O Słowianach T.2 Gościnni barbarzyńcy. Portret...
Autor:
Igor D. Górewicz
Wydawca:
Triglav
wysyłka: niedostępny
ISBN:
788362586592
EAN:
788362586592
Oprawa:
oprawa: broszurowa
Rok wydania:
2026
(0) Sprawdź recenzje
40% rabatu
30,16 zł
Cena detaliczna:
50,00 zł
dodaj do schowka
koszty dostawy
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 30,16 zł
Opis produktuZasady bezpieczeństwaSeria O SŁOWIANACH Słowiańszczyzna hojnie obdarza nas swymi historiami ale lubi kokietować niepewnością, puszczając oczko to tu, to tam. Stosując niedopowiedzenia każe nam snuć domysły, jakby wiedziała, że tak jeszcze bardziej rozgrzewa dociekliwe umysły. Przedstawiamy drugi tom serii Igora D. Górewicz O Słowianach. Tom II: GOŚCINNI BARBARZYŃCY. PORTRET PRZODKÓW O Słowianach można powiedzieć dużo, choć wiele z tego należy opatrzeć co najmniej ostrożnością. O tym właśnie jest ta książka. To znaczy o tym, co można o Słowianach powiedzieć ponad wszelką wątpliwość, a co mogłoby okazać się snuciem narracji przez średniowiecznych autorów. Stereotypy. To także temat tej książki. I oceny. To kolejny. Z tym, że nie moje oceny ani Czytelnika, ale ludzi średniowiecza. Ta książka pokazuje, że ani Słowianin tak straszny, ani też tak gościnny, jak go malowali. Dzikim go przedstawiano, jako synonim barbarzyńcy. Podobnie jak wcześniej opisywano Celtów i Germanów, Traków, Daków, Hunów i wiele innych ludów, wchodzących w orbitę ośrodków cywilizacji Europy, Słowianin miał być groźny, nieokrzesany, brudny, agresywny, krwiożerczy, walczący w sposób niecywilizowany, miał wieść proste życie i łatwo znosić niewygody. W końcu sam stał się modelowym barbarzyńcą. Owszem, był i Słowianin gościnny, ale czy oznacza to działanie altruistyczne? A może w tle była obawa przed karą zsyłaną przez sacrum z jednej strony, a z drugiej nadzieja na nagrodę za przestrzeganie prawa gościnności. W końcu gość w dom Bóg w dom, i dlatego Słowianie umieli zadbać o przybyszy, skoro o którejkolwiek więc godzinie pokrzepić by się spodobało, czy byliby to goście, czy domownicy, wszystko, mając dostęp do stołu, znajdą przygotowane. Pisał Herbord o Pomorzanach. Gościnność wiązała się z otwartością na tyle, że przybysze z obcych krajów łatwo mogli znaleźć miejsce w słowiańskim społeczeństwie, nawet na jego szczytach, a jednocześnie niewolnik mógł wejść do wspólnoty i żyć jak Słowianin. Z całą pewnością wczesnośredniowieczni Słowianie dzielili cechę, którą jedni nazwą anarchicznością, inni brakiem zdolności organizacyjnych, ale ktoś mógłby nazwać ją po prostu umiłowaniem wolności. Niektórzy nawet ponad niewolę przedkładali śmierć. To właśnie była cecha najbardziej rzucająca się w oczy obserwatorom greckim w VI w., arabskim w X, a germańsko- łacińskim w wieku XII. SPIS TREŚCI: I. GROŹNY JAK SŁOWIANIN Rodz. 1. Stara bujda Rodz. 2. Cecha pierwsza: anarchiczność Rodz. 3. Cecha druga: porywczość Rodz. 4. Cecha trzecia: wojowniczość Rodz. 5. Cecha czwarta: szaleństwo Rodz. 6. Cecha piąta: okrucieństwo Rodz. 7. Zbroczeni krwią, czyli ofiary z ludzi Rodz. 8. Muzułmanie i chrześcijanie wobec słowiańskich zwyczajów seksualnych i rytualnej śmierci kobiet Rodz. 9. Ze stereotypem przez wieki II. GOŚCINNY JAK SŁOWIANIN Rodz. 10. Zastaw się a postaw się Rodz. 11. Gościnność chroniona Rodz. 12. Azyl świątynny Rodz. 13. Pomnożenie jadła Rodz. 14 . Stoły zawsze pełne Rodz. 15. Dobrzy, źli i brzydcy Rodz. 16. Prawda to czy topos? Rodz. 17. Gość, obcy, kupiec, duch Rodz. 18. Gość a sprawa słowiańska x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Wybierz wariant produktu
|