nowość
Okładka książki Wampir z Krakowa

Wampir z Krakowa

Autor: Max Czornyj
Wydawca: Filia
wysyłka: 48h
podtytuł: Historia seryjnego mordercy, Karola Kota
ISBN: 9788384413678
EAN: 9788384413678
Oprawa: Miękka
Język: polski
Format: 13.5x20.5cm
Liczba stron: 320
Rok wydania: 2026
(1) Sprawdź recenzje
43% rabatu
30,41 zł
Cena detaliczna: 
52,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 30,89
Karol Kot nie okradał ani nie gwałcił. Mordował jedynie dla przyjemności i poczucia władzy. Od dziecka przejawiał dziwne skłonności, lecz nikt nie spodziewał się, że w sympatycznym, kulturalnym chłopcu tkwi najmroczniejszy instynkt. Instynkt bestii.
 
 
 
W Krakowie szybko niesie się wieść o wampirze polującym na kobiety. Miasto paraliżuje strach. Śledczy robią wszystko, by ująć sprawcę ataków, ale ten ciągle jest szybszy. Obiera kolejne cele, delektuje się krwią i bólem.
 
 
 
Dlaczego chłopiec wychowywany w normalnej, inteligenckiej rodzinie stał się potworem? Czy niektórzy rodzą się bezgranicznie źli?
 
 
 
PRAWDA JEST BARDZIEJ PRZERAŻAJĄCA OD NAJBARDZIEJ MAKABRYCZNEJ FIKCJI.
 
 
 
Max Czornyj - autor m.in. bestsellerowej "Śmierciologii" czy serii o komisarzu Eryku Deryle - po raz kolejny wnika w umysł seryjnego mordercy, by zrozumieć motywy jego postępowania i uzyskać odpowiedź na pytanie o naturę zła.

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: FioletowaRóża
Karol Kot- kierownik masarni z ludzkimi podrobami, czyli jedna z wielkich wizji prawdziwego mordercy. Może dziwnie brzmi początek oceny, ale u Maxa Czornyja tak jest zawsze- konkretnie, mocno i na temat. A już tym bardziej, gdy mówimy o prawdziwych seryjnych mordercach…

Na całym świecie istnieją dwie grupy ludzi. Pierwsza nie jest w stanie skrzywdzić nawet muchy, podczas gdy druga tylko szuka okazji, by wyrządzić komuś krzywdę. Po przeczytaniu wielu książek z zakresu neurologii mogę stwierdzić, że fantazje dotyczące zabijania można śmiało porównać do… kwiatów. Brzmi to dziwnie? Może początkowo tak, ale spójrzmy na ten problem inaczej. Pomysł mordu najpierw kiełkuje w głowie oprawcy, aż w końcu teoretyczne plany zamieniają się w krwawą praktykę. Plonem może stać się każdy, życie traci niczemu winna osoba i nawet mury kościoła przestają dawać nam schronienie. Chcemy też koniecznie wiedzieć, dlaczego z życiem, w dodatku w tak masakryczny sposób, pożegnała się ta, a nie inna osoba. I o tym można by pisać niezliczone eseje, ale Karol Kot nie skupiał się tylko na kobietach. Uchodził za piromana i twórcę niebezpiecznych bomb. Cóż, każdy z nas chyba słyszał o tym, że człowiek może znaleźć się w nieodpowiednim miejscu i czasie. Do modus operandi młodego Karola Kota stwierdzenie to pasuje w stu procentach. Chcesz się o tym przekonać? Koniecznie sięgnij po nową książkę Maxa Czornyja. Nie pożałujesz wyboru, obiecuję Ci to, Drogi Czytelniku.

Jestem świeżo po lekturze i gdy teraz tworzę tę opinię, autentycznie trzęsą mi się ręce, wszystko we mnie niemalże krzyczy. Muszę podziękować samej sobie, że często wybieram książki typu true crime, a historię Wampira z Krakowa dosłownie pochłonęłam w jedną noc. Apeluję więc, by każdy czytelnik się z nią zmierzył, ponieważ ówczesna Polska wykreowana przez pisarza nie jest cudowna, kolorowa i bezkonfliktowa. Wręcz przeciwnie- widzimy, że wszędzie można doświadczyć mordu, choćby i w kościele czy na zimowym spacerze. Miejsce i czas nie mają znaczenia dla kogoś, kto napawa się widokiem, a może i smakiem, ludzkiej krwi.

