Utracona miłość
Autor:
MAGDALENA KRAUZE
Wydawca:
Mięta
wysyłka: 48h
ISBN:
978-83-68608-74-8
EAN:
9788368608748
Oprawa:
miękka
Format:
202x137x22mm
Liczba stron:
320
Rok wydania:
2026
(4) Sprawdź recenzje
47% rabatu
28,92 zł
Cena detaliczna:
54,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 28,59 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaMajka i Michał byli młodzi, zakochani i pewni, że razem przetrwają wszystko. Ich szczęście zostało jednak brutalnie zniszczone przez matkę Michała, która nie akceptowała dziewczyny. On wyjechał na studia medyczne do Londynu. Ona została w Warszawie. Recenzje:✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Książka na miarę
To kolejna książka, która potrafi uruchomić wspomnienia i sprawić, że zaczynamy patrzeć na własne doświadczenia. „Utracona miłość” Magdaleny Krauze była dla mnie właśnie taką historią. Z pozoru jest to opowieść o miłości, która po latach ma szansę powrócić, ale ja znalazłam w niej coś więcej.
Historia rozpoczyna się współcześnie, ale szybko cofamy się o szesnaście lat. Poznajemy wtedy młodych Majkę i Michała, początki ich relacji, ich rodzinne domy, a przede wszystkim to, co ich ukształtowało i miało wpływ na podejmowane przez nich decyzje. Stopniowo poznajemy ich przeszłość i wydarzenia, które doprowadziły do ich rozstania, by później ponownie wrócić do teraźniejszości. Dzięki temu łatwiej było mi zrozumieć bohaterów i spojrzeć na ich wybory nie tylko przez pryzmat tego, kim są dzisiaj, ale również tego, czego nauczyli się w swoich rodzinnych domach i doświadczyli w młodości. Od początku bardzo zżyłam się z Majką. Mając z nią nieco wspólnego, doskonale rozumiałam, dlaczego podjęła takie, a nie inne decyzje. Myślę, że w pewnych sytuacjach sama mogłabym postąpić podobnie. Wychowanie w domu, w którym najważniejsze były posłuszeństwo, obowiązki i to, co powiedzą inni, mocno ją ukształtowało. Chciała przecież żyć jak inni ludzie w jej wieku, spotykać się z rówieśnikami, korzystać z młodości, ale nawet zwykłe wyjście po szkole nie dawało jej pełnej swobody. Wiedziała, że w domu czeka ją kolejna porcja obowiązków i cały czas myślała o tym, co ją czeka. Majka od najmłodszych lat była uczona, że należy być posłuszną, nie sprawiać problemów i przede wszystkim brać pod uwagę zdanie innych. „Chcieć to nie zawsze móc” bardzo dobrze oddaje jej sytuację. Stało się niemal maksymą, która wpływała na jej późniejsze decyzje i całe dorosłe życie. I chyba właśnie dlatego tak dobrze ją rozumiałam. Dużo emocji wzbudzał we mnie również Michał. Z jednej strony łatwo było mi zrozumieć, że inni mieli wpływ na jego decyzje. Z drugiej cały czas zastanawiałam się, gdzie kończy się wpływ drugiego człowieka, a zaczyna nasza własna odpowiedzialność. Możemy być poddawani presji, możemy się bać i możemy pozwolić innym decydować za nas, ale ostatecznie to my żyjemy z konsekwencjami swoich wyborów. Ważnym tematem są również różnice materialne i społeczne, które od początku stoją między Majką a Michałem. Autorka pokazuje, jak bardzo pochodzenie i status rodziny mogą wpływać na to, jak postrzegamy drugiego człowieka i jak łatwo na tej podstawie kogoś ocenić. To, co dla jednej osoby jest naturalne, dla drugiej może być powodem kompleksów i poczucia, że jest niewystarczająco dobra. I chyba właśnie to boli najbardziej, bo przecież wartość człowieka nie powinna zależeć od tego, ile ma pieniędzy, w jakim domu dorastał ani jakie nazwisko nosi. Autorka, pokazując historię Majki i Michała, uświadamia, jak ogromny wpływ na nasze późniejsze życie ma dom, w którym dorastamy. To właśnie tam uczymy się, jak patrzeć na siebie, innych i własne potrzeby. Przez lata możemy przyzwyczaić się, że najważniejsze jest zadowolenie rodziców, spełnianie ich oczekiwań i dostosowanie się do zasad, które nam wpajano. Później, nawet jako dorośli, nie zawsze potrafimy odciąć się od tych schematów i zacząć podejmować decyzje wyłącznie w zgodzie ze sobą. Czasami też błędnie zakładamy, że druga osoba oczekuje od nas, że powinniśmy się zmienić, że powinniśmy bardziej się starać, bardziej ją doceniać, albo kochać ją w sposób, którego sami nie potrafimy. Tylko że takie myślenie może prowadzić do decyzji, których konsekwencje zostają z nami na długo, a niektórych z nich nie da się już naprawić ani cofnąć. Zamiast walczyć o to, co dla nas ważne, słuchamy głosu innych albo czekamy nie wiadomo na co, a czas płynie. Możemy całe życie próbować spełniać oczekiwania innych, a później obudzić się z pytaniem, gdzie w tym wszystkim byliśmy my. Nie mogłam też przejść obojętnie obok małżeństwa Majki z Wiktorem. Jego zachowanie bardzo mnie irytowało, bo zamiast być dla niej partnerem, przez lata wykorzystywał jej dobroć, cierpliwość i uległość. Majka coraz bardziej zatracała się w tej relacji, godząc się na rzeczy, na które wcale nie powinna była się godzić. Z jednej strony miałam ochotę zapytać, dlaczego tak długo na to pozwalała, z drugiej rozumiałam, że po latach życia w przekonaniu, że trzeba znosić i wytrzymywać, bardzo trudno nagle znaleźć w sobie siłę, żeby powiedzieć „dość”. Bardzo ważną postacią była dla mnie babcia Majki. To ona dodawała jej odwagi i przypominała, że zasługuje na coś więcej. Szkoda tylko, że Majka nie zawsze potrafiła uwierzyć w jej słowa i znaleźć w sobie odwagę, żeby za nimi pójść. Myślę, że czasami właśnie takiej osoby potrzebujemy. Kogoś, kto przypomni nam o naszej wartości wtedy, kiedy sami już jej w sobie nie widzimy. Książka Magdaleny Krauze nie jest więc dla mnie wyłącznie historią o dawnej miłości. To opowieść o tym, jak nasze wychowanie, cudze oczekiwania, strach i błędne decyzje mogą wpłynąć na całe życie. O tym, jak łatwo można przyzwyczaić się do sytuacji, która nie daje nam szczęścia, i jak trudno później zrobić pierwszy krok, żeby coś zmienić. Najbardziej zostaje ze mną jednak myśl o straconym czasie. Można dostać drugą szansę. Można zacząć od nowa. Można odzyskać miłość i próbować naprawić swoje błędy. Ale nie można odzyskać lat, które już minęły. I właśnie ta świadomość boli w tej historii najbardziej. „Utraconą miłość” poleciłabym przede wszystkim osobom, które lubią historie obyczajowe o miłości, ale również o relacjach między ludźmi i trudnych życiowych wyborach. Tym, którzy lubią opowieści o drugich szansach, uczuciach, które mimo upływu lat nie dają o sobie zapomnieć, a także o skomplikowanych relacjach rodzinnych, manipulacji i trudnych związkach. Znajdziemy tutaj również temat przyjaźni, rodzicielstwa, wpływu rodziców na życie dzieci oraz kobiety, która próbuje odzyskać siebie i własne poczucie wartości. Myślę, że szczególnie trafi do osób, które tak jak ja podczas czytania lubią nie tylko przeżywać losy bohaterów, ale też zastanawiać się nad własnymi wyborami i decyzjami. ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Monika
„Utracona miłość” Magdaleny Krauze to poruszająca powieść obyczajowa, która pokazuje, jak ogromny wpływ na ludzkie życie mają podejmowane decyzje, rodzinne manipulacje i niespełnione uczucia. To historia pełna emocji, wzruszeń i refleksji nad tym, czy prawdziwa miłość jest w stanie przetrwać próbę czasu.
Majka i Michał byli młodzi, zakochani i przekonani, że nic nie zdoła ich rozdzielić. Niestety, ich szczęście zostaje zniszczone przez matkę Michała, która nie akceptuje wybranki syna. Rozłąka, wyjazd Michała na studia do Londynu i kolejne życiowe wybory sprawiają, że ich drogi się rozchodzą. Po latach los daje im jednak szansę na ponowne spotkanie. Czy dawne uczucie okaże się silniejsze od bólu, żalu i straconych lat? Autorka w bardzo wiarygodny sposób przedstawia emocje bohaterów. Czytelnik łatwo wczuwa się w sytuację Majki, która żyje w związku pozbawionym miłości, oraz Michała, próbującego odnaleźć się po rozwodzie i powrocie do kraju. Ich historia skłania do zastanowienia się nad tym, jak często pozwalamy innym wpływać na własne decyzje i ile kosztuje rezygnacja z własnego szczęścia. „Utracona miłość” to książka, która porusza serce i pozostaje w pamięci na długo po przeczytaniu ostatniej strony. To opowieść o drugich szansach, sile przebaczenia i nadziei, że nawet po wielu latach można odnaleźć drogę do szczęścia. Z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom literatury obyczajowej, którzy cenią historie pełne emocji, życiowych dylematów i bohaterów zmagających się z trudnymi wyborami. Magdalena Krauze po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o uczuciach w sposób autentyczny i niezwykle angażujący. ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: sza_teraz_czytam
Majka i Michał myśleli, że razem przetrwają wszystko. Jednak matka chłopaka nie zaakceptowała dziewczyny i manipulacją doprowadziła do ich rozstania. Po latach Majka żyje w związku bez miłości i chce się rozwieść, a Michał jest po rozwodzie. Gdy przypadkowo oboje się spotykają, wraca przeszłość... Czy dostaną od losu drugą szansę?
Życie rzadko kiedy układa się tak, jak byśmy tego chcieli. Pozwalamy, by to inni decydowali za nas. A przecież nie oto w tym wszystkim chodzi. Gdzie nasze marzenia i plany? Czy warto stawiać na szali nasze szczęście? Magdalena Krauze wplotła w fabułę wątek tajemnicy, związany z Majką. Co skrywa kobieta? Widzimy tu, w jak dużym stopniu wybory, jakich dokonujemy, rzutują na całe nasze życie, niosą ze sobą konsekwencje. To strach przed nimi nie pozwala Majce na normalne życie. Tłumi emocje, zapomina o samej sobie. Były momenty, kiedy denerwowała mnie swoją biernością i pozwalaniem innym decydować o swoim życiu. Ale z drugiej strony współczułam jej. Czasem warto zaryzykować, by potem nie zastanawiać się: co by było gdyby... A tu tego zabrakło. No a Michał... tego faceta nie da się nie pokochać. To, w jaki sposób traktował Majkę... mężczyzna idealny. Motyw toksycznej matki, dla której nie liczy się szczęście syna, a niespełnione własne ambicje czy status materialny przyszłej synowej, mocno burzy krew w żyłach. Czy pieniądze są w stanie zrekompensować szczęście? Czy miłość można kupić? W moich oczach absolutnie nie! Podczas lektury towarzyszą nam emocje. Wraz z bohaterami odczuwamy ich stratę, ból, tęsknotę, samotność i bezsilność. Ich rozterki i wątpliwości, wzloty i upadki przeżywamy jak swoje. Nie ma tu na siłę upchniętych wątków pobocznych, historia jest z tych, które możemy spotkać wielokrotnie, wszystko zaś jest tak fajnie napisane, że z miejsca zostałam porwana. Historia pokazuje, że miłość to bardzo silne uczucie, którego czasem nie zniszczy nawet upływający czas. A czy damy jej szansę? To już zależy tylko i wyłącznie od nas samych. To samo dotyczy walki o siebie. Nigdy nie jest za późno, by żyć tak, jak tego pragniemy, bez presji i oczekiwań otoczenia. "Utracona miłość" to poruszająca powieść o straconych szansach, czasie i miłości, rodzinnych oczekiwaniach, manipulacji, poświęceniu, wyrzutach sumienia, trudnych wyborach i odwadze, by zawalczyć o siebie. To książka udowadniająca, że jeśli dwoje ludzi są sobie pisani, prędzej czy później znajdą do siebie drogę. ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Kama
Dziś chciałam zacząć wszystko od nowa. Chciałam budzić się z uśmiechem i być wdzięczna za każdą sekundę życia. Zrozumiałam, że żaden dzień się nie powtórzy, że mam tylko jedno życie. Chciałam działać bez zbędnego planu, słuchać głosu serca i nie bać się tego, co usłyszę. Nie chciałam być idealna ani perfekcyjna, bo ani jedno, ani drugie nie istnieje. Chciałam być po prostu szczęśliwa".
Maja i Michał spotkali się przypadkiem jak wiele innych par. Czasem widząc konkretną osobę i nie potrafisz pozbyć się wrażenia,że znalazłaś coś, co wcześniej zgubiłaś, choć nie miałaś o tym pojęcia. Choć ich pierwsze rozmowy pełne były niepewności i niezręcznych momentów, lecz szybko okazuje się, że choć pochodzą z zupełnie innych środowisk- ona pochodzi ze zwyczajnej rodziny w której się nie przelewa a pomoc w domowych obowiązkach jest czymś zupełnie naturalnym i niepodważalnym. Dziewczyna pracuje w pizzerii, natomiast jej ukochany jest synem dwojga znakomitych lekarzy, któremu matka zaplanowała całe życie.. Karierę i idealną żonę.. czy można zrezygnować z własnego szczęścia , ponieważ się kocha? Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć Majka.. Powieść Pani Magdaleny została podzielona na dwa okresy - w prologu widać kobietę , która dusi się w małżeństwie z Wiktorem , swoim dawnym sąsiadem z którym właściwie nie ma nic wspólnego. Jej jedyną radością jest piętnastoletni syn - Szymon. I to właśnie pośrednio dzięki niemu przeznaczenie puka do drzwi jego mamy. Szymek bowiem odniósł kontuzję barku podczas meczu piłkarskiego i trafia pod.. opiekę doktora Michała Radzyńskirgo. Co się wydarzy? Czy Majka odważy się wyjawić tajemnicę ukrywaną przez kilkanaście lat? Uwielbiam książki z motywem drugiej szansy , a ta napisana przez Panią Magdę naprawdę bardzo przypadła mi do gustu mimo ,że oczywiście chciało mi się krzyczeć ze złości i powiedzieć dosłownie ogarnij się kobieto. Chwilami irytowała mnie swoją biernością i tym, że pozwalała innym decydować o swoim życiu. Z drugiej strony trudno było jej nie współczuć. Lata życia w poczuciu obowiązku, tłumione emocje i strach przed konsekwencjami sprawiły, że zapomniała o samej sobie. Bardzo podobało mi się, że autorka nie stworzyła cukierkowej historii. Pokazała, że miłość nie zawsze wystarcza, a decyzje podjęte pod wpływem presji potrafią ciągnąć się za człowiekiem przez długie lata. To opowieść o utraconych marzeniach, rodzinnych oczekiwaniach, wyrzutach sumienia, ale również o nadziei i odwadze, by zawalczyć o siebie, nawet jeśli wydaje się, że jest już za późno. Ogromnym atutem tej powieści są emocje. Magdalena Krauze potrafi sprawić, że czytelnik przeżywa razem z bohaterami ich ból, tęsknotę i bezsilność. Nie brakuje wzruszeń, ale są też chwile dające nadzieję i przypominające, że los czasem daje nam jeszcze jedną szansę. „Utracona miłość” pokazuje, że nigdy nie warto rezygnować z własnego szczęścia tylko dlatego, że ktoś inny napisał za nas scenariusz życia. I to właśnie jest przepiękne i niesamowicie porusza serce. x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|