Okładka książki Przepraszam, bo ja pierwszy raz...

Przepraszam, bo ja pierwszy raz...

Wydawca: Paweł Piliszko
wysyłka: 48h
ISBN: 9788396898005
EAN: 9788396898005
Oprawa: oprawa: broszurowa
Format: 143x209 mm
Liczba stron: 288
Rok wydania: 2024
(1) Sprawdź recenzje
13% rabatu
38,99 zł
Cena detaliczna: 
44,90 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 38,99

Czy zdarzyło się Wam kiedyś poczuć nie na swoim miejscu? Czy byliście w sytuacji kompletnie nowej i obcej?

Czy wrzucono Was (albo niechcący sami wdepnęliście) w zaskakujące otoczenie, nieznane środowisko? Bez znajomości praw, zwyczajów czy nawet języka.

Tacy sami, a jednak obcy.

Jak przybysze z innej planety lub z innego wymiaru. W teorii wszystko znane i oczywiste, ale gdy stajecie się uczestnikami nowej rzeczywistości, to zaczyna się komedia.

Nie wiadomo, gdzie iść, co powiedzieć, jak funkcjonować. Rollercoaster emocji i wydarzeń.

Czasami to tylko krótka chwila konsternacji, a czasami trzeba przetrwać znacznie dłużej.

Autor wylądował na planecie Sanatoria w galaktyce Dom Zdrojowy.

Trzytygodniowa misja pod kryptonimem "Apollo 48".

Młodzieniaszek przed pięćdziesiątką w sanatorium! Inny świat, inni ludzie i on inny.

Choć jest się z czego śmiać, to nie ma się z czego śmiać.

Każdy w życiu ma lub będzie miał takie swoje sanatorium sytuacji niespodzianych i niepewnych.

Lepiej być przygotowanym.

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Gosia
Przepraszam, bo ja pierwszy raz... to książka, która w bardzo lekki, humorystyczny, a jednocześnie zaskakująco refleksyjny sposób opowiada o sytuacji, z którą prędzej czy później może zmierzyć się każdy z nas – nagłym wejściu w zupełnie nową rzeczywistość. Paweł Piliszko stworzył historię osadzoną w sanatoryjnych realiach, ale tak naprawdę jest to opowieść o zagubieniu, adaptacji, zdrowiu i odnajdywaniu siebie w miejscu, które początkowo wydaje się całkowicie obce.

Książka łączy w sobie elementy literatury obyczajowej, humorystycznej i autobiograficznej refleksji. Autor prowadzi narrację bardzo naturalnie i swobodnie, dzięki czemu całość czyta się lekko i z dużą przyjemnością. Styl Pawła Piliszko jest pełen ironii, dystansu do siebie i codziennych sytuacji, ale pod tą humorystyczną warstwą kryje się także sporo życiowych obserwacji. To właśnie ten balans między śmiechem a refleksją sprawia, że książka wyróżnia się na tle typowych lekkich obyczajówek.

Fabuła skupia się na trzytygodniowym pobycie głównego bohatera w sanatorium – miejscu, które początkowo wydaje mu się niemal inną planetą. „Apollo 48”, jak sam określa swoją misję, staje się początkiem zderzenia z nowym środowiskiem, nieznanymi zasadami i ludźmi o zupełnie innych doświadczeniach życiowych. Bohater, będący „młodzieniaszkiem przed pięćdziesiątką”, trafia do świata, w którym czuje się jednocześnie obcy i zagubiony. Musi odnaleźć się w sanatoryjnej codzienności, poznać panujące tam zwyczaje i nauczyć funkcjonować w miejscu, którego wcześniej zupełnie nie rozumiał.

Największą siłą tej książki są właśnie bohaterowie i relacje między nimi. Autor bardzo trafnie pokazuje różnorodność ludzi spotykanych w sanatorium – ich przyzwyczajenia, lęki, poczucie humoru i potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem. Postacie są autentyczne, momentami zabawne, ale też bardzo życiowe. Dzięki temu czytelnik szybko zaczyna odnajdywać w nich fragmenty własnych doświadczeń lub osób ze swojego otoczenia.

W książce wyraźnie pojawiają się motywy zdrowia, starzenia się, samotności, oswajania zmian i wychodzenia ze strefy komfortu. Autor pokazuje, jak trudno odnaleźć się w sytuacji, która wymusza zmianę codziennych przyzwyczajeń i konfrontuje człowieka z własnymi ograniczeniami. Jednocześnie sporo miejsca poświęca relacjom międzyludzkim i temu, jak bardzo ludzie potrzebują rozmowy, zrozumienia i zwykłej obecności drugiej osoby.

Choć książka pełna jest humoru i zabawnych sytuacji, nie brakuje w niej także bardziej refleksyjnych momentów. Czytelnik może się uśmiechnąć, ale też zatrzymać na chwilę i pomyśleć o własnym życiu, zdrowiu czy lęku przed tym, co nowe i nieznane. To historia, która pokazuje, że nawet najbardziej absurdalne lub niewygodne doświadczenia mogą czegoś nauczyć i stać się początkiem ważnej zmiany.

„Przepraszam, bo ja pierwszy raz...” szczególnie poleciłabym osobom lubiącym lekkie książki obyczajowe z humorem i dużą dawką życiowych obserwacji. To świetna lektura dla czytelników ceniących historie o codzienności, relacjach i odnajdywaniu się w nowych sytuacjach. Spodoba się także osobom, które same mają za sobą pobyt w sanatorium lub po prostu lubią książki pokazujące zwykłe życie w bardzo autentyczny sposób.

Paweł Piliszko stworzył historię ciepłą, zabawną i pełną dystansu, ale jednocześnie bardzo prawdziwą. „Przepraszam, bo ja pierwszy raz...” pokazuje, że nawet w najbardziej niekomfortowych sytuacjach można odnaleźć coś wartościowego – trochę śmiechu, trochę refleksji i może nawet nowe spojrzenie na samego siebie. To książka, która bawi, ale też przypomina, że każdy z nas czasem trafia do swojego własnego „sanatorium sytuacji niespodzianych”.
x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj