|
nowość
Oszast
Autor:
Grzegorz Mirosław
Wydawca:
Znak JednymSłowem
wysyłka: 24h
ISBN:
9788384273708
EAN:
9788384273708
Oprawa:
oprawa: broszurowa
Język:
polski
Format:
205x140 mm
Liczba stron:
352
Rok wydania:
2026
(2) Sprawdź recenzje
36% rabatu
31,78 zł
Cena detaliczna:
49,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 31,83 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaNie każdy, kto znika w mroku, jest ofiarą. Jan Stelmach budzi się na pustej drodze wśród beskidzkich lasów. Jest zakrwawiony. Jego żona i córeczka zniknęły bez śladu, a on nie ma pojęcia, co się stało. W ciągu kilku godzin staje się głównym podejrzanym nie tylko o uprowadzenie najbliższych, ale również o brutalne zabójstwo obcego mężczyzny. Podwójne śledztwo prowadzi coraz głębiej w krainę Oszastu – najbardziej odludnego obszaru Beskidu Żywieckiego. Tu urywają się wszystkie szlaki. Mówi się o tajemniczych zaginięciach, a według legend beskidzkie ścieżki spływają krwią. Ktoś ukrywa się w sercu nieprzeniknionego, dzikiego rezerwatu… Ten las od lat strzeże pradawnych zwyczajów i historii, o których ludzie nie chcą pamiętać. Grzegorz Mirosław – pisarz, miłośnik gór. Każdą wolną chwilę spędza przemierzając beskidzkie szlaki i zgłębiając tradycję i folklor Żywiecczyzny. Autor dwóch powieści kryminalnych: Diablak (2024) i Eutymia (2024). Prywatnie mąż i ojciec dwójki dzieci. Recenzje:✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: mysilicielka
Autor obiecuje nam śledztwo w mrocznej i niebezpiecznej krainie i tej obietnicy dotrzymuje. Tytułowy Oszast sam w sobie staje się bohaterem powieści. Nie miałabym odwagi wedrzeć się do takiego terenu sama, a bohaterowie niejednokrotnie to czynią. Z czasem zaczęłam współczuć przeżyć nawet najbardziej antypatycznej postaci Webera.
Książka wciąga, chciałam ją czytać w każdej wolnej chwili i niczego nie pomijać. Zaczynamy z wysokiego C, a potem jest jeszcze straszniej. Styl jest wyjątkowo lekki i autentyczny, nie ma żadnych zgrzytów, które wyrywałyby czytelnika z lektury. Podobało mi się, polecam z czystym sumieniem. (Współpraca barterowa z wydawnictwem) ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Grzegorz Mirosław
,,—A ja Cię miałem za porządnego człowieka.Gdzie kobieta z dzieckiem?
—Jo nic nie wiem o zydnej babie. -(...) I co,mnie też zabijesz?" Jan Stelmach budzi się zakrwawiony. Kiedy docierają do niego zlepki wspomnień, przypomina sobie, że doszło do wypadku, kiedy jechał na urlop z żoną i córeczką. Zrozpaczony ojciec prosi o pomoc w poszukiwaniu jego rodziny, tylko że kiedy do akcji wkracza pani aspirant, wszystko idzie zupełnie nie po myśli mężczyzny. Na miejscu, gdzie doszło do wypadku, wersja zdarzeń poszkodowanego zostaje podważona, bo owszem, potwierdza się, że auto zostało uszkodzone w wyniku wypadku, ale kwestia żony i córki Stelmacha nie ma żadnego punktu zaczepienia, bo skoro jechali na urlop, to dlaczego auto jest puste, a nie zapełnione po brzegi? Gdzie jest baza od rzekomego fotelika dziecka i dlaczego w bagażniku samochodu zostaje znaleziony trup? W ten oto sposób Stelmach zamiast pomocy staje się głównym podejrzanym, a nikomu nie spieszy się do szukania jego rodziny, bo myślą, że to tylko bajeczka, żeby mieć jakieś alibi i wybielić się od zbrodni. Czy Stelmach odnajdzie swoją rodzinę, nim będzie za późno? Zacznę od tego, że kiedy czytałam historię męża i ojca, który tylko chce dowiedzieć się, co stało się z jego partnerką i córeczką, czułam, że uznanie go za winnego zbrodni, której nie popełnił, to jakaś pomyłka. Po pierwsze dla mnie to było zbyt oczywiste — czułam, że został wrobiony, a po drugie, gdyby było tak, jak sugerowano, nie byłby tak przerażony, w takim szoku i tak bardzo zdesperowany, by znaleźć ukochaną i dziecko. Jeśli komuś zależy, uparcie szuka, aż znajdzie — nie stoi i nie czeka na cud. Tak właśnie jest w przypadku Jana — widać od razu, że próbuje zrozumieć, kto i w jakim celu zabrał jego rodzinę i martwi się, że mogło coś im się stać. Z pomocą swojego kuzyna przeczesują razem „Oszast”, by spróbować dotrzeć do prawdy i znaleźć odpowiedź na pytanie, gdzie jest żona i córeczka. Dzwoni na numer żony, ale telefon odbiera zupełnie obca kobieta, która zdaniem mężczyzny nie jest jego żoną, ponieważ zna jej głos i wie, że ten, kto odebrał telefon, to osoba, której nie zna. Sygnał z telefonu loguje się w jakimś dziwnym ośrodku i prowadzi do faceta, który mówi, że nie ma pojęcia, jak telefon znalazł się w jego biurku, a potem dowiaduje się, kto go wrobił. Czy kobieta ujawni, jak weszła w posiadanie komórki należącej do zaginionej żony Stelmacha? Mamy mężczyznę, który miał zjawić się u swojego kuzyna, ale nie dotarł, bo doszło do wypadku, a kiedy się odnalazł, prawie stracił życie pod kołami auta należącego do Szczepana. Mężczyzna tylko chce, żeby ktoś pomógł mu odnaleźć dwie najważniejsze dla niego osoby, a zamiast tego uznają go za winnego, bo w bagażniku jego auta znajdują ciało mężczyzny, którego on nie zna, a reszta auta jest pusta, jakby nigdy nie było tam żadnych rzeczy. Jego kuzyn wierzy mu i kiedy idą razem w Oszast, odkrywa bardzo zaskakującą wskazówkę — że nie szukają tylko żony i córki Stelmacha, że ślady należą do trzech osób: kobiety — żony Stelmacha i dwóch mężczyzn, którzy najprawdopodobniej uprowadzili kobietę z dzieckiem w głąb leśnej dziczy, a Oszast to miejsce, które skrywa bardzo makabryczny sekret. Czy Jan odnajdzie swoją rodzinę, nim będzie za późno? Ależ to była świetna historia . Wiecie, jestem fanką romansów, ale kocham też mocno thrillery i nieraz potrzebuję czegoś, co wejdzie mi do głowy i nie da o sobie zapomnieć — i to właśnie zrobiła ze mną książka Grzegorza Mirosława „Oszast”. Za każdym razem, gdy mówiłam sobie „jeszcze tylko jedna strona i koniec”, kończyło się w takim momencie, że nie mogłam jej odłożyć. To makabryczna historia, gdzie pozornie odkryta zbiorowa mogiła okazuje się tylko wstępem do czegoś dużo gorszego i potwornego , a zwykłe poszukiwanie żony i córki prowadzi do szokującego odkrycia, bo Oszast to coś więcej niż tylko las — to historia, której nie zapomnisz szybko, a zakończenie sprawia, że czujesz, że nie wiesz, co ze sobą zrobić. Co ja mam powiedzieć — to moje pierwsze spotkanie z twórczością Grzegorza Mirosława i jestem pewna, że nie ostatnie, bo wiecie, że kocham czytać i czuć ciarki na skórze. Nie boję się czytać opisów, które niektórych mogą przyprawić o wariacje żołądka. Uwielbiam bawić się w detektywa i odkrywać, co się wydarzyło. Sprawia mi to naprawdę wiele frajdy, a ja czuję się trochę jak Sherlock Holmes w spódnicy. Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz książki do recenzji, a autorowi, że stworzył historię, która pod — mogłoby się wydawać — takim niepozornym tytułem „Oszast” zostawia czytelnika z pytaniem: a co, jeśli to nie koniec? [współpraca reklamowa:@znakjednymslowem ] x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|