nowość
Okładka książki Tam, gdzie szepczą trawy

Tam, gdzie szepczą trawy

Wydawca: Wydawnictwo Flow
wysyłka: 48h
ISBN: 978-83-8364-227-7
EAN: 9788383642277
Oprawa: Miękka
Format: 205x135x24mm
Liczba stron: 320
Rok wydania: 2026
(2) Sprawdź recenzje
38% rabatu
31,18 zł
Cena detaliczna: 
49,90 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 32,68 zł

A jeśli po latach okaże się, że o najbliższych nie wiedzieliśmy wszystkiego?

Róża i Franciszek spędzili razem niemal pół wieku. Gdy życie Franciszka dobiega końca, Róża wraca pamięcią do lata 1966 roku, kiedy pośród pól, stawów i wysokich traw po raz pierwszy się zakochała. W starym pianinie odnalazła również list skrywający rodzinną tajemnicę.

Za słowami listu kryje się historia miłości zrodzonej na Wołyniu, naznaczonej przez wojnę, utratę domu i obietnicę, której konsekwencje przez dziesięciolecia odczuwała cała rodzina. 

To opowieść o poświęceniu i odwadze, trudnych decyzjach i poczuciu winy. O milczeniu, które trwało zbyt długo.

Tam, gdzie szepczą trawy to pierwszy tom rodzinnej sagi o miłości, która nie przemija, utraconym domu i sekretach ukrywanych przez najbliższych. O ludziach, którzy próbują ułożyć swoje życie na nowo, choć przeszłości nie da się po prostu zostawić za sobą.

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Sandrula2008
#współpracarecenzencka
To nowość dosłownie stopiła moje serce.
Małgorzata Czapczyńska utkała tę wielopokoleniową sagę z najtrudniejszych ludzkich emocji – bolesnej przeszłości, cichego cierpienia w chorobie, ale też z miłości silniejszej niż czas. Autorka pisze z tak niesamowitą wrażliwością, że przez tę historię wręcz się przepływa. To niezwykle poruszający, intymny obraz rodzinnych więzi, nad którymi unosi się mgła dawnych sekretów i przejmująca, piękna tęsknota za tym, co bezpowrotnie minęło.
Z kartek tej powieści wręcz bije zapach minionych lat – autorka w niesamowicie plastyczny sposób maluje przed nami wspomnienia Róży. Razem z nią przeżywamy beztroskie, skąpane w słońcu wakacje w Łędzinach i patrzymy na piękny rozkwit pierwszej miłości. A za chwilę czytamy o bolesnych trudych życia tej rodziny w 1945 roku. Z każdym kolejnym rozdziałem coraz mocniej, bezpowrotnie dajemy się porwać i zatopić w tym minionym świecie.
Styl autorki to dla mnie największe i najpiękniejsze zaskoczenie tej książki! Choć nastawiałam się na trudną, emocjonalnie przytłaczającą sagę to zaskoczyło mnie, bo przez tę fabułę dosłownie się płynie, a lekkość i swoboda czuć z każdą kolejną kartką. Prawdziwym literackim majstersztykiem są tu jednak kresowe akcenty – nadają całości tak wyjątkowy, nostalgiczny klimat, że przy czytaniu tych wszystkich czułych zwrotów moje serce po prostu miękło. No posłuchajcie tylko słów mojej absolutnej faworytki: „Różyczko chodźżeż tu kochanieńka, bo i Franciszek już czeka przy płocie” – czy to nie jest absolutnie rozczulające? To właśnie ciocia Leonia – postać, która wywołała we mnie największe poruszenie i okazała się bohaterką absolutnie wyjątkową, wręcz monumentalną w swojej wrażliwości. Jej poruszająca, osobista historia to najpiękniejszy, choć niezwykle bolesny dowód na to, jak wielką siłę ma w sobie prawdziwa miłość i rodzinne oddanie. Opowieść o jej życiu wielokrotnie doprowadzała mnie do łez, głęboko zapadając w pamięci. Autorka stworzyła postać tak żywą, ciepłą i niezapomnianą, że po odłożeniu książki wciąż czuję jej obecność.
Małgorzata Czapczyńska z niezwykłą precyzją przeplata ze sobą trzy różne osie czasu, tworząc z nich spójny, fascynujący gobelin. Razem z bohaterami wędrujemy między kluczowymi dla tej rodziny latami – 1945, 1966 oraz współczesnym 2012 rokiem. Każda z tych trzech przestrzeni czasowych ma w sobie coś magnetycznego, a ich genialne zestrojenie w jedną całość sprawiło, że sunęłam przez tę opowieść z zapartym tchem, zachwycona każdym kolejnym rozdziałem i całkowicie pochłonięta tą wielopokoleniową układanką. Te perspektywy łączą się ze sobą tak dobrze, że ani na chwilę się nie nudziłam!
Jeśli w literaturze szukacie wielkich wzruszeń i stylu, który wręcz pieści czytelnika swoim pięknem, a przy tym szukacie historii, która potrafi ogrzać serce w obliczu największego życiowego bólu... to znaleźliście tytuł idealny. Małgorzata Czapczyńska nie ucieka od tematów najtrudniejszych. Przez fabułę przebija smutek, dojmujący żal po stracie bliskich i bolesny, wciąż żywy cień śmierci, ale tak ukazany, że będziecie totalnie zaskoczeni. Autorka z ogromnym wyczuciem, ale i wielkim szacunkiem dotyka krwawiącej rany, jaką w sercach bohaterów zostawił Wołyń i tragiczne wydarzenia z przeszłości. Jednak, mimo tego całego ciężaru, to wciąż lektura-wytchnienie, lektura-otulenie.A fakt, że to dopiero pierwszy tom tej wielopokoleniowej historii, sprawia, że moje serce mocniej bije na myśl o kolejnych częściach!
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Emilia
„Te trawy szepczą o miłości – miłości młodzieńczej, miłości dojrzałej, miłości, której trzeba się wyrzec, choć imo to trwa ona aż po kres życia. Warto zanurzyć się w ich opowieść…” te słowa Ilony Łepkowskiej znajdziecie na okładce książki. Bardzo mnie urzekły i z perspektywy osoby, która już tą historię przeczytała uważam, że są wspaniałą kwintesencją tego co autorka opowiedziała nam w tej książce.
Zanim jednak przejdę do treści to zwrócę uwagę na jej przepiękne wydanie. Okładką byłam oczarowana, kiedy pierwszy raz zobaczyłam tą książkę. Pianino, stylowa filiżanka i stare zdjęcie oraz cudowny widok z okna, tytułowe trawy, to wszystko tu jest takie spójne. Przepięknie barwione brzegi, a także grafiki wewnątrz sprawiają, że lektura tej książki to podwójna przyjemność. Myślę, że w te długie jesienne wieczory dostarczy i wam wielu wrażeń i emocji. A co dała mi?
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Czapczyńskiej, jednak jestem oczarowana klimatem i autentycznością, jaką stworzyła w tej książce. Bardzo lubię historie, które są tworzone w wielu płaszczyznach czasowych, ale tylko wtedy, kiedy autor potrafi umiejętnie poruszać się między nimi. I tu pani Małgorzata zrobiła naprawdę coś pięknego i udało jej się płynnie poprowadzić czytelnika przez trzy płaszczyzny czasowe. Rok 1945/46, rok 1966 oraz ten bardziej współczesny 2012. Autorka pokazuje nam tu losy rodziny, sięgając do poprzednich pokoleń. Skrupulatnie umieszcza tło historyczne, czasów rzezi wołyńskiej oraz powojennych przesiedleń ludności z tamtych terenów na ziemi odzyskane. W taki oto sposób rodziny Konarowiczów oraz Dąbrowskich trafiły do wsi Lędziny, leżącej w dzisiejszym województwie dolnośląskim. Rok 1966 tu mam wrażenie dzieje się najwięcej. Dwie siostry dwudziestoletnia Róża i siedemnastoletnia Majka przyjechały na wakacje na wieś do ciotki Leoni. Dziewczyny na co dzień mieszkały we Wrocławiu, więc z ciekawością odkrywały tutejsze obyczaje, poznawały społeczność a także pomagały ciotce w obowiązkach. Okazuje się, że mimo rodzinnych więzi była to ich pierwsza wizyta tu. Powoli poznają ciotkę, obserwują ją, a także próbują dowiedzieć się więcej o niej samej i dalszej rodzinie. Rok 2012 – Róża wraz z córką opiekują się chorym Franciszkiem. Ten wyczerpany przez chorobę jest u kresu sił.
Autorka we wszystkim miejscach akcji stworzyła obrazy wyjątkowe i niezwykle autentyczne. Rokiem 1966 jestem absolutnie oczarowana. Tym jak żyli wówczas młodzi ludzie, jak pracowali, jak zaczynały się ich pierwsze życiowe miłości. Jeżeli chodzi o miłość to jest ona ważnym motywem w tej historii. Bo czasem ta prawdziwa trwa na zawsze, chociaż nie do końca spełniona, z różnych, często bolesnych przyczyn. Autorka pochyla się tu nad człowiekiem, jego słabościach, sumieniu, stopniowo odkrywając tajemnice, które miały zostać nieokryte na zawsze. Mimo wielu bolesnych wydarzeń w całej tej historii, całość czytało mi się bardzo przyjemnie. Pani Małgorzata Czapczyńska napisała tą powieść w taki sposób, by czytelnika wciągnąć w tą historię całym sobą. Miłość Franciszka i Róży, a także losy innych w pokoleniach tej rodziny, stały mi się bardzo bliskie. I kiedy to z ciekawością zbliżałam się do końca książki, gdzie wydawało się wszystkie karty zostały już odkryte, a tu wielka niespodzianka. Książka ta jest pierwszym tomem, także z niecierpliwością czekam na jeszcze.
Polecam was serdecznie. Zaszyjcie się w fotelu z filiżanką herbaty, okryjcie ciepłym kocem i delektujcie lekturą.
x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj