Okładka książki Ślina i dotyk, najlepszy erotyk

Ślina i dotyk, najlepszy erotyk

Autor: Arturro Mark
Wydawca: Alternatywne
wysyłka: 48h
ISBN: 9788367260985
EAN: 9788367260985
oprawa: Miękka
format: 12.5x19.5cm
język: polski
liczba stron: 79
rok wydania: 2025
(1) Sprawdź recenzje
28% rabatu
18,00 zł
Cena detaliczna: 
24,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 17,95
Zmysły, uśmiech i odrobina szaleństwa. Ta książka to koktajl pikantnych opowiadań i wierszy, serwowany z przymrużeniem oka i fantazją. Od egzotycznego Sydney, przez mury średniowiecznego pałacu, aż po codzienne sytuacje z niecodziennym finałem – każdy utwór prowadzi do zaskakującej, często zabawnej pointy. Czasem subtelnie, czasem bez ogródek – zawsze z celem: by rozbawić, odprężyć i rozgrzać wyobraźnię. Idealna lektura na wieczór z lampką wina (lub... tajską colą). Historie opowiedziane z humorem i swobodą nie próbują moralizować, ale raczej uwodzą formą i atmosferą. To erotyka lekka jak letni flirt, a jednocześnie doprawiona szczyptą ironii.

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: przyrodaz
Książka bardzo krótka, ale potrafi wywrzeć takie wrażenie, że po każdej opowieści czy też wierszach, zbieramy szczękę z podłogi, a wcześniej, co chwila zerkamy czy nikt nie stoi za naszymi plecami i nie zagląda nam przez ramię;-) Autor bowiem w swoim dziele inspirował się tekstem Aleksandra Fredry. Wybrał sobie na cel konkretny tekst ,,O Królewnie Pi*dolinie". Nie wiem czy ktoś z was to kojarzy, a jeśli nie, niech może wcześniej sięgnie po tą od Fredry, by zobaczyć, że wielcy ludzie również potrafili pisać o współżyciu, tylko używali do tego ogromnie pospolitych i wulgarnych słów. I takie też tutaj znajdziecie. Jeśli bowiem poznacie jego bezpośrednią inspirację, zupełnie inaczej odbierzecie cały tekst. Nie będzie już wam się wydawał niegodny wydania, ale inspirowany człowiekiem, który kiedyś nie myślał o tym, że jakiekolwiek swoje dzieła wyda. Wiele lat leżały one u Fredry w szufladzie, a w połowie wieku zaczęto je czytać i przetwarzać medialnie. Ktoś kiedyś określił go jako najgorszego poetę. Ja uważam, że zwyczajnie wybrał sobie dziedzinę określoną kiedyś jako tabu, dlatego nawet gdyby komuś się ona spodobała, to nie znalazłby się śmiałek, by się do tego przyznał.
Powracając do dzieła pana Marka Arturo jak już wiecie, skąd czerpał on inspirację, to muszę wam też powiedzieć, że podobnym stylem pisał utwory wierszowane. Znajdziecie tutaj bowiem dwanaście dzieł plus początek, z podziałem na wiersze odnośnie ostrych wymagań szybkich numerków z czego nie wszystkie postacie były ludźmi. W krótkich opowiastkach bywało spokojniej, choć też zależy na jaki natraficie. Nieraz chodziło o zbliżenie pierwszego razu, innym razem ktoś był bardziej doświadczony. Pojęcie miłości ma tutaj chyba wszelaki rodzaj ukazania od miłego, po jego przeciwieństwo. Nie jest to lektura dla każdego, raczej grono odbiorców będzie mocno ograniczone. Jeśli jesteś osobą, która lubi sobie nieco poświntuszyć, ma bujną wyobraźnię, lub kręci go sprawa zbliżeń, to im spodoba się ona najbardziej. Wydaje mi się, że głównym motywem napisania tych tekstów było wywołanie w czytelniku ochoty na zbliżenie. Sami oceńcie, czy mu się udało:-)
x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj