Pogoda pod psem
Autor:
Ryrych Katarzyna
Wydawca:
Prószyński Media
wysyłka: 48h
ISBN:
978-83-8391-310-0
EAN:
9788383913100
Oprawa:
Miękka ze skrzydełkami
Język:
polski
Format:
210x135x22mm
Liczba stron:
360
Rok wydania:
2025
(3) Sprawdź recenzje
42% rabatu
28,88 zł
Cena detaliczna:
49,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 27,23 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaOpowieść spleciona z tęsknoty, nadziei i miękkiego futra. "Poślę Wam na ziemię anioła" - powiedział Bóg - "ale jego skrzydła będą niewidoczne". Istworzył psa. Leopold, świeżo upieczony emeryt, nawet nie podejrzewa, że tekturowe pudełko znalezione na klatce schodowej w wigilijny wieczór wywróci mu całe dotychczasowe życie do góry nogami. Dwudziesty czwarty grudnia to smutny dla niego dzień - przecież właśnie w Wigilię jego żona zmarła pomiędzy kuchnią a jadalnią, nie doniósłszy na stół barszczu z uszkami Zawartość kartonu sprawi, że serce emeryta stopnieje, zmienią się przyzwyczajenia Leopolda, a obok niego pojawią się ludzie, których dotąd unikał. Sytuacja ta spowoduje przedziwny ciąg zdarzeń. Przemienią one życie pełnego kompleksów Filipa, Agaty, której oszałamiająca uroda przeszkadza w zrobieniu kariery, Jerzego, który "umknął spod kosy" i Magdaleny, w której ciele mieszka pełna fantazji dwudziestolatka. A przy okazji wielu, wielu innych bohaterów. Bo czasem największy cud mieści się w małym kartonie Katarzyna Ryrych, autorka m.in. sag "Czarna walizka" i "Kobiety z rodziny Wierzbickich". Ma również na swoim koncie kilkadziesiąt książek dla dzieci i młodzieży, za które zdobyła wiele prestiżowych nagród. Szuka tematów niekonwencjonalnych, niezgranych fabuł, zaskakujących narracji - jak w życiu. Wielu bohaterów jej książek to ludzie, których napotkała na swojej drodze. Recenzje:✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Kama
Pewnego dnia Bóg w swej dobroci postanowił podarować ludziom psa.
Szczęście czasem ma cztery łapki i futerko. Jeden mały piesek może odmienić los wielu osób. Pan Leopold jest emerytowanym wdowcem. Po śmierci jego żony- Teresy- z którą zresztą nie zbudowali ciepłych relacji i wyjeździe jedynego syna Eryka do Skandynawii mężczyzna czuje się samotny, choć za nic w świecie by się do tego głośno nie przyznał. W pewien wigilijny wieczór starszy pan znalazł na klatce schodowej cztery małe pieski ulokowane w kartonie. I.. zadziwiając samego siebie postanowił się tymi istotkami zaopiekować. Tak zaczęły się zmiany w jego codzienności. Najpierw poznał sąsiadkę znajomego do którego udał się by zapytać o stan zdrowia. Tak się jednak złożyło, że w czasie świąt potrzebował jedzenia dla swoich podopiecznych i poratował go rosół Jurka a także rada od pewnego młodego chłopaka, która z kolei zapoczątkowała znajomość seniora z Magdaleną. Ale to nie wszyscy bohaterowie tej historii. Agata pragnęła pracować w mieście, lecz ze względu na swoją urodę często padała ofiarą napastowania i niewybrednych komentarzy ze strony mężczyzn i bardzo się do nich zraziła.. Ale wtedy na jej drodze stanął Filip - pracownik korporacji szukający szczęścia, w głębi duszy jednak ukrywający swoje kompleksy i samotność, zresztą wyniesiona z domu po tym jak patrzył na związek swoich rodziców- Krystyny i Bronisława. I tak powoli- stopniowo, serca się otwierały, a ludzie zaczynają dostrzegać dawne błędy i starają się je naprawić. Pogoda pod psem to historia, która pod pozorem prostej, ciepłej opowieści o psach i przypadkowych spotkaniach, niesie w sobie znacznie więcej – cichą refleksję nad samotnością, stratą i tym, jak niewiele czasem potrzeba, by w człowieku znów zapaliło się światło. Autorka z dużą wrażliwością prowadzi losy bohaterów, którzy – choć na pierwszy rzut oka zupełnie różni – noszą w sobie podobne rany. Pan Leopold, zgorzkniały i zamknięty w sobie, stopniowo uczy się bliskości i odpowiedzialności. Agata próbuje odnaleźć w sobie odwagę, by zaufać na nowo, a Filip – przepracować ciężar wyniesiony z rodzinnego domu. Każda z tych postaci jest prawdziwa, niedoskonała, momentami pogubiona – i właśnie dlatego tak łatwo się z nią utożsamić. Ogromnym atutem książki jest to, że zmiany nie dzieją się tu nagle ani spektakularnie. To proces – powolny, czasem bolesny, ale przez to niezwykle wiarygodny. Ryrych pokazuje, że relacje buduje się małymi krokami: rozmową, gestem, obecnością. A czasem… zaczyna się od miski rosołu i kilku małych, bezbronnych istnień zamkniętych w kartonie. Nie sposób nie docenić roli zwierząt w tej historii. Psy nie są jedynie tłem – stają się impulsem do działania, pretekstem do spotkań i katalizatorem zmian. To one wprowadzają do życia bohaterów ciepło, rutynę i poczucie bycia potrzebnym. W pewnym sensie są też lustrem ludzkich emocji – prostych, szczerych i pozbawionych masek. Język powieści jest lekki, przystępny, a jednocześnie nasycony emocjami. Autorka unika patosu, dzięki czemu historia nie przytłacza, lecz otula – jak ciepły koc w zimowy wieczór. To książka, którą czyta się z uśmiechem, ale i z lekkim ściskiem w gardle. Lektura choć dość krótka opowiada o drugich szansach – tych, które przychodzą niespodziewanie i często w najmniej oczywistej formie. To przypomnienie, że nawet jeśli życie nie ułożyło się tak, jak planowaliśmy, wciąż możemy coś naprawić, odbudować, zacząć od nowa. Bo czasem naprawdę wystarczy jeden mały pies… żeby odmienić czyjś świat. ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Gosia
„Pogoda pod psem” Katarzyny Ryrych to ciepła, pełna emocji opowieść, która pokazuje, że nawet najmniejszy gest może całkowicie odmienić życie człowieka. Fabuła skupia się na Leopoldzie, świeżo upieczonym emerycie, dla którego Wigilia zawsze była dniem bolesnej straty – to właśnie wtedy, kilka lat wcześniej, zmarła jego żona, nie zdążając podać na stół barszczu z uszkami. W tym wyjątkowym wigilijnym wieczorze, samotność Leopolda zostaje przerwana w najmniej spodziewany sposób – na klatce schodowej znajduje tekturowe pudełko, a w nim… psa, który całkowicie odmienia jego codzienność.
Leopold to postać pełna ciepła i realizmu – jego smutek, codzienne rytuały i poczucie osamotnienia sprawiają, że łatwo go polubić i z nim współczuć. Obok niego pojawiają się inni bohaterowie, których losy splatają się w niezwykły sposób: Filip, nieśmiały i pełen kompleksów, Agata, której uroda staje się przeszkodą w realizacji ambicji, Jerzy, który uniknął tragicznego losu, oraz Magdalena, młoda kobieta z głową pełną fantazji. Każda z tych postaci wnosi do książki indywidualny ton, a ich spotkania, relacje i przemiany tworzą bogatą, wielowątkową opowieść o nadziei, przyjaźni i sile empatii. Emocje w książce są niezwykle wyraziste i angażują czytelnika na wielu poziomach. Od pierwszych stron czuć tęsknotę Leopolda, smutek po stracie żony, a równocześnie nadzieję i radość, gdy mały pies zaczyna wprowadzać w jego życie ciepło i energię. Ryrych doskonale balansuje pomiędzy wzruszeniem a humorem – czytelnik śmieje się razem z bohaterami, a chwilę później przeżywa wzruszenie lub refleksję nad tym, jak kruche i piękne jest życie. „Pogoda pod psem” to literatura obyczajowa z elementami humoru i ciepłego realizmu, idealna dla wszystkich, którzy cenią opowieści o przemianach człowieka, sile drobnych gestów i relacjach międzyludzkich. To książka dla czytelników w każdym wieku – dla tych, którzy szukają historii poruszających serce, a jednocześnie niosących radość i nadzieję. Książka Katarzyny Ryrych to opowieść pełna uroku, ciepła i miękkiego futra, w której każdy bohater – nawet ten najmniejszy – potrafi odmienić czyjeś życie. Historia Leopolda i jego niezwykłego czworonożnego przyjaciela pozostawia czytelnika z uśmiechem, wzruszeniem i poczuciem, że czasem największy cud może zmieścić się w małym kartonie. To lektura, po którą warto sięgnąć, by przypomnieć sobie, jak wielka moc tkwi w drobnych gestach i sercu otwartym na innych. ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: przyrodaz
To dosyć energicznie napisana książka. Nawet zwyczajny czas oczekiwań na święta, czy przygotowywanie się do odwiedzin bliskich jawiło mi się jakoś na tyle krótkie i konkretne, że czas w tej książce płynął szybko i rześko. Nie każdy tutaj cieszył się na ten dzień. Niektórzy nie lubili spędzać wspólnych chwil, gdyż z góry zakładali, że kolejny raz dostaną porady jakich nie potrzebowali. Tutaj pomimo czasu dla rodziny, inni wybierali samotność w ogóle nie czując się samotnymi. Ale oczywiście nie wszyscy... Niektórzy te momenty wspominają bardzo smutno, gdyż wydarzyło się w ich życiu coś, co na zawsze zmieniło ich życie. I tu była taka mniejsza złość, na wszystkich i na nikogo jednocześnie. Nie da się bowiem przewidzieć tego, czy następnego dnia każdy z nas dostąpi otwarcia swoich oczu. To też opowieść o tym jak bardzo nie znamy drugiego człowieka. Kiedy bowiem w małżeństwie są wyznaczone reguły zadań, gdzie jedno się drugiemu nie miesza, to nic dziwnego, że oboje docenić siebie nie potrafią. W tej historii starszy pan podkreśla jaki wspaniały czas spędził ze swoją żoną nieboszczką i jak miło oraz zagadkowo ją wspomina. Odkrył bowiem, że pisała swój prywatny dziennik i to o treści jakiej by jej nie podejrzewał. Niby był na nią zły, ale to bardziej żal, że odeszła sprowadzała go do częstych myśli o niej. Taką odmianą w jego życiu będzie magiczne pudełko, które znalazł pod drzwiami. Przez tyle lat chował w sobie urazę i złość, ale tak naprawdę ukazywały one brak możliwości miłości. I tak oto w kartonie odnajdzie to, czego mu brakowało. Zacznie odnajdywać wzrok ludzi, którego unikał. Przełamie się i otworzy oczy na rozmowy, których rzekomo nie potrzebował. To będzie dla niego bardzo przełomowy cykl, gdzie śnieg jaki w sobie nosił zacznie z wolna topnieć:-)
Po prostu urocza opowieść, bardzo świąteczna, urokliwa, momentami nawet smaczna, stworzona z pokazania przeróżnych uczuć. Pokaże wszystkim czytającym, że to świat nigdy nie zamyka się na nas, tylko my sami na niego:-) Tutaj ujrzy się nawet swoje wady, więc jest szansa, że zdołamy zamienić je w zalety:-) Milusio ją polecam:-) x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|