Okładka książki Wciąż tu jestem

Wciąż tu jestem

Wydawca: Lucky
wysyłka: 48h
ISBN: 978-83-68261-83-7
EAN: 9788368261837
oprawa: Miękka
format: 205x135x34mm
język: polski
liczba stron: 472
rok wydania: 2025
(2) Sprawdź recenzje
45% rabatu
27,29 zł
Cena detaliczna: 
49,90 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 26,19

Siedemnaście lat temu życie Sary rozpadło się w jednej chwili. Śmierć nastoletniego syna odebrała jej wszystko - rodzinę, dom, sens codzienności. Dziś mieszka w małej mieścinie, pracuje jako kelnerka i unika wspomnień, które wciąż bolą tak samo.
W dniu urodzin syna do restauracji wchodzi chłopak. Kacper. Ma ten sam wzrok, te same gesty, identyczne zainteresowania i tę samą wrażliwość. Serce matki nie może się mylić - to on.
Zbliżając się do Kacpra, Sara musi otworzyć się na ludzi i zmierzyć z przeszłością. Ale czy chłopak zaakceptuje prawdę, której nie potrafi pojąć? Czy kobieta będzie dla niego oparciem? A może właśnie dostała szansę, by pomóc samej sobie?
Wciąż tu jestem to poruszająca opowieść o miłości, stracie i o tym, że pewne rany nigdy się nie goją, ale mimo to trzeba i warto żyć.

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Gosia
Są historie, które czyta się sercem bardziej niż oczami — i właśnie taka jest powieść „Wciąż tu jestem” Danuty Awolusi. To książka o stracie, która nie mija z czasem, o bólu, który staje się częścią codzienności, i o cichej nadziei, że nawet po największej tragedii można jeszcze odnaleźć sens.

Główną bohaterką jest Sara — kobieta, której życie zatrzymało się siedemnaście lat wcześniej, w chwili śmierci jej nastoletniego syna. Od tamtej pory egzystuje raczej niż żyje: mieszka w małej miejscowości, pracuje jako kelnerka, trzyma ludzi na dystans i stara się nie rozdrapywać ran, choć te i tak nigdy się nie zabliźniły. Jej świat jest wyciszony, przygaszony, jakby wszystko było tylko cieniem dawnego życia. I wtedy pojawia się Kacper — chłopak łudząco podobny do jej syna. Ma ten sam sposób patrzenia, podobne gesty, zainteresowania, wrażliwość. To spotkanie staje się punktem zwrotnym nie tylko w fabule, ale i w emocjonalnym krajobrazie Sary.

Relacja między Sarą a Kacprem jest osią powieści. To nie jest prosta historia „zastąpienia” kogoś utraconego — wręcz przeciwnie. Autorka bardzo subtelnie pokazuje, jak skomplikowane są uczucia bohaterki: nadzieja miesza się z lękiem, czułość z poczuciem winy, pragnienie bliskości z obawą przed kolejną stratą. Kacper również nie jest jedynie tłem — to wrażliwy młody człowiek, który sam niesie własne pytania, zagubienie i potrzebę zrozumienia.

Fabuła rozwija się spokojnie, bardziej w sferze emocji niż spektakularnych wydarzeń. To opowieść o powolnym otwieraniu się na ludzi, o konfrontacji z przeszłością i o tym, że nie da się naprawdę iść dalej, jeśli wciąż stoi się w miejscu bólu. Tematyka książki krąży wokół żałoby, macierzyństwa, poczucia winy, samotności, ale też drugiej szansy i uzdrawiającej siły relacji. To historia o tym, że pewnych ran nie da się zagoić, ale można nauczyć się z nimi żyć — i że pozwolenie sobie na uczucia nie jest zdradą przeszłości.

Styl Danuty Awolusi jest delikatny, empatyczny i bardzo uważny na emocje. Autorka nie dramatyzuje na siłę, nie szuka tanich wzruszeń. Pisze prosto, ale trafia dokładnie tam, gdzie boli. Dużo tu ciszy między słowami, niedopowiedzeń, spojrzeń, gestów — tego, co w życiu najprawdziwsze. Dzięki temu książkę czyta się płynnie, choć momentami trzeba odłożyć ją na chwilę, żeby poukładać własne emocje.

Podczas lektury towarzyszy smutek, wzruszenie, tęsknota, ale też ciepło i coś na kształt ulgi. To jedna z tych historii, przy których pojawia się ścisk w gardle, a jednocześnie potrzeba czytania dalej, bo bardzo chce się wiedzieć, czy bohaterka pozwoli sobie jeszcze na życie.

To powieść obyczajowa z mocnym tłem psychologicznym, skierowana do czytelników wrażliwych na emocje i relacje międzyludzkie. Szczególnie poruszy tych, którzy cenią historie o stracie, żałobie i powolnym podnoszeniu się po życiowych tragediach, a także tych, którzy szukają w literaturze nadziei, ale tej cichej, nienachalnej.

To poruszająca, ciepła i bardzo ludzka opowieść o miłości, która nie znika mimo śmierci, o bólu, z którym można nauczyć się oddychać, i o tym, że nawet po najciemniejszym czasie można jeszcze powiedzieć: wciąż tu jestem — i warto dać tej historii miejsce w swoim sercu.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: przyrodaz
Bardzo dobrze znam pióro autorki, więc wiedziałam, że sprawa będzie dotyczyła wielu uczuć i emocji, które momentami przekraczają ludzkie pojęcie. Ona zawsze podchodzi do człowieka od prywatnej strony, od opisania tego, co wrze wewnątrz i jednocześnie na tyle robi to cicho, by nikt nie proszony nie mógł tego przekazać dalej. Jeśli szukacie książek, które krzyczą swoim spokojem, to koniecznie powinniście zapisać sobie tą autorkę, by nie przegapić jej książek.
Od razu wchodząc w treść ujrzycie duży druk i słowa, które sprawiają, że serce potrafi się zatrzymać. Widzimy bowiem kobietę, która bardzo cierpi. Która zamyka się na świat, gdyż według niej on właśnie stracił sens. Największym życiowym ciosem była dla niej śmierć jej syna. Po tym rozwiodła się z mężem, gdyż nie potrafiła dłużej spoglądać w oczy przepełnione smutkiem. Porzuciła wszystko i nawet siebie. Tylko dzięki swojej żyjącej jeszcze mamie, która męczy ją nie po to, by dobić, ale po to, by córka ujrzała, że ból z czasem zmaleje i póki ona jeszcze ma czas aby być na świecie, to powinna coś z nim zrobić. W ten sposób podjęła pracę, która i tak odznacza się dla niej trudem patrzenia ludziom w oczy. Zerkając na klientów, którzy są młodymi chłopcami, czuje ból i rozpacz, gdyż jej dziecko nigdy nic już do niej nie powie. Z tego powodu też potrafi być mniej miła i mniej wyrozumiała. To było straszne, bo brakowało jej kogoś, kto zdejmie z niej ciężar z jakim nie potrafiła sobie poradzić. Później odnalazła osobę, która jak to opisała, delikatnie zajrzała do jej bólu i zamknęła drzwi nie robiąc przy tym większej rysy. Aby historia stała się bardziej wartościowa, mamy dodany tutaj wątek jakby podróży w czasie. Nadchodzi bowiem czas w którym kobieca postać patrzy i nie wierzy własnym oczom. To było tak obezwładniające uczucie, aż mi samej poleciały łzy. Ujrzała bowiem chłopaka, który do złudzenia przypominał jej syna. Czy to mogła być prawda?
Niesamowita historia. Jestem mega wrażliwą osobą, dlatego przeżywałam ją niemal pięciokrotnie mocniej. Sama kocham swoje dzieci najbardziej na świecie, więc nawet nie wyobrażam sobie przeżyć takiej tragedii, a później widoku, niczym odkalkowanego jak za siedemnastu lat wstecz. Bardzo mnie rozkleiła, gdyż mega prawdziwie została opisana. I ten czas, kiedy waliła w drzwi, żeby opisać komuś w jaki sposób zginął jej syn. To było ważniejsze niż chłód na dworze i uderzenia serca niczym młotem. W pewnym momencie miałam myśli jakbym sama biegła co sił i przeżywała to razem z nią. Ogromnie prawdziwe doznania! Zresztą, przeczytajcie ją sami. Ja wciąż w głowie ją roztrząsam...
x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj