Okładka książki Rechtorka

Rechtorka

Wydawca: W.A.B.
wysyłka: 24h
ISBN: 978-83-8425-866-8
EAN: 9788384258668
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Format: 210x135x25mm
Liczba stron: 288
Rok wydania: 2026
(1) Sprawdź recenzje
25% rabatu
37,63 zł
Cena detaliczna: 
49,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 37,63

Trzecia książka z popularnej i cenionej serii "Kryminalny Śląsk" - powieści inspirowanych prawdziwymi wydarzeniami.


Dziennikarz śledczy Borys Dyrda bada sprawę śmierci nielubianej nauczycielki z jednego z katowickich liceów.


"Wciągająca opowieść wiodąca przez najmroczniejsze zakamarki Śląska. Maestria obyczajowa i precyzja kryminalna. Taka jest Rechtorka!" - poleca Jędrej Pasierski.


W życiu prywatnym Dyrdy nastał trudny moment. Dziennikarz przeżywa głęboki kryzys osobisty, odsuwa się od swojej partnerki Krysi i pomieszkuje w redakcji. Tymczasem katowicka policja prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa nauczycielki jednego z liceów. Kobieta została brutalnie zamordowana w piwnicy własnego domu.


W wyniku przesłuchań uczniów oraz pracowników szkoły szybko wychodzi na jaw, że Marianna Szczerba miała opinię gnębicielki. Podejrzenia padają na jedną z nastolatek, znajomą córki Krysi. Czy szesnastolatka mogła z zimną krwią dokonać morderstwa? Czy policja nie wyciąga wniosków zbyt pochopnie? Borys bez reszty angażuje się w sprawę - być może tę dziewczynę, w przeciwieństwie do jego syna, da się jeszcze uratować.

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: FioletowaRóża
„Rechtorka”, czyli trzecia część cyklu pt. KRYMINALNY ŚLĄSK, ukazała się w lutym tego roku. Jako ogromna fanka twórczości Magdaleny Majcher nie zapomniałam o jej książce. Przepraszam jednak za tę absencję, lecz… Pani wie, dlaczego tak się stało.

Coś się zaczyna i coś się kończy. My, czytelnicy, poznaliśmy fabułę „Bajtla”, „Freli”, by móc w końcu dotrzeć do części trzeciej i rozgryźć losy „Rechtorki”, czyli nauczycielki. XXI wiek i jego najbardziej współczesne lata pokazują, jak zmieniło się podejście ludzi do zawodu nauczyciela. Niegdyś była to profesja niezwykle elitarna, osobę uczącą młodzież traktowano z szacunkiem, wręcz bano się jej. Nieprzyzwoite, często fizyczne kary wobec uczniów, nie miały nic wspólnego ze zwolnieniem dyscyplinarnym, a ukarany nastolatek w żaden sposób nie mógł poskarżyć się rodzicom. Wówczas można było spodziewać się tylko drugiej porcji kary. Brak szacunku wobec nauczyciela traktowano niezwykle surowo, inni byli też ówcześnie rodzice, którzy nie mieli pojęcia o tak zwanym bezstresowym wychowaniu. Czy dawniej sposoby wychowawcze były lepsze? Cóż, każdy, zwłaszcza teraz, widzi to inaczej. Jeśli jednak chodzi o mnie- cieszę się, że nie jestem współczesną uczennicą. To, co dzieje się w polskich szkołach woła dosłownie o pomstę do nieba i nie będę się tu rozpisywać, gdyż już napływają mi łzy do oczu…

Historia kryminalna, jaką serwuje nam Magdalena Majcher, jest opowieścią fikcyjną, ale mogłaby ona wydarzyć się naprawdę. Jest naszpikowana cechami typowymi dla mieszanki gatunkowej, jaką jest kryminał/sensacja/thriller i pod tym względem niczego jej nie brakuje. Zresztą, kolejna książka autorki tylko potwierdza jeden ważny fakt. Magdalenie Majcher nie chodzi o to, by spisywać sądowe akta, lecz by pokazać motywy prowadzące do przykrego końca. Nie w każdym przypadku są one oczywiste i prawdziwe. Jak zresztą sama uznała, nie wiadomo, czy cykl KRYMINALNY ŚLĄSK okaże się trylogią- ja wolałabym jednak, żeby mroczne historie tego cyklu w dalszym ciągu się rozwijały. Niech wszyscy wiedzą, jak kiedyś wyglądał konkretny ustrój polityczny, jak ludzie walczyli z biedą i, niestety, w wielu przypadkach, nie mieli nic do powiedzenia. Człowiek właściwie egzystował, a nie żył.

