nowość
Okładka książki Pola makowe

Pola makowe

Autor: Erlick Nikki
Wydawca: ZNAK LITERANOVA
wysyłka: 24h
ISBN: 9788383676289
EAN: 9788383676289
Oprawa: oprawa: broszurowa
Język: polski
Format: 145x208 mm
Liczba stron: 376
Rok wydania: 2026
(2) Sprawdź recenzje
36% rabatu
38,15 zł
Cena detaliczna: 
59,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 38,15

Witaj w Polach Makowych, centrum eksperymentalnego leczenia żałoby.
Wiemy, że jest ci ciężko. Śmierć kogoś bliskiego. Rozpad związku. Utrata marzeń, dawnego życia, poczucia sensu… Cokolwiek cię spotkało – jesteśmy tu, by ci pomóc. Za chwilę zaśniesz na wiele tygodni. A gdy się obudzisz, smutek i żal znikną. Tak po prostu. Czy to nie… cudowne?
Do pilnie strzeżonego ośrodka położonego pośród piasków kalifornijskiej pustyni zmierza kanarkowożółty samochód, a w nim grupka nieznajomych, których los postawił sobie na drodze. Ilustratorka Ava chce odnaleźć w Polach Makowych swoją starszą siostrę, strażak Ray szuka ukojenia po śmierci brata, Sasha pragnie dowiedzieć się, dlaczego odrzucono jej podanie o przyjęcie do ośrodka, a Sky…? Sky wplątała się w to wszystko zupełnym przypadkiem.
Choć być może to wcale nie był przypadek i ta czwórka życiowych rozbitków musiała się spotkać? Dlaczego tak naprawdę wyruszyli w drogę? Jaki sekret skrywa każde z nich? Do czego się posuną, żeby posklejać swoje pęknięte serca? I przede wszystkim: czy w tajemniczym ośrodku znajdą to, czego szukają?
Pola Makowe to pełna ciepła i poruszająca opowieść o stracie, miłości i sile ludzkich więzi. Nikki Erlick, autorka bestsellerowej Miary życia ponownie zachwyca emocjonalną głębią i zadaje pytanie: czy ból jest czymś, co należy wymazać – czy przeżyć?

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Anna
Życie bywa bardzo z upływającym czasem nieprzewidywalne, gdyż nie spodziewamy się tego, co jest przed nami, kto nam towarzyszy, ale wciąż nie wiemy, co nagle nastąpi. Pomijamy temat śmierci i co po niej następuje. Pozostaje wówczas zadać w skryciu ciąg pytań, jak dalej żyć i poradzić mamy sobie w tak trudnym czasie, jakim jest żałoba, po utracie najbliższej nam osoby, czy w pełni ją rozumie, czy jednak nie, a może wydaje się nam, że wiemy, czym ona jest, a może wystarczy żyć chwilą, czy wspomnieniami o tym kogo nagle i niespodziewanie utraciliśmy?

Postanowiłam się przekonać, jak to jest, poznając i przejść przez wspólną drogę wraz z głównymi bohaterami książki pt.'' Pola makowe'' należącej do gatunku powieści nieznanej mi do tej pory autorki Pani Nikki Erlick.

Nie da się ukryć tego faktu, że kiedy zaznajomiłam, się z opisem treści książki stwierdziłam, że mam chęć od razu odkrywać po kolei losy głównych bohaterów i wczuć się w ich sytuację.

Uważam, że każdy z bohaterów jest na swój sposób sympatyczny pomimo tego, że przeżywają osobiste dramaty, z którymi muszą się zmierzyć.

Wiele razy zastanawiałam się nad pytaniem, jak to jest nie zdążyć, pożegnać się z najbliższą osobą i nie zawsze otrzymywałam odpowiedź na to pytanie. Kilkakrotnie spotkałam się z takimi zachowaniami u osób mi bardziej znanych osobiście i liczył się wyłącznie czas, a na inne kwestie nie starczyło już czasu. Dlatego czytanie tej powieści było dla mnie niezwykłym spotkaniem z bohaterami i zetknięciem się z tym, co daje największe im indywidualne ukojenie, a może większe wyrażenie siebie na nowo siebie, co się dzieje wówczas z nimi, kiedy nie ma czasu na myślenie, lecz należy działać i spróbować podzielić się z kimś nieznanym swoim bólem i cierpieniem po utracie bliskiej osoby.

W trakcie czytania książki uświadomiłam sobie, któremu bohaterowi zaufałabym najbardziej, najmniej, wcale.

''Pola makowe'' moim zdaniem to nie tylko są ośrodkiem, w którym zostawia się cząstkę, jaką utraciło się kiedyś, lecz jest miejscem odnalezienia odpowiedzi, czym jest, walka zobaczenia kim ja naprawdę jestem i czy tak naprawdę potrafię wybaczyć osobom, które już nigdy się nie obudzą, a może nowy sen okaże się ostatnią szansą, aby zobaczyć siebie w innych odsłonach życia, które jest przed nami na czele wraz z bohaterami.

Polecam przeczytać tę książkę.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: FioletowaRóża
Nikki Erlick to amerykańska pisarka i dziennikarka, której sławę przyniosła poprzednia, debiutancka powieść pt. „Miara życia”. Książka ta była nawet objęta patronatem największego portalu czytelniczego, jakim jest Lubimy Czytać. Jak się jednak okazuje, autorka nie boi się trudnych, smutnych, a jednocześnie melancholijnych tematów. W „Mierze życia” daje swoim bohaterom coś, co szokuje, bo chyba mało kto chciałby wiedzieć, ile życia mu jeszcze zostało. Z kolei „Pola makowe” nie odbiegają zbytnio od kontrowersji, smutku czy łzawych odczuć odbiorców. Tym razem Nikki Erlick skrupulatnie opisuje temat żałoby.

Ludzka natura, strata, a w konsekwencji żałoba, może być rozumiana wielorako, gdyż postaci opisane w książce zmagają się z różnym poziomem bólu psychicznego. Co więcej, smutny, depresyjny nastrój wcale nie musi łączyć się ze śmiercią kogoś ważnego. Autorka uwzględniła też takie dramaty, jak choćby rozpad związku, zawieszenie emocjonalne, utratę marzeń. Co zatem spotkało czworo bohaterów, którzy spotykają się razem przez przypadek. A może ich połączenie to jednak nie przypadek, tylko coś, co nazywa się przeznaczeniem? Warto to zweryfikować osobiście i poznać szczegóły o których ja nie mogę, ale też nie chcę napisać. Bardzo chciałabym pozostawić odbiorcom coś, co nazywa się ciekawością, chęcią odkrywania poszczególnych kart. Zapewniam, że książka nie jest nudna, a wszystkie opowieści, w swoim tempie, zaczną do siebie pasować niczym puzzle.

Wiem jedno- w książce naprawdę dużo się dzieje, już sam tytuł wcale nie jest przypadkowy czy wymyślony na siłę. Autorka bardzo emocjonalnie opowiada o tym, do czego można porównać piękne czerwone maki. Poza tym, umysły czytelników będą niemal parować od kłębiących się pytań, a też na pewno znajdą się osoby w podobnym położeniu, w identycznej fazie żałoby. Warto zatem pamiętać, że ten smutny, emocjonalny stan ma zawsze swoje konkretne etapy: szok, niedowierzanie, apatię, potem złość, aż w końcu stopniowe oswojenie się z daną sytuacją. Fabuła utworzona przez autorkę jednak nie nuży, a wszystkie problemy i ich rozwiązania poznajemy na przestrzeni 60 krótkich rozdziałów.

Przyznam szczerze, że bardzo bałam się tej książki. Mój niepokój wynikał z tego, że całkiem niedawno straciłam ważną dla mnie osobę. Krążę więc wobec tematu żałoby nieprzypadkowo, a na kartach powieści jeszcze bardziej zdaję sobie sprawę, że ludzki dramat dla każdego z nas oznacza zupełnie coś innego. Jak zatem czwórka głównych bohaterów- Ava, Ray, Sasha i Sky- rozumie swój obecny stan i co usiłuje zyskać, jadąc do tytułowych Pól Makowych? Warto to rozważyć, gdyż, jak twierdzą inny czytelnicy, fabuła zaprezentowana przez Nikki Erlick „to opowieść o najbardziej podstawowych zagadnieniach społeczeństwa, jest też pełna spostrzeżeń na temat uzdrawiającej mocy przyjaźni.” Pod tymi określeniami mogę śmiało się podpisać, gdyż jestem świeżo po lekturze i czuję dokładnie to samo.

Historia stworzona przez pisarkę zawiera nie tylko standardowe rozdziały, ale też zapisy fikcyjnych wywiadów z kandydatami chcącymi pozbyć się bólu psychicznego. To one zaciekawiły mnie chyba najbardziej, ponieważ, jak to w świecie dziennikarskim bywa, wywiady nie są tylko chwalone, ale i krytykowane. Czy wzięcie udziału w eksperymencie medycznym polegającym na głębokim, kilkutygodniowym śnie to dobry wybór? Czy w taki sposób można pokonać żałobę i funkcjonować dalej? A co ze skutkami ubocznymi, o których też jest tu mowa? Sami to wszystko oceńcie, ale ja osobiście jestem na NIE. Człowiek to nie miś, który zapada w sen zimowy. Człowiek, chcąc lub nie chcąc, musi pokonać wiele przeszkód, o różnym stopniu bólu. Według mnie sen to oznaka słabości, choć zdają sobie sprawę, że informacje podane przez pisarkę to czysty irrealizm. Ośrodek o nazwie Pola Makowe nie istnieje i niech słowa pisarki NIGDY nie staną się dla kogoś inspiracją. Proszę o to dosłownie każdego czytelnika z osobna.

Świeżo po lekturze mogę też podkreślić inną oczywistą, ale smutną rzecz: nie zatrzymam czasu poprzez swoje cierpienie. Po prostu, życie toczy się dalej, bez zważania na dramat osób trzecich. Jak słusznie podkreśliła jedna z bohaterek, żałoba miesza się zawsze z poczuciem winy. Oznacza też życie z ciągle powtarzanymi pytaniami: Czy to wszystko przeze mnie? Czy można było zrobić coś jeszcze? Ech, teraz rozumiem ten stan…

Reasumując, „Pola Makowe” na pewno nie są książką dla człowieka bardzo wrażliwego, który nie radzi sobie z emocjami. Mocno zdziwiło mnie też zakończenie, w ogóle nie spodziewałam się, że pisarska będzie miała akurat taki, a nie inny pomysł. Niespodziewane finały bardzo często zasługują na podwyższenie oceny książki, gdyż nic nie jest tu przewidywalne, banalne, powtarzalne.

Nie ujawniam wszystkiego, co możemy tu przeczytać- gorąco zachęcam do wnikliwej lektury, z całą pewnością nie będzie to czas stracony. Nie wstydzę się też wylanych łez podczas czytania- nie wszystko w życiu musi być piękne, kolorowe i beztroskie.

x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj