Płachytka
Autor:
Musiałowicz Anna
Wydawca:
Replika
wysyłka: 48h
ISBN:
978-83-68560-74-9
EAN:
9788368560749
oprawa:
twarda
format:
205x145mm
język:
polski
Seria:
SŁOWIAŃSKIE ŚWIATY
liczba stron:
368
rok wydania:
2026
(2) Sprawdź recenzje
46% rabatu
37,53 zł
Cena detaliczna:
69,90 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 37,67 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaNiegdyś wierzono, że ujrzenie unoszącej się nad wioską płachytki zwiastuje zarazę oraz że w domu, na którym przysiądzie, ktoś na pewno umrze Kiedy Ewa wraz z rodziną przeprowadza się do miasta, nikt nie spodziewa się, że przypadkowe spotkanie z dawną znajomą matki uruchomi nie poddający się racjonalnemu wytłumaczeniu ciąg zdarzeń. Marysia Skowronkowa staje się dla rodziny Ewy nie tylko serdeczną znajomą, ale i podporą. Jednak jej mąż, Radosław, coraz częściej zaczyna widzieć płachytki - istoty zwiastujące chorobę i śmierć. Współczesność splata się z bolesnymi wspomnieniami sprzed lat, kiedy to Radosław stracił wszystko, stając twarzą w twarz z czymś, czego nigdy nie zdołał pojąć. Teraz, gdy dziwne wizje nawiedzają Ewę i jej córki, mężczyzna znów musi podjąć walkę z niewidzialnym wrogiem. Czy to tylko majaki starszego człowieka, czy może słowiańskie demony zarazy wróciły, by raz jeszcze zebrać swoje żniwo? Recenzje:✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: przyrodaz
Historia ma swój urok, ale czyta się ją jakby w zwolnionym tempie. W osiemdziesięciu procentach jest to świat fantastyczny, a w dwudziestu opowieść obyczajowa. Niby nie wciąga od razu, ale ma coś hipnotyzującego, co nie pozwala nam się od niej oderwać. Wciąż gdzieś czai się taki mrok, jakby niepewna sytuacja, niedokończone rozmowy, jakby brak chęci przyjmowania gości. Kiedy czytamy jak właściciel domu podejmuje swoich odwiedzających, to niemal porusza nami nerw złości, gdyż nie traktuje ich dobrze. Później dociera do nas, że przecież powód jego niechęci był opisany na początku, więc jakby zaczynamy się zamartwiać o to, co dalej się wydarzy. Wiemy już, że nikt w jego pobliżu nie jest bezpieczny i to nie dlatego, że sam sieje zagrożenie, ale z powodu płachytek, czyli istot, które jakoby zapewniają domowników o chorobach, ewentualnie czyjejś śmierci. Powiedzmy, że zna zagrożenie jakie ma nadejść, tylko nie wie kogo ma dotyczyć. Kiedy wszystko staje się jasne sprawa nieco się komplikuje, gdyż zahaczyć musi to dawniejsze zajścia, które miały pozostać w dalekiej nieświadomości. Nie są to wydarzenia, które dzieją się szybko. Nasza postać bowiem gdziekolwiek podąża, to opisuje nam miejsca które mija czy odwiedza. Wiemy jak bardzo źle się czuje, jak ciężko się oddycha oraz jak podjęcie decyzji potrafi być męczące. To była taka niewidzialna walka, którą toczył sam ze sobą. Dla niego niezwykle ciężka, a dla obcych niezauważalna. Miał wielką ochotę uciec daleko stąd, aby wszyscy zwłaszcza płachytki dały mu spokój, jednak był tak zrezygnowany, że tylko patrzył jak tańczyły i oplatały ludzi prześcieradłem. Pamiętajcie, że wszystkie opisy zajmują nieco miejsca. Spostrzegłam, że pojawiały się wtedy, kiedy autorka chciała, żeby czytelnik przeżywał wszystko, co postać widzi i czuje. Dosłownie jakbyśmy byli nimi wszystkimi. W dawnej religii ktoś by powiedział, że chciano aby poprzez poznanie głębokich odczuć bohaterów pozwolić duszy postaci z książki przejść do naszego ciała. Brzmi to mrocznie, ale właśnie tak ją odebrałam;-)
Trudno powiedzieć czy książka straszy, gdyż boimy się dopiero wtedy, kiedy dotknięta zostanie strefa nam znana, gdzie w grę wchodzi zagrożenie życia dzieci. Bo o czytelnika raczej nie chodziło... Do przeczytania dla odważnych, gdzie treść zostaje dla nich tylko treścią;-) ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: mysilicielka
Niby tak niewiele się w tej powieści działo, bo czas akcji obejmuje raptem dwa dni plus retrospekcje, a jakoś nie potrafiłam się od książki oderwać. Polubiłam bohaterów, niepokoiłam o ich losy, byłam ciekawa, jak skończy się ta historia. Bardzo szybko poczułam się tak naturalnie i swojsko, jakby wydarzenia dotyczyły autentycznych osób, które znam.
Lekkie pióro autorki sprawiło, że czytało mi się szybko, bez zgrzytów. Tytułowe potwory są tak naturalnie wplecione w przedstawioną rzeczywistość, że naprawdę można uwierzyć w ich istnienie. Czułam się, jakby ktoś mnie przytrzymywał za gardło podczas czytania, tak silne napięcie panowało na każdej stronie. Polecam miłośnikom fantastyki i mitologii słowiańskiej, ale też czytelnikom powieści obyczajowych, którzy mają ochotę na odrobinę grozy - połkniecie na raz. x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|