Tkająca wiatr (barwione brzegi)
Autor:
Johnson Julie
Wydawca:
Zysk i S-ka
wysyłka: 24h
ISBN:
978-83-8335-671-6
EAN:
9788383356716
Oprawa:
Twarda
Język:
polski
Seria:
WŁADZA RELIKTÓW
Format:
212x145x45mm
Liczba stron:
544
Rok wydania:
2025
(2) Sprawdź recenzje
40% rabatu
38,94 zł
Cena detaliczna:
64,90 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 43,66 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaJej przeznaczeniem jest burza, lecz burza szaleje również w jej sercu Rozdarte wojną Anwyvn ogarnął strach przed plagą maegii. Półelfy tacy jak Rhya Fleetwood są zabijani na miejscu. Jednak jej egzekucję przerywa niespodziewany wybawca, jeszcze bardziej przerażający niż niedoszli zabójcy – tajemniczy dowódca Scythe. Uwięziona przez nowego wroga Rhya przemierza jałowe pustkowia Norlandii. W trakcie drogi będzie stopniowo odkrywać prawdę na temat swojego porywacza, zarazy, która pustoszy jej dom, a przede wszystkim – swojego przeznaczenia. Dziwny znak na jej piersi i umiejętność przywoływania wiatru oznaczają, że jest Reliktem, jedną z czterech dusz rozproszonych po Anwyvn, które mogą przywrócić równowagę maegii. Jednak opanowanie tej mocy to nie wszystko. W jej sercu szaleje pragnienie mężczyzny, któremu tak boi się zaufać. Rhya musi dokonać wyboru: czy zdusić w sobie ten płomień miłości, czy dać mu się pochłonąć… Tkająca wiatr to epicka opowieść o magii, miłości i starożytnej przepowiedni, która może uratować świat lub skazać go na zagładę. Recenzje:✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: przyrodaz
To książka nie tylko imponujących rozmiarów, ale i fantastycznego wydania, który pomimo piękna obrazu, niesie w swoim przekazie wszystko, co jest niecierpiące zwłoki. Początek niczym sceny z horroru, następnie nieco obyczajówki złożonej z fantastyki i dopełnieniem grzesznych myśli w postaci romansu. W tej historii było wszystko idealnie dopracowane ale w konkretnych momentach, które ukazywały konkretne wydarzenia. Aby niektórych rzeczy za bardzo nie naświetlić i by nie powstała z tego charakterystyka, mieliśmy utykane osoby, co posiadają pewne cechy wyglądu, odczuć a później przeznaczania w treści, które w połączeniu z konkretnymi wydarzeniami sprawiały, że momentami miało się wrażenie takiego odłączenia myśli. Wydarzenia spójne, ale ustawione jako zlepek przeskoków do innych scen, może nieco zbyt szybko, gdyż już łapaliśmy ciałem to, co się działo i zamiast takiego spełnienia była kolejna scena. To tylko początkowo mnie dekoncentrowało, ale im dalej, tym ujrzałam, że taki był jej właśnie rytm. Jakby wiatr porwał liść z drzewa i co już miał opaść, to wzbijał go ponownie w powietrze. Postacie są tutaj takie nietypowe. Nie zawsze dużo mówią, ale jeśli mówią, to jakby sącząc zlepek tajemnic poddając je po trochu, by podsycać naszą niewiedzę do niemal oszałamiającego momentu. Nie wszystkich da się polubić, gdyż mądrzy dzielą się na inteligentnych i tych, co tak o sobie mówią. W chwilach grozy mamy sytuacje, kiedy czytamy o mordercach, w fantastyce o wędrówce i magicznych mocach, w obyczajówce o tym co komu się dzieje, a romansie o co najmniej grzesznych myślach. Dialogi potrafią być zastanawiające, gdyż są grą pozorów i jakby prześciganiem się kto komu dłużej odpowie sposobem zadającym coraz więcej pytań:-) Kiedy opowiadają jakieś ważne wieści, to dotykają czegoś, opierają się o coś i to takie przerywniki, które wywołują napięcie, jakby teatralne akty bez których cały dramat nie miałby aż takiego poklasku. Myślę, że właśnie to mogło być powodem oderwania od treści, choć nie mnie, to jednak niektórych z pewnością tak. Idealne określenie to szybka akcja w zwolnionym tempie:-)
W sumie było tutaj coś z takiej półprawdy, taki zlepek wydarzeń przypisanych na konkretny dział literatury, choć najbardziej zapamiętałam to, że wróg w chwilach przebłysków zamieniał się w kogoś troskliwego. To było jak ujrzenie kogoś kto ją krzywdził, obserwowanie go jak ją traktował i później ujrzenie w nim tego, co wszystko wcześniejsze zasłaniało. Patrzenie oczami, rozumem i na końcu sercem:-) Opisałam wam akcję w taki sposób, abyście mogli wiedzieć, czy taki wygląd wydarzeń wam odpowiada. Sama fabuła nie zawsze bywa tym, czego się oczekuje, dlatego ja zawsze czytam bez jakichkolwiek oczekiwań niesiona pędem emocji w których mogę odebrać ją zmysłami, a nie tylko oczami"-) ✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Kama
Była burzą, choć nie zdawała sobie z tego sprawy.
Była żywiołem, lecz największy huragan szalał w jej sercu. Jątrząca się zazdrość może sprawić, że nawet najsilniejsze więzy przerodzą się w zaciekłą waśń. Jak mam przezwyciężyć strach? - Zmierz się z tym, co sprawia, że się boisz. Strach oznacza tylko to, że masz coś do stracenia. Słowa są warte jedynie tyle, ile czyny, które za nimi stoją. Często mówi się ,że na chwilę przed śmiercią człowiek analizuje swoje życie i to co wydarzyło się w przeszłości. Rhya Fleetwood wspomina Gwiezdny Las i niewielki domek Eliego - uzdrowiciela z Seahaeven , który ją wychował, tuż przed tym jak ma zostać stracona - tylko za to,że przyszła na świat jako półelfka. Tym jednak co wyróżnia tę dziewczynę spośród innych oczywiście z wyjątkiem spiczastych uszu jest znak na piersi - czarne znamię w kształcie trójkąta. Nieoczekiwanie w sukurs więźniarce przychodzi tajemniczy wojownik - kapitan Scythe. Mężczyzna niewiele o sobie mówi, nie pokazuje swojej twarzy ,ani też nie zdradza swoich zamiarów. Mimo ,że jest szorstki wobec swej współtowarzyszki , zdaje się o nią troszczyć. W miarę rozwoju wydarzeń poznajemy prawdziwą tożsamość wojownika strasznego niczym samo piekło i.. przepadłam. Bohater ma wszystko to co kocham- trudną przeszłość, mnóstwo sekretów i serce , które boi się miłości. Przepadłam, w zaledwie chwilę, lecz wtedy na scenę wkracza Soren.. Mężczyzna tak różny od Scythe'a jak to tylko możliwe, a jednak połączony z nim maegią. Ciężko jest mi opisać tę historię i same Relikty - jak nazywa się osoby obdarzone niezwykłymi mocami , bez zdradzania zbyt wielu szczegółów, ale jestem ZACHWYCONA światem fae wykreowanym przez Julie Johnson. To historia pełna magii, sekretów i wyborów, które mają swoją cenę – często znacznie wyższą, niż bohaterowie są gotowi zapłacić. Autorka prowadzi nas przez opowieść, w której nic nie jest oczywiste, a każda kolejna strona odkrywa nowe warstwy tej historii. Relacje między bohaterami są skomplikowane, pełne napięcia i niedopowiedzeń, a emocje wręcz wylewają się z kart tej książki. I właśnie to kocham najbardziej – tę niepewność, to balansowanie na granicy dobra i zła, uczucia i obowiązku. Rhya to bohaterka, która mimo strachu nie przestaje iść naprzód. Jest silna, choć sama w to nie wierzy, i to czyni ją jeszcze bardziej prawdziwą. Jej droga to nie tylko walka o przetrwanie, ale też o własną tożsamość i miejsce w świecie, który od początku ją odrzucił. A wątek romantyczny… absolutnie mnie kupił. To nie jest łatwa, słodka historia miłosna. To coś znacznie bardziej surowego, bolesnego i prawdziwego. Pełnego napięcia, niedopowiedzeń i wyborów, które łamią serce. I ten trójkąt emocji między Rhya, Scythe’em i Sorenem… ja to po prostu czuję całą sobą. „Tkająca wiatr” to książka, która wciąga od pierwszych stron i nie pozwala o sobie zapomnieć. To opowieść o strachu, który można przekuć w siłę, o miłości, która nie zawsze jest wybawieniem, i o przeznaczeniu, przed którym nie da się uciec. I powiem tylko jedno — ja przepadłam. I potrzebuję więcej. x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|