Zabójstwo tytułowej rechtorki, a tak naprawdę nauczycielki chemii uczącej w fikcyjnym liceum w Katowicach, to tak naprawdę tylko obudowa całej opowieści. Nie możemy zapomnieć, że sprawą tą zajął się nie kto inny, jak dziennikarz Borys Dyrda. Jest to człowiek z ogromnymi problemami osobistymi, który jednak w żaden sposób nie pozbywa się cech zawodowego śledczego. Żeby dotrzeć do prawdy, gotów jest się posunąć do wielu rzeczy i założyć maskę chama. Jak idealnie podkreśliła autorka, dziennikarzy miłych i serdecznych wszyscy mają w głębokim poważaniu. Coś w tym jest, nieprawdaż? Ponadto, warto poznać zagwozdki Borysa, gdyż mogą one tak naprawdę dotyczyć i nas samych. Nikt nie jest przecież idealny.

Cała akcja powieści nie jest mocno odległa. Owszem, lata 2000-2001 minęły bezpowrotnie, ale znane są fikcyjne teksty kryminalne sprzed wielu, wielu lat. Osobiście nienawidzę początków nowego millenium, ale czy opisana sprawa zabójstwa nauczycielki, jak i wszystkie poszlaki, zaciekawią czytelników? Wystarczy spojrzeć na oceny osób, które lekturę „Rechtorki” mają już za sobą. Szczere recenzje nie pozostawiają wątpliwości, iż Magdalena Majcher musi kontynuować swój zawód, bo w jej przypadku to istne powołanie. Czego nie napisze, zamienia się nie w złoto, a bardziej w perfekcyjnie zaprojektowany bestseller. Oby tak dalej!

Na tylnej części okładki możemy znaleźć recenzję od Jędrzeja Pasierskiego, polskiego pisarza kryminałów. Teraz, gdy sama jestem już po lekturze, zgadzam się z jego słowami. Owszem, „Rechtorka” to wciągająca opowieść wiodąca przez najmroczniejsze zakamarki Śląska. Jest to też maestria obyczajowa i precyzja kryminalna. Opublikowana ocena NIE ma nic wspólnego z tak zwanym blurbem, czyli marketingowym chwytem mającym zwiększyć poczytność i sprzedaż druku. Twórczość Magdaleny Majcher broni się sama, bo od lat jest doskonała.

To, co wpływa na wyobraźnię mrocznego Śląska, to odniesienia do jeszcze dawniejszych lat, ale przede wszystkim słynna gwara tego regionu Polski. We wszystkich trzech częściach cyklu Magdalena Majcher użyła czegoś w rodzaju antycznego mimesis. Otoczkę kryminalną dopasowała idealnie do tematu (zagadkowe morderstwo) i stylu (język). Poza zwrotami należącymi do gwary śląskiej nie możemy oczekiwać, że policjanci, dziennikarze, a tym bardziej narkomani będą operować lekkimi, pięknymi słowami. To byłoby nonsensowne i mało wiarygodne.

Poza głównym tematem musimy też zwrócić uwagę na działania ówczesnej policji czy prokuratury. To bardzo przykre, ale wówczas nie liczył się człowiek, a bardziej statystyki i teoretyczna wykrywalność. Czy coś się w tym względzie zmieniło? Czy możemy teraz liczyć na sprawiedliwe wyroki oraz dokładne badania poszlakowe? Czy prawdą jest, że nazwisko oskarżonego zawsze znajduje się w pierwszym tomie akt? Oceńcie to sami.

Jeśli zaś chodzi o zakończenie- znowu NIE można pominąć posłowia, gdyż ten konkretny fragment tekstu ujawnia inspirację Magdaleny Majcher do napisania „Rechtorki”. Pisarka słusznie też odradza wszelkie eksperymentowanie z narkotykami- trzymajmy się od nich z daleka!





x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj