Okładka książki Podróż Cilki

Podróż Cilki

Wydawca: Marginesy
wysyłka: 24h
ISBN: 9788366335516
EAN: 9788366335516
oprawa: Miękka ze skrzydełkami
rok wydania: 2020
format: 13.0x19.7cm
język: polski
liczba stron: 400
(10) Sprawdź recenzje
38% rabatu
23,67 zł
37,90 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
koszty dostawy

Opis produktu

Kontynuacja międzynarodowego bestsellera Tatuażysta z Auschwitz. Historia młodziutkiej dziewczyny, którą Lale Sokołow, tatuażysta z Auschwitz, uważał za najdzielniejszą osobę, jaką kiedykolwiek poznał. Uroda ją uratowała – i skazała na piekło. Cilka ma zaledwie szesnaście lat, kiedy trafia do Auschwitz. Tam szybko się uczy, że uroda daje siłę, a ta oznacza przetrwanie. Kiedy po trzech latach Armia Czerwona wyzwala obóz, dziewczyna nie odzyskuje wolności: zostaje oskarżona przez komunistyczne władze o kolaborację i skazana na piętnaście lat łagru w Workucie. Tak zaczyna się długa i bolesna podróż Cilki. Na Syberii staje przed wyzwaniami zarówno nowymi, jak i boleśnie znanymi, w tym niechcianą uwagą strażników. Młoda kobieta, która podczas Zagłady straciła całą rodzinę, musi się zmierzyć nie tylko z trudnymi warunkami życia na nieludzkiej ziemi i pracą ponad siły, ale i ciążącym nad nią poczuciem winy. W sowieckim łagrze spotyka ludzi dobrych i okrutnych, mądrych i zaślepionych, codziennie zmaga się ze śmiercią i terrorem. Ale odkrywa w sobie siłę, o którą się nigdy nie podejrzewała i widzi, że pomimo wszystkiego, co jej się przydarzyło, w jej sercu jest miejsce na miłość – miłość, która da jej siłę, by myśleć o przyszłości. To opowieść o cierpieniu, ale także o niezwykłej odwadze i harcie ducha w obliczu niesprawiedliwości i okrucieństwa. Opowieść o sile, niezłomności, człowieczeństwie i – przede wszystkim – nadziei, nawet w najgłębszych ciemnościach. Heather Morris pochodzi z Nowej Zelandii, a obecnie mieszka w Australii. Pracując w szpitalu państwowym w Melbourne, przez kilka lat czytała i pisała scenariusze, W 2003 roku spotkała starszego pana, który „miał historię wartą opowiedzenia”. W miarę, jak rozwijała się ich przyjaźń, Lale Sokołow otwierał przed nią najgłębsze zakamarki duszy, powierzając jej tajemnice życia w czasach Zagłady. Powieść Tatuażysta z Auschwitz stała się bestsellerem wszędzie, gdzie się ukazała.

Recenzje:

autor: kryminalnatalerzu
Książkę czytało się dobrze. Widać, że autorka podciągnęła się w warsztacie literackim, teraz to faktycznie przypomina powieść, a nie scenariusz filmowy jak to było w przypadku "Tatuażysty z Auschwitz". Autorka ewidentnie czuje się lepiej opisując losy kobiety, dużo lepiej przedstawia jej sytuację i odczucia z tym związane.
Co do samej historii, przedstawionej fikcji literackiej, to jest to ciekawa opowieść z happy endem. Opowieść o kobiecie, dla której cenniejsze jest dobro drugiego człowieka niż jej własne, ale która za wszelką cenę stara się przeżyć i nie zatracić swojego ‘ja’. Może nie wywołuje dużych emocji, ale czytało się ją dobrze.

Jedyne co mnie boli to znowu to, że historia została mocno wygładzona. Codzienność w łagrach przedstawiona jest bardzo pobieżnie i w dużym uproszczeniu, jeśli nie przekłamaniu. Również historia bohaterki nie jest do końca zgodna z prawdą i opublikowana z tymi przekłamaniami wbrew woli bliski Cecilii, co wydaje mi się dosyć aroganckim posunięciem, prze co mam duży problem z oceną tej książki. Czytając trzeba pamiętać, że książce daleko jest do prawdy.

Książka trafiła do mnie dzięki portalowi czytampierwszy.
autor: patriseria.blogspot
Szczerze mówiąc, gdy usłyszałam o kolejnej książce autorki, to nie mogłam sobie przypomnieć kim była Cilka. Pomimo, że była to ważna postać dla Gity i Lalego, mi nie utkwiła w pamięci. Jednak już po kilku stronach, przypomniałam sobie o tej waleczniej duchem osóbce.
Czy podobała mi się książka? Tak. Nie oceniam tu strony i autentyczności historycznej, ale autorka chyba odrobiła lekcję, bo na wstępie już wspomina, że opowieść jest fikcją inspirowana postacią Cecylii.
Całość jest napisana przyjemnym stylem, opowieść jaką tworzy pisarka, wciąga i sprawia, że chce się więcej. Postacie są realistyczne i żadna nie zajmuje zbędnego miejsca w powieści. Relacje jakie tworzą między sobą są niezwykle plastyczne i emocjonalne. Heather Morris udaje się stworzyć uczucia, które są odczuwalne. Potrafi tak poprowadzić akcję, że wyczuwa się nastroje i uczucia towarzyszące. Całą książkę opiera na postaci Cilki, którą czasami wręcz gloryfikuje – to nie do końca mi się podoba. O ile jest ona główną postacią, to centralizacja wokół jej osoby trochę psuje całość.
Nie podoba mi się też wizja gułagu, która jest dosyć subtelna. Z kartek nie przeziera beznadzieja, smutek, głód. Wszystkie to o czym wiemy zaciera się. Z powieści wyłania się obraz miejsca, w którym najgorszą rzeczą jest gwałt lub ciężka praca. Nie ma nic o zniszczeniu psychicznym, pracy ponad siły. Umieranie prawie nie występuje. To bardzo wygładzona i zniekształcona wersja historii – o tym trzeba pamiętać czytając tę książkę.
Książka z portalu Czytam Pierwszy.
autor: szeptoholiczka12
,,Podróż Cilki" to kontynuacja powieści ,,tatuażysta z Auschwitz" obok której nie da się przejść obojętnie. Ludzkie cierpienia są tu na porządku dziennym, a nie zawsze każdy ma dużo szczęścia, by mieć ,,lepsze", życie w obozie. To okazuje się być uznane za spoufalanie się z wrogiem i zesłanie na ciężkie prace na Syberii i taki też los spotyka też naszą bohaterkę.

Cilka, a tak właściwie to Cecylia Klein, to szesnastoletnia dziewczyna, która swój najpiękniejszy okres w życiu w obozie koncentracyjny, gdzie przeżywa piekło, a za razem przez swoją urodę staje się "blokową". To daje jej ciut lepsze warunki, między innymi: ciepłe ubrania na zimę, gdzie większość osób umiera z zimna, więcej jedzenia, gdzie większość głoduje, szansę przeżycia, gdzie większość ginie.

Po trzech latach zostaje wyswobodzona przez Armię Czerwoną, ale nie na długo dane jest jej się cieszyć wolnością, bo zostaje zesłana na piętnaście lat ciężkich robót na Syberię. Podczas podróży poznaje Józię, która staje w jej obronie, podczas jednej z nieprzyjemnej rozmowy w pociągu i tak zaczyna się ich przyjaźń.

Na miejscu również nie mają lekko. Racje żywieniowe są bardzo rzadkie i niewielkie, aby zapewnić im zaspokojenie głodu i nabranie sił do ciężkich prac. Nie zaznają również spokoju, bo niektóre współwięźniarki nie są ani trochę lepsze od traktowania przez klawiszy. Jednak Cilka ma w sobie dużo więcej siły, niż była w stanie przypuszczać. Odkrywa, że choć przeszła przez piekło, to mimo wszystko zaczyna wierzyć, że jeszcze ma szansę, by ten koszmar się skończył. Robi nawet w pewnym momencie miejsce na miłość, która daje jej siłę do walki o lepszą przyszłość.

Jestem naprawdę pod wrażeniem tej lektury i myślę, że naprawdę warto ją przeczytać, by poznać swoją historię i tego, ile ludzie byli w stanie poświęcić, by odzyskać upragnioną wolność, której my nie zawsze jesteśmy w stanie docenić dopóki jej nie utracimy. Mimo, że wiem jaki tragizm spotykał w tamtych czasach ludzie, to zawsze interesowało mnie to, jak można było zgotować taki los ludziom i myślę, że wrócę jeszcze do niej kiedyś, a za możliwość jej przeczytania dziękuję portalowi Czytam Pierwszy.
autor: Dominika Stryszowska
Mam problem z tą książką. Podobała mi się bardziej niż Tatuażysta, tylko pytanie czy dlatego, że była lepsza, czy przez to, że moja wiedza o łagrach jest raczej marna?
Cilka mimo strasznych wydarzeń jakie ją spotkały ma niebywałe szczęście. Jest jak przysłowiowy kot, co spada na cztery łapy. Oskarżona o kolaborację z wrogiem trafia na Syberię, do obozu pracy. Dla mnie łagry są miejscem równie strasznym co obozy koncentacyjne, jednak autorka kolejny raz wybiela, łagodzi historię. Rozumiem, że taki obraz sprzeda się bardziej, trafi do większej ilości czytelników, ale jak dla mnie to żerowanie na ludzkich emocjach. Niby fikcja, ale bohaterka prawdziwa, realne historycznie wydarzenia, ale nie doszukujmy się autentyczności - czy to takie zabezpieczenie dla Morris, przed falą krytyki? O ile powieść jak powieść, czyta się szybko, sprawnie, nawet trochę zbyt lekko, tak sam pomysł to tylko komercyjny chwyt bazujący na sukcesie Tatuażysty.

Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.
autor: Z e-bookiem pod rękę
„Podróż Cilki” to kontynuacja bestsellerowego „Tatuażysty z Auschwitz”. Recenzję „Tatuażysty…” dodałam Wam już jakiś czas temu i wiecie z niej, że dla mnie jego fenomen jest nieznany. Jednak skusiłam się na zamówienie „Podróży Cilki”, zwłaszcza, że mogłam to zrobić przez portal czytampierwszy.pl. Jesteście ciekawi mojej opinii? Jeśli tak, zapraszam!
Lale Sokołow w Auschwitz poznał Cilkę Klein, która trafiła do obozu mając zaledwie 16 lat. Była to niezwykle piękna i silna kobieta, która nauczyła się wykorzystywać swoją urodę do jednego – przetrwania. Po wyzwoleniu Auschwitz i uwolnieniu wszystkich więźniów Cilka nie wraca do domu. Zostaje zabrana do krakowskiego więzienia, gdzie czeka na nią wyrok – 15 lat w łagrze w Workucie za kolaborację z wrogiem. Jej koszmar się nie kończy, nie może odetchnąć jak Gita i Lale, musi zmierzyć się z kolejną przeciwnością losu, tym razem na Syberii.
„Podróż Cilki” to bardzo piękna, choć niezwykle smutna opowieść. Losy tej młodej kobiety przesiąknięte są cierpienie, sama Cilka przekonana jest, że przynosi ludziom jedynie śmierć, podczas kiedy ona sama potrafi przeżyć niejedno. Cilka jest bohaterką, którą podziwiam. Mimo ogromu cierpienia i niesprawiedliwości jaka ją spotyka, potrafi wykrzesać w sobie malutkie okruszki optymizmu i dobra. Oddaje swoje zasługi, by pomóc przyjaciółkom, naraża się dla współwięźniarek, mimo tego, że zna konsekwencje. Ale już nie wierzy w miłość. Widziała na swojej drodze zbyt wiele cierpienia, ponadto sądzi, że jest przeklęta, co skutecznie zatarło dawną wiarę.
„Podróż Cilki” czytało mi się dużo lepiej, niż „Tatuażystę…”. Dla mnie ta powieść jest dużo lepsza niż część pierwsza i to tę powieść warto przeczytać. Książka wciągnęła mnie, biorąc do ręki książkę chciałam poznać dalsze losy tej wyjątkowej bohaterki, chciałam dowiedzieć się, czy przeżyje, co ją jeszcze w życiu spotka, jakich dobrych i złych ludzi na swojej drodze napotka. Polecam Wam „Podroż Cilki” z całego serca!
Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy!
autor: W moich kręgach
„Podróż Cilki” jest kontynuacją popularnego „Tatuażysty z Auschwitz” i podobnie jak on zbiera skrajne opinie. W tej powieści główną bohaterką jest Cilka, którą Lale Sokołow poznał w obozie. Według niego była ona najdzielniejszą osobą, jaką kiedykolwiek poznał. To jego wspomnienia o niej, natchnęły Heather Morris do napisania historii o tej dziewczynie. Ta książka nie jest oparta na faktach, a jedynie fikcja oparta na relacji Lalego, wspomnieniach innych osób, którzy ją znali oraz własnych badań autorki. To wszystko trzeba mieć na uwadze czytając tę książkę.

Powieść rozpoczyna się w momencie wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau przez Armię Radziecką. Na ten moment czekała nie tylko Cilka, ale i tysiące innych więźniów tego obozu koncentracyjnego. Jednak to, co dla niektórych było końcem koszmaru, dla innych było początkiem czegoś równie okropnego. Tak było w przypadku Cilki, która po opuszczeniu obozu trafiła do więzienia i została posądzona o kolaborację i sypianie z wrogiem. Wyrok 15 lat w obozie pracy na Syberii jest kolejnym ciosem zadanym od losu. Jednak Cilka nie poddaje się i próbuje jakoś się odnaleźć w nowej, ale jakże podobnej, rzeczywistości. Od teraz mierzy się z trudnymi warunkami życia w niesprzyjającym klimacie, wyczerpującą pracą, ale też z wyrzutami sumienia i poczuciem winy. To ostatnie ma zasadniczy wpływ na jej osobę, bo Cilka cierpi z powodu tego, co robiła w Auschwitz-Birkenau, choć tak naprawdę po prostu walczyła tam o przetrwanie. Dziewczyna postanawia odkupić swoje winy i pomaga innym, jak tylko może. W łagrze pomoc nie jest czymś łatwym, ale Cilka ma dużo szczęścia i znajduje pracę, w której może to robić. Często wpada w tarapaty, podobnie jak miał w zwyczaju tatuażysta z Auschwitz, ale zawsze wychodzi z nich ochronną ręką.

Ze szczęściem Cilki mam mały problem, bo aż nie chce mi się wierzyć, że jedna osoba mogłaby mieć aż tyle farta. To samo czułam czytając „Tatuażystę z Auschwitz”. Dużo osób zarzuca obu powieściom słabe rozeznanie w temacie i zbyt dużą lekkość i frywolność. Coś w tym jest, jednak dla mnie obie powieści okazały się dość ciekawe. Co prawda brakowało mi w nich większego rozwinięcia i dopracowania fabuły, ale ich autorka chyba taki ma właśnie styl pisania, który mi nie do końca się podoba. Trzeba też pamiętać, że „Tatuażysta z Auschwitz” był napisany jako scenariusz do filmu, a dopiero później stał się powieścią.

Ogólnie książka okazała się być ciekawą powieścią z kilkoma wadami. Na pewno styl pisania autorki nie jest najmocniejszą stroną. Narracja w trzeciej osobie nie jest też moją ulubioną, jednak po kilkudziesięciu stronach przyzwyczaiłam się do niej. Biorąc pod uwagę zamysł autorki i chęć przybliżenia czytelnikom osoby Cilki, która w bardzo młodym wieku doświadczyła niewyobrażalnych i okrutnych przeżyć, książka jest w porządku. Ta historia ma pokazać, że pomimo zaznania wielu cierpień i niesprawiedliwości losu, można być osobą odważną i mieć nadzieję na lepsze jutro.

Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.
autor: zaczytanalala
„Podróż Cilki” stanowi rozwinięcie historii dziewczyny, którą poznać można było w poprzedniej książce Heather Morris. Dla tych, którzy nie czytali „Tatuażysty z Auschwitz” nie będzie to jednak stanowiło problemu, ponieważ jest to odrębna historia.
Cilka przetrwała lata spędzone w Auschwitz dzięki swojej urodzie i sprytowi. Udało jej się dotrwać do czasu wyzwolenia, jednak pozostaje sama na świecie, ponieważ cała jej rodzina zginęła. Być może dlatego dziewczyna nie potrafi wykorzystać faktu, że jest wolna i uciec tak, jak zrobili to pozostali. Przez to władze komunistyczne zdążyły się nią zainteresować i oskarżyć o kolaborację, w ten sposób skazując ją na piętnaście lat w łagrze.
Okazuje się, że tutaj także dziewczyna potrafi sobie poradzić stosując te same metody co wcześniej, jednak obawia się, że ktoś pozna jej wstydliwą przeszłość. Stara się odkupić swoje winy poprzez pomoc innym, jednak jej odwaga i hardy charakter niejednokrotnie wpędza ją w kłopoty. Czy Cilka zdoła przeżyć kolejne uwięzienie i lata ciężkiej pracy?
***
Według mnie „Podróż Cilki” bardziej udała się autorce, może przez fakt, że już na wstępie zaznaczono, iż jest to fikcja literacka. Dzięki temu nie denerwowały mnie rozbieżności historyczne, jak to miało miejsce w czasie czytania „Tatuażysty z Auschwitz”.
Poruszająca jest postać dziewczyny, która zamienia się w kobietę podczas pobytu w obozach pracy, a przez to styka się z najgorszą stroną ludzkiej natury. Podczas czytania towarzyszył mi niepokój, czy tajemnica Cilki zostanie odkryta, a jeżeli tak się stanie to jak zareagują więźniarki z nią osadzone. Uświadomiło mi to, jak łatwo jest osądzać innych ludzi, zwłaszcza w sytuacjach, z którymi sami nie mieliśmy styczności. Ta książka uświadomiła mi, że historię ludzi takich, jak Cilka powinniśmy pamiętać, jednak nie mamy praw ich osądzać, ponieważ nie potrafimy nawet sobie wyobrazić przez co przeszli, a co dopiero zrozumieć trudną sytuację, w jakiej się znaleźli. W obliczu nieuchronnej śmierci każdy z nas robiłby wszystko, aby uratować siebie.
Główna bohaterka szybko przekonuje do siebie czytelnika, ponieważ pomimo swoich czynów jest jedynie młodą dziewczyną, która już zdążyła zaznać ogromnej starty i została postawiona przed najtrudniejszymi wyborami. Dodatkowo stara się odkupić swoje winy pomagając innym, a do tego jako jedyna nie boi się ryzykować własnego życia, aby uratować innych. Spotyka się jednak z brakiem zrozumienia i lękiem o to, co przyniesie jutro.
Książka ciekawa, historia Cilki poruszająca, ale myślę, że autorka i tym razem mogła zrobić w tej książce coś więcej. Wciąż mam wrażenie, że obozy pracy są przez nią traktowane po macoszemu i nie potrafi uchwycić ich okrucieństwa. Te, które są przez nią przedstawione wyglądają, jak pewne czasowe utrudnienie życia, a nie ciągłe zagrożenie życia osób w nich osadzonych.

Książkę odebrałam za punkty w serwisie czytampierwszy.
autor: Carmen
„Podróż Cilki” Heather Morris to kontynuacja „Tatuażysty z Auschwitz”; książki, którą uważam za jedną z lepszych, jeśli chodzi o tematykę obozową, choć postawiono względem niej sporo zarzutów, jeśli chodzi o autentyczność. Ale czy mimo wszystko drugi tom był równie mocny? Mam ogromne zaufanie do Wydawnictwa Marginesy, dlatego nie miałam większych obaw. Wyznaczyłam spokojniejszy dzień i oddałam się nie tylko lekturze, ale i refleksjom.

Cilka zostaje wyzwolona z piekła, ale tylko na chwilę, ponieważ jej decyzje okazują się mieć straszne konsekwencje. Rosjanie nie rozumieją postępowania ani tłumaczeń18-latki, dlatego zsyłają ją na Syberię. Danie i odebranie nadziei było dla młodziutkiej dziewczyny mocnym ciosem, ale los szykował dla niej coś znacznie gorszego.

Książka ta to pomieszanie faktów z fikcją. Zarówno na szczeblu fabuły jak i bohaterów. Warto o tym wspomnieć! Z jednej strony książki tego typu działają na wyobraźnię, kreują jakiś obraz, ale czy to jest takie dobre? Posiadanie świadomości, że część to fikcja… ale właściwie która część? Jak uporządkować nabyte informacje, by obraz był jak najbardziej zbliżony do prawdy? Dlatego też bardziej skupiałam się na stronie emocjonalnej. Na strachu, lękach, woli walki. Myślę, że na tym skupić się najlepiej. Spróbować choć w ułamku przeżyć to, co przeżywali niegdyś więźniowie obozów.

Ale najbardziej rzuca się w oczy kwestia dylematów. Cilka nieustannie zmuszana była do podejmowania trudnych decyzji – by jeden miał lepiej, drugi musiał mieć gorzej. Czy bylibyście w stanie wykrzesać z siebie siłę, by przetrwać, i jeszcze patrzeć w oczy tym, którym odebraliście szansę na przeżycie/pozwoliliście żyć w bólu? Czym się kierować w takich chwilach? Co zrobić, by sumienie pozwoliło jako tak funkcjonować? Czytałam, rozmyślałam i zastanawiałam się, jak odpowiedzieliby na to specjaliści od ludzkiej psychiki. W sytuacji zagrożenia życia człowiek jest w stanie robić różne rzeczy, ale jak to potem odbija się na jego potencjalnym, dalszym życiu?

Oprócz historii głównej bohaterki, książka przybliża również życie jej współwięźniarek oraz funkcjonowanie obozu pracy przymusowej w ZSRR. Przedstawia głównie jego mroczną stronę, ale w każdej ciemności zawsze znajdzie się odrobina światła. I to właśnie ów światło dawało nadzieję. Pomagało się jednoczyć, ale i wychodzić z kłopotów… choć nie zawsze! To jednocześnie płaszczyzna, nad którą najwięcej się zastanawiałam – bo ile z tego, co przeczytałam jest prawdą, a ile fikcją. Na ile mogę wierzyć autorce? To wątpliwości zmniejszały nieco moje zadowolenie z lektury.

Gdybym oceniała tę książkę jako czystą fikcję, od razu powiedziałabym, że zabrakło mi różnorodności. Bo tak naprawdę akcja zawęża się do dwóch miejsc, poza nielicznymi wstawkami przybliżającymi pobyt Cilki w Auschwitz-Birkenau. To wszystko. Jest zatem dość monotonnie. Ma się też wrażenie, że niewiele się zmienia. Że autorka w kółko opisuje to samo. Że utrzymuje ten sam poziom, który po jakimś czasie zmniejsza nico ciekawość. I tu znów pojawia się pytanie: ile w tym wszystkim prawdy?

„Podróż Cilki” to książka, która zdaje się opowiadać w kółko o tym samym, z niewielkimi zmianami. Brak w niej świeżych wątków, ale jednocześnie należy pamiętać, iż autorka nie miała zbyt wielkiego pola do popisu. Mimo ciężkiej tematyki, czyta się stosunkowo szybko. Mam jednak nieco żalu do autorki, że nie poruszyła kilku wątków. Skoro część sobie dopowiedziała, mogła niektóre wątki pociągnąć. Uczynić całość nieco ciekawszą i barwniejszą. To trochę tak, jak gdyby jechać samochodem. Owszem, cel jest ważny, ale warto czasem stanąć na poboczu, by lepiej przyjrzeć się niektórym rzeczom. Tu było podobnie. Niektóre wątki jakby mignęły za oknem. A szkoda.
autor: Honorata
"Podróż Cilki" Heather Morris to jedna z lepszych lektur, które ostatnio czytałam. Muszę przyznać, że tematyka obozów w czasie drugiej wojny światowej oraz obozów pracy jest mi znana z wielu pozycji książkowych, ale tak jak tutaj jest opisana, to jeszcze się nie spotkałam. Tytułowa Cilka trafia do obozu Auschwitz jako szesnastolatka razem ze swoją siostrą i matką i tylko ona przeżyje to piekło. Każdy w tak trudnej sytuacji stara się przeżyć w jakikolwiek sposób, wiele sytuacji jest niezależnych od danego człowieka. Gdy jest się w obozie, człowiek staje się nikim, ma nad sobą pana i władcę i to często nie jednego, który z człowiekiem się nie liczy. Blok śmierci, do którego pod przymusem trafia Cilka, pozwala jej przeżyć w obozie, jednak fakt, przebywania w tym bloku wpływa niekorzystnie na jej sytuację po wyzwoleniu. Nie czytałam wcześniej o tym, że osoby będące w obozach koncentracyjnych po wyzwoleniu zostawały skazywane na dalsze więzienie praktycznie za to, że nie przeciwstawiły się nazistom. Proces w Norymberdze wielu faszystów nie skazał na odpowiednie kary, no bo przecież oni wykonywali tylko rozkazy, a więźniowie to z "przyjemności" robili to co, im kazano, zwłaszcza kobiety lub dzieci. Czytając tę książkę, nie mogłam się od niej oderwać, musiałam dowiedzieć się, jak skończyła się historia bohaterki. To, że Cilka została skazana na 15 lat zsyłki na Sybir, za to, że była w obozie daje do myślenia, co władza sobie wtedy myślała. W tej chwili małe problemy są wspomagane przez psychologów, niestety wtedy jeżeli ktoś był słaby psychicznie, mógł szybko pełnić samobójstwo. Książka opart na prawdziwych losach Cilki jest godna polecenia, napisana w bardzo przystępny sposób i opisująca wewnętrzne przeżycia tej silnej dziewczyny, bardzo doświadczonej przez ciemiężycieli.
Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy

autor: delinquance
Cilka jest Żydówką, a jej początkowe losy poznajemy w „Tatuażyście z Auschwitz”. Mając jedynie 16 lat trafiła do obozu koncentracyjnego. Jej wybawieniem, a zarówno przekleństwem okazała się uroda. Już na początku została wypatrzona przez jednego z kierowników obozu, który wykorzystywał ją seksualnie. Plusem tej okropnej sytuacji okazało się to, że dziewczyna była uprzywilejowana i możliwe że tylko dzięki temu udało jej się przeżyć. W roku 1945 obóz został wyzwolony przez sowietów. Koszmar więźniów się skończył, mogli wyjść na wolność. Cilka jednak nie miała takiego szczęścia. Została oskarżona o kolaborację z wrogiem i szpiegostwo oraz skazana na 15 lat ciężkich robót na Syberii.
Mimo że pierwszy tom przeczytałam już dawno temu, nadal pamiętam uczucia jakie towarzyszyły mi przy lekturze. Tutaj czułam jeszcze głębszy smutek i współczucie do głównej bohaterki. Wycierpiała już tyle na terenie obozu koncentracyjnego, a teraz została za swoje cierpienia dodatkowo ukarana.
Skazańcy zostają przewiezieni na Syberię wagonami bydlęcymi. Na miejscu jest niby podobnie, ale jednak dziewczyna wszystkiego musi się nauczyć od nowa. Musi znaleźć sposób na to, żeby przeżyć i to piekło.
Duży plus dla autorki za olbrzymi research przed napisaniem „Podróży Cilki” oraz za to, że na końcu książki pojawiają się wszystkie informacje, jakie znalazła na temat Cilki Klein. Dzięki temu nie mieszamy faktów z fikcją, co często zdarza się przy podobnych pozycjach. Warto pamiętać o tym, że opowieść jest na podstawie niektórych faktów, ale nadal pozostaje fikcją literacką.
Ta pozycja bardzo angażuje czytelnika, oceniam na 5/5 gwiazdek. Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
x
Zapisz się na newsletter dadada.pl
Odbierz kod rabatowy promocji "Wybierz książkę za złotówkę"
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: ESSE Sp. z o.o. Łodzi 92-101, Krokusowa 3. Nr KRS 0000094624, nr NIP 729-24-10-606, nr Regon 472270567
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka