Okładka książki Płomień poświęcenia. Feniks

Płomień poświęcenia. Feniks

Wydawca: Zysk i S-ka
wysyłka: 48h
ISBN: 978-83-8335-820-8
EAN: 9788383358208
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Język: polski
Seria: FENIKS
Format: 205x140mm
Liczba stron: 392
Rok wydania: 2026
(2) Sprawdź recenzje
34% rabatu
31,61 zł
Cena detaliczna: 
47,90 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 31,94
Porywająca kontynuacja mrocznego urban fantasy dla miłośników mitologii i niebezpiecznych sekretów Jillian, Hyde i ich przyjaciele ledwo uchodzą z życiem z krwawej konfrontacji ze Skalanymi. Muszą zmierzyć się z przerażającą prawdą, która wywraca ich świat do góry nogami i z coraz śmielszymi poczynaniami Voida, Jillian zaś nie spocznie, póki nie uratuje siostry przetrzymywanej przez okrutnego Skalanego. Co tak naprawdę próbuje osiągnąć Void i jak daleko posuną się Jillian i jej towarzysze, by go powstrzymać? Sprawę dodatkowo komplikuje nieuchronnie zbliżająca się przemiana Feniksjanki oraz pojawienie się tajemniczych Mitycznych, których motywacje pozostają dla bohaterów niejasne. Kto okaże się sprzymierzeńcem, a kto zagrożeniem? Czy trudna sytuacja zbliży do siebie Jillian i Hyde’a, czy pogrzebie ich szanse na szczęście? Walka dopiero się zacznie, a jej konsekwencje okażą się nieodwracalne.

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: BlogerkaAnka
"Dziedzictwo Feniksa" było książką, która mnie wciągnęła w coś nowego, ale to właśnie w "Płomieniu poświęcenia" autorka rozwinęła skrzydła. Świat stał się mroczniejszy, stawka wyższa, a emocje uderzają z ogromną siłą, na którą naprawdę trudno się przygotować. Nie ma tu miejsca na przypadek ani łatwe rozwiązania. Każda decyzja ma swoją cenę. I właśnie to czuć na każdej stronie. Najbardziej zachwyciło mnie to, że pod warstwą widowiskowych walk, mitologicznych stworzeń i niebezpiecznej misji kryje się historia o ludziach. O samotności, o stracie, o nadziei, która uparcie tli się nawet wtedy, gdy wszystko zdaje się już stracone.
Relacje między bohaterami zostały poprowadzone z niezwykłą subtelnością i starannością. Nic nie dzieje się zbyt szybko, nic nie jest wymuszone. Szczególnie poruszyła mnie relacja Sue i Shadowa. Dwoje ludzi zamkniętych we własnych światach, którzy nie próbują się na siłę naprawiać. Po prostu uczą się swojej obecności. To jedna z tych więzi, które budują się powoli, a przez to stają się jeszcze bardziej prawdziwe. Shadow jest bohaterem, którego trudno jednoznacznie ocenić. Na pierwszy rzut oka chłodny, odcięty od emocji, przekonany, że uczucia są tylko słabością. A jednak z każdą kolejną stroną pęka jego starannie zbudowany mur. Obserwowanie tej wewnętrznej walki było dla mnie równie fascynujące, co bolesne. Z kolei Sue udowadnia, że prawdziwa siła nie zawsze objawia się w walce. Czasem największą odwagą jest pozwolić sobie czuć mimo wszystkich ran, które nosimy w środku.
Ogromnym atutem powieści jest również świat przedstawiony. Autorka z niezwykłą swobodą prezentuje mitologię, tworząc rzeczywistość, która wydaje się kompletna i autentyczna. Feniksy, tengu, lamie, wilkołaki, dawne artefakty czy japońskie legendy nie są jedynie ozdobą fabuły. Każdy z tych elementów ma swoje znaczenie i sprawia, że z jeszcze większą ciekawością odkrywa się kolejne tajemnice tego świata. Uwielbiam, gdy fantastyka nie tylko dostarcza rozrywki, ale również rozbudza ciekawość i zachęca do zgłębiania mitów oraz legend, bo przecież czytając o niektórych stworzeniach, sama sprawdzałam w sieci jak mogły wyglądać i jakie mają znaczenie w mitologii japońskiej.
Autorka doskonale operuje kontrastami. Z jednej strony potrafi zachwycić niemal baśniowym opisem nocnego nieba czy lasu, by za chwilę wrzucić czytelnika w sam środek brutalnej walki, gdzie nie ma miejsca na litość. Piękno przeplata się z okrucieństwem, spokój z chaosem, a nadzieja z rozpaczą. Dzięki temu ta historia żyje, oddycha i nie pozwala ani na moment stracić czujności, bo chwila zawahania może kosztować kogoś życie.
To również jedna z tych książek, które przypominają, że największe bitwy rozgrywają się w ludzkim wnętrzu. Bohaterowie walczą z przeciwnikami, ale jeszcze częściej z własnymi lękami, poczuciem winy, stratą i przekonaniem, że nie zasługują na szczęście. Te emocje są tak autentyczne, że bardzo łatwo odnaleźć w nich cząstkę siebie.
Końcówka… Nie będę zdradzała szczegółów, ale dawno żadna książka nie pozostawiła mnie z tak wieloma emocjami jednocześnie. Szok, wzruszenie, niedowierzanie i ogromna potrzeba natychmiastowego sięgnięcia po kolejny tom mieszały się ze sobą jeszcze długo po zakończeniu lektury. Pojawienie się nowego "gracza" zmienia obraz całej historii, wzbudza niepewność w bohaterach, ciężko im zaufać, ale czy mają inne wyjście?
"Płomień poświęcenia" to opowieść o sile, która rodzi się z bólu. O ogniu, który potrafi zarówno niszczyć, jak i dawać nadzieję. O tym, że czasami największym bohaterstwem nie jest pokonanie potwora, lecz ocalenie własnego człowieczeństwa.
Jeżeli szukacie fantasy, które zachwyca klimatem, zaskakuje mitologicznym rozmachem, porusza do głębi i sprawia, że bohaterowie zostają z Wami na długo, to nie wahajcie się ani chwili. Dla mnie to nie była zwykła lektura. To była historia, którą przeżyłam całym sercem i jedna z tych książek, o których myśli się jeszcze bardzo długo po odłożeniu na półkę.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Kama

Są takie książki fantasy, które od pierwszych stron wciągają nie tylko samą historią, ale przede wszystkim światem – złożonym, niebezpiecznym i pełnym tajemnic. Takim właśnie tytułem okazał się dla mnie „Płomień poświęcenia” Agnieszki Mróz – powieść, która zabiera czytelnika do rzeczywistości, gdzie granice między dobrem a złem nie są oczywiste, a każda decyzja ma swoją cenę.
Jillian przyświeca jeden, niezwykle silny cel – uratować siostrę z rąk Mantykory. To pragnienie napędza wszystkie jej działania i sprawia, że bohaterka nie pozwala sobie na zwątpienie nawet wtedy, gdy sytuacja wydaje się beznadziejna. Nie jest jednak sama. U jej boku stoją Jegersi, a szczególnie Hyde – postać, która nie tylko wspiera ją w walce, ale również wnosi do historii wiele emocji i dodatkowej dynamiki.
Droga do celu okazuje się jednak znacznie trudniejsza, niż można było przypuszczać. Void nieustannie pozostaje o krok przed bohaterami i zdaje się przewidywać każdy ich ruch. To przeciwnik, którego obecność wywołuje napięcie praktycznie przez całą książkę. Każde kolejne wydarzenie uświadamia czytelnikowi, że stawka jest coraz większa, a konsekwencje błędów mogą być tragiczne.
Jednym z elementów, które najbardziej przyciągnęły mnie do tej historii, jest rozbudowany świat przedstawiony. Autorka stworzyła rzeczywistość pełną rodów, zależności, nadprzyrodzonych zdolności i własnych zasad. Nie jest to jednak świat łatwy ani łagodny. Wręcz przeciwnie – od początku czuć, że nie ma tutaj miejsca na bezpieczeństwo i komfort. Bohaterowie muszą walczyć nie tylko z przeciwnikami, ale również z własnymi ograniczeniami, lękami i ciężarem odpowiedzialności.
Szczególnie interesująco wypada motyw przemiany Feniksjanki. Oczekiwanie na moment pełnego wykorzystania mocy buduje napięcie i sprawia, że czytelnik nieustannie zastanawia się, jak wpłynie to na dalsze losy Jillian i całego świata. To jeden z tych wątków, które skutecznie podtrzymują ciekawość i nie pozwalają oderwać się od lektury.
Dużym atutem książki są także bohaterowie. Jest ich wielu, ale każdy wnosi coś własnego do historii i nie sprawia wrażenia przypadkowego dodatku do fabuły. Ich przeszłość, doświadczenia i sposób radzenia sobie z przeciwnościami nadają im autentyczności. Podobało mi się, że nie są idealni – popełniają błędy, przeżywają strach, czasem działają impulsywnie, ale właśnie dzięki temu łatwo zaangażować się emocjonalnie w ich losy.
Relacje między postaciami również zostały poprowadzone w ciekawy sposób. Nie opierają się wyłącznie na prostym podziale na sprzymierzeńców i wrogów. Pojawiają się pytania o zaufanie, wspólne cele i granice współpracy. Czy można zawrzeć sojusz z kimś, kto kieruje się innymi motywacjami? Czy wspólny wróg wystarczy, by połączyć siły? To tematy, które przewijają się przez całą historię i dodają jej głębi.
Autorka nie oszczędza bohaterów ani czytelnika. „Płomień poświęcenia” to fantasy pełne brutalnych starć, bólu i trudnych wyborów. Walki są intensywne, momentami bardzo obrazowe, a odkrywanie kolejnych elementów planu Mantykory pokazuje, jak okrutny i bezwzględny potrafi być ten świat. To zdecydowanie nie jest lekka opowieść na jeden wieczór – emocje są tutaj mocne, a wydarzenia często zostawiają po sobie ciężar.
Bardzo spodobało mi się również tempo prowadzenia fabuły. Ciągle coś się dzieje, pojawiają się nowe informacje, zwroty akcji i kolejne zagrożenia. Dzięki temu trudno odłożyć książkę i powiedzieć sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”, bo niemal każdy kończy się w taki sposób, że od razu chce się czytać dalej.
Dla mnie dodatkową wartość ma też sam gatunek – fantasy zawsze zajmuje szczególne miejsce na mojej czytelniczej liście i właśnie dlatego tak cieszy mnie, że pierwszy patronat przypadł historii osadzonej właśnie w takim świecie. Tym bardziej cieszę się, że była to opowieść, która dostarczyła tylu emocji i pozwoliła całkowicie zanurzyć się w wykreowanej rzeczywistości.
„Płomień poświęcenia” Agnieszki Mróz to książka dla osób, które lubią rozbudowane światy, silne emocje, walkę o bliskich i bohaterów, którzy mimo własnych słabości nie przestają iść naprzód. Jeśli cenicie fantastykę pełną magii, niebezpieczeństw, mroku i relacji, które rozwijają się pod presją wydarzeń – ten tytuł zdecydowanie warto poznać.


x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj