Okładka książki Złapani dla Boga

Złapani dla Boga

Wydawca: Novae Res
wysyłka: 48h
ISBN: 978-83-8423-785-4
EAN: 9788384237854
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Język: polski
Format: 206x145x13mm
Liczba stron: 174
Rok wydania: 2026
(1) Sprawdź recenzje
30% rabatu
23,25 zł
Cena detaliczna: 
32,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 22,59 zł
Czasem walka o siebie oznacza rezygnację ze wszystkiego, co znaliśmy do tej pory Nie trzeba nikogo zmuszać. Wystarczy sprawić, by bał się odejść. Reszta dzieje się sama. Autorka przez kilkadziesiąt lat była częścią organizacji Świadków Jehowy. Dzieli się swoimi doświadczeniami życia we wspólnocie, opowiada o lęku, poczuciu winy i zasadach, które potrafią rozdzielić najbliższych, oraz o miejscu, jakie miało dać odpowiedzi na wszystkie pytania, lecz z czasem coraz skuteczniej zagłuszało własne sumienie. To nie jest książka wymierzona w czyjąkolwiek wiarę. To próba zrozumienia świata, który dla jednych jest drogą do zbawienia, a dla innych miejscem, z którego trudno się wydostać.

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Emilia
Kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź tej książki od razu wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Z osobami należącymi do organizacji świadków Jehowy miałam częściej ochotę spotykać się w dzieciństwie, niż teraz. Nie wiem czy akurat tak trafiałam, bo przecież prężnie działają cały czas, a ja od czasu do czasu wyrzucam pozostawione przez nich ulotki w skrzynce pocztowej. Kiedy byłam małą dziewczynką, pukali do naszego mieszkania w bloku regularnie i z tym zawsze mi się najbardziej kojarzyli. W bloku naprzeciwko mieszkały też dwie rodziny należące do tej organizacji. I zawsze mnie zastanawiało, że oni są tacy „inni”, a dzieci chociaż w naszym wieku, to nie bawią się z nami na placu zabaw. Teraz będąc świeżo po lekturze tej książki, wracam myślami do dzieciństwa autorki, która była członkiem organizacji od czterdziestu lat. Niestety przystąpienie do świadków Jehowy, nie było jej wyborem, gdyż urodziła się w rodzinie należącej do organizacji. I wybór odbył się niejako z automatu. Milena Kończak napisała nam o tym jak wdraża i szkoli się dzieci w to społeczeństwo i tak sobie myślę, że ona chyba też była dziewczynką, która nie bawiła się na placu zabaw z dziećmi spoza społeczności. Tylko z tego co mogę wywnioskować, na podstawie przeczytanej lektury, nie miała wówczas poczucia krzywdy z tego powodu, gdyż dzieci miały zorganizowany swój czas i swoją przestrzeń w organizacji.
Książka spełniła moje oczekiwania i rozwiała ciekawość na wielu płaszczyznach. Autorka dzieli się z nami zasadami panującymi w organizacji, opowiada o panującej hierarchii i zależnościach.
Zanim została wydana książka, to narodziła się w głowie autorki i zbierała się do niej jakiś czas. Ta książka powstała z punktu widzenia autorki w ważnym celu. Między innymi dla osób, które podobnie jak ona nie są już w organizacji, a szukają wsparcia i informacji, zaczynając „inne” życie. Jednak najbardziej uważam skupiła się na osobach, które rozważają lub kiedykolwiek rozważały wstąpienie do organizacji.
Milena Kończak dzieli się z nami wieloma osobistymi przeżyciami z życia. Począwszy od dzieciństwa, po trudny czas kiedy to przez prawie dekadę była „pionierką”, aż po czas, kiedy wspomina jeden z najtrudniejszych dni w swoim życiu. Wraz z mężem zostali zaproszeni na duchowe spotkanie, które okazało się wielogodzinnym sądem. Mimo, że myśl o odejściu od wspólnoty kłębiła się w jej głowie już od dawna, to sposób, w jaki wraz z mężem zostali wydaleni, był dla nich wstrząsający.
Zasady panujące w organizacji oraz sytuacje na które dorośli, wydawałoby się świadomi ludzie się godzą, są dla mnie trzeźwo patrzącego na świat obserwatora, momentami nie do pojęcia. Ale sama autorka tłumaczy czytelnikom, dlaczego przez lata godziła się na wiele sytuacji, chociaż dziś, kiedy nabrała dystansu są dla niej absurdalne. Otóż zarówno na nowych potencjalnych członkach organizacji, jak i tych, którzy od dawna są w jej strukturach, stosuje się wiele technik psychologicznych. Najlepszym sposobem na wierność członków jest otoczeniem ich odpowiednią opieką i uwagą, stosując tak zwaną metodę wzajemności. Bardzo ważne jest stworzenie takiej atmosfery, by zrzeszeni w swoim życiu mieli jeden nadrzędny cel i priorytet: organizacja. Stosując odpowiednie techniki pokazuje się im że to właśnie tu powinni pożytkować swój czas i siły. Organizacja ma być ważniejsza od pracy czy własnego ogrodu. A matka, która jak najwcześniej wprowadza swoje dziecko w życie organizacji uchodzi za bohaterkę.
Książka autorki być może dla niektórych będzie kontrowersyjna. Nauczanie w przynależności jest takie, że jeżeli ktoś chciałby odejść, to może odejść, ale w milczeniu i nie powinien opowiadać o panujących wewnątrz zasadach. Pani Milena się temu przeciwstawiła, mając swój cel. Jednocześnie wyjaśniła nam jak długo rodziły się w niej wątpliwości, co do słuszności tkwienia, a narzuconej od dzieciństwa wierze. Podzieliła się z nami osobistymi przeżyciami, refleksjami i wyjaśniła dokładnie, dlaczego tak trudno jest odejść oraz jaki wielki towarzyszy temu strach o własne dalsze życie. Jednocześnie licząc się z tym, że stracimy wówczas to co dobrze nam znane, zwykle wraz z przyjaciółmi i rodziną narażając się na ostarcyzm.
Książkę można powiedzieć przeczytałam jednym tchem. Nie jest to gruba pozycja, liczy mniej niż dwieście stron.
Autorka dość dobrze przygotowała się merytorycznie do procesu pisarskiego. Całość podzielona jest na trzy części, począwszy od wykluczenia, służby w organizacji i wątpliwości. Mimo, że to debiut autorki, to muszę przyznać, że styl jest poprawny i całość napisana jest w sposób potrafiący skupić i zainteresować czytelnika. I chociaż nie jest to typowa powieść, a bardziej literatura faktu, z tematyką społeczno-religijną to czytało mi się ciekawie.
Być może dlatego że na co dzień czytam wiele powieści to mam pewien niedosyt. I mimo że autorka dzieli się z nami wieloma prywatnymi przeżyciami, to w głowie rodzi mi się jeszcze sporo pytań. Zaciekawiła mnie nie tylko samym działaniem organizacji świadków Jehowy, ale dając nam „kąski” ze swojego życia zaciekawiła nim jeszcze bardziej. I tak sobie myślę, że skoro Milena Kończak tak dobrze zadebiutowała w książkowym świecie, to na tym nie poprzestanie. Po części reportażowej liczę na grubszą powieść z bohaterami, którzy powstaną na podstawie własnych doświadczeń, a ja na pewno po taką powieść sięgnę.
x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj