Okładka książki Mgielnica

Mgielnica

Wydawca: Filia
wysyłka: 48h
ISBN: 978-83-8441-461-3
EAN: 9788384414613
Oprawa: Miękka
Język: polski
Format: 205x135x23mm
Liczba stron: 304
Rok wydania: 2026
(2) Sprawdź recenzje
42% rabatu
29,08 zł
Cena detaliczna: 
49,99 zł
DODAJ
DO KOSZYKA
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 29,08 zł

Jak daleko posuną się twoi przyjaciele, by ich sekrety nie ujrzały światła dziennego?


Przeszłość, która nie chce zostać pochowana.


W spowitej mgłą nadmorskiej wiosce nagle wychodzą na jaw tajemnice sprzed lat. Piętnaście lat po zaginięciu Aurelii, uczennicy elitarnego liceum, na terenie dawnej szkoły zostają odnalezione ludzkie szczątki. Okazuje się, że dziewczyna nigdy nie opuściła Mgielnicy.


Natalia Lechowicz, dawna przyjaciółka Aurelii, musi zmierzyć się z powracającymi wspomnieniami i odkryć, co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prywatnego liceum. Spotkania z dawnymi znajomymi uświadamiają jej, że wszyscy coś ukrywają, a sama Aurelia nie była osobą, za którą ją uważano.


Czy wśród dawnych przyjaciół Natalia znajdzie mordercę? I jak daleko posuną się inni, by prawda nigdy nie ujrzała światła dziennego?

Recenzje:

✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: book matula
Lubicie kryminały, thrillery i takie psychologiczne zamieszanie, że podejrzewacie wszystkich, łącznie z facetem dostarczającym pizzę? 😂 Ale na widok napisu „tom pierwszy z dwunastu” macie ochotę powiedzieć: „Kochani, ja chcę rozwiązać zagadkę, a nie podpisywać z bohaterem umowę na kilka lat!”? To śmiało zajrzyjcie do Wydawnictwa Filia i poszukajcie historii zamkniętych w jednym tomie. Ostatnio miałam przyjemność czytać ich książki i muszę przyznać, że trupów, sekretów oraz ludzi, którym nie powierzyłabym nawet podlewania kaktusa, zdecydowanie nie brakuje. Dziś biorę jedną z tych historii na przesłuchanie. To znaczy… recenzuję. 😏🖤 Dzisiejsza recenzja dotyczy książki „Mgielnica” autorstwa Agaty Zamarskiej. Dla miłośników elektronicznych wersji, „Mgielnica” jest również dostępna w formie audiobooka np. w Audiotece, więc podejrzanych możecie typować podczas gotowania, sprzątania czy spaceru. 🎧 Tylko pilnujcie obiadu, bo śledztwo śledztwem, ale przypalony garnek to już sprawa, w której sprawca jest znany. 😂🖤.
Do tej szkoły przydałoby się wysłać kontrolę. Najlepiej od razu z prokuratorem, bo kuratorium mogłoby nie ogarnąć. 😂🖤 To historia, przy której hasło „starzy, dobrzy znajomi” brzmi wyjątkowo podejrzanie. Starzy? Owszem. Znajomi? Podobno. Z tym „dobrzy” radziłabym się jednak nie rozpędzać. W nadmorskiej miejscowości zostają odnalezione ludzkie szczątki. Okazuje się, że należą do Aurelii, uczennicy elitarnego liceum, która zaginęła piętnaście lat wcześniej. Dziewczyna nigdy nie opuściła Mgielnicy, choć przez lata można było sądzić inaczej. Dla Natalii Lechowicz, jej dawnej przyjaciółki, to początek powrotu do szkolnych wspomnień. Tylko że zamiast nostalgicznego „pamiętasz jak było fajnie?” mamy raczej „chwileczkę, coś mi się w tej twojej wersji nie zgadza”. Zdecydowanie nie jest to spotkanie absolwentów, na które człowiek idzie wyłącznie po sałatkę i ploteczki. 😏 Mniej więcej takie opisy dostępne są w internecie, ale to, co zastaniecie w środku to kochanii…. Nawet ja nie wiedziałam, co i jak. 😂🖤 W centrum historii znajdują się Natalia oraz bliźniaczki, Aurelia i Kornelia. Prywatne liceum z internatem, młodość, wspólne życie i relacje, które z bliska wyglądają znacznie mniej przyjemnie niż na pamiątkowym zdjęciu, bo na zdjęciu wszyscy mogą się uśmiechać. Aparat niestety nie ma funkcji ostrzegającej: „Uwaga, osoba po lewej ma niejasne intencje”, a szkoda, bo niektórym zaoszczędziłoby to naprawdę sporo kłopotów.
Tutaj historia przeplata się z wydarzeniami sprzed lat oraz teraźniejszością, więc możemy przyglądać się bohaterom z dwóch perspektyw. Widzimy młodzieńcze wybory, i to, co z nich zostało w dorosłym życiu. Przeszłość najwyraźniej nie uznaje tłumaczenia: „Ale ja już mam inne problemy, kredyt i wizytę u dentysty!”. Gdy pojawiają się szczątki Aurelii, dawne sprawy nagle stają się bardzo aktualne, a wraz z nimi pytanie, kto właściwie mówi prawdę i dlaczego pozostali tak niechętnie dokładają coś od siebie. Nie zapomnijmy o jednym jakże ważnym, czyli o cały ten klimat! Nad morzem człowiek zwykle wypatruje smażalni, a tutaj wypatruje podejrzanych. Mgła, stary szkolny budynek, sekrety i znajomi, którym niekoniecznie chciałoby się powierzyć, choćby hasło do Wi-Fi. Sama mieszkam rzut beretem od morza, więc wyobrażam sobie ten klimat, ba ja nawet czuje zapach mgły, torfu, smażonego, jak i słonego, wilgotnego klimatu. Uwierzcie mi, tutaj wszystko sprzyja temu, żeby uruchomić własne śledztwo. Oczywiście z pełną powagą zawodowca, którego doświadczenie obejmuje przeczytane thrillery i kilka sezonów serialu kryminalnego. Kwalifikacje są? Są. Można oskarżać. Najlepiej jednak najpierw w myślach. 😂 Najciekawsze jest to, że za zagadką śmierci Aurelii stoją ludzkie relacje. Przyjaźń, potrzeba akceptacji, przemilczenia i niewygodne wspomnienia. Kiedy znamy kogoś długo, łatwo uwierzyć, że znamy go dobrze. Tymczasem wspólne odpisywanie pracy domowej nie daje jeszcze.
Dożywotniej gwarancji uczciwości. W „Mgielnicy” właśnie to zachęca do przyglądania się bohaterom: ile w ich znajomości było prawdziwej bliskości, a ile czegoś, czego woleli nie nazywać?
Jeśli mogę napisać, zachęcić, dlaczego warto przeczytać tę książkę, to dla przyjemności podejrzewania, sprawdzania własnych teorii i zaglądania pod powierzchnię pozornie znajomych relacji. Dla atmosfery, która świetnie pasuje do tajemnicy sprzed lat, ale również po to, żeby zadać sobie kilka pytań, kiedy już odłożymy lupę domowej roboty. Czy umiem zauważyć, że ktoś mną manipuluje? Czy potrafię powiedzieć bliskiej osobie, że przekroczyła granicę? Czy przypadkiem nie usprawiedliwiam jej tylko dlatego, że znamy się od dawna? Mnie jako czytelniczkę szczególnie interesuje ta cienka granica między „mam do ciebie zaufanie”, a „wolę nie widzieć, co robisz”. Dało mi też do myślenia, ile osób wokół mnie poszłoby za mną, żeby mi pomóc, a ile ja dałabym z siebie dla ratowania przyjaciela, kogoś z rodziny? O ile w książce łatwo zawołać do bohaterki „Dziewczyno, otwórz oczy!”, tak w życiu bywa trudniej, bo dochodzą emocje, wspólne wspomnienia i całe to nieszczęsne „przecież kiedyś było dobrze”. Dla mnie to przypomnienie, że przyjaźń nie zobowiązuje do wyłączania rozsądku, nawet jeśli ktoś zna nas od czasów, kiedy uważałyśmy własną grzywkę za szczyt możliwości fryzjerstwa.
Nie będę zapewniać, że każdy da się zaskoczyć, bo niektórzy czytelnicy najchętniej przesłuchaliby już autora opisu na okładce. 😉 „Mgielnica” ma jednak czym zainteresować również tych, którzy lubią przede wszystkim obserwować bohaterów i odkrywać, jak dawne wydarzenia wpłynęły na ich życie. Teraz, gdy ktoś zaproponuje wam później spotkanie klasowe, nie panikujcie. Najpierw zapytajcie o menu. Nie można przecież podejrzewać wszystkich na pusty żołądek. 😂🖤📚.
✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
autor: Zaczytana ori
Piętnaście lat temu na terenie dawnego liceum zostają odnalezione szczątki zaginionej nastolatki. Jej była przyjaciółka wraca po latach i odkrywa mroczne, zagrzebane sekrety… dziewczyna nie była taka święta za jaką ją uważano, a każdy z przyjaciół wydaje się podejrzany…

Piętnaście lat temu na terenie dawnego liceum zostają odnalezione szczątki zaginionej nastolatki. Jej była przyjaciółka wraca po latach i odkrywa mroczne, zagrzebane sekrety… dziewczyna nie była taka święta za jaką ją uważano, a każdy z przyjaciół wydaje się podejrzany…

Bardzo podobał mi się klimat! Trochę mroczny, dużo tajemnic i intryg. Nie spodziewałam się, że ta książka aż tak mi się spodoba więc jestem miło zaskoczona.

Jedno muszę zaznaczyć, że po zapoznaniu się z opisem było do przewidzenia co może się wydarzyć i owszem miałam racje, ale sam fakt, jak do tego doszło i cała ta otoczka na plus.

Jedyne co, to na początku gryzł mi się motyw bliźniaczek, może akurat ja znam samych bliźniaków, którzy mimo, że są do siebie bardzo podobni, począwszy od głosu po wygląd, to nigdy nie mam problemu, żeby wskazać który jest którym. Może mam dobre oko, nie wiem. Tutaj mam wrażenie, że każdy się w tym gubił, nie umiał ich rozróżnić co jest dla mnie dziwne, bo musi mieć jakąś rzecz, która w jakimś minimalnym stopniu ich od siebie wyróżnia. Ale powiedzmy, że jest to fikcja literacka i nie będziemy się nad tym długo pochylać.

Ale wracając do historii, podobała mi się, postacie były ciekawie wykreowane, te czarne charaktery były wręcz idealnie odwzorowane. Do końca nie wiesz komu możesz zaufać, bardzo dobrze napisany thriller.

*To jest moja prywatna opinia. Zachęcam do przeczytania i wyrobienia sobie własnego zdania.
x
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj