłabym jeszcze niejeden taniec z twórczością pana Rafała! 
x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj