Schron
Autor:
MARCEL MOSS
Wydawca:
Filia
wysyłka: 48h
ISBN:
978-83-8402-959-6
EAN:
9788384029596
oprawa:
Miękka
format:
205x135x28mm
język:
polski
Seria:
MROCZNA STRONA
liczba stron:
384
rok wydania:
2026
(2) Sprawdź recenzje
41% rabatu
29,34 zł
Cena detaliczna:
49,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 29,44 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaNad Runowem szaleje potężna burza. Mieszkańcy wsi wierzą, że to efekt słowiańskiego "czarciego wesela", gdy demony bawią się na niebie, zsyłając ludziom obłęd i śmierć. Następnego dnia komisarz Sambor Malczewski wraz ze swoim psem, Terrorem, przeszukują las. W starym, powojennym schronie natrafiają na ludzkie szczątki. Szybko okazuje się, że należą one do Beaty i Juliana Wilczków oraz ich córki Klary - rodziny, która zaginęła bez śladu dwadzieścia lat wcześniej. Malczewski przypuszcza, że za ich śmierć może odpowiadać Andrzej Robotnik - mężczyzna, który przed laty zamordował żonę, syna i teściową, po czym uciekł w głąb Puszczy Gorzowskiej. Wkrótce dochodzi do kolejnego makabrycznego morderstwa, a wśród mieszkańców Runowa wybucha panika. Co tak naprawdę wydarzyło się w starym schronie? Czy Wilczkowie padli ofiarą zbiegłego mordercy? I kto dziś sieje grozę wśród mieszkańców, kiedy demony z nieba już ucichły, lecz te ludzkie dopiero się budzą? Recenzje:✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: FioletowaRóża
Marcel Moss nigdy nie każe nam na siebie długo czekać, a każda nowa opowieść jest przepełniona elementarnymi składnikami kryminału, sensacji i thrillera. Mamy więc tajemnicze zabójstwo, wiele niewyjaśnionych spraw pobocznych, ale też rodzi się okazja do refleksji nad okrucieństwem tego świata. To jest właśnie stuprocentowy Marcel Moss- zawsze boleśnie prawdziwy pod względem treści. Zawsze wyczulony na problemy społeczne, których jest całe mnóstwo i które wciąż są zamiatane pod dywan. Zawsze odważny i świetny w fachu pisarza.
Swego czasu, podczas rozmowy o kulturze, usłyszałam arcyważne słowa użyte niegdyś przez Jerzego Szaniawskiego, autora dramatu pt. „Dwa teatry”. Wspomniał on bowiem, że widz przedstawienia może wyjść albo zachwycony, albo oburzony, ale nigdy obojętny. Tak samo mogą, a raczej powinni, zachować się czytelnicy oraz słuchacze (audiobooki) dzieł Marcela Mossa. Co odczuwacie, Drodzy Odbiorcy? Dumę z tego, co serwuje nam pisarz? A może wszystkie wątki określacie jako nudne, naciągane, nijakie? Jest to kwestia do indywidualnych przemyśleń, lecz sama znam odpowiedź już od dawna. Marcel Moss jest po prostu stworzony do pisania, gdyż dzięki niemu lepiej i sensowniej rozumiemy, że świat to nie bajka lub pełna lukru opowieść dla nastolatków. To, co nam podaje, to dojrzały i prawdziwy odbiór rzeczywistości- zarówno w jednotomowych książkach, jak i w cyklach liczących kilka części. „Schron” to trzeci tom cyklu z komisarzem Samborem Malczewskim i jego psem Terrorem na czele. Istotna jest tu jednak chronologia książek, ja nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, tym bardziej tych dotyczących prywatnego życia Sambora. Jeśli więc ktoś nie jest wtajemniczony w dawne perypetie głównego bohatera, to lepiej, żeby zaczął od pierwszej części. Wtedy wszystko będzie spójne, zrozumiałe, a czytelnik nie zazna uczucia chaosu. Czytanie wszystkich trzech części nie będzie straconym czasem, jestem tego pewna. Znowu otrzymujemy mroczną okładkę, która jakby zapowiada dreszcze na całym ciele czytelnika. Tak też się dzieje, bo początek opisywanej historii wcale nie należy do delikatnych. Wręcz przeciwnie- od razu trzeba inaczej spojrzeć na otaczające nas środowisko. Istotą powieści jest też czas, który biegnie nieubłaganie, ale też pozostawia po sobie ślady, a wraz z nimi- zagadki przeznaczone dla policji kryminalnej. Okazuje się, że nawet po 20 latach od śmierci człowieka w małej wsi Runowo zaczyna tworzyć się bardzo, ale to bardzo nieprzyjemna i niespokojna atmosfera. Kim była rodzina Wilczków i dlaczego ich szczątki zostały odnalezione w tytułowym, powojennym schronie? Tego nie zdradzę, tym bardziej, że powieści Marcela Mossa są zawsze zbudowane na zakończeniu. Nowi odbiorcy muszą więc poznać jedną żelazną zasadę i absolutnie nigdy jej nie łamać. Historii kryminalnych kreowanych przez autora NIE WOLNO wcześniej wertować i skupiać się na końcowych dialogach. To końcowa część tekstu ma nas najbardziej szokować i zniszczyć dotychczasowe domysły. Czekajcie zatem cierpliwie na nowe wątki, nie odbierajcie sobie przyjemności czytania. Wszystko sensownie ułoży się w swoim czasie. Autor nie zapomina też o idealnym opisie klimatu małych wsi. Widać, jak mieszkańcy wystraszyli się koszmarnej wieści o odnalezieniu tajemniczych szczątków sprzed dwóch dekad, ale to nie wszystko. Tym bardziej tak trudna do rozwiązania zagadka powoduje, że mieszkańcy kochają plotkować, oczerniać innych i bawić się w tak zwaną pocztę pantoflową. Dlaczego wciąż tego potrzebujemy? Nie wiem, a dobrze będzie, jeśli czytelnicy intensywnie przeanalizują ten problem. Widać, że ludzie wciąż wierzą w zabobony czy legendy- z tajemniczym czarcim weselem czy samowiłami włącznie. Nie można też nie wspomnieć osoby komisarza Sambora Malczewskiego. Jego zawodowe działania dostrzegamy we wszystkich trzech częściach cyklu. Udowadnia on, że policjantem się jest, a nie bywa. Na dodatek bohater boryka się z wieloma dramatami osobistymi, ale by dogłębnie je poznać, trzeba przeczytać poprzednie części. Co więcej, autor solidnie udowadnia, jak trudny jest zawód techników policyjnych. Praca przy zwłokach, często zmasakrowanych, nie jest dla każdego. Nasze wyobrażenie o tej pracy pochodzi głownie z telewizji, a tam to, co widzimy, to bardzo delikatna odsłona. Sam Marcel Moss pytał nas ostatnio, czy chcemy kontynuacji przygód komisarza Malczewskiego. Z jednej strony- dla tak świetnego pisarza to nic trudnego. Z drugiej- notoryczne przeciąganie akcji może w końcu znudzić się odbiorcom. Warto się nad tym zastanowić i pomyśleć, co jeszcze może nas czekać po lekturze „Schronu”. Sama po raz kolejny nie zawiodłam się na twórczości Marcela Mossa, ale, moim skromnym zdaniem, „Schron” nigdy nie dorówna fabularnie poprzedniej części, czyli „Grocie”. Nowa, trzecia część, jest jednak godna polecenia. ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Monika
„Schron” Marcela Mossa to mroczny, duszny thriller kryminalny, który od pierwszych stron wciąga czytelnika w świat lęków, dawnych tajemnic i zła czającego się tuż pod powierzchnią codzienności. Autor po raz kolejny udowadnia, że świetnie czuje klimat małych społeczności, gdzie każdy zna każdego, a jednocześnie wszyscy mają coś do ukrycia.
Punktem wyjścia powieści jest dramatyczne odkrycie w powojennym schronie w pobliżu Runowa. Szczątki rodziny Wilczków, zaginionej dwadzieścia lat wcześniej, stają się iskrą zapalną dla serii wydarzeń, które burzą kruchy spokój mieszkańców wsi. Największą siłą „Schronu” jest atmosfera. Autor doskonale buduje napięcie i pokazuje, jak łatwo plotki i dawne legendy mogą rozpalić lęk i agresję. To nie jest jedynie opowieść o morderstwie, ale także o traumie, winie i konsekwencjach przemilczanych zbrodni. Moss stawia pytania o to, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość i czy zło naprawdę można zamknąć w schronie. „Schron” to propozycja obowiązkowa dla fanów mrocznych kryminałów i thrillerów psychologicznych. Książka trzyma w napięciu do samego końca, a finał zmusza do refleksji, pozostawiając czytelnika z niepokojącym poczuciem, że największe demony wcale nie spadają z nieba. x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|