Kiedyś już o tym pisałam, ale chętnie się powtórzę. Opisy działań Karola Kota idealnie pokazują nam, że morderca nie jest synonimem osoby brudnej, zaniedbanej czy intensywnie wytatuowanej. Bestią może być też ktoś, kto przeszedł obok nas na ulicy, może to być też pasażer w komunikacji miejskiej. Z drugiej strony, zawyżona wariacja emocjonalna także nie jest wskazana. Po przeczytaniu jakiejkolwiek lektury Maxa Czornyja trzeba ochłonąć i wrócić do rzeczywistości, która nie może przybrać tylko mrocznych barw. Dobrzy ludzie też chodzą po tym świecie, naprawdę!

Empatia? A cóż to takiego jest? Takie pytanie chyba wielokrotnie zadawał
sobie Karol Kot, ówczesny mieszkaniec Krakowa. Początkowo swoje fantazje wyładowywał na zwierzętach, ale to mu nie wystarczało. Obsesyjnie pragnął kogoś zabić i czuć się panem życia i śmierci. Czy mu się to udało i jak selekcjonował swoje ofiary? O tym szczegółowo nie powiem. Podkreślę jedynie, że autor nie zapomniał o wręcz skandalicznych zachowaniach oprawcy na sali sądowej. Gwiazdorski uśmiech, szokujące odpowiedzi i szereg innych cech tworzą w naszych oczach kogoś bez uczuć wyższych. A może jednak nie kogoś, a coś, bo czy dawno stracony Karol Kot zasługuje na miano człowieka? Zapewne nie, skoro pozbawiono go na zawsze praw publicznych i wykonano wyrok kary śmierci przez powieszenie.

Po lekturze zadaję sobie jeszcze więcej pytań, ale najbardziej nurtuje mnie jedno. Czy dziś kara śmierci powinna być przywrócona? Wiele osób uważa, że jest ona niehumanitarna, a nierzadko niesprawiedliwa. Czy w przypadku seryjnych morderców, którzy notorycznie poszukują nowych ofiar, kara śmierci byłaby nieetyczna? Zawsze był to temat sporny i myślę, że każdy czytelnik powinien kierować się indywidualnymi odczuciami. Ja nie miałabym nic przeciwko zmianom w polskim prawie karnym.

Po raz kolejny Max Czornyj używa narracji pierwszoosobowej, co od lat wzbudza szereg emocji, ale i kontrowersji. Sama daję autorowi zielone światło, gdyż podczas czytania jeszcze mocniej przeżywam wszystkie sytuacje, a stworzone dialogi aż dzwonią w mych uszach. Zwracam też uwagę na szereg niebezpiecznych sygnałów w moim własnym, prawdziwym życiu. Kiedyś, w czasie nastoletnim, rodzice często mówili nam, abyśmy nie rozmawiali z obcymi. Dziś też może się to źle skończyć, choć Karol Kot nawet nie używał słów. Ot, wybrać ofiarę można dosłownie wszędzie, bo tak samo zwierzę szuka słabszego osobnika. Czyżby więc odzywało się w nas prawo dżungli? Poniekąd tak, bo sam seryjny morderca mówił: „Mężczyźni powinni umieć strzelać. Mężczyźni są drapieżnikami”.

Dwa zabójstwa, dziesięć usiłowań i cztery podpalenia. Czy to dużo, czy też mało? Sami to oceńcie, ale nieprzypadkowo Karol Kot został nazwany katem, bestią, wampirem. Mało tego, jego skłonności nie przebili nawet oprawcy należący do SB, NKWD, Gestapo i SS. To chyba wystarczy, by wiedzieć, o kim w książce jest mowa…

Autora należy pochwalić nie tylko za samą konkretną treść, ale formę graficzną. Powieść podzielona jest na 5 mocno brzmiących części oraz na 95 rozdziałów. Dobrze dobrana czcionka nie męczy oczu, dlatego kolejne rozdziały pochłaniałam nawet w środku nocy. Miłośnicy wnikliwej psychoanalizy na pewno sięgną po ten znamienny tytuł.

Słowo polecam jakoś mi tu nie pasuje, ale na książkę na pewno zdecydują się osoby pragnące poznać mroczną stronę ludzkiej natury. A czy TAM, po drugiej stronie, Karol Kot spłaca teraz swoje mordercze czyny i jest zesłany na wieczne potępienie? Tego, niestety, nie możemy się dowiedzieć. Chciałabym jednak, aby tak właśnie było.



x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj