nowość
Okładka książki Narzeczona

Narzeczona

Autor: MARCEL MOSS
Wydawca: Filia
wysyłka: 48h
ISBN: 978-83-8441-551-1
EAN: 9788384415511
Oprawa: miękka
Język: polski
Format: 205x135mm
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2026
(1) Sprawdź recenzje
43% rabatu
28,73 zł
Cena detaliczna: 
49,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 28,68

Co ukrywa człowiek, któremu ufasz najbardziej na świecie?

Odeta i Hubert świętują 10. rocznicę ślubu w ekskluzywnej restauracji. Wieczór, który miał być wyjątkowym świętem ich miłości, zamienia się w koszmar, gdy do lokalu wpada obca kobieta i urządza im awanturę. Zanim znika, patrzy Hubertowi prosto w oczy i wypowiada tylko dwa słowa: "Kocham cię".

Odeta wkrótce odkrywa, że tajemnicza nieznajoma to Adrianna - była narzeczona Huberta, która dwanaście lat wcześniej zniknęła bez śladu w dniu ich ślubu. Mąż nigdy nie wspomniał o niej ani słowem.

Nazajutrz Adrianna zostaje znaleziona martwa, a nagrania z restauracji obiegają internet. Na Odetę i Huberta spada fala hejtu. Kobieta nie wierzy już w przypadki i rozpoczyna własne śledztwo. Z każdym kolejnym odkryciem coraz bardziej wątpi w człowieka, z którym spędziła ostatnią dekadę. Bo jeśli Hubert przez tyle lat ukrywał przed nią tak wielki sekret to co jeszcze przemilczał? I czy mężczyzna, któremu ufała najbardziej, naprawdę jest niewinny?

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: FioletowaRóża
Marcel Moss i… generalnie nic więcej nie musiałabym dodawać, skoro osoba ta należy do grona najpoczytniejszych autorów w Polsce. Mało tego- najświeższa propozycja, czyli „Narzeczona”, przesiąknięta cudownym zapachem druku, to już czterdziesta (sic!) powieść pisarza, co stanowi fenomenalny wynik wydawniczy. Będę to powtarzać do znudzenia, ale napisanie arywciągającej i mądrej społecznie książki nie jest zadaniem łatwym. Mimo to, wielu czytelników uważa napisanie jednego tekstu za coś prostego, wręcz banalnego. To podstawowy błąd fana słowa pisanego. Znowu się powtórzę, ale to niezwykle ważny przekaz, a ja chcę bronić moich ukochanych pisarzy- Drogi Czytelniku- usiądź więc i pisz, przez wiele godzin, w największej koncentracji. Odwołaj wiele spotkań z przyjaciółmi, ponieważ wena raz jest, a raz jej nie ma. A co najważniejsze- jedna jaskółka wiosny nie czyni i nie sądź, że jedna powieść zapewni Ci status godny Marcela Mossa.

Dołączona do „Narzeczonej” zakładka z autografem autora to doskonały smaczek dla fanów akurat tego artysty. Ci, którzy już poznali twórczość tak doskonałej postaci wiedzą, że Marcel Moss jeszcze długo nie powie ostatniego słowa w swym zawodzie. Kto wie, ile historii już czeka na wydanie? Marcel Moss słynie z ekstremalnie szybkiego tempa pracy, dlatego jego fani nie usychają z tęsknoty. Sama od dawna należę do tej grupy, a zatem moje oceny nigdy nie będą krytykowanym, aczkolwiek modnym ostatnio blurbem marketingowym. Większość osób i bez reklam samodzielnie zatopi się w świetnej lekturze. Rzadko kiedy oceniam przeczytane powieści tak wysoko, ale nowa historia Marcela Mossa wciąga, skłania do przemyśleń, a nawet momentami przeraża.

Dołączona zakładka, poza wymarzonym autografem, zawiera jedno istotne zdanie. ZAKOŃCZENIA, KTÓRYCH NIE PRZEWIDZISZ-to także nie banał, tylko znak rozpoznawczy pisarza. Wielokrotnie potwierdza on, że utworzone historie są zawsze zbudowane na zakończeniu. To najszczersza prawda, dlatego jeśli ktoś dopiero zapoznaje się z twórczością Marcela Mossa, to musi koniecznie o czymś się dowiedzieć. Cierpliwość podczas czytania mocno się opłaca. Po drugie, „Narzeczonej”, jak i innych książek pisarza, pod żadnym pozorem NIE WOLNO wertować czy spoglądać na końcowe wersy.

Prolog, epilog, 38 rozdziałów oraz 352 strony. Dużo? Mało? Wydaje mi się, że talent Marcela Mossa pozwoli nam nie przeczytać, a dosłownie pochłonąć nową powieść w jedną noc. Ja potrzebowałam na to kilku godzin, a odłożenie tekstu na półkę było niemożliwe. Mam też powód, by celowo nie ujawniać wszystkich wątków, a zwłaszcza imion bohaterów drugoplanowych. Choć są oni zwykle z boku, mają ogromny wpływ na całą opowieść wykreowaną przez autora. Warto się o tym przekonać i wnikliwie czytać każdy z rozdziałów.

Znowu mogę podziwiać Marcela Mossa za idealny porządek fabularny. Wiele rozdziałów podpisanych jest imiennie lub czasowo, co pozwala poznać obecne, jak i dawne życie wszystkich postaci. Niezmiennie potwierdzam, że przeszłość nie przepada, wręcz przeciwnie. Dawne dzieje kształtują nasze współczesne poglądy i podejście do życia, dlatego postępowanie Odety, Huberta i Adrianny nie jest chaotyczne dla odbiorcy. Śmierć Adrianny to już zupełnie inna kwestia, gdyż Marcel Moss bardzo chce, byśmy sami rozwiązali zagadkę kryminalną. Czy Wam się to uda? Sami się przekonajcie. U autora „Narzeczonej” nic nie dzieje się bez przyczyny, lecz po szczegóły odsyłam do lektury. To wspaniała forma spędzania wolnego czasu.

Marcel Moss często lubi wprowadzać do fabuły motyw notatek prowadzonych w pamiętniku. Tak jest i tym razem, a dla mnie to ważny powód, by podwyższyć ogólną ocenę powieści. Dlaczego? Kluczem do całej sprawy kryminalnej okazuje się być niepozorny zeszyt, czyli pamiętnik kobiety. Dziś jest to wręcz archaiczna rzecz, ale często bywa tak, że spisujemy najbardziej mroczne i smutne elementy swojego życia. Czego dowiemy się z zapisków Adrianny? Ja niczego nie zdradzę, ale akcja jest bardzo rozbudowana, rozwija się szybko i zachowuje wszystkie niezbędne elementy mieszanki gatunkowej, jaką jest kryminał/sensacja/thriller. Czego chcieć więcej?

Marcel Moss, w sposób bardzo zdolny, wymusza na nas zadanie sobie bardzo ważnych pytań. Czy długo wyczekiwana kolacja we dwoje może stać się początkiem dramatu? Czy tak naprawdę znamy osoby, z którymi żyjemy pod jednym dachem? Czy tylko kobiety są zdolne do posiadania licznych sekretów? „Narzeczona” zdumiewa, a jednocześnie wyjawia coś bardzo smutnego- we współczesnym świecie ludzie kochają plotki i tylko czekają, by pogrążyć nieznaną sobie postać w odmętach Internetu. Sprawa Odety i Huberta nabiera tempa, ale zapewniam, że zniszczona kolacja rocznicowa to dopiero początek mrocznej historii…

Konkluzja powinna być jedna, ale w przypadku magicznej twórczości Marcela Mossa natychmiast powstaje ich kilka. Po pierwsze, „Wiara to jedno. A prawda to drugie”- zdanie to idealnie pasuje do komentarzy pisanych przez złośliwych, bo anonimowych odbiorców ujętych w książce. Z tego też względu nasuwa się drugi morał- nie możemy nikogo zbyt szybko oceniać, póki nie przeczyta się ostatniego wyrazu. Lepiej, aby konsekwentnie obserwować każdą wykreowaną postać, gdyż, autor to mistrz zaskakiwania odbiorcy. Zapewniam jednak, że warto czekać do ostatniego wyrazu.

Podsumowując, jeszcze bardziej rozumiem, jak bardzo zgubny i niebezpieczny jest świat wirtualny. Cieszę się, że nie jestem fanką nowinek technicznych, jak też trzymam się z dala od klubów nocnych czy mocnych używek. Bądźcie spokojnymi ludźmi- dobrze Wam radzę.

Polecam!
x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj